Na wokandzie ETPCz

Tagi: ,
Siedziba ETPCz

Fot. Szymon Janczarek

W okresie marzec-maj 2012 r. Trybunał wydał szesnaście wyroków w sprawach polskich, w połowie z nich stwierdzając naruszenie postanowień Konwencji o Ochronie Praw Człowieka i Podstawowych Wolności.

W sprawach, w których Europejski Trybunał Praw Człowieka uznał odpowiedzialność Polski w związku z naruszeniem postanowień Konwencji, tego rodzaju stwierdzenia dotyczyły art. 3 Konwencji (zakaz tortur, nieludzkiego lub poniżającego traktowania albo karania) – tak w związku z warunkami, w jakich osoba chora na cukrzycę była pozbawiona wolności (Grzywaczewski przeciwko Polsce, skarga nr 18364/06, wyrok z 31 maja br.), jak i przez wzgląd na obostrzenia stosowane wobec osadzonych należących do kategorii tzw. więźniów niebezpiecznych (Piechowicz przeciwko Polsce, skarga nr 20071/08, Horych przeciwko Polsce, skarga nr 13621/08, oba wyroki z 17 kwietnia br.). Stwierdzone naruszenia dotyczyły również: art. 5 ust. 1 (prawo do wolności i bezpieczeństwa osobistego) – z uwagi na bezprawne pozbawienie wolności skarżącego po orzeczeniu wobec niego warunkowego przedterminowego zwolnienia z odbycia reszty kary (Mamełka przeciwko Polsce, skarga nr 16761/07, wyrok z 17 kwietnia br.), art. 6 (prawo do sprawiedliwego procesu) – w zakresie dostępu do sądu (Nowaszewski przeciwko Polsce, skarga nr 7272/09, wyrok z 27 marca br., Bar-Bau Spółka z o.o. przeciwko Polsce, skarga nr 11656/08, wyrok z 10 kwietnia br., Korgul przeciwko Polsce, skarga nr 35916/08, wyrok z 17 kwietnia br.), a także art. 10 Konwencji (prawo do wolności wypowiedzi) – poprzez skazanie za odmowę publikacji sprostowania (Kaperzyński przeciwko Polsce, skarga nr 43206/07, wyrok z 3 kwietnia br.).

Z kolei w sprawach dotyczących: wykorzystania zeznań świadka złożonych w toku postępowania przygotowawczego bez jego bezpośredniego przesłuchania na rozprawie głównej (Chmura przeciwko Polsce, skarga nr 18475/05, wyrok z 3 kwietnia br. oraz Fąfrowicz przeciwko Polsce, skarga nr 43609/07, wyrok z 17 kwietnia br.), zakazu członkostwa funkcjonariusza straży miejskiej w partiach politycznych (Strzelecki przeciwko Polsce, skarga nr 26648/03, wyrok z 10 kwietnia br.), dostępu do sądu (Inotlewski przeciwko Polsce, skarga nr 22668/09, Kędra przeciwko Polsce, skarga nr 57944/08 oraz Tomczykowski przeciwko Polsce, skarga nr 34164/05 – wyroki z 17 kwietnia br., także Chorobik przeciwko Polsce, skarga nr 45213/07, wyrok z 3 maja 2012 br.), jak również nadmiernej długości tymczasowego aresztowania (Simonov przeciwko Polsce, skarga nr 45255/07, wyrok z 17 kwietnia 2012 br.), Trybunał nie dopatrzył się działania niezgodnego z Konwencją.

W sprawie Simonov godne odnotowania jest uznanie przez ETPCz za uzasadnioną długości tymczasowego aresztowania wynoszącej 3 lata i 4 miesiące, stosowanego wobec cudzoziemca niemającego stałego miejsca zamieszkania ani majątku w Polsce, któremu zarzucono popełnienie poważnych przestępstw w ramach zorganizowanej grupy przestępczej.

Należy również zauważyć, że w omawianym okresie Trybunał wydał wyrok w sprawie stanowiącej przedmiot szczególnego zainteresowania polskich mediów, a odnoszącej się do śledztwa w sprawie wyjaśnienia okoliczności masakry polskich oficerów w Katyniu w 1940 r. (Janowiec i inni przeciwko Rosji, skargi nr 55508/07 i 29520/09, wyrok z 16 kwietnia br.).

Ze względu na znaczenie dla praktyki orzeczniczej sądów krajowych, warto dokładnie omówić dwie grupy powołanych wyżej wyroków – jedną dotyczącą zarzutu nierzetelności postępowania w związku z brakiem możliwości bezpośredniego przesłuchania świadka przez oskarżonego lub jego obrońcę, drugą – problemu statusu tzw. osadzonych niebezpiecznych.

