Strasburg a właściwa opieka medyczna osadzonych

Tagi: , , , ,
Opieka medyczna

Rys. Łukasz Jagielski

Zarzut braku poszanowania praw osób pozbawionych wolności do właściwej opieki medycznej pojawia się w Polsce dość często. Znajduje on również swój wyraz w orzeczeniach ETPCz. Jakimi standardami kieruje się Trybunał w ocenie tego typu spraw?

Przywykliśmy do tego, że za największy problem, z jakim muszą mierzyć się poszczególne państwa członkowskie Rady Europy w zakresie swoich systemów penitencjarnych, uznajemy nadmierne zaludnienie zakładów karnych i aresztów śledczych. Należy jednak zauważyć, że – poza warunkami bytowymi – jedną z przyczyn przekroczenia poziomu dolegliwości związanej z odbywaniem kary pozbawienia wolności może być również niewłaściwa opieka medyczna osadzonych.

Naruszenie art. 3 Konwencji

W sytuacji, w której osoba pozbawiona wolności formułuje w skardze do Europejskiego Trybunału Praw Człowieka zarzut niezapewnienia jej należytej opieki zdrowotnej, zarzut taki analizowany jest z reguły pod kątem ewentualnego naruszenia art. 3 Konwencji (zakaz tortur oraz poniżającego i nieludzkiego traktowania i karania), zaś w wyjątkowych sytuacjach – również art. 2 Konwencji (ochrona prawa do życia). Oczywiście, złe traktowanie, jak w każdym innym przypadku, musi osiągnąć pewien stopień dolegliwości, by mogło być uznane za mieszczące się w zakresie zastosowania art. 3 Konwencji. Przy ocenie tego stopnia koniecznym jest m. in. zbadanie okresu tego typu traktowania, jego skutków fizycznych i psychicznych, jak również właściwości ofiary (wiek, płeć, stan zdrowia).

Niewątpliwie to na państwie spoczywa obowiązek zapewnienia osobom pozbawionym wolności odpowiedniego poziomu opieki zdrowotnej – z uwagi na fakt, iż znajdują się one w jego wyłącznej dyspozycji oraz są od niego całkowicie zależne. Jak wskazuje Trybunał w § 94 wyroku w sprawie Kudła przeciwko Polsce (skarga nr 30210/96), przez wzgląd na złożoną sytuację tej kategorii osób, organy państwa mają obowiązek ochrony zdrowia aresztowanych i osadzonych. Trybunał we wspomnianym wyroku wprawdzie nie stwierdził naruszenia art. 3 Konwencji, jednak podkreślił, iż to państwo jest zobligowane zapewnić, by warunki pozbawienia wolności nie narażały osadzonego na utrudnienia przekraczające swoją intensywnością pewien oczywisty poziom dolegliwości związany z pozbawieniem jednostki wolności.

Choroba psychiczna a osadzenie

W wyroku w sprawie Kudła Trybunał zajmował się m.in. kwestią rzekomego niezapewnienia skarżącemu właściwej opieki psychiatrycznej w trakcie jego pobytu w areszcie tymczasowym. Zarówno przed, jak i po aresztowaniu, skarżący cierpiał na chroniczną depresję, zaś w jednostce penitencjarnej dwukrotnie próbował popełnić samobójstwo. W trakcie stosowania środka zapobiegawczego skarżący korzystał jednak regularnie z opieki lekarskiej – był badany przez lekarzy różnych specjalności, w tym przez psychiatrów. Władze krajowe uzyskały nawet opinię psychiatryczną potwierdzającą, że stan zdrowia skarżącego w owym czasie pozwalał na stosowanie wobec niego środka zapobiegawczego. Po pierwszej próbie samobójczej skarżący został poddany obserwacji w szpitalu psychiatrycznym, a następnie dwóm kolejnym obserwacjom. Pomimo tego ponownie targnął się na życie.

W przypadku obu prób samobójczych Trybunał nie potwierdził odpowiedzialności państwa z tytułu jakichkolwiek zaniedbań, zważywszy w szczególności na częstotliwość przeprowadzanych badań psychiatrycznych (co najmniej raz w miesiącu). ETPCz uznał, że istota stanu psychicznego skarżącego czyniła go bardziej wrażliwym, a aresztowanie mogło do pewnego stopnia zaostrzyć jego poczucie niepokoju, udręczenia i strachu. Jednakże nie przyjął, by był on poddany złemu traktowaniu, które osiągnęło poziom surowości uprawniający do stwierdzenia naruszenia art. 3 Konwencji.

