Telefon informacyjno-interwencyjny czyli skuteczny sposób na oprawcę z wyrokiem

Siedziba Państwowej Agencji Rozwiązywania Problemów Alkoholowych, gdzie działa telefon informacyjno-interwencyjny

Fot. Krzysztof Wojciewski

Dzięki uruchomionej przez Ministerstwo Sprawiedliwości linii telefonicznej w 2011 r. udało się pomóc 37 rodzinom, których życie lub zdrowie mogło być zagrożone z powodu przemocy w rodzinie. Każdorazowo kontakt pokrzywdzonego z infolinią uruchomił natychmiastowe działania kuratora, policji i sądu.

Przemoc w rodzinie to ciągle poważny problem. Policja podejmuje rocznie ponad 80 tys. interwencji w oparciu o procedurę „Niebieskiej Karty”, zaś sądy tylko w 2009 r. skazały ponad 14 tys. sprawców tego rodzaju przemocy.

W ostatnich latach praktyka zapobiegania przemocy w rodzinie uwypukliła jednak kolejny problem związany z brakiem skutecznej separacji osadzonych już sprawców od ofiar przemocy. W 2009 r. na 14 tys. skazanych aż 12 tys. sąd wymierzył karę pozbawienia wolności z warunkowym zawieszeniem. Niestety, cześć takich sprawców dalej funkcjonuje w środowiskach, w którym żyją ich ofiary i ponownie dokonuje wobec nich aktów przemocy. Ten sam problem dotyczy sprawców przedterminowo zwalnianych z zakładów karnych. Sprawca po prostu wraca do swojego domu czy mieszkania, które jest dla niego jedynym lokum.

Telefon, kurator i policjant

Ministerstwo Sprawiedliwości, chcąc rozwiązać problem braku skutecznej separacji ofiar przemocy od jej sprawców, zainicjowało zmianę prawa karnego poprzez wprowadzenie nowych środków probacyjnych: zakazu zbliżania się do ofiary oraz nakazu opuszczenia jej mieszkania. Same przepisy bez skutecznego ich egzekwowania byłyby jednak nieskuteczne. Dlatego w ubiegłym roku Ministerstwo podpisało z Komendą Główną Policji oraz Krajową Radą Kuratorów porozumienie wprowadzające bardziej skuteczne metody współdziałania tych służb wobec sprawców przemocy w rodzinie pozostających na warunkowym zwolnieniu lub będących na okresie próby w związku z zawieszeniem kary.

Nowe procedury umożliwiły przede wszystkim bardziej efektywną współpracę pomiędzy policjantami, zwłaszcza dzielnicowymi, oraz kuratorami sądowymi sprawującymi dozór nad skazanymi. Policjanci uzyskali pełną wiedzę na temat skazanych prawomocnym wyrokiem za przestępstwo przemocy w rodzinie zamieszkujących w ich rejonie działania (treść wyroku, orzeczone środki probacyjne), kuratorzy zaś – informacje na temat zachowywania się podopiecznych w okresie próby. Wspomniane porozumienie umożliwiło też sprawną realizację postanowień nowelizacji ustawy o przeciwdziałaniu przemocy w rodzinie w zakresie uprawnień kuratorów do występowania z wnioskiem o odwieszenie wyroku i wykonanie kary.

Warunkiem powodzenia powyższych regulacji jest błyskawiczny przepływ informacji na linii ofiara – instytucje państwa oraz możliwość jak najszybszego uruchomienia procedur zmierzających do izolacji sprawcy. Najprościej było wykorzystać w tym celu linię telefoniczną. W Ministerstwie zrodził się pomysł powołania specjalnego telefonu interwencyjnego dla ofiar, ale ostatecznie z powodów organizacyjnych i kosztowych zdecydowano się na współpracę z Państwową Agencją Rozwiązywania Problemów Alkoholowych (PARPA), na zlecenie której działa Ogólnopolskie Pogotowie dla Ofiar Przemocy w Rodzinie „Niebieska Linia” (m.in. telefon informacyjno-intrwencyjny 801-12-00-02 dla osób krzywdzonych przez najbliższych).

