Zanim rozwiązania organizacyjne wprowadzone w Sądzie Rejonowym w Płońsku stały się inspiracją dla innych, trzeba było stoczyć walkę z grzybem na ścianach i rozpadającymi się meblami. Gdy udało się uporać z remontem, zaczęto dokupywać komputery oraz szkolić kadry. Wiele z tych inwestycji nie wymagało dodatkowych pieniędzy, tylko rozsądnego nimi gospodarowania. Choć pracownicy Sądu Rejonowego w Płońsku, 22-tysięcznym miasteczku nieopodal Płocka, dopiero zaczęli swoje urzędowanie w nowej siedzibie, już czują się tu jak w domu: komfort pracy jest nieporównywalny z tym, jakiego doświadczali w poprzednim budynku. Na przeprowadzkę czekali od dawna, ale dopiero w listopadzie 2009 r., po siedmiu latach od rozpoczęcia inwestycji, udało się ją sfinalizować. – Z punktu widzenia ekonomiki przełom października i listopada to najlepszy czas na przeprowadzkę. W sezon grzewczy weszliśmy już w nowym budynku i w ten sposób nie było potrzeby ogrzewać dwóch. Oszczędzanie weszło nam w krew – przekonuje sędzia Andrzej Szymański, prezes Sądu.
Jego pracownicy mają za sobą lata praktyki w tej materii. W ciągu ostatnich udało się przeprowadzić remont poprzedniej siedziby, zwiększyć liczbę komputerów o kilkaset procent oraz zakończyć budowę nowej siedziby. Ich pomysły na oszczędności i usprawnienie pracy sądu można znaleźć w zbiorze „Sprawny sąd – zbiór dobrych praktyk” wydanym przez Stowarzyszenie Sędziów Polskich „Iustitia” we współpracy z Helsińską Fundacją Praw Człowieka. Sprawdziliśmy, jak wymyślone w Płońsku rozwiązania działają w praktyce.
Nowa, tańsza siedziba
| Płońsk w liczbach |
| W Sądzie Rejonowym w Płońsku jest zatrudnionych: – sędziowie: 9 osób (2 wakaty) – referendarze sądowi: 3 osoby – asystenci sędziego: 2 osoby – kuratorzy zawodowi: 9 osób – urzędnicy sądowi: 39 osób – pracownicy obsługi: 4 osoby |
Obecny budynek Sądu w Płońsku to 3,7 tys. m2 powierzchni, trzy kondygnacje i siedem sal rozpraw – o dwie więcej, niż w poprzedniej siedzibie. Obiekt jest w pełni przystosowany do potrzeb osób niepełnosprawnych ruchowo, ma podjazdy i odpowiednią windę. Jest tu profesjonalne archiwum, magazyn dowodów rzeczowych i biblioteka z prawdziwego zdarzenia. A co najważniejsze, nie trzeba go dzielić z innym urzędem. Poprzedni gmach Sąd zajmował wspólnie ze starostwem powiatowym.
– Największym minusem dawnej lokalizacji było jednak umiejscowienie sądu w dwóch oddalonych od siebie budynkach, przy czym druga siedziba znajdowała się w bloku mieszkalnym, co utrudniało interesantom dostęp do naszej instytucji – sędzia Szymański wymienia motywy przeprowadzki. – W starej siedzibie było nam też po prostu ciasno. Spraw stale przybywało, w pewnym momencie pojawił się problem z brakiem wystarczającej ilości sal rozpraw. Co więcej, część pomieszczeń musieliśmy wynajmować ponosząc z tego tytułu spore koszty.
Wszystkie te czynniki zadecydowały o tym, że Ryszarda Stasiak, poprzednia prezes Sądu Rejonowego w Płońsku, od początku swojego urzędowania myślała o budowie nowej siedziby. Taką decyzję Ministerstwo Sprawiedliwości podjęło w 2002 r. i natychmiast rozpoczęły się poszukiwania działki. Kosztorysowa wartość inwestycji prowadzonej przez Sąd Okręgowy to 15 mln zł, wydatki udało się jednak zamknąć w niższej kwocie.
Zarobić na większe pomieszczenia
Najnowszy przykład ograniczeń w wydatkach? Rozwiązania organizacyjne, które zostały wymuszone perspektywą przenosin do nowej siedziby sądu. Funkcjonowanie w niej jest droższe, niż w dotychczasowej – wyższe są koszty energii, ogrzewania czy wentylacji. W budżecie sąd miał zarezerwowane środki na wydatki administracyjne związane z poprzednim budynkiem, dlatego na utrzymanie przez ostatnie trzy miesiące roku nowej siedziby musiał znaleźć dodatkowe oszczędności. – Chcąc ograniczyć zużycie papieru poleciłem pracownikom, by dokumenty drukowali ze zmniejszoną czcionką tekstu. Pilnowaliśmy też, by komputery czy drukarki nie pozostawały na noc w trybie stand-by– mówi prezes Szymański. Ograniczono wydatki na podróże służbowe, zmniejszając tzw. „kilometrówkę”. Z dwóch komputerowych programów informacji prawnej został jeden, najbardziej niezbędny. Zdecydowana większość pracowników i tak korzystała tylko z niego.
