Dobro jednostki i dobro ogółu

Andrzej Zoll

Wyrażoną w Europejskiej Konwencji Bioetycznej zasadę, że interes i dobro istoty ludzkiej przeważają nad interesem społeczeństwa, powinniśmy wpisać do konstytucji. Felieton, który będzie ukazywał się na łamach kwartalnika „Na wokandzie”, ma pobudzać do dyskusji nad stanem polskiego ustawodawstwa. Nie mam żadnych wątpliwości, że stan ten wymaga wielu zmian. Inaugurując swój publicystyczny cykl chcę nawiązać do tak bardzo dyskusyjnej w Polsce kwestii, jaką jest ratyfikacja Konwencji o ochronie praw człowieka i godności istoty ludzkiej wobec zastosowań biologii i medycyny, uchwalonej 4 kwietnia 1997 r. w hiszpańskim Oviedo z inicjatywy Rady Europy. Prowadzona w Polsce dyskusja dotycząca zagadnień bioetycznych została sprowadzona praktycznie

Tagi: ,

Asesorzy. Początek reformy sądownictwa?

Adam Bodnar

Likwidacja instytucji asesora sądowego, a wraz z nią debata o modelu dochodzenia do zawodu sędziego, stanowiła swoisty test dla instytucji publicznych kształtujących wymiar sprawiedliwości. Niestety, nie wypadł on najlepiej. Zastrzeżenia wobec konstytucyjności instytucji asesora sądowego pojawiły się już w lipcu 2005 r. w artykułach w dzienniku „Rzeczpospolita”. Już wtedy można było podjąć próbę reformy asesury – stażu zawodowego, podczas którego osoby przed nominacją sędziowską dysponowały de facto uprawnieniami sędziów. W listopadzie 2006 r., już po wniesieniu skarg kwestionujących orzekanie przez asesorów, Trybunał Konstytucyjny wydał postanowienie sygnalizacyjne podnosząc, że w sądach orzeka ponad 1,6 tys. asesorów oraz że może warto coś

Tagi: ,

Jack Daniels zeznaje

Jacek Dubois

Na każdą, nawet najpoważniejszą profesję, warto umieć spojrzeć z dystansem. Wszak umiejętność śmiania się z samego siebie jest jedną z największych zalet. Musimy spojrzeć prawdzie w oczy. Jako prawnicy nie jesteśmy najbardziej lubianą grupą zawodową. Gani się nas za wszystko. Sędziów za opieszałość, adwokatów za chciwość, prokuratorów za wrodzony talent do umieszczania w akcie oskarżenia niewinnych osób. Wszyscy wiemy, że gośćmi sal sądowych są ci, którzy znaleźli się tam przez pomyłkę. – Wysoki Sądzie, jestem niewinny! – oświadcza w trakcie rozprawy oskarżony. – Wszyscy tak mówią – ripostuje sędzia. – No widzi pan, panie sędzio! Skoro wszyscy tak mówią, to

Tagi: ,