Szkolenia na wolnym rynku

Tagi:
Kursy dla prawników

Rys. Łukasz Jagielski

Ograniczona liczba miejsc na kursach organizowanych przez KSSiP i korporacje prawnicze powoduje, że szkolenia dla profesjonalistów oferują coraz częściej również firmy prywatne. Największą popularnością cieszą się organizowane przez nie kursy dotyczące prawa unijnego oraz aktualnych zmian w przepisach krajowych.

Prawny wymóg ciągłego doskonalenia się zawodowego przez sędziów, prokuratorów, a także adwokatów i radców prawnych to w założeniu jedna z gwarancji wykonywania zawodu prawniczego na profesjonalnym poziomie. Pracownicy wymiaru sprawiedliwości obowiązek kształcenia ustawicznego realizują dzięki uczestnictwu w kursach stacjonarnych i wyjazdowych Krajowej Szkoły Sądownictwa i Prokuratury, prawnicy komercyjni zaś – biorąc udział w szkoleniach organizowanych przez rady adwokackie oraz izby radców prawnych.

Jak wynika z ubiegłorocznej ekspertyzy Akademii Prawa Europejskiego (Academy of European Law, ERA) oraz Europejskiej Sieci Kadr Wymiaru Sprawiedliwości EJTN, przygotowanej na zlecenie Parlamentu Europejskiego, najważniejszą rolę w kształceniu ustawicznym prawników wciąż odgrywają podmioty publiczne szkolące kadry instytucji wymiaru sprawiedliwości. W całej UE podmioty takie dysponują łącznie budżetem w wysokości ponad 179 mln euro rocznie, z czego ok. 52 mln euro przeznaczają na szkolenia ustawiczne ponad 130 tys. sędziów, prokuratorów oraz pracowników sądowych, organizując dla nich ponad 5,6 tys. szkoleń.

Z roku na rok na rynku pojawia się jednak coraz więcej ofert kierowanych do profesjonalnych prawników, które realizowane są przez prywatne podmioty bądź niepubliczne szkoły wyższe. Choć jeszcze stosunkowo mało dostępne i rozpowszechnione, rzadko odbiegają one od poziomu szkoleń oferowanych przez KSSiP oraz samorządy zawodowe (zdarza się zresztą, że prowadzą je ci sami wykładowcy). Z reguły uczestnictwo w nich wiąże się też z podstawową korzyścią – tematyka i przebieg takich kursów dostosowane są do potrzeb i oczekiwań samych kursantów. Powód? Kształtowana przez podmioty niepubliczne oferta powstaje w oparciu o informacje uzyskiwane od ich klientów, w dodatku podlega rynkowemu prawu podaży i popytu.

Unia w deficycie

Zgodnie ze wspomnianą ekspertyzą ERA oraz EJTN, „piętą achillesową” prawników z krajów europejskich jest słaba znajomość regulacji wspólnotowych. Trzy piąte sędziów w Unii Europejskiej nie wie, jak odesłać pytanie do Trybunału Sprawiedliwości, albo wie jak to zrobić „tylko w niewielkim zakresie”. Chociaż ponad połowa sędziów i prokuratorów odbyła szkolenie ustawiczne z zakresu prawa UE lub prawa innego państwa członkowskiego, to w ostatnich trzech latach zaledwie jedna trzecia z nich (tj. w okresie, w którym wszedł w życie Traktat z Lizbony).

Nic dziwnego więc, że profesjonaliści zainteresowani są poszerzaniem wiedzy z dziedziny prawa wspólnotowego. Na rynku prywatnym można znaleźć dedykowane im szkolenia ogólne (np. kurs „Prawo europejskie w praktyce” w Uczelni Łazarskiego obejmujący 150 godzin zajęć, adresowany do adwokatów, radców, sędziów i urzędników), jak i kursy tematyczne (np. „Wstęp do prawa pomocy publicznej – regulacje polskie i europejskie” czy „Europejskie prawo procesowe – praktyczne aspekty prowadzenia sporów sądowych”, oba organizowane przez wydawnictwo Wolters Kluwer).

Czym szkolenia takie różnią się od kursów organizowanych przez instytucje publiczne? Z reguły dotyczą bardziej szczegółowej tematyki, a tym samym kierowane są do węższej grupy odbiorców chcących dokształcać się w wybranym, konkretnym zagadnieniu. Po drugie, są płatne. Standardowy koszt jednodniowego kursu trwającego od 6 do 8 godzin to ok. 600-800 zł, w zależności od jego tematyki oraz kwalifikacji osoby prowadzącej.

