Sędzia idealny

Tagi: , , ,
Sąd - rozprawa

Fot. Krzysztof Wojciewski

Dla Polaków korzystających z usług wymiaru sprawiedliwości najważniejsza jest postawa sędziego. Oczekują od niego m.in. sprawiedliwości, bezstronności, kultury, znajomości prawa. Mniejszą wagę ankietowani przywiązują do jakości pracy sekretariatów i warunków lokalowych sądów.

To wnioski płynące z badań przeprowadzonych w latach 2010-2011 przez SMG/KRC na zlecenie Krajowej Szkoły Sądownictwa i Prokuratury. Wspomniane badania pokazują również, że – wbrew powszechnemu przekonaniu – opinie o sądach nie są tak złe, jak wynikało to z wcześniejszych analiz.

Wnioski z badań zleconych przez Ministerstwo Sprawiedliwości w 2008 r. (autorstwa pracowni Homo Homini), były druzgocące – wynikało z nich, że tylko 37 proc. Polaków dobrze ocenia wymiar sprawiedliwości. Wprawdzie ostatnie badania zrealizowane dla KSSiP pokazują, że ogólna ocena społeczna wymiaru sprawiedliwości nadal pozostawia wiele do życzenia (generalnie obywatele nie mają zaufania do sądów), to jednak w szczegółowych odpowiedziach ankietowani doceniają wiele aspektów działań wymiaru sprawiedliwości. Tezę o lepszym niż do tej pory sądzono wizerunku Temidy potwierdzają również badania zrealizowane w 2011 r. przez TNS OBOP dla Ministerstwa Sprawiedliwości – w porównaniu z ankietami z 2008 r. przyniosły one dziewięcioprocentowy wzrost pozytywnych ocen sądownictwa.

Pozytywy i negatywy

Zdaniem ankietowanych, sądy to instytucje zapewniające bezpieczeństwo obywatelom, w których mogą oni dochodzić swoich racji. To wartość najważniejsza dla połowy badanych. Niewiele mniej osób docenia inną podstawową funkcję sądów – wymierzanie sprawiedliwości.

Do największych wad sądownictwa należy z kolei, zdaniem ankietowanych, zbyt długi czas trwania postępowań (tak uważa 43 proc. badanych), opieszałe i powolne działanie sądów, nadmiar spraw i zbyt duże obciążenie sądów. Respondenci narzekają również na skomplikowane procedury (13 proc.), wysokie koszty procesu oraz… niesprawiedliwe wyroki (11 proc.). Najmniej pretensji zgłoszono względem kwalifikacji urzędników sądowych, jakości obsługi klienta oraz warunków lokalowych sądów.

Znacznie lepsze notowania osiągają sądy, gdy respondenci oceniają szczegółowe aspekty organizacyjne wymiaru sprawiedliwości. I tak, najwyższą notę 4,4 (w skali 1-5) respondenci przyznali sądom za sposób oznakowania sal sądowych. Wysoko oceniono sposób informowania o terminach rozpraw oraz zgodność wcześniej ustalonych terminów z rzeczywistymi. Uwagi w tym zakresie dotyczyły jednak opóźnień w rozpoczynaniu rozpraw, które czasem sięgają nawet kilku godzin (tu ocena była najgorsza – 3,65).

Badani wysoko ocenili też przygotowanie sędziów i ich kompetencje (średnia 4,14) – lepiej w sądach rejonowych niż okręgowych – oraz przygotowanie do rozpraw (4,13). Przedsiębiorcy są z tej kwestii mniej zadowoleni. Uważają, że wiedza sędziów o zasadach rządzących gospodarką „pozostawia wiele do życzenia”. Powyżej „czwórki” oceniono zachowanie sędziego na sali rozpraw, choć część respondentów wskazała „nieuprzejmość sędziego”, „wywyższanie się” i „przekonanie o własnej nieomylności”.

Źle postrzegani są biegli sądowi. Zdaniem respondentów opiniowanie to jedna z największych pięt achillesowych polskiego wymiaru sprawiedliwości. Choć ekspertyza biegłego czasem przeważa o kierunku rozstrzygnięcia sporu, to ankietowani uważają, że procedury doboru biegłych są mało przejrzyste. Co istotne, tę opinię podzielają również sami biegli. Z kolei przedsiębiorcy za jedną z największych bolączek sądownictwa uważają zbyt długie postępowania sądowe oraz przeciągające się rozprawy (3,78).

