Studia dla profesjonalistów

Studia podyplomowe

Rys. Łukasz Jagielski

Minęły czasy, w których edukacja sędziów, prokuratorów, adwokatów czy radców prawnych kończyła się wraz z egzaminem zawodowym. Dziś kształcenie przez całą ścieżkę kariery jest nie tylko obowiązkowe, ale i konieczne. Dlatego coraz więcej prawników decyduje się na studia podyplomowe.

Oferta „podyplomówek” adresowanych do prawników z roku na rok staje się coraz bogatsza. Praktycy mogą wybierać nie tylko spośród specjalistycznych studiów tematycznych poszerzających wiedzę w konkretnych dziedzinach prawa, ale również spośród studiów, które rozwijają praktyczne umiejętności pomocne w realizowaniu codziennych obowiązków zawodowych, choćby programy o profilu psychologicznym czy menadżerskim. Obok tradycyjnych studiów podyplomowych, coraz więcej prawników z Polski decyduje się również na zagraniczne studia LL.M (Legum Magister), w ramach których zdobywają wiedzę na temat obcych systemów prawa.

Ukończenie studiów podyplomowych przez doświadczonego profesjonalistę może okazać się trampoliną do sukcesu albo wielkim rozczarowaniem związanym ze zmarnowanym czasem i pieniędzmi. Od czego zależy przydatność takich studiów? – Od jakości wykładów oraz przygotowania wykładowców, ale również od etapu kariery, w którym studia zostały podjęte – twierdzą specjaliści w zakresie rozwoju zawodowego.

Jakość przede wszystkim

Coraz większa specjalizacja rynku usług prawniczych oraz rosnące wymagania osób korzystających z tych usług wymuszają ciągłe zdobywanie nowych umiejętności oraz pogłębianie wiedzy przez adwokatów, radców, notariuszy czy sędziów. Przed podjęciem pierwszych bądź kolejnych studiów podyplomowych warto więc zadać sobie pytanie o sens i cel studiowania. Jeżeli jest nim wyłącznie zdobycie dodatkowego dyplomu, to może okazać się, że gra nie jest warta świeczki. Zjawisko akademickiego „przeedukowania” – zwłaszcza wśród pokolenia młodych prawników – sprawia, że wartość dyplomu jest zerowa, jeżeli studia nie rozwijają potrzebnych umiejętności i nie wzbogacają specjalistycznej wiedzy prawnika.

Motywacją do podjęcia studiów powinna być rzeczywista chęć poprawy jakości realizowanych zadań zawodowych. To stwierdzenie być może brzmi idealistycznie, ale mając je na względzie można uniknąć wielu rozczarowań. Dr Mariusz Maciejewski, Przewodniczący Komisji ds. Doskonalenia Zawodowego Okręgowej Izby Radców Prawnych w Warszawie, jak również kierownik studiów podyplomowych „Zarządzanie kancelarią prawną” prowadzonych w Akademii Leona Koźmińskiego, wartość dobrze wybranych studiów podyplomowych charakteryzuje na przykładzie: – Prawnik, który zamierza obsługiwać klientów z branży nowych technologii czy z branży massmediów, powinien dobrze zrozumieć specyfikę biznesu, w którym chce pracować. Studia podyplomowe w tym zakresie pozwolą mu lepiej poznać klienta, a co za tym idzie, lepiej świadczyć oferowane usługi – twierdzi Mariusz Maciejewski.

Obok podstawowej funkcji poprawy jakości świadczonych usług, studia podyplomowe mogą być przydatne również jako obrona przed wypaleniem zawodowym. Natomiast możliwość dokonania po ich ukończeniu dodatkowego wpisu do CV należy potraktować jako dodatkowy profit, nie zaś cel sam w sobie.

Sztuka doboru

Na wybór właściwych studiów trzeba więc poświęcić nie mniej energii niż na samo studiowanie. Określenie ich kierunku to dopiero początek drogi. Przed podjęciem ostatecznej decyzji warto zapoznać się z profilem uczelni oferujących studia w danej dziedzinie, ich programem, przyjrzeć się informacjom o doświadczeniu wykładowców, także zwrócić uwagę na szczegóły takie jak cena, liczba uczestników, stosunek liczby ćwiczeń do wykładów, daty zjazdów czy sposób ewaluacji pracy słuchaczy.

Komercyjny prawnik z opisanego wyżej przykładu branży medialnej będzie miał do wyboru dziesiątki studiów – organizowanych zarówno przez uczelnie publiczne, jak i prywatne. Decyzja będzie zależeć od jego indywidualnych potrzeb. Może wybrać studia np. z zakresu prawa własności intelektualnej prowadzone przez któryś z wydziałów prawa szkoły wyższej, które dadzą mu rzetelną wiedzę na temat problemów związanych z prawami na dobrach niematerialnych. Może też zdecydować się np. na studia z zakresu organizacji produkcji filmowej organizowane przez jedną ze szkół filmowych, które pozwolą poznać problemy środowiska oraz – co również nie bez znaczenia – zawrzeć znajomości z potencjalnymi klientami.

