Strasburg a udział strony w przesłuchaniu świadka

Tagi: , , ,
Sala sądowa

Rys. Łukasz Jagielski

Każdy dowód, w tym również dowód z zeznań świadka, co do zasady powinien zostać przeprowadzony na jawnej rozprawie, w obecności oskarżonego. Nie zawsze jednak przesłuchanie w takich warunkach jest możliwe. Co o takich przypadkach mówią standardy Europejskiego Trybunału Praw Człowieka?

Przesłuchanie jawne i w obecności oskarżonego wynika nie tylko z postanowień Europejskiej Konwencji o Ochronie Praw Człowieka i Podstawowych Wolności, ale jest standardem w każdym demokratycznym państwie prawa. Powyższe gwarancje zapewniają oskarżonemu realizację przysługującego mu prawa do obrony, w szczególności prawa do zadawania pytań osobom przesłuchiwanym oraz składania oświadczeń co do ich zeznań.

W przypadku, gdy skarżący zarzucają, iż w toku postępowania krajowego nie zapewniono im możliwości bezpośredniego udziału w przesłuchaniu świadka, normatywnym wzorcem analizy będzie dla Europejskiego Trybunału Praw Człowieka (Trybunał) co do zasady artykuł 6 ust 3 lit. d Konwencji, zgodnie z którym każdy ma prawo do przesłuchania lub spowodowania przesłuchania świadków oskarżenia oraz żądania obecności i przesłuchania świadków obrony na takich samych warunkach jak świadków strony przeciwnej. Tego rodzaju możliwość nie musi być zapewniona skarżącemu bezpośrednio w obecności osoby przesłuchiwanej, może mieć miejsce później, należy jednak unikać sytuacji, w której do skazania konkretnej osoby dochodzi wyłącznie lub przede wszystkim na podstawie zeznań świadka, któremu oskarżony, ani jego obrońca, nie miał możliwości zadawania pytań, czy to w trakcie postępowania przygotowawczego, czy też w postępowaniu jurysdykcyjnym.

Są dwa wymogi, które muszą być spełnione w sytuacji braku możliwości bezpośredniego przesłuchania świadka na rozprawie, po pierwsze muszą występować okoliczności uzasadniające jego nieobecność, a ponadto, gdy skazanie oparte zostało wyłącznie bądź w decydującym zakresie na zeznaniach złożonych przez osobę, której skarżący nie miał okazji przesłuchać, prawa skarżącego nie zostały ograniczone w stopniu nie dającym się pogodzić z gwarancjami wynikającymi z art. 6 Konwencji.

Naruszenia postanowień Konwencji

W sprawie W.S. przeciwko Polsce (wyrok z dnia 19 czerwca 2007 r., skarga nr 21508/02), dotyczącej zarzutu popełnienia przestępstwa przeciwko wolności seksualnej osoby małoletniej, pokrzywdzona nigdy nie została przesłuchana w toku postępowania, zaś sąd, skazując skarżącego na karę czterech lat pozbawienia wolności, uznał za dowód o znaczeniu zasadniczym opinie biegłej psycholog, która z uwagi na dobro dziecka, wykluczyła możliwość jego przesłuchania. Trybunał, stwierdzając w sprawie tej naruszenie Konwencji, uznał, że dla zapewnienia rzetelności postępowania należało podjąć w tej sprawie odpowiednie środki w celu umożliwienia sądowi rozpoznającemu sprawę przyjęcia szerszej perspektywy co do kwestii ewentualnej winy skarżącego. Trybunał podkreślił, iż na żadnym etapie postępowania nie rozważano nagrywania przebiegu rozmów pokrzywdzonej z psychologiem, jak również nie wykazano, aby władze planowały lub próbowały sprawdzić jej wiarygodność w sposób mniej inwazyjny niż bezpośrednie przesłuchanie. W ocenie Trybunału, można byłoby uczynić to z użyciem bardziej wyrafinowanych metod, takich jak na przykład przesłuchanie dziecka w obecności psychologa z zadawaniem pytań przedłożonych pisemnie przez obronę, albo w pomieszczeniu umożliwiającym pośrednią obecność w czasie takiego przesłuchania, poprzez połączenie wideo lub lustro weneckie. Trybunał uznał więc, że organy postępowania nie wdrożyły żadnych procedur, aby zrównoważyć trudności, jakich doświadczała obrona, a skarżący nie miał odpowiedniej i właściwej możliwości do zakwestionowania zeznań świadka oskarżenia.