Dopuszczalność odczytywania zeznań świadków

W pierwszej ze spraw, Mariusz Chmura zarzucił naruszenie art. 6 ust. 1 i 3 lit. b i d Konwencji, polegające na zaniechaniu stworzenia mu możliwości bezpośredniego przesłuchania na rozprawie pokrzywdzonego, którego zeznania miały kluczowe znaczenie dla formułowanego przeciwko niemu zarzutu.

Skarżącemu w postępowaniu krajowym przedstawiono zarzut m.in. rozboju dokonanego w ramach zorganizowanej grupy przestępczej. Z uwagi na fakt, iż główny świadek, osoba o statusie pokrzywdzonego, był obywatelem Bułgarii, nie miał stałego miejsca pobytu w Polsce i zachodziła obawa jego niestawiennictwa na rozprawie, prokurator zwrócił się do sądu o przesłuchanie go w trybie art. 316 Kodeksu postępowania karnego. Jednocześnie prokurator wyznaczył termin udostępnienia obrońcy skarżącego akt postępowania przygotowawczego na dzień po posiedzeniu, na którym miał być przesłuchany pokrzywdzony. Wniosek obrońcy o zmianę terminu przesłuchania, z uwagi na brak możliwości zapoznania się z treścią wcześniej składanych przez świadka zeznań, nie został przez sąd uwzględniony.

W ramach protestu wobec podjętej przez sąd decyzji, a tym samym rzekomego braku możliwości skutecznej obrony skarżącego i należytego przesłuchania pokrzywdzonego, zarówno skarżący, jak i jego obrońca, nie wzięli udziału w posiedzeniu, w czasie którego przesłuchiwano pokrzywdzonego. Należy podkreślić, że przebieg tego przesłuchania został utrwalony za pomocą nagrania video, a inni podejrzani w sprawie, którzy pozostali w sali rozpraw, korzystali z prawa do zadawania świadkowi pytań. Po wniesieniu aktu oskarżenia, m.in. przeciwko skarżącemu, Sąd Okręgowy w Kielcach wielokrotnie podejmował próby wezwania pokrzywdzonego na rozprawę, również za pośrednictwem Policji i Ambasady Bułgarii, które jednak okazały się bezskuteczne. Ostatecznie, wyrok skazujący skarżącego na karę czterech lat pozbawienia wolności i grzywnę został wydany zasadniczo w oparciu o zeznania wspomnianego świadka złożone w postępowaniu przygotowawczym.

W omawianej sprawie, nie znajdując podstaw do stwierdzenia naruszenia art. 6 ust. 1 Konwencji, Trybunał uznał, że odmowa udostępnienia akt postępowania przygotowawczego przed terminem przesłuchania pokrzywdzonego była uzasadniona potrzebą zapewnienia mu ochrony (część podejrzanych pozostawała nadal na wolności), jak również koniecznością sprawnego przeprowadzenia czynności. Jednocześnie, zarówno skarżący jak i jego obrońca, mieli zapewniony udział w przesłuchaniu pokrzywdzonego w trybie art. 316 Kodeksu postępowania karnego, jednak z niego nie skorzystali. Trybunał podkreślił także, że nawet bez uprzedniej analizy akt postępowania możliwa była aktywna obrona skarżącego – w szczególności z uwagi na to, iż był on wcześniej konfrontowany z pokrzywdzonym, a ponadto doręczono mu na piśmie uzasadnienie postanowienia o przedstawieniu zarzutów. Obrońca skarżącego mógł także złożyć wniosek o udostępnienie mu akt z odpowiednim wyprzedzeniem, skoro o terminie posiedzenia wiedział dużo wcześniej.

W drugiej ze spraw, skarżący Robert Fąfrowicz – oskarżony, a następnie skazany za przestępstwa związane z handlem narkotykami – również zarzucił naruszenie art. 6 ust. 3 lit d Konwencji, powołując się na brak możliwości zadawania pytań głównemu świadkowi oskarżenia. Zdaniem skarżącego, sąd poprzestał na odczytaniu zeznań tego świadka złożonych w toku postępowania przygotowawczego, pomimo tego, iż znał adres świadka w Stanach Zjednoczonych. Sąd nie przedsięwziął żadnych działań, które zapewniłyby obecność świadka na rozprawie, poprzestając na stwierdzeniu, że przebywa on za granicą, zaś termin jego powrotu do kraju jest nieznany.

