Strasburg o kobietach

Tagi: , , , ,
Ochrona praw kobiet

Rys. Łukasz Jagielski

Zobowiązania wynikające m.in. z postanowień Konwencji o Ochronie Praw Człowieka i Podstawowych Wolności nie ograniczają się wyłącznie do powstrzymywania się państwa od naruszeń praw człowieka. Mogą one obejmować zarówno obowiązek zapewnienia nienaruszalności praw jednostek przez innych, jak i w przypadku takiego naruszenia – określenie form pomocy poszkodowanym.

Istnienie po stronie państwa obowiązków o charakterze pozytywnym wywodzić można z konieczności zagwarantowania, by prawa przewidziane w Konwencji były skuteczne i efektywne, a nie jedynie teoretyczne, iluzoryczne. Wynika to wprost z przewidzianego w art. 1 Konwencji wymogu zapewnienia prawa wszystkim osobom znajdującym się w zakresie jurysdykcji państwa-strony Konwencji.

Problematyka przemocy wobec kobiet pojawia się w orzecznictwie Trybunału zasadniczo w opisie stanu faktycznego danej sprawy. Trybunał, w zależności od konkretnego stanu faktycznego, analizuje te zaniechania przez pryzmat standardów określonych w art. 2 Konwencji (prawo do życia), art. 3 (zakaz tortur, nieludzkiego lub poniżającego traktowania albo karania) oraz art. 8 (prawo do poszanowania życia prywatnego i rodzinnego).

Przemoc domowa a prawo do życia

Za szczególnie istotną dla problematyki przemocy domowej, zwłaszcza przemocy wobec kobiet, uznać należy głośną sprawę Opuz przeciwko Turcji. Skarżąca oraz jej matka przez lata były ofiarami licznych napaści oraz gróźb ze strony męża skarżącej, w kilku przypadkach doznały poważnych obrażeń ciała.

Mąż skarżącej nie odczuł negatywnych następstw prawnokarnych swoich zachowań – obie kobiety wycofywały bowiem skutecznie złożone przez siebie skargi wskazując jednocześnie, że są do tego zmuszone groźbami ze strony oprawcy. Skarżąca, na skutek jednego ze zdarzeń, odniosła kilka ran kłutych, za co jej mąż został ukarany niewielką grzywną płatną w ratach. Obie kobiety wielokrotnie wskazywały na zagrożenie ich życia, pomimo tego mąż skarżącej był jedynie przesłuchiwany przez organy ścigania, a następnie zwalniany. Gdy obie kobiety próbowały wyprowadzić się z domu, mąż skarżącej zastrzelił teściową twierdząc, że uczynił tak w związku z grożącą mu utratą honoru. Mężczyzna został uznany za winnego zabójstwa, jednak zwolniono go na czas postępowania międzyinstancyjnego. Skarżąca stwierdziła, że mąż w tym czasie nadal jej groził.

Trybunał analizując stan faktyczny sprawy stwierdził naruszenie przez Turcję dwóch postanowień Konwencj – art. 2 (prawo do życia) w zakresie pozbawienia przez męża skarżącej życia swojej teściowej oraz art. 3 (zakaz tortur, nieludzkiego lub poniżającego traktowania) w zakresie niewywiązania się przez państwo z obowiązku zapewnienia skarżącej stosownej ochrony. Turcja nie wprowadziła bowiem do systemu prawnego regulacji dotyczących karania sprawców przemocy domowej, jak również innych instrumentów mających na celu ochronę ofiar. Władze nie prowadziły postępowań, pomimo składanych zawiadomień, uznając zdarzenia za sprawy rodzinne oraz ignorując przyczyny wycofywania składanych skarg. W sposób negatywny Trybunał ocenił brak możliwości ścigania przejawów tego rodzaju przemocy z urzędu.

ETPCz uznał też, że na tle stanu faktycznego sprawy doszło także do naruszenia art. 14 Konwencji (zakaz dyskryminacji) w związku z art. 2 i 3 Konwencji. Przemoc, której doświadczyła skarżąca i jej matka, została bowiem uznana za przemoc opartą na kryterium płci stanowiącą formę dyskryminacji kobiet.