Trzy kabiny ratują rodzinę

Działania interwencyjno-informacyjne wobec pokrzywdzonych przemocą w rodzinie przez ich bliskich skazanych prawomocnymi wyrokami prowadzone są za pomocą ogólnopolskiego telefonu dla ofiar przemocy w rodzinie „Niebieska Linia” (tel. 801 12 00 02) od 4 stycznia 2011 r. – Telefon interwencyjno- informacyjny umożliwia pokrzywdzonym uzyskanie wszelkiej niezbędnej pomocy psychologicznej, a przede wszystkim, w razie zaistnienia odpowiednich okoliczności, uruchamia interwencję policji, która w porozumieniu z kuratorami sądowymi może doprowadzić do natychmiastowej izolacji sprawcy przemocy oraz postawienia go przed sądem – tak o idei działania telefonu mówił były Minister Sprawiedliwości Krzysztof Kwiatkowski, za kadencji którego projekt uruchomiono.

 Statystyka interwencji
Interwencje prowadzone przez „Niebieską Linię” na zlecenie Ministerstwa Sprawiedliwości w okresie 1 stycznia – 16 października 2011 r.

  • interwencje rozpoczęte: 37
  • interwencje zakończone: 14
  • kto dzwoni na linię: – ofiara – 16, świadek – 8, inne osoby / brak danych – 13
  • kim jest świadek dla ofiary: rodziną – 12, sąsiadem – 1, przedstawicielem instytucji – 2, inne osoby / brak danych – 22
  • cel interwencji (dane się nie sumują do liczby interwencji, jeden telefon może dotyczyć kilku celów): przekazanie informacji – 24, powiadomienie służb – 24, udzielenie pomocy w sytuacji zagrożenia – 3, zawiadomienie o przestępstwie – 9, zmobilizowanie służb do działania – 29, monitorowanie udzielonej pomocy – 13
  • rodzaje przemocy (kilka przypadków może występować łącznie): fizyczna – 22, psychiczna – 35, seksualna – 1, ekonomiczna – 9, zaniedbanie – 4
  • kim jest pokrzywdzony: dziecko – 12, dorosły – 11, kobieta – 35, mężczyzna – 6, osoba starsza – 6

Jak to rozwiązanie działa w praktyce? Dofinansowany przez Ministerstwo telefon to trzy wyciszone kabiny zlokalizowane w pomieszczeniu znajdującym się w siedzibie PARPA w Al. Jerozolimskich w Warszawie. To codzienne stanowisko pracy dla konsultantów obsługujących „Niebieską Linię” – stażystów i absolwentów m.in. resocjalizacji, psychologii, pedagogiki specjalnej. Pracują w trybie zmianowym, bo telefon dla pokrzywdzonych działa w godz. 8–22, a w niedziele i święta między godz. 8 a 16. Dzwoniący za połączenie płaci tylko 35 gorszy, pozostałe koszty związane z czasem trwania rozmowy ponosi PARPA.

Ministerstwo Sprawiedliwości porozumiało się z PARPA na wykonywanie niejako dodatkowej usługi „wyłapywania” spośród dzwoniących przypadków przemocy lub stosowania gróźb karalnych ze strony sprawców już skazanych za tego typu przestępstwa, a mających wyroki z zawieszeniem wykonania kary bądź przebywających na warunkowym zwolnieniu lub przepustce. W celu realizacji porozumienia osoby zatrudnione w Pogotowiu „Niebieska Linia” stosują specjalny zestaw pytań mający wskazać, czy interwencja dzwoniącego związana jest tego rodzaju przypadkami (służą temu m.in. pytania o podstawę skazania sprawcy i sposób wykonywania kary). Jeśli tak jest w istocie, kontaktują się z policją lub kuratorem uruchamiając szybką procedurę izolacji sprawcy. Na późniejszym etapie konsultanci monitorują także wykonanie interwencji, łącznie z zasięganiem informacji o tym, jakie kroki podjął sąd.

– Rozmowa z pokrzywdzonymi musi być prowadzona w spokojnej atmosferze, dlatego pracujemy w kabinach. Zdarza się, że ludzie płaczą przez telefon, nawet przez kilka minut, i nie mogą wydobyć z siebie słowa. Trzeba wtedy im pomóc się uspokoić, dopiero potem można zapytać, jakiej pomocy potrzebują– o specyfice pracy z ofiarami przemocy w rodzinie opowiada Paula Klemińska, konsultant i koordynator ds. baz danych w „Niebieskiej Linii”. Emocje czasem sięgają zenitu, ale konsultant musi zachować profesjonalizm.

