Na wokandzie

W najnowszym numerze

Wydarzenia
Wokanda
Dobre praktyki
Studia i kariera
Opinie
Książki prawnicze
Felieton

Felieton

Wyrażoną w Europejskiej Konwencji Bioetycznej zasadę, że interes i dobro istoty ludzkiej przeważają nad interesem społeczeństwa, powinniśmy wpisać do konstytucji.Felieton, który będzie ukazywał się na łamach kwartalnika „Na wokandzie”, ma pobudzać do dyskusji nad stanem polskiego ustawodawstwa. Nie mam żadnych wątpliwości, że stan ten wymaga wielu zmian. Inaugurując swój publicystyczny cykl chcę nawiązać do tak bardzo dyskusyjnej w Polsce kwestii, jaką jest ratyfikacja Konwencji o ochronie praw człowieka i godności istoty ludzkiej wobec zastosowań biologii i medycyny, uchwalonej 4 kwietnia 1997 r. w hiszpańskim Oviedo z inicjatywy Rady Europy.
Likwidacja instytucji asesora sądowego, a wraz z nią debata o modelu dochodzenia do zawodu sędziego, stanowiła swoisty test dla instytucji publicznych kształtujących wymiar sprawiedliwości. Niestety, nie wypadł on najlepiej.Zastrzeżenia wobec konstytucyjności instytucji asesora sądowego pojawiły się już w lipcu 2005 r. w artykułach w dzienniku „Rzeczpospolita”. Już wtedy można było podjąć próbę reformy asesury - stażu zawodowego, podczas którego osoby przed nominacją sędziowską dysponowały de facto uprawnieniami sędziów.
Na każdą, nawet najpoważniejszą profesję, warto umieć spojrzeć z dystansem. Wszak umiejętność śmiania się z samego siebie jest jedną z największych zalet.Musimy spojrzeć prawdzie w oczy. Jako prawnicy nie jesteśmy najbardziej lubianą grupą zawodową. Gani się nas za wszystko. Sędziów za opieszałość, adwokatów za chciwość, prokuratorów za wrodzony talent do umieszczania w akcie oskarżenia niewinnych osób. Wszyscy wiemy, że gośćmi sal sądowych są ci, którzy znaleźli się tam przez pomyłkę.