| Sędzia Andrzej Szymański, prezes SR w Płońsku: |
| „Dokumenty drukowaliśmy zmniejszoną czcionką, na noc wyłączaliśmy komputery.” |
W czasie ostatniego półrocza przed przeprowadzką oszczędności dotyczyły także szkoleń pracowników. Ze względu na ograniczoną liczbę miejsc na kursach organizowanych przez Krajową Szkołę Sądownictwa i Prokuratury (przez dwa lata skorzystało z nich jedynie dwóch urzędników z Płońska), Sąd szkolił kadrę także z własnych środków. W szkoleniach brali udział wszyscy pracownicy: od sędziów i referendarzy, po pracowników archiwum i sekretariatów. Najbardziej przydatne były kursy komputerowe oraz z zakresu obsługi interesanta. Nie brakowało jednak pozycji takich jak „coaching pracowników” czy „podpis elektroniczny w administracji publicznej”. – Szkolenia cieszyły się dużą popularnością, ale musieliśmy ograniczyć wydatki na ten cel. W 2010 r. oczywiście do nich wracamy – mówi prezes.
Klient nasz pa...rtner
Mimo oszczędności, władze Sądu nie zapominają o tym, że najważniejszy jest tu interesant. Nowa siedziba została pomyślana tak, aby ułatwić korzystanie z usług Sądu. Na wprost od wejścia interesant widzi tablicę informacyjną, a tuż przy niej biuro podawcze, albo raczej centrum obsługi interesanta łączące funkcje biura podawczego i punktu informacyjnego. – Takie połączenie jest bardzo ekonomiczne. Dwie osoby w jednym punkcie obsługi doskonale radzą sobie z przyjmowaniem urzędowych pism oraz udzielaniem podstawowych informacji o Sądzie i sądowych procedurach. W ten sposób ograniczamy również „błądzenie” interesanta po budynku – tłumaczy Andrzej Szymański, który funkcję prezesa pełni od listopada 2008 r.
Tuż obok wejścia do biura obsługi interesanta umieszczono półkę z ulotkami informacyjnymi. – To ułatwienie dla osób, które nie wiedzą, gdzie udać się po pomoc prawną i intuicyjnie przychodzą po nią do sądu. Są tu ulotki stowarzyszeń zajmujących się opieką nad poszkodowanymi oraz różnego rodzaju fundacji. Specjalistyczne druki oraz ulotki zawierające sprecyzowane informacje, np. o sposobach postępowania w poszczególnych sprawach, wydawane są na żądanie. Oczywiście wszystko z powodu oszczędności – mówi prezes.
| Patent na należności |
| Ściąganie należności sądowych to problem, z którym borykają się wszystkie sądy w Polsce. Ten w Płońsku również. W grudniu 2008 r. zaległości z tego tytułu wynosiły tu 302 678 zł, z czego 199 479 zł (66 proc.) dotyczyło wydziału karnego, 90 481 zł (30 proc.) – wydziału grodzkiego, a 12 718 zł (4 proc.) – spraw cywilnych i rodzinnych. Realizacja należności w Sądzie Rejonowym w Płońsku z roku na rok ulega jednak poprawie. W porównaniu z pierwszym półroczem 2008 r. stan zaległości ogółem spadł o 3,6 proc, zaś w ciągu czterech lat obniżył się aż o 42 proc. (na koniec 2004 r. zaległości ogółem wynosiły 525 024 zł). Od 2004 r. zaległości dotyczące uiszczania grzywien spadły o 36,7 proc. (z 389 715 zł do 246 838 zł), zaś te dotyczące kosztów i opłat sądowych o 58,7 proc. (z 135 309 zł do 55 840 zł). Osiągnięcie tak znaczącej poprawy wymagało wprowadzenia wcześniej istotnych zmian organizacyjnych. Zrezygnowano z samodzielnego ściągania należności przez poszczególne wydziały i utworzono odrębną komórkę organizacyjną zajmującą się windykacją. Sekcja należności sądowych działa w ramach sekcji wykonawczej, ale ściśle współpracuje z Oddziałem Finansowym. Każdy pracownik ma tu ściśle określone kompetencje: jedna osoba odpowiada za należności dotyczące spraw karnych, druga – cywilnych. Pracownicy korzystają z programu komputerowego „Księga należności sądowych”, który umożliwia m.in. zakładanie kart dłużników czy drukowanie wezwań do zapłaty. Dla potrzeb tej komórki tworzy się też tzw. akta zastępcze (w sprawach cywilnych: kserokopia pozwu i odpis wyroku; w sprawach karnych: kserokopia aktu oskarżenia, wniosku o ukaranie, protokołu przesłuchania oskarżonego, odpisu wyroku), dzięki czemu akta główne spraw mogą pozostać w sekretariatach wydziałów. Do niedawna w celu usprawnienia ściągania należności w sprawach cywilnych płoński sąd stosował praktykę ustanawiania hipoteki przymusowej, współpracując z Wydziałem Ksiąg Wieczystych. Dziś należności zasądzane na rzecz Skarbu Państwa pobierają notariusze przy zawieraniu umów dotyczących nieruchomości i przekazują opłaty sądowi. |
