Temat numeru

Sprawiedliwość w wersji „e”

Tagi: , , ,
Informatyzacja sądownictwa

Rys. Łukasz Jagielski

Informatyka wkracza do polskich sądów. Nie bez przeszkód, ale konsekwentnie. Najważniejsze, że jest to droga jednokierunkowa.

Wprowadzanie technologii informatycznych do polskiego wymiaru sprawiedliwości wydaje się procesem koniecznym i nieuniknionym. Zaawansowane rozwiązania IT znacząco usprawniają pracę we wszystkich dziedzinach ludzkiej aktywności, nie ma więc powodu, by stosowanie prawa było dziedziną wyłączoną z procesu modernizacji technologicznej.

Informatyzacja sądownictwa i sądowych procedur nie zawsze przebiega bez kłopotów. Nie chodzi tu zresztą jedynie o przeszkody natury technicznej czy finansowej. Już realizowanie pierwszego dużego projektu informatycznego obejmującego sądy w całym kraju, a więc wprowadzanie e-protokołu, wywoływało pewne opory pracowników administracyjnych i samych sędziów. Nagrywanie rozpraw jest rozwiązaniem nowym, wymagającym zmiany dotychczasowych nawyków i metod pracy. Pojawiły się więc opinie, że w istocie, zamiast przyspieszyć, opóźni ono bieg postępowań.

– Na przykładzie wdrażania protokołu elektronicznego z całą mocą ujawniły się pewne naturalne bariery mentalnościowe. Nie od dziś wiadomo, że przy wprowadzaniu każdej zmiany należy uwzględnić także aspekty „czysto ludzkie”. Dlatego wprowadziliśmy do sądów tzw. liderów informatyzacji, a więc sędziów będących motorami zmian w danych sądach apelacyjnych i okręgowych – mówi prof. dr hab. Jacek Gołaczyński, Podsekretarz Stanu w Ministerstwie Sprawiedliwości i krajowy koordynator wdrażania systemów informatycznych w sądach powszechnych.

Liderzy ci mają przed sobą dużo pracy. W polskich sądach istnieje bowiem przekonanie, że wszystko, co nie jest dokumentem spisanym na papierze, opatrzonym odręcznym podpisem, a gdy to możliwe, również pieczęcią, należy traktować z nieufnością. Nie tylko zresztą w sądach. – W doktrynie przeważa stanowisko, że w postępowaniu cywilnym pismo przesłane pocztą elektroniczną w ogóle nie wywołuje skutków prawnych, jakie kodeks postępowania cywilnego wiąże z wniesieniem pisma procesowego – wskazuje sędzia Rafał Krawczyk orzekający w Sądzie Okręgowym w Toruniu. Jeśli zaś chodzi o postępowanie karne, to Sąd Najwyższy odrzucił możliwość złożenia odwołania drogą mailową.

Warto mieć świadomość powyższych ograniczeń. A przecież kluczowym aspektem prowadzonej informatyzacji sądownictwa jest właśnie odejście od „papieru” – tak w tworzeniu i obiegu części sądowej dokumentacji, jak i w prowadzeniu wybranych rodzajów postępowań.

Klawiatura

fot. Janaka Dharmasena / stockvault

E-sąd czyli waga dobrego przykładu

W przezwyciężeniu naturalnych oporów przed informatyzacją sądownictwa nie pomaga też długi okres zwrotu ponoszonych nakładów. Szybkie odzyskanie kosztów infrastrukturalnych możliwe jest bowiem jedynie wtedy, gdy wszyscy uczestnicy postępowania korzystają z komunikacji elektronicznej lub przynajmniej, gdy ma to miejsce w znacznej liczbie spraw. W polskich sądach taka sytuacja wciąż jest rzadkością.

Tam wszakże, gdzie informatyzacja ma charakter masowy, efekty pojawiają się bardzo szybko. – Projekty informatyczne, jak każde przedsięwzięcie, generują koszty, które w przyszłości zostaną jednak zwrócone dzięki osiągniętym oszczędnościom. Korzyści z wdrażania technik informatycznych do wymiaru sprawiedliwości można doskonale opisać na sprawdzonym już przykładzie elektronicznego postępowania upominawczego. Jego wprowadzenie przyczyniło się do sprawniejszego rozpoznawania roszczeń. Pozwoliło też odciążyć sędziów od orzekania w drobnych sprawach, umożliwiając im poświęcenie większej ilości czasu na rozpoznawanie spraw skomplikowanych – zauważa minister Jacek Gołaczyński.