Osadzenie z osobami zdrowymi

Więzienie

Fot. Piotr Potrebka

Sprawa Kudła stanowi przykład właściwej praktyki władz polskich i w sposób znaczący odróżnia się chociażby od przypadku Sławomira Musiała. W sprawie Musiał przeciwko Polsce (skarga nr 28300/06) Trybunał uznał bowiem, że doszło do naruszenia art. 3 Konwencji.

Skarżący, chory m.in. na epilepsję i schizofrenię, przez prawie trzy i pół roku pozbawienia wolności przebywał w znacznej części tego okresu w celach ze zdrowymi współosadzonymi, w zwykłych zakładach karnych, pomimo konieczności zapewnienia mu stałej opieki medycznej. Trybunał zwrócił tu szczególną uwagę na dodatkowe czynniki pogarszające sytuację zdrowotną skarżącego, takie jak przeludnienie czy złe warunki higieniczne. W § 86 wyroku Trybunał wyraźnie zaznaczył, że nawet w przypadku, gdy skarżący cierpi na chorobę szczególnie trudną do wyleczenia, nie istnieje obowiązek zwolnienia go czy też przeniesienia do cywilnej placówki ochrony zdrowia. Nie dotyczy to jednak sytuacji, w której stan zdrowia osadzonego pogorszył się w stopniu uniemożliwiającym mu pobyt w izolacji.

W sprawie tej Trybunał podkreślił również, iż w przypadku osoby chorej psychicznie ocena tego, czy warunki pozbawienia wolności były sprzeczne ze standardem art. 3 Konwencji, musi uwzględniać jej bezbronność, zaś w niektórych przypadkach również brak możliwości skutecznego poskarżenia się na określony sposób traktowania. Trybunał wskazał na trzy elementy, które muszą być wzięte pod uwagę w przypadku badania, czy osadzenie osoby chorej nie łączy się z dolegliwością na tyle intensywną, że może być ona uznana za mieszczącą się w zakresie stosowania art. 3 Konwencji. Są to: aktualny stan zdrowia osadzonego, jakość świadczonych w izolacji usług medycznych, a także celowość stosowania dalszego pozbawienia wolności.

Trybunał zwrócił szczególną uwagę na to, że oprócz dwóch okresów hospitalizacji w więziennym szpitalu psychiatrycznym, skarżący dzielił celę z więźniami zdrowymi i co do zasady, pomimo swojego stanu, był traktowany tak samo jak oni. Mimo zagwarantowania skarżącemu regularnego dostępu do więziennego personelu medycznego, nie pozostawał on pod stałą opieką psychiatry, a jego dostęp do lekarza tej specjalności był ograniczony do nagłych wypadków lub umówionych wizyt. Poważny problem, w świetle postanowień Konwencji, rodzi bowiem umieszczenie osób psychicznie chorych w jednostce penitencjarnej nienadającej się do ich przetrzymywania.

Podobnie, skarżący w sprawie Kaprykowski cierpiał na co najmniej trzy poważne schorzenia wymagające zapewnienia mu regularnej opieki medycznej: padaczkę, encefalopatię i demencję. W czasie pobytu w izolacji lekarze podkreślali, że powinien on podlegać specjalistycznemu leczeniu psychiatrycznemu i neurologicznemu, jak również znajdować się pod stałą opieką lekarza.

W ocenie Trybunału, w sprawie tej skarżący potrzebował stałego nadzoru lekarskiego, zaś z powodu jego braku narażony był na ryzyko utraty zdrowia – doznawał bowiem częstych napadów padaczki i mógł wówczas liczyć jedynie na natychmiastową pomoc współosadzonych, jak i następcze badanie lekarza, który nie był specjalistą. Ewentualna hospitalizacja miała charakter krótkotrwały i odbywała się w placówce, która nie specjalizowała się w schorzeniach neurologicznych.

Co ważne, Trybunał podkreślił swoją dezaprobatę dla sytuacji, w której personel zakładu karnego czuje się zwolniony z powinności zapewnienia bezpieczeństwa i opieki bardziej potrzebującym tego osadzonym, czyniąc ich współtowarzyszy odpowiedzialnymi za udzielenie im pomocy – nie tylko przy czynnościach życia codziennego, ale również w przypadkach nagłych. Trybunał uznał więc, że brak odpowiedniej opieki lekarskiej oraz umieszczenie skarżącego w celi z osobami zdrowymi naruszyło jego godność osobistą oraz naraziło go na trud. W następstwie tych dolegliwości powstał u osadzonego niepokój oraz cierpienie wykraczające poza poziom nieuchronnie związany z pozbawieniem wolności.

