Sprawny proces

Sąd

Rys. Łukasz Jagielski

Nie pytaj, co inni mogą zrobić, by usprawnić prowadzenie przez Ciebie spraw. Zapytaj, co Ty możesz zrobić dla szybszych procesów w sądzie.

Sąd to nie fabryka produkująca orzeczenia, jednak każdy sądowy wydział oceniany jest pod względem efektywności, zaś liczba załatwień to jeden z podstawowych elementów wpływających na ocenę każdego sędziego. Dlatego na ostateczny wynik sądu w skali makro wpływ ma odpowiednie zarządzanie każdym, nawet najbardziej błahym, procesem (postępowaniem nieprocesowym).

Na kierowanie procesem można spojrzeć z dwóch stron. Z jednej – to wykonywanie władzy, rządzenie. Z drugiej – proces technologiczny, kierowanie, występowanie w roli gospodarza dążącego do jak najlepszego efektu w postaci wydania orzeczenia rozstrzygającego spór lub zawarcia ugody przez strony.

Res est in iudicium deducta

Rozstrzygnięcie istoty sporu wymaga w pierwszej kolejności właściwej oceny treści żądania, jak i określenia osób objętych sporem. Brzmi to jak truizm, jednak zdarzające się uchylanie orzeczeń i przekazania spraw do ponownego rozpoznania przez sądy drugiej instancji na podstawie art. 386 §4 k.p.c. wskazują, jak istotna jest ocena treści pism procesowych, a w konsekwencji, przedmiotu procesu. Brak właściwej oceny może mieć wpływ na wadliwość przyjęcia dopuszczalności drogi sądowej lub na nierozpoznanie istoty sprawy.

Brak możliwości nadania biegu pismu wobec jego braków formalnych nie zawsze oznacza konieczność wydania szybkiego zarządzenia wzywającego do ich usunięcia w trybie art. 130 § 1 k.p.c. Nieporadnie zredagowane pismo procesowe często zawiera także nieporadnie sformułowany wniosek o ustanowienie adwokata z urzędu. Rozpoznanie tego wniosku wyprzedza inne czynności – ewentualne jego uwzględnienie określi dopiero adresata wezwania do usunięcia braków. Postulat objęcia wszystkich braków jednym zarządzeniem wynikającym z § 108 regulaminu urzędowania sądów powszechnych jest nie do zrealizowania w przypadku, gdy pismo obejmuje także dotknięty brakami wniosek o ustanowienie adwokata z urzędu.

Wezwanie do usunięcia braków to z reguły dla strony pierwszy przejaw działania sądu w sprawie. Brak logiki i precyzji w takim piśmie oznacza małe prawdopodobieństwo prawidłowego wykonania obowiązku i znikomą szansę uprawomocnienia się zarządzenia o zwrocie pozwu (wniosku) czy odrzucenia czynności procesowej (postanowienie SN z dnia 24 stycznia 2005 r., sygn. III UZ 20/04). Zanim jednak zostanie zarządzony zwrot, może warto zastanowić się, czy do naszego wezwania można stosować maksymę clara non sunt intepretanda est. Formalizm musi być ograniczany przez realizm. Nie możemy oczekiwać, że strona jest zorientowana w regulacjach procesowych.

Warto zwrócić tu uwagę na potrzebę udzielania stronom i uczestnikom postępowania występującym w sprawie bez profesjonalnego pełnomocnika niezbędnych pouczeń co do czynności procesowych (zgodnie z art. 5 k.p.c. – w brzmieniu wynikającym z ustawy z dnia 16 września 2011 r. o zmianie ustawy Kodeks postępowania cywilnego oraz niektórych innych ustaw, Dz. U. 233 poz. 1381), bo od tego może zależeć dalszy bieg postępowania (pouczenie o czynnościach skutkujących prekluzją będzie obowiązkiem – art. 210 § 21 k.p.c.). Takie pouczenie w trybie art. 5 k.p.c. może dotyczyć także konsekwencji niewłaściwego oznaczenia strony pozwanej – tak, by umożliwić doprecyzowanie czy też sprostowanie oznaczenia osoby przeciwnika (zob. postanowienie SN z dnia 9 sierpnia 2000 r., sygn. I CKN 749/00).

Wezwanie oczywiście może dotyczyć tylko takich braków, które uniemożliwiają nadanie sprawie dalszego biegu. De lege ferendamożna zastanowić się, czy konieczne jest wezwanie w sytuacji, gdy usunięcie braku jest możliwe poprzez przeszukanie dostępnych dla sądu baz danych i rejestrów publicznych.