Ciekawie na tym tle wygląda ocena pracy sekretariatów sądowych. Jest ona dobra, a w niektórych aspektach nawet lepsza niż sędziów – np. uprzejmość i kompetencje pracowników sekretariatów oceniono na ponad 4,2. Z nielicznych uwag, jakie zgłoszono, wskazać należy długi czas oczekiwania na obsługę i złe warunki zapoznawania się z aktami (np. nie we wszystkich sądach są wyodrębnione czytelnie akt). Zdarza się też, że pracownicy sekretariatów bywają nieuprzejmi i niekompetentni. Nieco gorsze noty sekretariatom wystawiają przedsiębiorcy – oczekują oni obsługi bardziej sprawnej i zinformatyzowanej, a także bardziej przejrzystych formalności.

Pożądany profil sędziego

Z badań KSSiP wynika, że kluczową kwestią dla obywateli kierujących sprawy do sądów są postawy samych sędziów.

Badani wskazują, że najbardziej pożądana dla nich cecha to bezstronność sędziego na sali rozpraw (4,71). Prawie tak samo ważne jest równe traktowanie obu stron postępowania, merytoryczne przygotowanie sędziego do rozprawy i jego zaangażowanie w proces. W dalszej kolejności wskazano dobór biegłych (4,55). Dopiero na kolejnej pozycji wymieniono kwestie organizacyjne pracy sądów, np. punktualne i terminowe rozprawy (4,53). Badani bagatelizują znaczenie ławników – ich zdaniem mają oni niewielki wkład w postępowanie sądowe. Jeszcze mniej osób przywiązuje wagę do warunków lokalowych sądów (4,3). To pokazuje, że petenci bardziej oczekują bezstronnych decyzji niż obsługi na wysokim poziomie.

Jaki zatem pożądany profil sędziego wyłania się z opinii osób korzystających z usług wymiaru sprawiedliwości? Po pierwsze, jak wskazują autorzy badań, powinien mieć on nie tylko rozległą wiedzę z zakresu prawa (26 proc. wskazań), ale też wiedzę ogólną, tzw. doświadczenie życiowe. Badani źle ocenili młodych sędziów, którzy opierają się tylko na „suchej literze prawa”. Co piąty badany oczekuje też, że sędziowie będą się stale dokształcać – tak, by byli na bieżąco ze zmieniającymi się przepisami.

Jeśli chodzi o postawy na sali sądowej, to ankietowani oczekują od sędziego bezstronności (tę cechę wymienia 40 proc. badanych) – faworyzowanie którejś ze stron wywołuje u obywatela poczucie zagrożenia oraz podważa cel funkcjonowania sądów. Empatii sędziego oczekuje 8 proc. badanych.

Pytanie o zakres umiejętności sędziego dostarczyło badanym najwięcej trudności. Aż 42 proc. badanych nie potrafiło dać odpowiedzi, tylko 9 proc. wskazało, że sędzia powinien znać prawo. - Do tej pory ocenę pracy sędziego formułowano na podstawie analizy orzecznictwa, statystyk w zakresie terminowości załatwiania spraw oraz ewentualnych skarg na jego pracę. Nie oceniano warsztatu i tego, jak sędzia zachowuje się w sali rozpraw- zauważa sędzia Adam Czerwiński, zastępca dyrektora Krajowej Szkoły Sądownictwa i Prokuratury, odpowiedzialny za szkolenie ustawiczne i współpracę międzynarodową.

Eksperci: zmienić procedury

Z badań KSSiP wynika, że wizerunek Temidy to pochodna ocen pracy sędziego, pracy biegłych oraz funkcjonowania sekretariatów. Jednak największy wpływ na opinie o sądownictwie mają… stereotypy. - Nikt nie pracuje nad stworzeniem pozytywnego wizerunku sądów i sędziów. Powinna to robić Krajowa Rada Sądownictwa, która ma na to fundusze i powinna zatrudnić profesjonalną firmę dla opracowania długofalowej strategii promowania sądownictwa w jego prawdziwym kształcie. Jak wynika z raportu, wizerunek instytucji przekłada się na odbiór podejmowanych przez nią decyzji, stąd jest to dla sędziów kwestia niezwykle ważna- zauważa Irena Kamińska, sędzia NSA, prezes Stowarzyszenia Sędziów „Themis”.

Zdaniem przedstawicieli Stowarzyszenia, potrzebna jest też dyskusja nad obowiązującym modelem naboru na urząd sędziego. - Nieodżałowana była instytucja asesora. Przy obecnym systemie dożywotnią w praktyce nominację sędziowską otrzymują osoby, którzy nie mogli być w żaden sposób sprawdzeni. Mają wiedzę, ale brak im tego, co cenione jest najbardziej, a więc doświadczenia życiowego. Może trzeba stworzyć mechanizm mianowania takiego sędziego na jakiś okres, aby sprawdzić, czy dana osoba nadaje się na ten urząd?- zastanawia się sędzia Kamińska.