Opłaty za uczestnictwo prawników korporacyjnych w kursach komercyjnych często ponoszą zatrudniające ich kancelarie. Sędziowie i prokuratorzy na podobną pomoc liczyć nie mogą. Niektóre kursy dostępne na prywatnym rynku bywają jednak dofinansowane z funduszy unijnych, a przez to są bezpłatne bądź płatne w ograniczonym zakresie. Na rynku są też darmowe kursy współorganizowane przez KSSiP – szkoła współpracuje tu zarówno z instytucjami europejskimi, np. ERA czy EJTN, jak i krajowymi urzędami, np. Komisją Nadzoru Finansowego.

O prawach podstawowych

Kolejna dziedzina, w której prawnicy w Polsce na ogół nie czują się pewnie, w szczególności sędziowie, to prawa człowieka. Z analizy treści wyroków sądów krajowych jasno wynika, że mamy problem z dostosowaniem polskiego orzecznictwa do standardów wyznaczanych przez Europejską Konwencję Praw Człowieka. Szacuje się, iż w sprawach polskich ok. 95 proc. wszystkich wyroków zapadających przed Trybunałem w Strasburgu dotyczy jakości funkcjonowania wymiaru sprawiedliwości.

W kwietniu br. Rzecznik Praw Obywatelskich Irena Lipowicz wystąpiła do Ministra Sprawiedliwości o rozszerzenie szkoleń ustawicznych sędziów i prokuratorów o tematykę ochrony praw człowieka. Zwróciła przy tym uwagę na fakt, że w szkoleniu w ramach aplikacji ogólnej na to zagadnienie przeznacza się zbyt małą liczbę godzin. Odpowiednie działania Ministerstwo Sprawiedliwości podjęło jednak już wcześniej. Krajowa Szkoła Sądownictwa i Prokuratury realizuje właśnie 7-letni program szkoleń ustawicznych z zakresu praw człowieka i orzecznictwa Europejskiego Trybunału Praw Człowieka, który docelowo obejmie wszystkich sędziów sądów powszechnych w kraju.

Czy prawa człowieka można też poznawać na szkoleniach z tzw. wolnego rynku? Niestety, w ofercie prywatnych podmiotów takich kursów trzeba szukać ze świecą, z kolei bogatą ofertę w tej dziedzinie przygotowały fundacje. Programy edukacyjne z zakresu praw człowieka adresowane do profesjonalistów prowadzi np. Helsińska Fundacja Praw Człowieka. Bardziej wyspecjalizowane szkolenia oferuje, przykładowo, Fundacja Dzieci Niczyje, co roku organizując kilka konferencji i seminariów dla pracowników wymiaru sprawiedliwości. Najbliższe szkolenie dla sędziów, prokuratorów i biegłych sądowych odbędzie się w dniach 27-28 września podczas organizowanej w Warszawie corocznej konferencji „Dziecko – świadek szczególnej troski” i dotyczyć będzie praktyki przesłuchiwania dzieci.

Studia podyplomowe

Rys. Łukasz Jagielski

Nowości w cenie

Dużą popularnością wśród sędziów, prokuratorów i prawników komercyjnych cieszą się szkolenia dotyczące aktualnych zmian w prawie, zwłaszcza nowelizacji kodeksów prawa procesowego. – Radcowie i adwokaci chcą szybko przeszkolić się w temacie zmian, które bezpośrednio ich dotyczą. Choćby w maju tego roku, kiedy w życie wchodziła nowelizacja kodeksu postępowania cywilnego, otrzymaliśmy dużo zgłoszeń na szkolenia z tej tematyki – mówi Agnieszka Rożko z wydawnictwa Wolters Kluwer.

Podobne kursy organizowane przez prywatne podmioty trwają zazwyczaj jeden dzień i najczęściej organizowane są w dużych miastach – Warszawie, Poznaniu, Krakowie. Niektóre firmy oferują również szkolenia „na zamówienie”, np. organizowane dla wszystkich prawników w danej kancelarii.

W dziedzinie szkoleń z zakresu aktualnych zmian w prawie podmioty prywatne mają sporą przewagę nad publicznymi – ich oferta może być na bieżąco zmieniana w zależności od postępu prac legislacyjnych, tymczasem instytucje publiczne swoje programy planują z ok. rocznym wyprzedzeniem, nie zawsze mogąc uwzględnić termin wejścia w życie określonych przepisów.
Kolejną zaletą szkoleń firm prywatnych jest praktyczne ujęcie prezentowanych zagadnień. Zgodnie z badaniami ERA oraz EJTN, największą popularnością wśród profesjonalistów cieszą się praktyczne, aktywne formy szkolenia, np. studia przypadków (cese studies) czy odgrywanie zdarzeń (role play). Mimo to podmioty publiczne szkolące pracowników wymiaru sprawiedliwości wciąż preferują tradycyjne formy przekazywania wiedzy (seminaria, kursy, konferencje – odpowiednio 88 proc., 83 proc. i 76 proc. podmiotów). Jedynie 61 proc. instytucji krajowych w szkoleniach wykorzystuje studia przypadków.

