Mediacja dla każdego

Tagi: ,

Porady udzielane na ulicach, punkty informacyjne w sądach i prokuraturach, warsztaty w ośrodkach mediacyjnych. Tak wyglądały ogólnopolskie obchody II Międzynarodowego Dnia Mediacji, których współorganizatorem było Ministerstwo Sprawiedliwości.

15 października 2009 r. w tramwajach, autobusach i na ulicach Warszawy pojawiły się pomarańczowe plakaty z hasłem „Mediacja jest OK.!”. Zawodowi mediatorzy przekonywali przechodniów o korzyściach płynących z tej instytucji, prezentowali symulacje postępowań mediacyjnych oraz udzielali odpowiedzi na pytania związane z ADR (ang. Alternative Dispute Resolution). Sądy i prokuratury poproszone zostały o wywieszenie w swoich budynkach i na stronach internetowych list z nazwiskami i telefonami mediatorów. W wielu miastach zorganizowano teatry mediacyjne, koncerty, warsztaty dla młodzieży, seminaria. To najważniejsze, z udziałem ministra sprawiedliwości, odbyło się w Warszawie.

Krzysztof Kwiatkowski, szef resortu, podczas uroczystego otwarcia seminarium „Mediacja dla każdego” zorganizowanego w siedzibie Ministerstwa Sprawiedliwości, mówił: – Mediacja jest troszkę wbrew naturze Polaków. Temperament z reguły wiedzie nas na drogę sądową. Tymczasem Międzynarodowy Dzień Mediacji daje czytelny sygnał, że spory nie zawsze muszą być rozstrzygane przez sąd – i to nie tylko te dotyczące sfery spraw rodzinnych, ale także gospodarczych, a nawet karnych.

W 2008 r. do mediacji w postępowaniu karnym sądy skierowały 3012 spraw, w sprawach nieletnich – 263, cywilnych – 1061, rodzinnych – 425, gospodarczych – 77, zaś z zakresu prawa pracy – 107. Choć liczba takich postępowań z roku na rok wzrasta, to wciąż jest nieznaczna. Nikła jest też świadomość prawna społeczeństwa, które często słowo „mediacja” myli z „mediami”, a nawet „medytacjami”.

Właśnie po to, by rozpowszechnić wiedzę o ADR, po raz drugi w Polsce zorganizowano obchody Międzynarodowego Dnia Mediacji. – Chcemy przekonać ludzi, że mediacja nie tylko przyspiesza postępowanie, ale także ułatwia akceptację warunków wypracowanych przez strony konfliktu. Co więcej – jest tańsza niż tradycyjna droga sądowa – powiedziała prok. Lidia Mazowiecka, organizatorka tegorocznych obchodów, główny specjalista w Biurze Ministra, członkini Społecznej Rady ds. Alternatywnych Metod Rozwiązywania Konfliktów i Sporów przy Ministrze Sprawiedliwości.

Konferencja w Ministerstwie zgromadziła naukowców, sędziów, prokuratorów, funkcjonariuszy Policji, przedstawicieli organizacji pozarządowych i samorządu terytorialnego. Zainteresowani wysłuchali wykładów teoretyków i praktyków mediacji: dra Wojciecha Zalewskiego (Uniwersytet Gdański), prof. Moniki Płatek (Uniwersytet Warszawski), prof. Cezarego Kuleszy (Uniwersytet w Białymstoku), prof. Tadeusza Cieleckiego (Uniwersytet Opolski) oraz Marka Michalaka, Rzecznika Praw Dziecka.

Tematem przewodnim spotkania był zaprezentowany podczas seminarium projekt ustawy o mediatorach i zasadach prowadzenia mediacji w sprawach skierowanych przez organy procesowe. Prof. Ewa Bieńkowska, członkini Społecznej Rady ds. Alternatywnych Metod Rozwiązywania Konfliktów i Sporów, prezentując nowe propozycje legislacyjne przekonywała o potrzebie ujednolicenia zasad mediacji w polskim prawie. – Wprawdzie odpowiednie przepisy znajdują się w kpk czy kpc, jednak ustawa ta ma „wyciągnąć przed nawias” elementy wspólne dla wszystkich rodzajów mediacji – mówiła.