Komputer przede wszystkim
W pobliżu biura obsługi interesanta znajduje się czytelnia akt, do dyspozycji jest także sądowa biblioteka. W starej siedzibie 1,5 tys. pozycji – wyłączając dzienniki ustaw, monitory i inne publikacje źródłowe – upchnięto w sędziowskich gabinetach. Dziś interesanci, tak jak sędziowie i asystenci, w bibliotece mogą skorzystać nie tylko ze zbiorów książkowych, ale też z komputera, na którym zainstalowano fachowy program Lex. Kolejne stanowiska komputerowe dla interesantów znajdują się w Wydziale Ksiąg Wieczystych. Skomputeryzowana jest zresztą cała siedziba Sądu.
Wszystkie komputery połączone są wewnętrzną siecią intranet, większość ma także połączenie z Internetem. Jednak komputery w sekretariatach, ze względów bezpieczeństwa (ochrona danych osobowych), nie mają dostępu do sieci zewnętrznej. To kolejny sposób na oszczędności: – Uruchomienie internetu w całym budynku wymagałoby dodatkowych środków na opłacenie łącza o odpowiedniej przepustowości – mówi prezes.
Dzięki sieci intranet wszelkie informacje między wydziałami przekazywane są w formie elektronicznej. Pisma z Sądu Okręgowego trafiają do oddziału administracyjnego płońskiego Sądu również w formie elektronicznej. W tak skomputeryzowanym „przedsiębiorstwie” niezbędny jest informatyk i administrator sieci w jednym. Kiedyś pracował na umowę zlecenie, dziś zatrudniony jest na etat. Prócz bieżących obowiązków związanych z utrzymaniem komputerów odpowiada za obsługę ksiąg wieczystych.
Inwestycja w nowe technologie
Sąd nie oszczędza na sprzęcie elektronicznym, ale w szczególnych sytuacjach radzi sobie bez nadmiernych wydatków. Choćby w 2007 r., gdy toczyła się tu głośna sprawa z Otylią Jędrzejczak jako oskarżoną, pracownicy postarali się o profesjonalne nagłośnienie z Miejskiego Centrum Kultury. – Może sprzęt nie był najnowocześniejszy, ale nikomu nie przeszkadzało to w wykonywaniu pracy. A my uniknęliśmy wydatków na nagłośnienie – podsumowuje prezes Szymański.
Na każdej sali rozpraw jest telefon, komputer podłączony do dwustronnego monitora (dla protokolanta i sędziego) oraz drukarka. Nikt też nie wyobraża sobie pracy bez cyfrowego aparatu fotograficznego. – Pracownicy chętnie zabierają go na oględziny czy eksperyment procesowy. Fotografie nie zastępują protokołu, ale bardzo ułatwiają dokumentację. Nie drukujemy ich, po prostu zgrywamy na płytę, która jest dołączana do akt – wyjaśnia prezes.
Udogodnienia w pracy sędziów mają kluczowy wpływ na sprawność orzeczniczą płońskiego Sądu. Najlepiej można to ocenić na podstawie statystyk. W 2008 r. z 22117 nowych oraz 1532 zaległych spraw załatwiono 22 414. Ze 124 złożonych apelacji sąd wyższej instancji uwzględnił 33. – Nieraz zdarza się, że w jednym miesiącu ktoś dopuszcza się czynu karalnego, a w kolejnym jest już osądzony prawomocnym wyrokiem – mówi prok. Mariusz Klimczewski z Prokuratury Rejonowej w Płońsku.
Plany SR Płońsk na najbliższe miesiące? Utrzymanie sprawności orzekania bez ponoszenia zbędnych wydatków. Celem długofalowym jest wdrażanie w nowej siedzibie jak najbardziej ekonomicznych rozwiązań. Sąd to przecież szczególna forma przedsiębiorstwa. Kwestia w tym, by zapewnić jego sprawne działanie.
Marta Rychert
Autorka jest dziennikarką, studentką prawa na Wydziale Prawa i Administracji Uniwersytetu Warszawskiego