Samookaleczenie

Z innego rodzaju sytuacją Trybunał miał do czynienia w sprawie Wenerski przeciwko Polsce (skarga nr 44369/02). Skarżący sam przyczynił się do doznania uszczerbku na zdrowiu (utrata oka w czasie bójki), jak również dokonywał samookaleczeń. Pomimo tego Trybunał przyjął, iż na organach państwa spoczywał bezwzględny obowiązek zapewnienia mu odpowiedniego leczenia.

W realiach tej sprawy Trybunał uznał bowiem, że skarżący tylko raz odmówił wyrażenia zgody na poddanie się hospitalizacji, jak również tylko raz usuwano mu z gałki ocznej metalowy przedmiot, który sobie w niej umieścił. Tym samym, zdaniem Trybunału, pogorszenie się stanu zdrowia skarżącego nie mogło być łączone jedynie z jego zachowaniem. Skoro zaś pozycja osób pozbawionych wolności w zakresie dostępu do opieki medycznej jest upośledzona, to obowiązkiem władz jest zapewnienie im odpowiedniego i koniecznego leczenia, w szczególności, gdy jest ono pilne i niezależne od innych okoliczności. Trybunał uznał również, że istotnym czynnikiem przy ocenie stopnia dolegliwości dla skarżącego była długość okresu, w jakim przebywał on w jednostce penitencjarnej bez przeprowadzenia koniecznej operacji, a wynosząca sześć lat.

Dolegliwości bólowe

Z kolei sprawa Kupczak przeciwko Polsce (skarga nr 2627/09) dotyczyła skarżącego, który w związku z wypadkiem samochodowym mającym miejsce w przeszłości cierpiał na chroniczne bóle kręgosłupa i korzystał z pompy morfinowej. W trakcie jego tymczasowego aresztowania pompa ta przestała prawidłowo funkcjonować. Wprawdzie władze krajowe zapewniły skarżącemu silne środki przeciwbólowe, jednakże w jego przypadku jedynym środkiem skutecznie zmniejszającym ból była pompa morfinowa dozująca lek bezpośrednio do kręgosłupa. Z kolei środki aplikowane w jednostce penitencjarnej nie przynosiły aresztowanemu ulgi, a także, z uwagi na ich charakter, negatywnie wpływały na percepcję i zdolność koncentracji skarżącego.

Trybunał wyraźnie zaznaczył, że w sprawie tej nie chodziło o to, czy osoba pozbawiona wolności ma prawo do otrzymania bezpłatnie pompy morfinowej, lecz o to, czy skarżący miał w ogóle możliwość poddania się zabiegowi jej wszczepienia. Takiej możliwości nie zapewniono mu na przestrzeni dwóch i pół roku stosowania tymczasowego aresztowania. Co więcej, podczas pobytu skarżącego w areszcie sądy, pomimo składanych przez niego wniosków, nie dopuściły dowodu z opinii biegłego celem dokonania oceny prawidłowości zastosowanego leczenia bólu.

W konsekwencji Trybunał uznał, że władze krajowe, tolerując przez dwa i pół roku stosowania środka zapobiegawczego niesprawność pompy morfinowej, uchybiły obowiązkowi zapewnienia stosownej opieki medycznej, skutkiem czego skarżący został poddany traktowaniu sprzecznemu z art. 3 Konwencji.

Śmierć osoby chorej

W sprawie Dzieciak przeciwko Polsce (skarga nr 77766/01) Trybunał uznał z kolei, że jakość i czas opieki medycznej udzielanej osobie chorej na serce przez cztery lata stosowania wobec niej tymczasowego aresztowania wystawiły na niebezpieczeństwo jej zdrowie i życie, konsekwencją czego był zgon aresztowanego.

Trybunał w szczególności podkreślił brak współpracy i koordynacji pomiędzy różnymi władzami odpowiedzialnymi za opiekę nad aresztowanym, zaniechanie (przy dwóch okazjach) przetransportowania go do szpitala w celu przeprowadzenia zabiegu, brak właściwego i szybkiego powiadomienia sądu prowadzącego sprawę, niezapewnienie aresztowanemu dostępu do opieki lekarskiej w ciągu ostatnich dni jego życia, jak również nieodniesienie się do stanu zdrowia aresztowanego przy podejmowaniu decyzji o przedłużeniu stosowania izolacyjnego środka zapobiegawczego.