Brak reakcji ze strony państwa

Plakat ETPCz

Fot. Council of Europe

Naruszeń art. 2 Konwencji w kontekście przemocy wobec kobiet dotyczyła również sprawa Kontrovà przeciwko Słowacji. Jaki był jej stan faktyczny? Skarżąca złożyła zawiadomienie o pobiciu jej przez męża, wskazując jednocześnie na długi okres fizycznego i psychicznego znęcania się nad nią. Następnie (w towarzystwie męża) uzyskała od prowadzącego sprawę funkcjonariusza policji poradę nt. działań, które powinna podjąć, by sprawa ta nie zakończyła się oskarżeniem męża. Skarżąca zasugerowane kroki przedsięwzięła. Niecałe dwa miesiące później członek rodziny skarżącej i ona sama zawiadomili telefonicznie policję o tym, że mąż skarżącej ma broń i grozi śmiercią jej i dzieciom. Przed przybyciem patrolu mąż skarżącej opuścił jednak mieszkanie. Kilka dni później zastrzelił córkę i syna. Dodatkowo, po całym zdarzeniu, skarżąca nie otrzymała żadnego zadośćuczynienia.

Trybunał w swoim wyroku stwierdził naruszenie prawa do życia polegające na zaniechaniu przez państwo przedsięwzięcia wszelkich możliwych środków celem ochrony życia dzieci skarżącej (zaniechanie przez funkcjonariuszy policji działań, do których byli zobowiązani zgodnie z ustawodawstwem wewnętrznym oraz doprowadzenie do umorzenia postępowania przeciw mężowi skarżącej). ETPCz stwierdził też naruszenie prawa do skutecznego środka odwoławczego (art. 13) w postaci braku możliwości dochodzenia przez skarżącą na szczeblu krajowym stosownego zadośćuczynienia.

Naruszenia art. 2 Konwencji dotyczyła również sprawa Branko Tomasić i inni przeciwko Chorwacji- zabójstwa żony i dziecka przez mężczyznę, który miesiąc wcześniej opuścił zakład karny. Mężczyzna ten przebywał w zakładzie karnym w związku z groźbami kierowanymi pod adresem członków rodziny i miał tam poddać się terapii psychiatrycznej, którą powinien kontynuować po opuszczeniu zakładu. Sąd apelacyjny orzekł jednak o zakończeniu terapii z momentem zwolnienia z zakładu. Za naruszenie art. 2 Konwencji w tym kontekście Trybunał uznał brak działań ze strony władz chorwackich w kierunku kontynuowania przez sprawcę terapii.

Prawo do poszanowania życia prywatnego i rodzinnego

Problematykę przemocy wobec kobiet Trybunał rozpatruje również w kontekście standardów określonych w art. 8 Konwencji (prawo do poszanowania życia prywatnego i rodzinnego). Ich naruszenie stwierdził m.in. w sprawie Bevacqua i S. przeciwko Bułgarii- z powodu niezdolności przedsięwzięcia przez władze bułgarskie kroków niezbędnych do ukarania męża skarżącej i zapewnienia określonego sposobu jego zachowania w toku postępowania. Za niezgodne ze spoczywającym na władzach krajowych obowiązkiem Trybunał uznał kwalifikowanie konfliktu istniejącego pomiędzy skarżącą a jej mężem – skutkującego wielokrotnym pobiciem skarżącej, jej ucieczkami z domu i pobytem w schronisku dla maltretowanych kobiet – za problem prywatny, niewymagający ingerencji państwa i wszczęcia postępowania karnego z urzędu.

Sprawa E.S.i inni przeciwko Słowacjidotyczyła nieco innego aspektu zjawiska przemocy domowej. W tym przypadku, skarżąca złożyła zawiadomienie o popełnieniu przez jej męża przestępstwa znęcania się nad nią i ich dziećmi, jak również dopuszczenia się przestępstwa przeciwko wolności seksualnej jednej z córek. Mąż skarżącej został uznany winnym popełnienia obu przestępstw i skazany, jednakże wniosek skarżącej o nakazanie mężowi opuszczenia wspólnego mieszkania nie został uwzględniony – sąd uznał, że nie może ingerować w dostęp męża do lokalu przed orzeczeniem rozwodu stron. Zważywszy na wagę zarzutów formułowanych pod adresem męża, skarżąca i jej dzieci wymagały natychmiastowej ochrony. Skarżąca i jej dzieci zostały faktycznie zmuszone do wyprowadzenia się z mieszkania i zamieszkania u rodziny. Trybunał uznał, że Słowacja, nie zapewniając skarżącym adekwatnej ochrony przed mężem (ojcem), naruszyła art. 3 i 8 Konwencji.

