Strasburg ponownie o pozbawieniu wolności

Tagi:

34_pokrzywdzeni4_Kenn _optTematyka ingerencji w prawo do wolności i bezpieczeństwa osobistego gościła już na łamach „Na wokandzie” – w kontekście orzeczeń ETPCz stwierdzających naruszenie prawa do rozsądnego czasu tymczasowego aresztowania. Jakie inne zagadnienia pojawiają się w wyrokach Strasburga w sprawach polskich, a dotyczących standardu z artykułu 5 Konwencji o Ochronie Praw Człowieka i Podstawowych Wolności?

Co do zasady, pozbawienie wolności jednostki powinno być w państwie prawa wyjątkiem, do którego może dojść jedynie w przypadku wystąpienia jednej z podstaw przewidzianych w prawie krajowym, o ile oczywiście mieści się ona w katalogu przesłanek sformułowanych wprost w ust. 1 artykułu 5 Konwencji. Ma on przy tym charakter zamknięty i podlega ścisłej interpretacji. Pozbawienie jednostki wolności powinno być nadto wolne od arbitralności i nie może trwać dłużej niż jest to absolutnie konieczne w okolicznościach konkretnej sprawy.

Pozbawienie wolności bez podstawy prawnej

Kluczowe w konstrukcji prawa do wolności i bezpieczeństwa osobistego jest to, by ewentualne pozbawienie wolności było legalne, co rozumieć należy w sposób dwojaki: zarówno jako zgodność z prawem wewnętrznym, jak i z postanowieniami Konwencji. Ponadto, by mogło zostać uznane za zgodne ze standardem strasburskim, pozbawienie wolności musi być legalne przez cały okres jego stosowania. Zgodność pozbawienia wolności z prawem krajowym podlega ocenie tak w aspekcie materialnym, jak i proceduralnym.

Niewątpliwie, niezgodne z prawem krajowym, jak i Konwencją, będzie takie pozbawienie wolności, które nie ma jakiejkolwiek podstawy, zwłaszcza z uwagi na zamknięty katalog wspomnianych wyżej przesłanek.

Mogłoby się wydawać, że tego rodzaju stany faktyczne nie zdarzają się w praktyce. Nic bardziej mylnego. Co najmniej w kilku wyrokach Trybunał stwierdził naruszenie przez Polskę artykułu 5 Konwencji z uwagi na pozbawienie wolności jednostki, która nie powinna już przebywać w areszcie śledczym bądź zakładzie karnym. Sytuacja pierwszego rodzaju miała miejsce np. w sprawie Ladent przeciwko Polsce (omówionej szerzej poniżej), w której areszt tymczasowy stosowany wobec skarżącego został uchylony w piątek, natomiast oryginały dokumentów umożliwiających opuszczenie przez niego aresztu śledczego dotarły do administracji tejże jednostki dopiero w poniedziałek. Z uwagi na odmowę zwolnienia osoby wyłącznie w oparciu o kopie stosownych dokumentów, skarżący przebywał w izolacji o ponad dwie doby dłużej niż powinien. Drugiego rodzaju sytuacja miała miejsce w sprawie Mamełka przeciwko Polsce, gdzie skarżący pozbawiony wolności złożył wniosek o warunkowe przedterminowe zwolnienie i został on następnie uwzględniony. Korzystne dla skarżącego postanowienie, po rozpoznaniu zażalenia wniesionego przez prokuratora, zostało utrzymane w mocy. Skarżący nie został jednak zwolniony niezwłocznie w dniu wydania postanowienia przez sąd drugiej instancji, lecz dopiero siedem dni później.

W obu przypadkach pomimo tego, iż – jak podkreślił Trybunał – ustały podstawy uzasadniające pozbawienie wolności, skarżący nie mogli oczekiwać swego niezwłocznego zwolnienia. W niektórych sytuacjach zwłoka w zwolnieniu jest nieunikniona, przez wzgląd na konieczność dopełnienia czynności techniczno-administracyjnych. Tym niemniej, tego rodzaju opóźnienie musi być ograniczone do minimum i w żadnym razie nie może przekraczać kilku godzin, tymczasem opóźnienie stwierdzone w obu omawianych sprawach obejmowało kilka dni.

Arbitralne pozbawienie wolności

Pozbawienie wolności, by było zgodne z Konwencją, musi ponadto być wolne od jakiejkolwiek arbitralności ze strony władz krajowych. Z uwagi na swoją szczególną wagę, może więc wchodzić w rachubę jedynie wówczas, gdy inne, mniej surowe środki, były brane pod uwagę i zostały przez sąd uznane za niewystarczające dla ochrony interesu prywatnego czy publicznego. Nie będzie więc dla Trybunału wystarczającym stwierdzenie zgodności pozbawienia wolności z prawem krajowym – dodatkowo winno ono być uznane za konieczne w okolicznościach konkretnej sprawy.