Długie czekanie na osadzenie

Siedziba Państwowej Agencji Rozwiązywania Problemów Alkoholowych, gdzie działa telefon informacyjno-interwencyjny

Fot. Krzysztof Wojciewski

„Niebieska Linia” telefonów od pokrzywdzonych odbiera ok. 11 tys. rocznie. Od stycznia do połowy października 2011 r. spraw wynikających z porozumienia z Ministerstwem zidentyfikowano 37. Czy to mało? Przedstawiciele Ministerstwa Sprawiedliwości przekonują, że być może to 37 przypadków, w których uratowano czyjeś życie lub zdrowie.

Efekty działań pracowników linii telefonicznej już są. W dwóch przypadkach po interwencji konsultanta infolinii sądy z Wrocławia i Sulęcina zarządziły wykonanie kary, ale bez natychmiastowego osadzenia. Skazani czekają na miejsce w zakładzie karnym. W kolejnym przypadku sąd z Wrocławia zarządził osadzenie, zaś w Suwałkach wystarczyła tylko groźba osadzenia – skazany przestraszył się i wyprowadził od ofiary. – Do tej pory sprawcy czuli się mocni. Sądzili, że nikt na nich nie ma wpływu. To się zmieniło– podkreśla Wanda Paszkiewicz, kierownik Pogotowia „Niebieska Linia”.

Uruchomienie telefonu dla ofiar skazanych sprawców pochłonęło – dzięki współpracy z PARPA – niewielkie nakłady finansowe. Ministerstwo Sprawiedliwości przeszkoliło jedynie konsultantów „Niebieskiej Linii”, m.in. z zakresu wiedzy o procedurach karnych, dostarczyło im bazę tele-adresową sądów rejonowych, sfinansowało modernizację bazy danych rozmów telefonicznych „Niebieskiej Linii” oraz bazy danych interwencji służącej rejestracji zgłoszeń przypadków będących przedmiotem porozumienia z Ministerstwem, a także zapewniło wynagrodzenie dla koordynatora ds. interwencji (15 tys. zł rocznie).

Skutkiem prawie rocznej działalności telefonu jest też podjęcie skutecznej współpracy policji i kuratorów w sprawach dotyczących ofiar przemocy domowej. – Dziś policja szybko zatrzymuje sprawcę, zaś kurator, mając wiedzę o jego nowych groźbach karalnych lub aktach przemocy może bez zbędnej zwłoki wystąpić do sądu o odwieszenie wyroku. Z kolei sąd ma obowiązek taki wyrok odwiesić – podkreślają przedstawiciele Ministerstwa Sprawiedliwości. – Dzięki zawarciu porozumienia między Ministerstwem i PARPA zwiększyła się też wiedza pokrzywdzonych o samej linii 801 12 00 02, a tym samym o tym, gdzie i w jaki sposób zwrócić się po pomoc oraz wsparcie psychologiczne. Stosowne ulotki informacyjne o telefonie dla pokrzywdzonych rozdawane są m.in. w sądach.

Dla trwałego zwiększenia bezpieczeństwa ofiar przemocy w rodzinie pozostaje rozwiązać jeszcze jeden problem. Przedstawiciele Ministerstwa Sprawiedliwości wskazują na zbyt długi okres pomiędzy uprawomocnieniem się wyroku a osadzeniem sprawcy, a także pomiędzy zarządzeniem kary a osadzeniem. – Sprawcy zagrażający bezpieczeństwu rodziny powinni być przyjmowani do zakładów karnych w pierwszej kolejności. Ale „Regulamin urzędowania sądów powszechnych” mówi, że sąd ma 14 dni na skierowanie do odbywania kary. Dla pokrzywdzonego to zbyt długi czas. Skazanemu na niczym wtedy nie zależy, może się bezkarnie mścić na ofierze – uzasadniają specjaliści zajmujący się przeciwdziałaniem przemocy w rodzinie.

Krzysztof Brzózka, dyrektor PARPA oraz członek ministerialnej Rady ds. Pokrzywdzonych Przestępstwem wskazuje z kolei na wciąż pilną konieczność zmiany postaw niektórych przedstawicieli wymiaru sprawiedliwości. – Gdy mąż bije żonę albo ojciec tłucze dziecko to dla sądu jest to niska szkodliwość czynu. Nie separuje się takiego sprawcy od ofiary. Czasem surowiej traktuje się pijanego rowerzystę, niż osobę grożącą zabójstwem członkowi swojej rodziny– komentuje Krzysztof Brzózka.