Sądy według Kowalskiego

Tagi: , , ,
Wizerunek sądów wg przeciętnego Kowalskiego

Rys. Łukasz Jagielski

Niemal połowa społeczeństwa pozytywnie ocenia funkcjonowanie instytucji wymiaru sprawiedliwości. Notowania Temidy w najnowszym sondażu znacznie poprawiły się w stosunku do ocen wystawionych trzy lata temu. Polacy chwalą dostępność procedur sądowych, krytykują jednak opieszałość i biurokrację.

Opublikowany w grudniu 2011 r. „Raport z badania wizerunku wymiaru sprawiedliwości oraz oceny reformy wymiaru sprawiedliwości przez opinię publiczną”, przygotowany przez TNS OBOP na zlecenie Ministerstwa Sprawiedliwości, zawiera analizę wywiadów przeprowadzonych na grupie 1,5 tys. Polaków. To drugi tego typu raport przygotowany w ramach projektu „Ułatwianie dostępu do wymiaru sprawiedliwości” współfinansowanego przez Unię Europejską ze środków Europejskiego Funduszu Społecznego. Wyniki poprzedniego sondażu, przeprowadzonego na przełomie 2008 i 2009 r. przez Konsorcjum IBC Group & Homo Homini na reprezentatywnej próbie 1542 Polaków, były znacznie mniej optymistyczne. Polacy częściej podnosili przewlekłość postępowań, nierzetelne wykonywanie obowiązków przez przedstawicieli wymiaru sprawiedliwości oraz niesprawiedliwe orzecznictwo.

Statystyki na korzyść

W ciągu ostatnich trzech lat liczba pozytywnych opinii Polaków na temat funkcjonowania wymiaru sprawiedliwości wzrosła o blisko 25 procent. W 2008 r. pozytywną cenzurkę wystawiło Temidzie 37 proc. badanych, w 2011 roku – już 46 proc. (odpowiedź na pytanie o ogólną ocenę wymiaru sprawiedliwości).

Dziewięć punktów procentowych różnicy to duży sukces. Tym bardziej, że ostatnie trzy lata były czasem próby – w mediach głośno było o kontrowersyjnych procesach z polityką w tle (sprawa byłego prezydenta Opola, zarzuty wobec byłego prezydenta Olsztyna, sprawa zabójstwa Krzysztofa Olewnika, kontrowersje wokół sprawy Barbary Blidy), a wymiar sprawiedliwości przechodził szereg reform – od informatyzacji (m.in. wprowadzenie elektronicznego postępowania upominawczego, nagrywania rozpraw, wprowadzenie dostępu do elektronicznych ksiąg wieczystych przez Internet) po zmiany strukturalne (m.in. rozdzielenie urzędu Ministra Sprawiedliwości i Prokuratora Generalnego).

Dość znacznie wzrosła liczba Polaków pozytywnie oceniających dostęp do organów wymiaru sprawiedliwości dla przeciętnego obywatela (trzy lata temu 52 proc. badanych uważało, że dostęp do sądów i prokuratury jest łatwy, dziś uważa tak 65 proc.). Zwiększył się odsetek osób darzących zaufaniem organy wymiaru sprawiedliwości. Także opinie na temat reformy sądownictwa są zdecydowanie bardziej pozytywne (wzrost o 54 punkty procentowe).

Z raportu wynika, że swój znaczny udział w budowaniu pozytywnego wizerunku polskiej Temidy mają sędziowie. Tę grupę zawodową badani nieco częściej oceniali pozytywnie niż negatywnie. Pracę sędziów chwali 24 proc. badanych, co w zbiorczym rankingu ocen in plus oraz in minus plasuje sędziów za notariuszami (29 proc. pozytywnych opinii) i radcami prawnymi (chwali ich 14 proc. badanych, jednak ta grupa zawodowa ma znacznie mniejszy odsetek ocen negatywnych niż sędziowie), natomiast przed adwokatami (13 proc.), prokuratorami (13 proc.) oraz komornikami (2 proc.).

Z bliska widać więcej?

