Na wokandzie

W najnowszym numerze

Wydarzenia
Wokanda
Dobre praktyki
Studia i kariera
Opinie
Książki prawnicze
Felieton

Dobre praktyki

Językiem urzędowym polskiego wymiaru sprawiedliwości pozostaje język ojczysty. To za mało, żeby poczuć się pewnie w coraz bardziej zunifi kowanych i wciąż integrujących się strukturach prawnych wspólnej Europy. Zacząć trzeba od truizmu: Unia Europejska to swoista Wieża Babel, w której język polski, choć piękny i bogaty, jest jednak niszowy. Warto więc znać język, którym – bez względu na narodowość – mówi większość obywateli kontynentu. Najlepiej angielski, a zwłaszcza jego „prawniczą” odmianę – tzw. Legal English. Spośród wszystkich profesji najszybciej przekonali się o tym biznesmeni, zawierający kontrakty z zagranicznymi kontrahentami.
Nowoczesne metody zarządzania zasobami ludzkimi przynoszą pożytki nie tylko w biznesie. Przykład? Sąd Rejonowy w Białymstoku, który z dużymi sukcesami inwestuje w rozwój kadry orzeczniczej i administracyjnej. Ale także w studentów, którzy zasilą później szeregi pracowników sądu.  Białostocki Sąd Rejonowy jest jednym z największych w Polsce. Zatrudnia ponad 400 osób, samych etatów orzeczniczych jest ponad 100 (86 sędziowskich i 22 referendarskich). Codziennie w 37 salach odbywa się średnio 250 procesów. Miesięczny wpływ spraw na przestrzeni ostatnich trzech lat wzrósł o prawie 20 proc. (w marcu 2010 r. przekroczył liczbę 13 tys.), jednocześnie nie było mowy o takim zwiększeniu kadry orzeczniczej i urzędniczej. Jak w takiej sytuacji zabezpieczyć prawidłowe funkcjonowanie sądu i nie dopuścić do nadmiernego przedłużania postępowań sądowych? – Warunkiem sprawnej realizacji zadań sądu jest troska o wysoki poziom kadr. Liczy się odpowiedni system motywacji oraz przede wszystkim inwestowanie w rozwój pracowników – odpowiada Tomasz Kałużny, prezes SR w Białymstoku.

Sędzia liniowy

W Krainie Czarów

Dla zwykłych ludzi jesteśmy dziwakami. Kiedy obywatel załatwia coś w sądzie, widzi płacz albo kłótnie, patrzy na sędziów usadowionych w podobnych do tronów fotelach, to często czuje strach. Warto, byśmy tego strachu nie pogłębiali używaniem prawniczego żargonu. 1. Przeciętny człowiek przestąpiwszy próg sądu wkracza do innego świata. Biura podawcze, sale rozpraw, w jednym budynku często kilka sądów, a w każdym sądzie kilka wydziałów karnych, cywilnych, rodzinnych. Otrzymał wezwanie, chce złożyć pozew, próbuje gdzieś się dostać, czegoś dowiedzieć... Kiedy już przebrnie przez ów inny świat – złoży pozew, znajdzie salę – to z reguły czeka go rozprawa. Wtedy dopiero trafia do prawdziwej Krainy Czarów. Dziwni ludzie w czarnych, długich togach, którzy po wypowiedzeniu kilku dziwacznych zdań uśmiechają się do siebie albo zdumiewają. Ci ważniejsi siedzą na podwyższeniu, a najważniejszy ma na szyi srebrnego orła na dużym złotym łańcuchu. Mniej ważni siedzą po bokach, nieco poniżej. Wszyscy ubrani niemal tak samo, a jednak każdy pełni inną funkcję. Czy różne kolory kawałków materiału pod ich szyjami mają jakieś znaczenie?

Szkolenia KSSiP

Sędzia na wymianę

Co roku na sędziów i prokuratorów z Polski czeka kilkadziesiąt dwutygodniowych staży w instytucjach wymiaru sprawiedliwości w krajach UE. Są one okazją do poznania obcych systemów prawnych oraz dają możliwość pogłębienia znajomości języków. Exchange Programme to program wymiany organizowany przez Europejską Sieć Szkolenia Kadr Wymiaru Sprawiedliwości EJTN. W 2011 r. 40 sędziów i prokuratorów z Polski weźmie udział w dwutygodniowych praktykach. W zamian tyle samo sędziów i prokuratorów z Europy przyjedzie do Polski poznawać nasz wymiar sprawiedliwości. Wszystko po to, aby – jak głoszą założenia programu – „rozwijać wzajemne zaufanie pomiędzy władzami sądownictwa i poczucie przynależności do wspólnej europejskiej sfery sądowniczej”.
Pomimo stale zmniejszającej się ilości skarg przeciwko Polsce dotyczących długości stosowania tymczasowego aresztowania, stanowią one jeden z częściej formułowanych zarzutów kierowanych do ETPCz. Jakie wytyczne dla krajowego wymiaru sprawiedliwości płyną z orzecznictwa Strasburga w tego typu sprawach? Kwestię dopuszczalnej długości stosowania aresztu wobec osoby, przeciwko której prowadzone jest postępowanie karne, reguluje art. 5 ust. 3 Konwencji o Ochronie Praw Człowieka i Podstawowych Wolności, zgodnie z którym „każdy zatrzymany lub aresztowany zgodnie z postanowieniami ustępu 1 lit. c (…) powinien zostać niezwłocznie postawiony przed sędzią lub innym urzędnikiem uprawnionym przez ustawę do wykonywania władzy sądowej i ma prawo być sądzony w rozsądnym terminie lub zwolniony na czas postępowania”. Zarzut naruszenia tego artykułu formułowany jest przez skarżących w przypadku, gdy wskazują oni na nadmierną, ich zdaniem, długość stosowania tymczasowego aresztowania i stanowi, przy uwzględnieniu okoliczności faktycznych konkretnej sprawy, przedmiot badania Trybunału.