Warto również przywołać sprawę Hajduovà przeciwko Słowacji, w której mąż skarżącej, po tym jak zaatakował ją publicznie i groził jej śmiercią, został zatrzymany w szpitalu w celu przeprowadzenia leczenia psychiatrycznego. Skarżąca, obawiając się o życie i bezpieczeństwo swoje i dzieci, wyprowadziła się z domu do schroniska. Gdy mąż, po opuszczeniu szpitala bez poddania się stosownej terapii, ponowił groźby wobec skarżącej, złożyła ona skargę na zaniechanie leczenia, która jednak nie została uwzględniona. Trybunał uznał naruszenie art. 8 Konwencji, bowiem władze krajowe były zobowiązane do ochrony integralności jednostki – zarówno w aspekcie fizycznym, jak i psychicznym, a przede wszystkim do ochrony skarżącej jako ofiary przemocy domowej. Władze nie wywiązały się ze spoczywającego na nich obowiązku zatrzymania męża skarżącej w celu poddania go przymusowemu leczeniu psychiatrycznemu.

Ochrona ofiar gwałtów

Trybunał w swoim orzecznictwie wielokrotnie zajmował się również problematyką gwałtu jako jednej z form przemocy wobec kobiet, a także braku skutecznych działań organów państwowych prowadzących do pociągania do odpowiedzialności sprawców tego rodzaju przestępstw. W sprawie X i Y przeciwko Holandiiza naruszenie art. 8 Konwencji Trybunał uznał istnienie w prawie holenderskim luki uniemożliwiającej wszczęcie i prowadzenie postępowania w przypadku złożenia wniosku o ściganie przez opiekuna osoby niebędącej w pełni władz umysłowych, która padła ofiarą gwałtu.

Gwałtu dokonanego przez członków służby bezpieczeństwa na młodej Turczynce pochodzenia kurdyjskiego dotyczyła sprawa Aydin przeciwko Turcji. Trybunał podkreślił, czyn taki dokonany przez funkcjonariusza państwa na osobie zatrzymanej stanowi szczególnie poważną formę złego traktowania. Nagromadzenie aktów przemocy psychicznej i fizycznej (zawiązanie oczu, bicie, polewanie wodą pod ciśnieniem, rozebranie do naga, gwałt) osiągnęło w tej sprawie, zdaniem Trybunału, na tyle wysoki stopień natężenia, że mogło być uznane za tortury, zabronione przez art. 3 Konwencji. Ponadto, zgłoszenie przez zatrzymaną zarzutu gwałtu wymagało, by ofiara została zbadana przez kompetentną i wrażliwą osobę, co jednak w tej sprawie nie miało miejsca. Doprowadziło to do sytuacji, w której przeprowadzone dochodzenie okazało się nieskuteczne, a skarżąca została pozbawiona dostępu do skutecznego środka odwoławczego w rozumieniu art. 13 Konwencji.

Również braku skutecznego postępowania, w tym przypadku w związku ze śledztwem dotyczącym zgwałcenia skarżącej przez funkcjonariuszy milicji, dotyczyła sprawa Maslova i Nalbandov przeciwko Rosji. Trybunał stwierdził, iż gwałt na zatrzymanej stanowi szczególnie poważną i odrażającą postać złego traktowania. Akty przemocy, których doświadczyła skarżąca, zostały uznane przez Trybunał za tortury. ETPCz uznał w wyroku, że państwo dopuściło się naruszenia proceduralnego aspektu art. 3 Konwencji, skoro prowadzone w tej sprawie śledztwo przez władze krajowe okazało się nieefektywne.