W e-sądzie (VI Wydział Cywilny Sądu Rejonowego Lublin-Zachód w Lublinie) pracują sędziowie, referendarze oraz pracownicy administracyjni. Część z nich wykonuje swoje czynności w formie telepracy, znajdując się fizycznie poza siedzibą e-sądu. Wszystko to pozwala na zwiększenie efektywności pracy osób orzekających. – W tradycyjnym postępowaniu statystyczny sędzia czy referendarz rozpoznał w 2010 r. średnio 570 spraw. W e-sądzie średnia liczba spraw rozpoznanych przez orzekającego wyniosła ponad 20,7 tys. Ponadto formularze elektroniczne ułatwiają konstruowanie pism procesowych i minimalizują ryzyko zaistnienia braków formalnych, nie zachodzi też potrzeba sporządzania i dołączania pisemnych załączników do pozwów – wskazuje minister Gołaczyński.

To już zrobiono

W istocie, uruchomiony z początkiem 2010 r. e-sąd w krótkim czasie stał się instytucją, bez której trudno byłoby się obejść. Wszelkie dokumenty, pozwy, wyroki czy uzasadnienia mają wyłącznie postać elektroniczną. Projektem o porównywalnym „ciężarze gatunkowym” jest wkraczający właśnie do sal rozpraw polskich sądów e-protokół. Nagrywanie rozpraw to równie znacząca zmiana technologiczna, choć o nieporównywalnym zasięgu, bo obejmującym sądy zlokalizowane w całej Polsce.

Warto zauważyć, że oba projekty to nie pierwsze kompleksowe działania informatyczne podjęte w ostatnich latach w wymiarze sprawiedliwości. Od 2009 r. funkcjonuje system dozoru elektronicznego, z którego „skorzystało” dotychczas kilkanaście tysięcy osób (obecnie z elektroniczną „obrączką” na nodze wyroki w swoich domach odbywa ponad 3 tys. skazanych). W tym roku system ten objął już obszar całego kraju. Umożliwienie częstszego stosowania tej metody, zamiast bezwzględnego pozbawiania wolności, ułatwi resocjalizację skazanych i pozwoli na obniżenie, wciąż jeszcze dość znacznych, kosztów funkcjonowania tego rozwiązania.

W 2010 r. Ministerstwo Sprawiedliwości uruchomiło dostęp do internetowej przeglądarki ksiąg wieczystych, co pozwala każdemu obywatelowi, po wpisaniu numeru księgi, na szybkie sprawdzenie aktualnego stanu prawnego oraz obciążeń interesującej go nieruchomości. Rozwiązanie to jest też pomocne przy załatwianiu przez obywateli rozmaitych spraw w urzędach – choćby w wydziałach meldunkowych urzędów gmin, których urzędnicy „od ręki” sprawdzają, kto jest właścicielem lokalu, dlatego interesanci nie muszą już dostarczać aktualnych wypisów z ksiąg wieczystych.

Od początku br. można w Polsce rejestrować spółki przez Internet. Służy do tego konto na stronie Ministerstwa Sprawiedliwości (https://ems.ms.gov.pl). Umowa spółki zawierana jest z chwilą wprowadzenia do systemu potrzebnych danych i złożenia podpisu elektronicznego. Informatyzacja jest też już obecna w praktyce wykonywania wyroków przez komorników. Muszą oni informować na stronie internetowej prowadzonej przez swój samorząd o terminach egzekucji i miejscach ich przeprowadzania.

W pogoni za liderami

Tak wygląda dzisiejsze miejsce zaawansowanych technologii informatycznych w stosowaniu prawa w naszym kraju. Niestety, mimo wdrożenia szeregu nowych rozwiązań, Polska nie przoduje w tej dziedzinie.

– Liderami w informatyzacji podmiotów publicznych są dziś Austria, Finlandia, Estonia, Niemcy i Wielka Brytania. Kilka lat temu przeprowadzono tam wiele projektów informatycznych, które miały na celu nie tylko wprowadzenie nowych technik do pracy urzędników i sędziów, lecz przede wszystkim zmiany organizacyjne. Projekty te przyniosły znaczne udogodnienia stronom postępowania i samemu wymiarowi sprawiedliwości. Nastąpiły znaczne oszczędności w wydatkach resortu sprawiedliwości oraz pozytywne zmiany wizerunkowe sądów – zauważa Jacek Gołaczyński.

W zamierzeniu Ministerstwa Sprawiedliwości, podobnie wyglądać ma przyszłość sądów w Polsce. Na przebieg i kierunki dalszej informatyzacji wymiaru sprawiedliwości wpływ będą miały doświadczenia zebrane podczas wprowadzania funkcjonujących już projektów. Przykładowo, pożytki płynące z wprowadzenia elektronicznego postępowania upominawczego dały podstawę do podjęcia prac legislacyjnych zmierzających do informatyzacji postępowań sądowych także w innych sprawach, zwłaszcza o nadanie klauzuli wykonalności bankowym tytułom egzekucyjnym. Takich spraw w 2011 r. było prawie milion. Ich elektronizacja znacząco usprawni postępowania sądowe. Banki będą mogły wystawiać tytuły utrwalane wyłącznie w systemie teleinformatycznym i opatrywane bezpiecznym podpisem elektronicznym. Wniosek o nadanie im sądowej klauzuli wykonalności także składane będą drogą elektroniczną (wraz z elektronicznymi załącznikami). Drogą elektroniczną będzie można również inicjować ich egzekucję.