Na kwestię braku doświadczenia życiowego młodych sędziów wskazuje też Mikołaj Barczentewicz z Fundacji Forum Obywatelskiego Rozwoju, która kondycji wymiaru sprawiedliwości poświeciła kilka swoich raportów. - Młodzi sędziowie opierają się wyłącznie na przepisach prawa. Z teoretycznego punktu widzenia taki formalizm oznacza bardzo wybiórcze traktowanie prawa. Tymczasem sędzia nie może uniknąć stosowania zasad ogólnych, które z konieczności otwarte są na wartości, np. zasady współżycia społecznego. Odpowiedzią na ten problem może być zmiana modelu zawodu sędziego na zwieńczający karierę wybitnych prawników – przekonuje Barczentewicz. I dodaje, że doświadczeni prawnicy mogą być oceniani jako bardziej bezstronni. - Należy pamiętać, że ze względu na nikłą świadomość prawną polskiego społeczeństwa zarzuty stronniczości wobec sędziów najczęściej wynikają z subiektywnej oceny klienta wymiaru sprawiedliwości. Interesant czuje się często pokrzywdzony samym faktem przegranej i nie bierze pod uwagę, że rozstrzygnięcie mogło być prawidłowe- przypomina ekspert FOR.

Kolejny problem rzutujący na ocenę społeczną wymiaru sprawiedliwości, na jaki zwracają uwagę sami sędziowie, to kognicja sądów. Ze statystyk wynika, że na 10 tys. sędziów przypada dziś ponad 13 mln spraw rocznie. - Jeśli dalej będzie poszerzana kognicja, to o rzetelności i dokładności będzie można zapomnieć. Sędzia, który podpisuje jakąkolwiek decyzję, musi sprawdzić jej prawidłowość, co wymaga czasu i uwagi. Jeżeli tych drobnych decyzji są setki czy tysiące, to ulatuje przekonanie, że wymierza się sprawiedliwość, równocześnie mniej jest czasu, żeby przygotować się do spraw ważnych i trudnych – zauważa sędzia Irena Kamińska.

- Drobne sprawy mogą przejąć asystenci lub referendarze, z możliwością odwołania do sędziego. Tymczasem, zamiast przeprowadzić prawdziwą reformę, ciągle reformuje się ustawę o sądownictwie powszechnym, jakby tam znajdowała się cudowna recepta na istniejący stan rzeczy. 

 Potrzeba zmian
Z badań zamówionych przez KSSiP wynika, że połowa osób korzystających z usług wymiaru sprawiedliwości oczekuje skrócenia czasu postępowań sądowych, 1/3 – zmniejszenia biurokracji, a co piąty ankietowany chce poprawy organizacji pracy sądów. Badani pytani o to, co powinno zostać w sądownictwie zmienione, wskazują na kwestie mające wpływ na obiektywizm sędziego – np. jakość pracy Sądu i biegłego. Jako uciążliwe i czasochłonne wielu ankietowanych wskazuje obecne procedury.Jeśli chodzi o badanych przedsiębiorców, to 50 proc. z nich oczekuje skrócenia czasu trwania procesów, 33 proc. – zmniejszenia biurokracji, zaś 23 proc. – poprawy organizacji pracy w sądach. Co 10. przedsiębiorca chciałby kontroli pracy sędziego przez organ nadrzędny.

Jaki kierunek zmian?

Badania KSSiP powinny stać się ważnym głosem w debacie nad kondycją i kierunkiem zmian w wymiarze sprawiedliwości. Dobór metodologii pokazuje, że są rzetelne i przedstawiają rzeczywiste oczekiwania Polaków, a tym samym słabe strony wymiaru sprawiedliwości. Ankieterzy przepytali 1046 osób – świadków, strony postępowań, biegłych, profesjonalnych pełnomocników oraz 521 przedsiębiorców. Ankiety przeprowadzono w wydziałach karnych, cywilnych, pracy, rodzinnych i gospodarczych, w sądach rejonowych i okręgowych w całej Polsce.

Wnioski z badań zamówionych przez KSSiP w pierwszej kolejności przełożą się na program szkoleń dla sędziów. W 2012 r. Szkoła będzie prowadzić więcej wykładów poświęconych m.in. umiejętności radzenia sobie w sali rozpraw, organizacji warsztatu pracy sędziego czy psychologii.

- Gdy w 1994 r. zaczynałem pracę jako sędzia, sąd jawił się jako instytucja stosunkowo obca i niedostępna. Teraz mamy coraz więcej sądów, w których funkcjonują nowoczesne biura obsługi interesanta. W sensie organizacyjnym sądownictwo stara się być bardziej dostępne i przyjazne dla interesantów. Naczelną zasadą w działaniu wymiaru sprawiedliwości jest idea służebnej roli wobec obywateli. Trzeba jeszcze tylko przekonać społeczeństwo do tego, że tak właśnie jest- zauważa sędzia Adam Czerwiński.