Bezkrwawo, ale z siwymi włosami

ręka wyc kreski_gray_optPublikujemy list prokurator Karoliny Stockiej-Mycek, przysłany w odpowiedzi na wywiad z prof. Moniką Zbrojewską („Optymizm kontradyktoryjny”, NW nr 3/2015).

Z wielką uwagą przeczytałam rozmowę z Panią. Cóż, ma Pani rację – nie ma przymusu bycia prokuratorem… Jednak stwierdzenie o obrażaniu się na ustawodawcę czy o stosowaniu obstrukcji praktycznej jest co najmniej obrażające dla szeregu tych prokuratorów, którzy do wykonywania swojego zawodu podchodzą z pełną odpowiedzialnością. Nie może być bowiem tak, że wprowadza się mniej lub bardziej racjonalne zmiany, nie dając w tym zakresie właściwych narzędzi osobom, które na co dzień mają je stosować.

Na temat zmian, jakie weszły w życie 1 lipca 2015 r. i obaw środowiska prawniczego z nimi związanych, wiele już powiedziano i napisano. Również ja mam szereg obaw i pytań, na które nie znajduję odpowiedzi. Jestem o tyle w trudniejszej sytuacji, bo muszę je udzielać nie tylko sama sobie, jako prokurator, ale, jako prokurator rejonowy, także prokuratorom, z którymi pracuję oraz funkcjonariuszom policji wykonującym zlecone czynności. I brać za te odpowiedzi odpowiedzialność.

Oczywiście o planowanych zmianach było wiadomo od wielu lat. Pani Podsekretarz z pewnością jednak wie, że od planowania zmian do ich wejścia w życie w takiej czy innej formie droga daleka. Przedmiotowa ustawa faktycznie została uchwalona 27 września 2013 r., jednakże zapomniała Pani powiedzieć, że w międzyczasie następowały dalsze zmiany przepisów prawa karnego materialnego i procesowego, zwłaszcza wprowadzone ustawą z 20 lutego 2015 r. Praktycy nie mieli więc dwóch lat na przygotowanie się do zmian. W tym zakresie wcale nie pomogły szkolenia, jakie zostały przeprowadzone. Ostatnio wprowadzone zmiany spowodowały, że znaczna cześć zagadnień będących przedmiotem szkoleń okazała się po prostu nieaktualna.

Zmiany w procedurze karnej to także konieczność zmian szeregu innych przepisów. Niewątpliwie w tym zakresie Ministerstwo Sprawiedliwości i Prokuratura Generalna przespały to zagadnienie. Od nas, praktyków, wymagano, byśmy już od 1 lipca w pełni stosowali nowe przepisy. Tymczasem nie dano nam stosownych narzędzi do tego. Celem przypomnienia, dopiero 3 czerwca Minister Sprawiedliwości wydał rozporządzenia określające wzór pouczeń dla pokrzywdzonego i zatrzymanego, które zostały opublikowane w dziennikach ustaw z 17 i 19 czerwca, zaś w dniu 11 czerwca – rozporządzenia określające wzór pouczeń dla podejrzanego, tymczasowo aresztowanego, świadka, które to ogłoszono w dziennikach ustaw z 24 i 25 czerwca. Tymczasem przepis art. 31 przepisów wprowadzających ustawę nałożył na organy ścigania i wymiaru sprawiedliwości obowiązek doręczenia stronom nowych pouczeń. Jak miała to zrobić policja, prokuratura czy sąd, gdy stosowne pouczenia opublikowano na kilka dni przed zmianą przepisów?

Kolejny przykład to Rozporządzenie Ministra Sprawiedliwości z 12 czerwca 2015 r. w sprawie informacji z systemu teleinformatycznego ministra właściwego do spraw finansów publicznych w postępowaniu karnym, opublikowane w Dzienniku Ustaw z 22 czerwca 2015 r. Przepis art. 213 § 1a k.p.k. w zw. z art. 334 § 3k.p.k. nakłada bowiem na prokuratora obowiązek dołączenia do aktu oskarżenia informacji dotyczącej sytuacji materialnej oskarżonego. Stosowny akt prawny w tym zakresie wydano na osiem dni przed zmianami! Faktycznie system ten w dniu 1 lipca 2015 r. nie funkcjonował.

Także dopiero 24 czerwca 2015 r. Prokurator Generalny wydał Zarządzenie Nr 48/15 w sprawie organizacji i zakresu działania sekretariatów oraz innych działów administracji w powszechnych jednostkach organizacyjnych prokuratury, które co prawda wchodzi w życie 1 stycznia 2016 r., z wyjątkiem jednak enumeratywnie określonych w § 215 przepisów. Te przepisy weszły w życie 1 lipca, a dotyczyły bardzo istotnych kwestii związanych m.in. z podziałem akt na zbiory i podzbiory. W konsekwencji obowiązują – do końca roku – dwa zarządzenia dotyczące tzw. biurowości, co powoduje wiele niejasności i problemów praktycznych w rejestrowaniu spraw.

Zmiana przepisów wymaga od prokuratorów nowego stylu prowadzenia postępowania przygotowawczego, a w tym zwłaszcza innego sposobu przygotowania akt sprawy. W tym zakresie też pojawia się istotny problem. Przepis art. 334 k.p.k. wskazuje, że wraz z aktem oskarżenia przesyła się jedynie materiały związane z odpowiedzialnością karną danej osoby, obejmujące postanowienia i zarządzenia, protokoły i załączniki do nich oraz opinie, dokumenty urzędowe i prywatne. Ponadto k.p.k. nakazuje przekazywanie do sądu protokołów przesłuchania świadków w osobnym zbiorze dokumentów, co jest konsekwencją ustawy z 28 listopada 2014 r. o ochronie i pomocy dla pokrzywdzonego i świadka. Tymczasem powołane wcześniej Zarządzenie Nr 48/15 wskazuje, że akta postępowania prowadzi się w zbiorach numerowanych od litery A do litery H. I tak w przypadku kierowania aktu oskarżenia, akta, które dotychczas obejmowały akta główne i podręczne, obecnie składają się aż z siedmiu zbiorów. Jaki to ma sens? Czy jest to czytelne dla stron postępowania? Dlaczego funkcjonariusz policji, pracownik sekretariatu czy prokurator ma poświęcać tyle czasu na układanie akt, zamiast w tym czasie efektywnie pracować?

Od 1 lipca 2015 r. konieczne stało się wyznaczenia dla prokuratorów tzw. dni wokandowych, by w ten sposób zapewnić udział autora aktu oskarżenia na rozprawie przed sądem. Moim zdaniem słuszne założenie, jednak praktycznie ciągle nierozwiązane. Co istotne, Pani Podsekretarz, w tym zakresie funkcjonują dwa systemy, a mianowicie tzw. SOTR (System Organizacji Terminarza Rozpraw) oraz tzw. ZKW (Zintegrowany Kalendarz Wokand). Ministerstwo Sprawiedliwości poleciło jednak przeszkolić prokuratorów i sędziów jedynie z tego pierwszego systemu – w tym również tam, gdzie system ten z przyczyn technicznych nie będzie funkcjonował…

Ma Pani rację, że rewolucja ta przejdzie bezkrwawo. Dojdzie tylko więcej siwych włosów, nerwów i zmarszczek. Ale ciągle – bezkrwawo.

Karolina Stocka-Mycek
Prokurator Rejonowy Prokuratury Rejonowej dla Wrocławia Śródmieście