Takie przykłady możnaby mnożyć – podobny wybór będzie miała osoba chcąca rozwijać karierę w branży usług medycznych (studia z zakresu badań klinicznych produktów leczniczych oferowane przez akademię medyczną vs. prawo medyczne na wydziale prawa) czy mediacji (mediacja rodzinna na wydziale psychologii vs. mediacja i inne alternatywne metody rozwiązywania sporów na wydziale prawa). Nie należy przy tym kierować się założeniem, że programy przygotowane przez wydziały prawa szkół wyższych będą z definicji bardziej wartościowe – będą one po prostu bardziej skoncentrowane na kwestiach prawnych.

Zawsze natomiast warto zwrócić uwagę na to, do kogo adresowane są studia. Mniejsze będzie prawdopodobieństwo rozczarowania ich programem, jeśli w tytule kierunku zawarto zwrot np. „dla sędziów i prokuratorów” lub „dla prawników”. Notariusz Ryszarda Stasiak, w latach 2001-2008 prezes sądu rejonowego w Płońsku, opowiada o swoich doświadczeniach związanych z rocznymi studiami podyplomowymi „Psychologia społeczna w zarządzaniu rozwojem organizacji”, podjętymi w związku z pełnieniem funkcji prezesa. – Słuchaczami studiów byli głównie młodzi ludzie w wieku ok. 30 lat, przeważnie menadżerowie średniego szczebla. Byłam jedyną osobą z sądu, a wszelkie odniesienia i porównania dotyczyły firm prywatnych. Dlatego zdobytą wiedzę musiałam często dopasowywać samodzielnie do sądowych realiów – opowiada notariusz. – Na pewno byłoby łatwiej, gdyby studia te adresowane były do prawników. Mimo to zdobyta wiedza pozwoliła mi zrewolucjonizować sposób zarządzania sądem. Przykładowo, po nauce przedmiotu „kapitał ludzki i jego rozwój” zaczęłam wprowadzać oceny pracowników, kiedy jeszcze nie były one obowiązkowe, zaś podczas zajęć z „zarządzania zmianą” nauczyłam się, jak łatwiej pokonywać naturalne opory pracowników przed zmianami w organizacji pracy sądu.

Liczy się czas

Średnie ceny studiów podyplomowych wahają się od 2,5 tys. zł do 5 tys. zł za rok nauki. Jednak w przypadku adwokatów, radców, notariuszy czy sędziów to nie wysokość opłat jest największą przeszkodą w studiowaniu, lecz… brak czasu.

Zapracowanym słuchaczom studiów podyplomowych trudno jest wygospodarować choćby dwa weekendy w miesiącu na uczestniczenie w zajęciach. Dlatego przed podjęciem decyzji o rozpoczęciu studiów warto zapoznać się z terminami wykładów oraz ćwiczeń, a także formą ewaluacji pracy studentów. Egzaminy końcowe zabierają zdecydowanie mniej czasu niż pisanie pracy dyplomowej. Jednak to przygotowywanie tej drugiej może okazać się bardziej przydatne w późniejszej praktyce zawodowej. – Nasi słuchacze przygotowują prace dyplomowe w formie projektów menadżerskich, które następnie mogą wdrażać we własnych kancelariach. Dzięki temu studia nabierają praktycznego wymiaru, a kancelarie zarządzane przez naszych słuchaczy mogą stać się bardziej konkurencyjne – opowiada dr Mariusz Maciejewski, kierownik studiów „Zarządzanie kancelarią prawną”.

Kwestia czasu nie ogranicza się wyłącznie do wygospodarowania kilku godzin w tygodniu na studiowanie. Ważne jest również samo podjęcie studiów w odpowiednim momencie rozwoju zawodowego. Decyzję o wyborze studiów warto zatem odłożyć do momentu, w którym ścieżka kariery jest już ukształtowana. Kierownicy studiów odradzają rozpoczynanie ich od razu po zdobyciu dyplomu magisterskiego czy w trakcie aplikacji. – Oferta studiów podyplomowych kierowana jest przede wszystkim do osób chcących doskonalić się zawodowo oraz do tych, którzy planują zmianę profilu zawodowego lub przekwalifikowanie się – mówi Dorota Wójcicka-Zapotoczny z Sekcji Informacji, Promocji i Rozwoju Wydziału Prawa i Administracji Uniwersytetu Warszawskiego.