Prius quam exaudias, ne iudices

Zarządzanie, sekretariat, kadry

Rys. Łukasz Jagielski

Właściwemu przygotowaniu rozprawy służy zarządzenie wniesienia odpowiedzi na pozew czy złożenia dalszych pism przygotowawczych. Zakładając, że taka wymiana ma znaczenie dla przeprowadzenia rozprawy, wskazane jest, by zarządzić ją w czasie odpowiednim do terminu rozprawy.

Przy działaniu w sprawie profesjonalnych reprezentantów stron pewnym utrudnieniem jest wymóg dołączenia dowodu wysłania odpisu pisma przeciwnikowi (zgodnie z art. 132 § 1 k.p.c.), co praktycznie nie pozwala na weryfikację przed rozprawą skuteczności takiego doręczenia. Domniemanie faktyczne, że przesyłka ekspediowana do pełnomocnika drugiej strony doszła do adresata, może być bowiem obalone. Redakcja przepisu art. 132 § 1 k.p.c. może też budzić poważne wątpliwości konstytucyjne.

Do niedawna w orzecznictwie prezentowana była teza, że przepis art. 208 k.p.c. nie nakłada na przewodniczącego żadnych konkretnych obowiązków (zob. wyrok SN z dnia 14 marca 2001 r. sygn. II UKN 269/00). Określony w przepisie art. 6 k.p.c. ogólny obowiązek przeciwdziałania przewlekłości z dążeniem do rozstrzygnięcia na pierwszym posiedzeniu winien jednak prowadzić do wniosku o powinnym działaniu przy przygotowaniu rozpraw – tj. z podjęciem wszelkich koniecznych, a możliwych czynności, by nie doprowadzić do naruszenia prawa strony do rozpoznania sprawy bez nieuzasadnionej zwłoki. Tę możliwości konkretyzuje powołany art. 208 § 1 k.p.c. oraz przede wszystkim znowelizowany ustawą z dnia 16 września 2011 r. przepis art. 207 § 2-5 k.p.c. (w brzmieniu, jakie będzie obowiązywać od dnia 3 maja 2012 r.). Daje on możliwość wysłuchania informacyjnego stron jeszcze przed rozprawą, co może mieć istotne znaczenie dla ominięcia niedogodności wynikających z konieczności protokołowania rozprawy za pomocą urządzenia rejestrującego dźwięk albo obraz i dźwięk.

Nowa metoda protokołowania wzmacnia rolę przewodniczącego posiedzenia, który nie tylko może odebrać głos, gdy przemawiający go nadużywa (art. 155 §2 k.p.c.), lecz musi czuwać nad rozdzieleniem wypowiedzi poszczególnych uczestników w celu zapewnienia czytelności rejestracji dźwiękowej. Dynamika rozprawy nie zawsze pozwala na zapewnienie zaplanowanej kolejności wypowiedzi, zgodnej z art. 210 § 1 k.p.c.

Sprawne przeprowadzenie rozprawy to także zapewnienie powagi i spokoju na sali sądowej. Sięganie do kar porządkowych to zawsze porażka Sądu świadcząca o wyczerpaniu możliwej reakcji na naganne zachowania osób uczestniczących w rozprawie. Jeżeli dojdzie do takiej konieczności, wskazane jest zachowanie adekwatności kary do przewinienia, tym bardziej, że postanowienie o ukaraniu karą porządkową jest natychmiast wykonalne.

Tempus fugit

Wyrazem dbałości o prawidłowy przebieg postępowania jest też nadzorowanie upływu terminów sądowych i procesowych. Czynność procesowa dokonana po terminie to czynność bezskuteczna Dopuszczalne jest przedłużenie lub skrócenie terminu. Leży to w gestii przewodniczącego (art. 166 k.p.c.), który winien ocenić realną możliwość zachowania terminu przez osobę, której termin wyznaczono. Przedłużenie terminu winno mieć odzwierciedlenie w aktach sprawy, zdarza się jednak, że jedynym wykładnikiem przedłużenia – szczególnie w odniesieniu do biegłych – jest przedłużenie tzw. „kalendarza” i bierne oczekiwanie na upływ przedłużonego terminu. Ponadto praktyka uwzględniania wniosków biegłych o przedłużenie terminu budzi niepokój, jeżeli u podstaw uzasadnienia wniosku leżą przyczyny wskazujące, że biegły nie powinien w ogóle przyjąć odezwy do wykonania (np. duża ilość zleceń). Odmowa przedłużenia terminu następuje w formie postanowienia sądu. Uchylenie negatywnych skutków upływu terminów procesowych możliwe jest w drodze przywrócenia terminu (art. 168 § 1 k.p.c.). Na prawidłowy bieg spraw duży wpływ ma praktyka stosowania tego przepisu, tj. w sposób wskazany w uzasadnieniu uchwały SN z dnia 31 maja 2000 r. sygn. akt III ZP 1/00.