Z kolei w sprawie Demski przeciwko Polsce (wyrok z dnia 4 listopada 2008 r., skarga nr 22695/03) skarżący został skazany na karę 4 lat pozbawienia wolności za gwałt na siedemnastolatce. Kluczowym dowodem były tu zeznania małoletniej złożone w czasie jej przesłuchania w postępowaniu przygotowawczym, w którym skarżący nie uczestniczył. W toku postępowania jurysdykcyjnego nie doszło do bezpośredniego przesłuchania pokrzywdzonej na rozprawie, z powodu jej wyjazdu na stałe do Niemiec. W sprawie tej Trybunał stwierdził naruszenie art. 6 Konwencji z uwagi na nie podjęcie przez sąd krajowy wszystkich racjonalnych kroków w celu przesłuchania pokrzywdzonej na rozprawie, co było o tyle istotne, że jej zeznania stanowiły jedyny bezpośredni dowód przestępstwa. Adres pokrzywdzonej w Niemczech był lub mógł być sądowi znany, a mimo tego, władze nie uczyniły żadnego wysiłku, by adres ten ustalić, co stanowiło warunek wezwania na rozprawę świadka przebywającego za granicą. Trybunał zauważył, że gdyby sądy krajowe podjęły należyty wysiłek w celu wezwania pokrzywdzonej na rozprawę, a ta wskazałaby, że udział w rozprawie miałby negatywny wpływ na jej stan psychiczny, to zarzut skarżącego, że jego prawo do obrony nie zostało poszanowane, zostałby oceniony z innej perspektywy. Poza tym Trybunał stwierdził, że w sytuacji tej można by podjąć takie kroki, które umożliwiłyby pokrzywdzonej złożenie zeznań w sposób, który nie naraziłby jej na dolegliwości procedury kontradyktoryjnej, respektując jednocześnie prawo do obrony.

Dobre praktyki

W nowszym orzecznictwie Trybunału doszukać się można również przykładów wyroków, w których Trybunał z aprobatą ocenił sposób postępowania sadów polskich, w sytuacjach, w których bezpośrednie przesłuchanie świadków przez oskarżonych było niemożliwe lub utrudnione.

W wyroku wydanym w dniu 10 maja 2011 r., w sprawie Jakubczak przeciwko Polsce (skarga nr 17354/04), Trybunał nie dopatrzył się naruszenia prawa do rzetelnego procesu w sytuacji odczytania na rozprawie protokołów przesłuchania współoskarżonych o popełnienie przestępstw, którzy zostali przesłuchani przed sądem austriackim w innym postępowaniu karnym. Skarżący, który został skazany na karę 9 lat pozbawienia wolności, w związku z zarzutem wytwarzania i handlu narkotykami, zarzucił w skardze do Trybunału, że nie miał możliwości przesłuchania głównego świadka oskarżenia. Zeznania złożonego przez tego świadka przed władzami austriackimi odegrały istotną rolę w jego skazaniu, tym niemniej władze krajowe nie próbowały wezwać tego i pozostałych świadków przesłuchanych przez sąd austriacki lub umożliwić mu zadawanie im pytań, bądź też skonfrontowanie z innymi świadkami.

W sprawie tej Trybunał podkreślił jednak, że kwestionowane zeznania stanowiły jedynie jeden z elementów obszernego materiału dowodowego zgromadzonego przez sąd krajowy. Poza tym Trybunał podkreślił, iż zeznania kwestionowanych świadków nie miały decydującego znaczenia dla uznania skarżącego winnym stawianych mu w kraju zarzutów, miały one bowiem jedynie charakter akcesoryjny i służyły poparciu innych dowodów wskazujących na jego winę. Dlatego też Trybunał uznał, że skazanie skarżącego nie było oparte wyłącznie lub w decydującym stopniu na zeznaniach świadków uzyskanych od władz austriackich. Ponadto skarżący znał tożsamości tychże świadków, miał dostęp do protokołów ich przesłuchań. Chociaż nie miał możliwości bezpośredniego zadawania im pytań, faktycznie kwestionował wiarygodność złożonych przez nich zeznań przed sądem i w pismach procesowych.