Spełnienia tego rodzaju warunku Trybunał nie stwierdził w sprawie Ambruszkiewicz przeciwko Polsce, gdzie tymczasowe aresztowanie zostało zastosowane przez sąd wobec oskarżonego po przerwie, zarządzonej w celu rozpoznania jego wniosku o wyłączenie przewodniczącego składu orzekającego, po której nie powrócił on do sali rozpraw. Zastosowanie tymczasowego aresztowania uzasadniono tym, że skarżący opuścił budynek sądu bez zgody sędziego i bez wcześniejszej konsultacji ze swoim adwokatem, a zatem świadomie utrudniał on prawidłowy przebieg postępowania i w przyszłości mógłby również próbować uchylać się od wymiaru sprawiedliwości.

Taka decyzja sądu spotkała się z dezaprobatą Trybunału, który uznał, że władze nie wzięły pod uwagę możliwości zastosowania mniej dolegliwego środka zapobiegawczego, mimo że adwokat skarżącego kilkakrotnie o to wnosił. Ponadto, Trybunał zwrócił uwagę na to, iż sąd był zobowiązany przez prawo krajowe do uprzedniego rozważenia możliwości zastosowania środków zapobiegawczych mniej surowych niż pozbawienie wolności, a w przypadku, gdyby nie było to możliwe – do wskazania przyczyn, z powodu których środki mniej dolegliwe nie zostały uznane za wystarczające.

Z kolei w sprawie Ladent przeciwko Polsce, wobec skarżącego, obywatela Francji, zastosowano tymczasowe aresztowanie w toku postępowania zainicjowanego prywatnym aktem oskarżenia, w którym zarzucono mu przestępstwo zniewagi. Wezwania kierowane do niego przesyłane były na adres, pod którym skarżący nie przebywał, a w międzyczasie, nie mając świadomości toczącego się przeciwko niemu postępowania, powrócił do Francji. Sąd prowadzący postępowanie zastosował wobec niego najbardziej surowy środek zapobiegawczy, uznając, że nie ma on w kraju miejsca stałego pobytu, a zatem dla zabezpieczenia prawidłowego jego toku koniecznym jest pozbawienie skarżącego wolności.

ETPCz w sprawie tej w pierwszej kolejności uznał, że sąd krajowy zastosował tymczasowe aresztowanie w sposób niezgodny z prawem krajowym, bowiem błędnie uznał, że skarżący utrudnia postępowanie i ukrywa się przed wymiarem sprawiedliwości, podczas gdy w istocie, do momentu zatrzymania, nie wiedział on o toczącym się przeciwko niemu postępowaniu karnym. Pomimo iż takie ustalenie stanowiło już wystarczającą podstawę do stwierdzenia naruszenia art. 5 ust. 1 Konwencji, Trybunał odnotował również, że tymczasowe aresztowanie zostało zastosowane arbitralnie i nie było ono bezwzględnie konieczne do osiągnięcia zamierzonego przez władze celu. W sprawie tej, dotyczącej czynu o charakterze błahym, zagrożonego karą łagodną, z oskarżenia prywatnego, sąd nie rozważył w ogóle możliwości zastosowania środków mniej dolegliwych. Ponadto, zastosowanie tymczasowego aresztowania było uzasadnione istnieniem dodatkowej okoliczności w postaci ukrywania się oskarżonego przed wymiarem sprawiedliwości. Stwierdzenie tego typu okoliczności, jak podkreślił Trybunał, w realiach tejże sprawy, stanowiło nadinterpretację faktów ze strony organów krajowych.

Z nowszego orzecznictwa Trybunału w sprawach polskich dotyczącego analogicznej problematyki warto wskazać na wyrok w sprawie El Kashif przeciwko Polsce. W sprawie tej tymczasowe aresztowanie zastosowano z uwagi na niestawiennictwo oskarżonego na kolejnych terminach rozprawy w sprawie dotyczącej przestępstwa karnoskarbowego zagrożonego karą grzywny. Wprawdzie Trybunał zauważył, że w czasie postępowania skarżący zmieniał miejsce pobytu, o czym nie informował, pomimo takiego obowiązku, właściwych organów, tym niemniej władze krajowe nie wykazały, że pozbawienie go wolności przez szesnaście dni, w okolicznościach tejże sprawy, stanowiło środek niezbędny do ustalenia miejsca jego pobytu, czy też do przedsięwzięcia czynności niezbędnych do zapewnienia jego osobistego stawiennictwa przed sądem. Ponadto, z akt sprawy nie wynikało, czy sąd przed wydaniem postanowienia o zastosowaniu tymczasowego aresztowania rozważał możliwość przedsięwzięcia innego, łagodniejszego środka, który mógłby doprowadzić do realizacji zamierzonego celu.