Od języków…

Najwięcej kursów dla prawników oferowanych przez podmioty prywatne dotyczy jednak umiejętności niezwiązanych bezpośrednio z wykonywaniem zawodu. Są to zwłaszcza kursy języków obcych.

Według danych z ubiegłego roku, 88 proc. sędziów i prokuratorów z krajów UE zna inny język europejski prócz języka ojczystego. Najczęściej jest to angielski (81 proc.), francuski (40 proc.), niemiecki (17 proc.) czy hiszpański (10 proc.). W Polsce znajomość języków obcych w instytucjach wymiaru sprawiedliwości nie jest zbyt rozpowszechniona. Inna sprawa, że sędziowie i prokuratorzy coraz chętniej uczą się języków i chcą poznawać terminologię prawniczą, jednak kursy oferowane przez podmioty publiczne nie zawsze odpowiadają ich oczekiwaniom.

– Dla osób, które bardzo dobrze znają języki, internetowe kursy prawniczego angielskiego mają zbyt niski poziom. A takich osób wśród sędziów i prokuratorów nie brakuje – twierdzi prokurator uczestnicząca w kursie e-learningowym prowadzonym w KSSiP. Jak się okazuje, szkoła nie oferuje kursów angielskiego na wyższym poziomie niż średniozaawansowany (poziom B2), zaś kursy języka francuskiego i niemieckiego dostępne są wyłącznie na poziomie początkującym wyższym (poziom A2).

Sędziowie i prokuratorzy, którzy chcą rozwijać zaawansowaną znajomość języka obcego, muszą korzystać z ofert firm prywatnych. Kursy są zazwyczaj półroczne lub intensywne (jedno-, dwutygodniowe), prowadzone metodą tradycyjnych lekcji bądź „distance learning” (platforma e-learningowa). Najwięcej jest ofert kursów ogólnych obejmujących słownictwo prawnicze, choć niektóre szkoły oferują też kursy wyspecjalizowane, np. z zakresu prawa karnego albo publicznego.

Koszt uczestnictwa w przypadku wyspecjalizowanych szkoleń językowych porównywalny jest do tradycyjnych kursów języków obcych. Na rynku wciąż można też znaleźć szkolenia dofinansowane z funduszy UE.

… po zdolności negocjacyjne

Obok typowych kursów merytorycznych, „wolny rynek” oferuje przede wszystkim szkolenia z zakresu tzw. umiejętności miękkich. Tematyka jest tu praktycznie nieograniczona – od kontaktów pracowników sądów z mediami, po zagadnienia dotyczące negocjacji (np. „negocjacje prawnicze – techniki i strategie niwelujące zaburzenia racjonalności stron sporu”). Zajęcia prowadzą zazwyczaj psychologowie albo osoby posiadające dyplom tzw. coacha – osobistego „trenera” oferującego doskonalenie kwalifikacji ukierunkowane na indywidualne cele. Kursy prowadzone przez coachów są droższe niż te tradycyjne.

Organizatorzy szkoleń radzą, aby wybierając kurs z zakresu tzw. kompetencji miękkich przede wszystkim zapoznać się z jego tematyką (im węższy zakres, tym skuteczniejsze szkolenie) oraz osobą trenera i jej doświadczeniem. Nie należy też zapominać o grupie docelowej kursu (najlepiej, by było ono adresowane do przedstawicieli konkretnego zawodu prawniczego).
W dziedzinie szkoleń „miękkich” warto szukać ofert przygotowanych przez pozarządowe organizacje non-profit. Dla przykładu, Instytut Spraw Publicznych cyklicznie organizuje szkolenia z zakresu mediacji międzykulturowych adresowane do prawników. Nie dość, że są one bezpłatne, to osobom spoza Warszawy zwracane są koszty dojazdu oraz noclegu.
Nie każde szkolenie adresowane do prawników dostępne na wolnym rynku pozwala rzeczywiście poszerzyć wiedzę czy zdobyć nowe kompetencje. Bywa czasem, że uczestnictwo w nim wiąże się z rozczarowaniem. Jednak już sam fakt, że oferta takich kursów podlega mechanizmom wolnorynkowym, to duża zaleta dla potencjalnego klienta.

Niezależnie od tego, czy jest się aplikantem, początkującym adwokatem czy doświadczonym sędzią, warto rozeznać się w ofercie prywatnych firm szkoleniowych. Może ona okazać się ciekawą alternatywą dla szkoleń oferowanych przez podmioty publiczne.