Wątpliwości budziło też procedowanie wniosku o przywrócenie terminu do usunięcia braków, w sytuacji odrzucenia czynności procesowej z przyczyny upływu terminu do usunięcia braków. Obecnie przyjmuje się, że taki wniosek nie jest dopuszczalny, a strona winna złożyć wniosek o przywrócenie terminu do dokonania samej czynności, a nie do usunięcia jej braków.

Facta probantur

Określenie istoty sporu i okoliczności spornych otwiera możliwość prowadzenia postępowania dowodowego. Postępowanie dowodowe w zasadzie odbywa się przed sądem orzekającym (zasada bezpośredniości), co nie wyklucza dopuszczenia dowodu z dokumentu stwierdzającego czynności w innym postępowaniu. Przedmiotem dowodu są jedynie fakty mające dla rozstrzygnięcia sprawy istotne znaczenie.

Przed przystąpieniem do postępowania dowodowego konieczna jest selekcja zgłoszonych dowodów pod kątem ich znaczenia dla istoty sporu, jak też ustalenie kolejności ich przeprowadzenia, z uwzględnieniem rozkładu ciężaru dowodu jak i etapu postępowania, na jakim dowód ma zostać przeprowadzony. Dopuszczanie dowodu z opinii biegłego winno nastąpić dopiero po ustaleniu faktów weryfikowanych pod kątem specjalistycznej wiedzy.

W ramach rozkładu ciężaru dowodów sąd ma obowiązek uwzględnić domniemania prawne i faktyczne. Brak aktywności stron nie pozbawia możliwości działania sądu z urzędu (art. 232 k.p.c. – zob. wyrok SN z dnia 15 stycznia 2010 r., sygn. I CSK 199/09). Zakłada się także dopuszczenie sprekludowanego dowodu, jeżeli uwzględnienie spóźnionych dowodów nie spowoduje zwłoki w rozpoznaniu sprawy albo występują inne wyjątkowe okoliczności.

Dopuszczenie, pominięcie dowodu, oddalenie wniosku dowodowego, powtórzenie dowodu, zarządzenie przeprowadzenia dowodu lub wywiadu, zarządzenie przedstawienia dowodu, zabezpieczenie dowodu – to wszystko formy zarządzania procesem. Dla osób uczestniczących w procesie są widomym znakiem stopnia panowania sędziego nad procesem.

Finis corontat opus

Wydanie orzeczenia merytorycznego to końcowy efekt zarządzania procesem. Forma rozstrzygnięcia zależna jest od trybu postępowania. Nad kształtem orzeczenia czuwa przewodniczący posiedzenia, który przede wszystkim odpowiada za spełnienie wymogów z art. 325 k.p.c., tj. treść (sentencję) wyroku, w tym komparycję (rubrum) oraz tenor (formułę) rozstrzygnięcia. Sposób ogłoszenia orzeczenia na posiedzeniu jawnym i jego uzasadnienia jest elementem kształtującym obraz wymiaru sprawiedliwości. Podanie motywów rozstrzygnięcia w języku prostym, zrozumiałym dla publiczności, dla profesjonalisty jest wyzwaniem.

Alternatywnym sposobem rozstrzygnięcia sporu jest zawarcie ugody. Dążenie do takiego zakończenia postępowania jest powinnością sądu (art. 10 k.p.c.). Skierowanie sprawy do mediacji jest dobrowolne i w zasadzie może nastąpić do zamknięcia pierwszej rozprawy. Brak ugody przed mediatorem nie oznacza jednak, że rola sądu jest już zakończona. Nawet w toku zaawansowanego procesu umiejętna sugestia ze strony sądu może zakończyć sprawę ugodą.

Podsumowując powyższe rozważania trzeba zauważyć, że właściwe zarządzanie procesem to zespół czynności o charakterze technicznym i orzeczniczym. Ostateczny sukces zależny jest tu od wielu czynników – czynności prozaicznych (uporządkowanie akt, aktualizacja danych i adresów stron / pełnomocników), formalnych zarządzeń i czynności organizacyjnych, zarządzeń porządkowych, także od postanowień wydawanych w toku procesu – zarówno dowodowych, jak i zapewniających prawidłowy tok postępowania. Ułatwia te czynności wykorzystanie możliwości technicznych (technik komputerowych, systemu SAWA, programów prawniczych czy Internetu).