Elektroniczny bankowy tytuł egzekucyjny to perspektywa najbliższa, planowana już na przyszły rok.

E-przyszłość

Wsród innych działań informatycznych priorytetowo traktowanych przez resort sprawiedliwości należy wymienić przede wszystkim projekt „Elektroniczna informacja o sądach i sprawach”, w ramach którego w sądach okręgowych i apelacyjnych uruchomione zostaną portale internetowe umożliwiające stronom i ich pełnomocnikom dostęp do informacji o stanie zaawansowania ich spraw. Powstaną one na wzór funkcjonującego już od końca 2009 r. portalu dostępowego Sądu Okręgowego we Wrocławiu – pioniera we wdrażaniu technik informatycznych w sądownictwie.

Rozpoczęły się też prace nad informatyzacją postępowania wieczystoksięgowego. Projektowane rozwiązania wpłyną przede wszystkim na czynności podejmowane przez notariuszy – będą oni mogli dokonywać drogą elektroniczną odpowiednich wpisów do ksiąg wieczystych. Planuje się także udostępnienie uprawnionym podmiotom wszystkich danych z ksiąg wieczystych drogą elektroniczną, a także utworzenie, wraz z Głównym Urzędem Geodezji i Kartografii, pełnej bazy danych w ramach Zintegrowanego Systemu Informacji o Nieruchomościach.

Dzięki zinformatyzowaniu rejestrów sądowych otwarty zostanie pełny dostęp on-line do informacji gromadzonych w Krajowym Rejestrze Karnym, Krajowym Rejestrze Sądowym oraz publikowanych w Monitorze Sądowym i Gospodarczym. W przypadku dwóch ostatnich rozwiązań, oznaczać to będzie możliwość dotarcia do informacji o wszystkich osobach prawnych działających w Polsce.

Ministerstwo realizuje także projekt systemu informatycznego wspomagającego procesy merytoryczne w sądownictwie (SIWPM). W ramach tego projektu zostaną utworzone ośrodki zarządzania informacją w resorcie sprawiedliwości (OZI), pełniące m.in. funkcje serwerowni do przechowywania, udostępniania i archiwizowania e-protokołów oraz innych dokumentów elektronicznych stanowiących część akt sądowych. SIWPM ma być oparty na współpracujących ze sobą e-repertoriach sądowych i wspomnianych ośrodkach. Wdrożenie tego projektu stworzy możliwość centralnego gromadzenia i przetwarzania danych oraz ich udostępniania w formie elektronicznej – tak użytkownikom wewnętrznym (pracownikom sądu) jak i zewnętrznym (stronom, prokuraturze, komornikom).

Jednym z najnowszych projektów Ministerstwa Sprawiedliwości jest elektroniczna rejestracja potwierdzeń odbioru korespondencji sądowej dostarczanej uczestnikom postępowań. Dotychczasowe zwrotne potwierdzenia odbioru w postaci papierowej zostaną zastąpione wpisami internetowymi, wykonywanymi bezpośrednio przez pocztę. W 2010 r. Ministerstwo Sprawiedliwości zawarło w tym celu umowę z Pocztą Polską. Jej przedmiotem jest wspólne opracowanie, wdrożenie i eksploatacja systemu. Realizacja tego projektu skróci cykl obiegu korespondencji sądowej. Mniej będzie reklamacji związanych z zaginięciem zwrotnych potwierdzeń odbioru bądź ich nieczytelnym wypełnieniem, co w praktyce pozwoli wyeliminować konieczność powtórnego wysyłania korespondencji sądowej.

Przełom w procedurze cywilnej?

Informatyczne plany resortu to nie tylko informatyzacja sądowej biurowości czy wybranych rodzajów postępowań. De facto zmierzają one do usankcjonowania e-technologii w obrocie prawnym.

– Ministerstwo Sprawiedliwości stawia na wykorzystanie nowych technologii w pracy sądów. Docelowo informatyzacja postępowania cywilnego obejmować powinna jego wszystkie tryby i rodzaje, czego legislacyjnym wyrazem byłoby wprowadzenie do k.p.c. uniwersalnych regulacji informatycznych. Ich stosowanie nie byłoby już warunkowane istnieniem przepisów szczególnych w konkretnych postępowaniach – mówi Jacek Gołaczyński

– Zinformatyzowany wymiar sprawiedliwości powinien być nowoczesny i przyjazny uczestnikom postępowań sądowych. Wprowadzimy rozwiązania, które mają na celu sprostanie wymogom XXI w. – podsumowuje wiceminister.