Projekt ustawy wprowadza dwie kategorie mediatorów – społecznych i zawodowych. Zgodnie z projektowanymi zapisami, zarówno mediator zawodowy jak i społeczny będzie musiał posiadać wiedzę z zakresu problematyki mediacyjnej oraz stale podnosić swoje kwalifikacje. Mediator zawodowy otrzyma wynagrodzenie wg zasad opłacania czynności adwokackich, zaś społeczny – ryczałt za przeprowadzenie postępowania. Projekt ustawy dokładnie określa też zasady mediacji (m.in. bezstronność, dobrowolność, poufność) i czas trwania postępowania mediacyjnego.

Organizatorami obchodów Międzynarodowego Dnia Mediacji było Ministerstwo Sprawiedliwości oraz wydawnictwo Wolters Kluwer Polska.

Dużo pracy przed nami
Rozmowa z prok. Lidią Mazowiecką, główną specjalistką w Biurze Ministra Ministerstwa Sprawiedliwości, organizatorką obchodów Dnia Mediacji.Skąd pomysł na organizację Dnia Mediacji w Polsce?
Ministerstwo Sprawiedliwości i Społeczna Rada ds. Alternatywnych Metod Rozwiązywania Konfliktów i Sporów przy MS chciałyby, żeby mediacja „trafiła pod strzechy”, żeby była częściej wykorzystywana przez wymiar sprawiedliwości oraz organy ścigania. W przygotowaniach do obchodów Międzynarodowego Dnia Mediacji uczestniczyły nie tylko podmioty rządowe i pozarządowe, ale też samorządowe, korporacje prawnicze oraz sami mediatorzy. Sprawa dotyczy przecież wszystkich – dzięki upowszechnieniu mediacji prokuratorzy mogą liczyć na mniejszy napływ spraw, sądy – na szybsze postępowanie, a same strony konfliktu – na bardziej korzystne rozwiązanie sporu, na które mogą mieć wpływ.

Nie jest czasem tak, że sami sędziowie niechętnie kierują sprawy do mediacji?

Rzeczywiście, nieznajomość tej instytucji dotyczy rozmaitych organów. Przykład z życia: sąd wysyła sprawę do mediacji, w uzasadnieniu prosząc o wyznaczenie dwóch mediatorów, po jednym dla każdej ze stron. Kolejny: opracowanie naukowe, w którym autor nazywa mediatora trzecią stroną.

Wprawdzie wiedza sędziów, prokuratorów i policjantów na temat mediacji jest coraz większa, jednak ta instytucja wciąż jest niedoceniana. W naszej kulturze brakuje współpracy sędziego i prokuratora z mediatorem – te podmioty się nie znają, nie rozumieją i w związku z tym nie korzystają z możliwości, jakie daje im mediacja. Dzisiejsze święto jest pierwszym krokiem do tego, aby między nimi zawiązać nić porozumienia.

Pojawia się też problem kompetencji mediatorów. Zdarza się, że sąd musi odrzucić ugodę ze względów prawnych…

Dlatego w projekcie ustawy mediacyjnej tak duży nacisk kładzie się na profesjonalizm mediatora. Niekompetentny mediator przyczynia się niestety do spadku popularności tej metody rozwiązywania konfliktów. Jeżeli strony nie widzą korzyści z mediacji, nie są zadowolone z jej przebiegu, to drugi raz już nie pójdą do mediatora.

Potrzeba nam dobrze przygotowanych mediatorów, wymiaru sprawiedliwości oraz organów ścigania rozumiejących mediację, a także społeczeństwa, które zechce częściej korzystać z jej dobrodziejstw. Dopiero wtedy instytucja mediacji będzie naprawdę miała sens.