Sala sądowa

Fot. Krzysztof Wojciewski

W ostatnich trzech latach zmieniły się przyczyny pozytywnego oceniania wymiaru sprawiedliwości. W 2008 r. badani, chwaląc sędziów i sądownictwo, wskazywali głównie na gwarancję porządku prawnego, czuwanie nad przestrzeganiem prawa oraz sprawiedliwe wyroki. Obecnie dwie pierwsze funkcje wymiaru sprawiedliwości nadal są wysoko oceniane, lecz zdecydowanie spadła ranga sprawiedliwych wyroków (znalazły się one d o – piero na piątej pozycji – ten czynnik wskazało 10 proc. badanych). Co ciekawe, aż 37 proc. ankietowanych pozytywną opinię na temat wymiaru sprawiedliwości uzasadnia brakiem negatywnych doświadczeń z nim związanych.

Właśnie kwestię doświadczeń (tych negatywnych, jak i pozytywnych) warto wziąć pod uwagę analizując raport z sondażu. Większość badanych w ciągu ostatnich dwóch lat nie miała żadnego kontaktu z organami szeroko pojętego wymiaru sprawiedliwości. Co piąty Polak deklaruje swój kontakt z sądem (osobisty lub pośredni), mniej osób wskazuje notariuszy (16 proc.), adwokatów (7 proc.), radców prawnych (6 proc.), komorników (6 proc.) i prokuraturę (4 proc.). W 2008 r. odsetek badanych mających kontakt z instytucjami wymiaru sprawiedliwości był znacznie wyższy – wówczas osobiste doświadczenie z sądami zadeklarowało 51,1 proc. respondentów (spadek o 31 punktów procentowych), zaś z prokuraturą – 20,5 proc. (spadek o 16 punktów procentowych).

Brak kontaktu z instytucjami wymiaru sprawiedliwości zaważył na wartości ogólnej oceny dokonanej przez respondentów. Większość z nich swoją wiedzę na temat jakości funkcjonowania instytucji wymiaru sprawiedliwości czerpie z mass mediów: telewizji – 67 proc. (wzrost o 22 punkty procentowe), Internetu – 45 proc. (wzrost o 30 pkt.) oraz prasy – 41 proc. (wzrost o 24 punkty procentowe).

Wypada podkreślić, że naturalne zainteresowanie mediów sprawami kontrowersyjnymi i najbardziej szokującymi nie przesądza, choć nie zawsze, o negatywnych ocenach społecznych działania wymiaru sprawiedliwości. W głośnych sprawach sędziowie mają bowiem okazję wykazać się niezawisłością i tym samym podnieść rangę sądów w oczach opinii publicznej. Z drugiej strony jednostkowa sensacyjna sprawa nagłośniona przez media może zaważyć na odbiorze całego wymiaru sprawiedliwości na lata.

Opieszała, ale sprawiedliwa

Przejdźmy do analizy ocen negatywnych. 41 proc. badanych działania wymiaru sprawiedliwości oceniło negatywnie, co oznacza 3-procentowy spadek takich ocen w porównaniu z rokiem 2008.

Za główny powód negatywnej oceny wymiaru sprawiedliwości ankietowani wskazali opieszałość działań – tak swoją opinię uzasadnia ponad połowa niezadowolonych (56 proc., spadek o 1 punkt procentowy). Kolejne najczęściej wymieniane powody niezadowolenia to: niska efektywność (44 proc., spadek o 20 punktów procentowych), korupcja (44 proc., spadek o 11 punktów), niesprawiedliwe orzecznictwo (30 proc., spadek o 41 punktów), nierzetelne wykonywanie obowiązków przez przedstawicieli wymiaru sprawiedliwości (28 proc., spadek o 42 punkty), brak niezawisłości i stronniczość (26 proc., spadek o 39 punktów), rutyna w działaniach (22 proc., spadek o 10 punktów) oraz niewystarczająca ochrona osób poszkodowanych (21 proc., spadek o 22 punkty). Badani skarżą się również na wysokie koszty procesu, biurokrację oraz niekompetencję urzędników, która utrudnia im dostęp do organów wymiaru sprawiedliwości.