Oceniając zasadność tej skargi Trybunał podkreślił, że w sprawach, w których skazanie opiera się wyłącznie bądź w znacznej mierze na zeznaniach świadka, którego nie można przesłuchać bezpośrednio na rozprawie, konieczne jest stwierdzenie, iż faktycznie zachodzi przyczyna uzasadniająca nieobecność świadka na rozprawie, a nadto, że zapewniono środki gwarantujące właściwą ocenę wiarygodności takich zeznań. W niniejszej sprawie oba te elementy zostały zrealizowane.

Trybunał zwrócił uwagę, że zeznania nieobecnego świadka znajdowały potwierdzenie w zeznaniach innych osób złożonych na etapie postępowania przygotowawczego, co prawda zmienionych na etapie postępowania jurysdykcyjnego, jednak w sposób mało wiarygodny. Zeznania nieobecnego świadka nie były więc wyłącznym czy też decydującym dowodem winy skarżącego. Jednocześnie władze krajowe przedsięwzięły wszelkie możliwe środki mające na celu prawidłową ocenę wiarygodności zeznań nieobecnego świadka (przesłuchanie w postępowaniu przygotowawczym z udziałem psychologa). Bacząc na całokształt okoliczności sprawy Trybunał uznał zatem, że postępowanie prowadzone przeciwko skarżącemu było rzetelne.

Poszanowanie godności więźniów niebezpiecznych

Druga ze wspomnianych grup orzeczeń dotyczy problematyki statusu tzw. osadzonych niebezpiecznych. Andrzej Horych i Mirosław Piechowicz zarzucili w swoich skargach polskim władzom naruszenie art. 3 Konwencji – z uwagi na ograniczenia, jakim skazani ci podlegali w trakcie odbywania kar pozbawienia wolności. Ograniczenia te wiązały się z zakwalifikowaniem ich do kategorii osób wymagających osadzenia w wyznaczonym oddziale lub celi aresztu śledczego lub zakładu karnego typu zamkniętego, w warunkach zapewniających wzmożoną ochronę społeczeństwa i bezpieczeństwo aresztu lub zakładu. Skarżący odbywali karę w takich warunkach, odpowiednio: 7 lat i 9 miesięcy (Horych) oraz 2 lata i 9 miesięcy (Piechowicz).

Skarżący zakwestionowali zasadniczo fakt kumulatywnego stosowania wobec każdego z nich całego szeregu ograniczeń związanych z ich szczególnym statusem więźniów niebezpiecznych, w szczególności zakwaterowania ich w celach jednoosobowych, nieprzerwanego ich monitoringu, rewizji osobistych przeprowadzanych każdorazowo w przypadku opuszczania cel, stosowania wobec nich kajdan zespolonych, a także konieczności poruszania się (również w czasie spacerów) w asyście dwóch funkcjonariuszy służby więziennej.

Oceniając powyższe zarzuty Trybunał zauważył, że samo zakwalifikowanie skarżących do kategorii osadzonych niebezpiecznych oraz wynikające stąd konsekwencje nie są jako takie sprzeczne z art. 3 Konwencji. Niemniej, władze krajowe, stosując ograniczenia wynikające z owego szczególnego statusu, obowiązane są zapewnić skazanym poszanowanie ich godności. Trybunał, z uwagi na poziom dolegliwości łączących się z tego typu restrykcjami, wskazał także na konieczność ciągłej weryfikacji istnienia podstaw do stosowania wspomnianych ograniczeń.

W ocenie Trybunału, przepisy polskiego Kodeksu karnego wykonawczego regulujące stosowanie zaostrzonego reżimu w stosunku do osadzonych szczególnie niebezpiecznych, a także przewidziany w nich wyjątek dopuszczający odstąpienie od tego reżimu jedynie w szczególnych okolicznościach, skonstruowane są w sposób mogący prowadzić de facto do automatycznego ich stosowania.

Trybunał zwrócił uwagę na negatywny wpływ długotrwałej izolacji skarżących na ich psychikę, pogłębiony kumulatywnym stosowaniem dodatkowych ograniczeń w postaci częstych (niekiedy nawet kilka razy dziennie) rewizji osobistych łączących się z koniecznością rozebrania się przez nich do naga w obecności innych osób i badaniem naturalnych otworów ich ciał. W ocenie Trybunału, środki te stosowano rutynowo, bez związku z konkretną potrzebą zapewnienia bezpieczeństwa bądź aktualnym zachowaniem skarżących, jak również w oderwaniu od faktu jednoczesnego stosowania innych restrykcji takich jak monitoring cel czy asysta strażników więziennych w każdym przypadku opuszczenia celi. Biorąc pod uwagę całokształt wspomnianych okoliczności, Trybunał uznał, iż w sprawach Horych oraz Piechowicz doszło do naruszenia art. 3 Konwencji.