Innego rodzaju sytuacja miała miejsce w sprawie Nowicka przeciwko Polsce, w której to Trybunał skoncentrował się na celowości stosowania tymczasowego aresztowania dla zabezpieczenia realizacji spoczywających na osobie oskarżonej obowiązków procesowych. Również i tu postępowanie, zainicjowane przez oskarżyciela prywatnego, dotyczyło przestępstwa zniewagi. W tym jednak przypadku powstała wątpliwość co do stanu psychicznego oskarżonej, wymagająca przeprowadzenia dowodu z opinii dwóch biegłych psychiatrów. Gdy skarżąca nie chciała dobrowolnie poddać się badaniu, sąd prowadzący postępowanie wydał postanowienie o zastosowaniu tymczasowego aresztowania w celu przymusowej realizacji tego obowiązku. Gdy następnie okazało się, że jednorazowe badanie nie będzie wystarczające dla zdiagnozowania stanu zdrowia skarżącej, została zarządzona jej obserwacja psychiatryczna, na którą również skarżąca nie stawiła się dobrowolnie. W związku z tym ponownie zastosowano identyczny środek zapobiegawczy.

Trybunał nie zanegował tu, co do zasady, konieczności pozbawienia skarżącej wolności w celu zapewnienia wykonania ciążącego na niej obowiązku poddania się badaniu psychiatrycznemu, a skupił się raczej na kwestii konieczności ograniczenia czasu aresztowania do minimum niezbędnego do realizacji jego celu. W obu przypadkach zastosowane tymczasowe aresztowanie wyprzedzało termin badania (w pierwszej sytuacji o osiem, w drugiej – o 27 dni), poza tym skarżąca przebywała w areszcie również po wykonaniu badania (odpowiednio – dzień oraz osiem dni). Trybunał uznał, że okres stosowania aresztu poprzedzający badanie, jak i następujący po badaniu, nie może być usprawiedliwiony potrzebą zapewnienia natychmiastowego wykonania przez skarżącą ciążącego na niej obowiązku. Zdaniem Trybunału, władze krajowe nie zachowały równowagi pomiędzy koniecznością zapewnienia natychmiastowego wykonania tego rodzaju obowiązku a prawem skarżącej do wolności i bezpieczeństwa osobistego.

Tymczasowe aresztowanie a środek zabezpieczający

Kwestią zgodności z artykułem 5 ust. 1 Europejskiej Konwencji Praw Człowieka stosowania tymczasowego aresztowania wobec osób, co do których orzeczono umieszczenie w szpitalu psychiatrycznym tytułem środka zabezpieczającego, już po umorzeniu postępowania, Trybunał zajmował się kilka razy, po raz pierwszy w wyroku wydanym w sprawie Mocarska przeciwko Polsce.

W sprawie tej Trybunał skrytykował ośmiomiesięczny okres, który po umorzeniu postępowania skarżąca spędziła w areszcie śledczym w oczekiwaniu na przyjęcie do szpitala psychiatrycznego. Wprawdzie Trybunał zgodził się z tym, że nierealne byłoby wymaganie od władz krajowych natychmiastowego zapewnienia miejsca w szpitalu psychiatrycznym, jednakże pomiędzy wchodzącymi w rachubę sprzecznymi interesami musi być zachowana właściwa równowaga. W tejże sprawie równowagi takiej nie było, a znaczne opóźnienie w przyjęciu skarżącej do szpitala psychiatrycznego i rozpoczęciu terapii łączyło się z negatywnymi dla niej skutkami.

Krytycznie Trybunał ocenił także znacznie krótsze okresy oczekiwania przez skarżących na przyjęcie do szpitala psychiatrycznego, w czasie których stosowane było wobec nich tymczasowe aresztowanie. W sprawie Kumenda przeciwko Polsce było to prawie pięć miesięcy, zaś w sprawie Pankiewicz przeciwko Polsce do stwierdzenia naruszenia przez Polskę ust. 1 artykułu 5 Konwencji wystarczający okazał się okres 2 miesięcy i 25 dni.