Powrót na uczelnię
Przykłady studiów podyplomowych dedykowanych kadrom wymiaru sprawiedliwości (programy są uruchamiane w zależności od liczby chętnych oraz aktualnych planów uczelni):– Studia Podyplomowe Organizacji i Zarządzania w Wymiarze Sprawiedliwości, organizator: Wydział Prawa i Administracji, Uniwersytet Warszawski;
– Studium Prawa Sądowego dla Asystentów Sędziów i Referendarzy Sądowych, organizator: Uczelnia Łazarskiego;
– Ekonomia i Prawo Gospodarcze dla Sędziów i Prokuratorów, organizator: Szkoła Główna Handlowa;
– Studia Podyplomowe z Problematyki Przestępczości Zorganizowanej, organizator: Wydział Prawa i Administracji, Uniwersytet Adama Mickiewicza w Poznaniu;
– Studia Prawa Dowodowego, organizator: Wydział Prawa i Administracji, Uniwersytet Jagielloński;
– Studia Prawa Rodzinnego z Zakresu Psychologii, organizator: Instytut Nauk Prawnych PAN;
– Studia Podyplomowe z Zakresu Prawa Europejskiego dla Sędziów i Prokuratorów, organizator: Wydział Prawa i Administracji, Uniwersytet Gdański;
– Psychologia w Praktyce Wymiaru Sprawiedliwości, organizator: Szkoła Wyższa Psychologii Społecznej;

Po dyplomie – za granicę

Zupełnie inaczej jest w przypadku studiów LL.M. Na tego rodzaju programy prawnicy decydują się zaraz po ukończeniu studiów magisterskich lub podczas odbywania aplikacji. Dlaczego? Po rozpoczęciu pracy w zawodzie mało kto może sobie pozwolić na roczny bądź dwuletni wyjazd za granicę w celu poznawania obcego systemu prawa.

Studia LL.M pozwalają uzyskać podstawową wiedzę o prawodawstwie kraju, w którym są odbywane. Dlatego najczęściej na ich podjęcie decydują się profesjonaliści, którzy swoją przyszłość wiążą ze współpracą transgraniczną, w tym z handlem międzynarodowym. Jednak coraz więcej programów LL.M przybiera formę studiów specjalizacyjnych, np. z zakresu prawa europejskiego, podatków czy porównawczego prawa konstytucyjnego. Taka specjalistyczna forma LL.M bardziej przypomina tradycyjne „podyplomówki”. Dodatkowo, studia te mają opinię prestiżowych. Często decydują się na nie młodzi prawnicy wiążący swoją przyszłość z karierą naukową.

Trzeba przy tym zdać sobie sprawę z faktu, że sam dyplom studiów LLM – choć w polskich warunkach wciąż jeszcze dość elitarny – wcale nie gwarantuje sukcesu w karierze prawnika. Podobnie jak w przypadku tradycyjnych studiów podyplomowych, wyboru trzeba dokonywać z pełną świadomością celu i sensu studiowania. Tym bardziej, że ceny tych programów są znacznie wyższe niż w przypadku „podyplomówek” organizowanych w kraju. Średni koszt studiów LL.M w Europie to 10 tys. euro (do tego należy doliczyć koszty utrzymania za granicą), w USA ceny są wyższe, na najlepszych uniwersytetach mogą sięgać nawet 50 tys. dolarów.

Z pomocą KSSiP

W przeciwieństwie do studiów magisterskich, „podyplomówek” nie dotyczy problem niżu demograficznego. – Limity co roku wyczerpywane są w krótkim czasie rekrutacji. Zainteresowanie jest bardzo duże, szczególnie, jeśli są to studia organizowane we współpracy z Krajową Szkołą Sądownictwa i Prokuratury, która pokrywa znaczną część ich kosztów – mówi Dorota Wójcicka-Zapotoczny z WPiA UW.

Przykładowo, koszt uczestnictwa słuchacza w ostatniej edycji studiów z zakresu prawa karnego dla prokuratorów i sędziów ustalono na kwotę 3,5 tys. zł, z czego wkład własny każdego uczestnika wyniósł jedynie 500 zł. Krajowa Szkoła dofinansowuje studia podyplomowe na najlepszych polskich uniwersytetach, a także programy organizowane przez Instytut Nauk Prawnych PAN. Dofinansowanie to nie tylko oszczędność dla słuchacza, ale również gwarancja wysokiej jakości wybranych studiów.

To właśnie jakość powinna być głównym kryterium decydującym o wyborze studiów podyplomowych. Przy odpowiedniej determinacji, w każdej dziedzinie można znaleźć wartościowe programy, które profesjonaliście pozwolą wzbogacić wiedzę i umiejętności. A to z pewnością przełoży się dla takiego prawnika na korzyści materialne oraz większe zadowolenie z wykonywanej pracy.

Wyjaśnienie
W numerze 1(11)/2012 w notatce dotyczącej nowych prezesów i ich zastępców powołanych do pełnienia funkcji w sądach apelacyjnych i okręgowych omyłkowo napisaliśmy, że sędzia Jacek Pietrzak objął funkcję prezesa Sądu Apelacyjnego w Gdańsku, podczas gdy sędzia objął funkcję wiceprezesa w tym sądzie.
Za pomyłkę przepraszamy.
Redakcja