Tak jak większość Polaków swoją negatywną opinię wymiaru sprawiedliwości uzasadnia dziś opieszałością i słabą efektywnością sądów, tak w 2008 r. negatywna ocena wynikała głównie z postrzegania instytucji wymiaru sprawiedliwości jako stronniczych (niesprawiedliwe orzecznictwo, brak niezawisłości) oraz nieefektywnie funkcjonujących (nierzetelne wykonywanie obowiązków). Wydaje się, że główny ciężar winy za nieprawidłowości w funkcjonowaniu wymiaru sprawiedliwości badani przełożyli z sędziów na obowiązujące rozwiązania systemowe (opieszałość i biurokracja). Choć znacznie rzadziej niż trzy lata temu przyczyną negatywnych przeświadczeń na temat pracy sądów jest kategoria niesprawiedliwych wyroków, to opinia społeczna wciąż jest podzielona w kwestii oceny sędziowskich wyroków – tyle samo badanych uważa, że sądy wydają sprawiedliwe wyroki (36 proc.), i tyle samo twierdzi, że niesprawiedliwe (36 proc.).

Reforma na plus

Wizerunek sędziego

Rys. Łukasz Jagielski

Mimo wspomnianej krytyki, Polacy dobrze oceniają nowe rozwiązania wprowadzone w ostatnich latach w wymiarze sprawiedliwości. Obecnie odsetek osób pozytywnie oceniających reformę w sądownictwie wynosi 70 proc. (wzrost o 54 punkty procentowe), jednocześnie zmalała liczba osób, które nie mają w tej kwestii zdania (spadek o 43 punkty procentowe).

Najwięcej pozytywnych opinii zebrały rozwiązania związane z procesem informatyzacji sądownictwa. 76 proc. badanych chwali wprowadzenie nagrywania rozpraw. 93 proc. ankietowanych, którzy słyszeli o możliwości przeglądania ksiąg wieczystych w Internecie i z tej możliwości skorzystali, wystawia temu rozwiązaniu pozytywną ocenę. Podobnie, 84 proc. badanych spośród tych, którzy słyszeli o systemie dozoru elektronicznego, ocenia to rozwiązanie in plus.

Pozytywnie zostało również ocenione rozdzielenie urzędów Ministra Sprawiedliwości i Prokuratora Generalnego (70 proc. pozytywnych opinii wśród osób, które słyszały o tym rozwiązaniu). Jednak większość osób uczestniczących w sondażu nie mogła wypowiedzieć się na ten temat, gdyż nie wiedziała o rozdziale tych urzędów.

Co do zasady wydaje się, że to właśnie niska znajomość zagadnień prawnych, wraz z brakiem osobistych kontaktów ankietowanych z organami wymiaru sprawiedliwości, są głównymi czynnikami, które każą wątpić w adekwatność poglądów społecznych do rzeczywistego stanu polskiego sądownictwa.

Zmian ciąg dalszy

Jakie zasadnicze wnioski dla wymiaru sprawiedliwości płyną z tych badań? Po pierwsze, wizerunek wymiaru sprawiedliwości kształtują mass media, głównie telewizja, dlatego media są kluczem do zwiększenia świadomości prawnej obywateli. Po drugie, wizerunek wymiaru sprawiedliwości trzeba budować dwutorowo – poprzez wprowadzanie niezbędnych reform zwiększających efektywność sądownictwa oraz poprzez promowanie nowych rozwiązań na forum publicznym. Światełkiem w tunelu może okazać się rozwój sieci punktów obsługi interesanta oraz zapowiadane przez ministra Jarosława Gowina upraszczanie procedury karnej i cywilnej.

Rozwiązanie podstawowego problemu polskich sądów, a więc opieszałości i przewlekłości postępowań, może być bardziej kosztowne. W 2011 r. do sądów wpłynęło ponad 13 mln spraw (o pół miliona więcej niż rok temu), co oznacza jeszcze dłuższe okresy oczekiwania na rozstrzygnięcie spraw niż standardowo (obecnie w sądzie rejonowym na wyrok czeka się średnio pół roku, okręgowym – dwa lata).

Pełna treść raportu z badań dostępna jest na www.ms.gov.pl (zakładka „Aktualności”)