Z kolei w sprawie Fąfrowicz przeciwko Polsce (skarga nr 43609/07), rozstrzygniętej w dniu 17 kwietnia 2012 r., również dotyczącej handlu narkotykami, skarżący sformułował zarzut braku możliwości przesłuchania małoletniego świadka, którego zeznania stanowiły podstawowy dowód przeciwko niemu. Sąd rozpoznający sprawę, zdaniem skarżącego, mógł odroczyć rozprawę do czasu jego przesłuchania, a ponadto sąd ten znał adres miejsca pobytu świadka w USA, lecz zaniechał przedsięwzięcia działań mających na celu zapewnienie jego obecności na rozprawie.

Trybunał w pierwszej kolejności odnotował tu, że sąd rozpoznający sprawę podjął odpowiednie działania celem zapewnienia udziału świadka w rozprawie. Trzykrotnie próbowano doręczyć świadkowi wezwanie za pośrednictwem Policji. Gdy wysiłki te okazały się bezskuteczne, sąd odczytał protokoły jego przesłuchania dopiero wówczas, gdy uzyskał informacje, że termin powrotu świadka do kraju nie jest znany. Trybunał nie zgodził się z twierdzeniem skarżącego co do tego, że sąd powinien odroczyć rozpoznanie sprawy do czasu powrotu świadka do kraju, uznając ponadto, że sądu nie sposób winić za zaniechanie przesłuchania świadka w drodze pomocy prawnej w USA, skoro nie ustalono, że jego adres w tym kraju był sądowi znany.

Poza tym Trybunał podkreślił, iż zeznania tego świadka nie stanowiły wyłącznego lub decydującego dowodu winy skarżącego, bowiem zeznania odnoszące się do zarzutów handlu narkotykami zostały potwierdzone innymi dowodami zgromadzonymi w sprawie. Trybunał odniósł się również z aprobatą do szczegółowej analizy kwestii treści i wiarygodności zeznań małoletniego, z uwzględnieniem treści opinii biegłego psychologa, który brał udział w jego przesłuchaniach. Co więcej, skarżący w wyjaśnieniach swoich, nie zakwestionował żadnego z twierdzeń świadka, a jedynie odniósł się do kwestii wykorzystania dowodu z zeznań świadka, który nie został bezpośrednio przesłuchany na rozprawie.

Sprawa Chmura przeciwko Polsce (skarga nr 18475/05), rozstrzygnięta dnia 3 kwietnia 2012 r., dotyczyła natomiast przypadku rozboju dokonanego w ramach zorganizowanej grupy przestępczej na obywatelu Bułgarii. Pokrzywdzony został w sprawie tej przesłuchany w postępowaniu przygotowawczym, a po rozpoznaniu sprawcy w trakcie okazania mu dokumentacji fotograficznej, potwierdził to rozpoznanie w trakcie czynności okazania i konfrontacji ze skarżącym. Pokrzywdzony został następnie przesłuchany przez sąd, w postępowaniu przygotowawczym, w trybie art. 316 k.p.k., z uwagi na istniejące ryzyko, iż dowodu z jego zeznań, z uwagi na brak miejsca pobytu w kraju, nie będzie można przeprowadzić na rozprawie. Na posiedzeniu, którego przebieg został utrwalony za pomocą kamery wideo, obrońca skarżącego złożył wniosek o odroczenie przesłuchania z uwagi na fakt, iż datę zapoznania się przez niego z aktami postępowania prokurator wyznaczył na dzień po tej czynności. Wniosek ten nie został uwzględniony, a skarżący i jego obrońca, w ramach protestu opuścili salę rozpraw. Gdy okazało się, że wezwania pokrzywdzonego za pośrednictwem Policji i przy udziale Ambasady Bułgarii okazały się bezskuteczne, na rozprawie odtworzono przebieg przesłuchania pokrzywdzonego przez sąd w postępowaniu przygotowawczym. Ostatecznie skarżący został skazany na karę czterech lat pozbawienia wolności m.in. na podstawie kwestionowanych dowodów.

Trybunał zwrócił uwagę, że wprawdzie pokrzywdzony nie został przesłuchany na rozprawie, jednakże Sąd Okręgowy w Kielcach przedsięwziął wszelkie rozsądne kroki celem zapewnienia udziału pokrzywdzonego w rozprawie, przy udziale Policji i Ambasady Bułgarii. W tego rodzaju okolicznościach sąd mógł skorzystać z dowodu z zeznań pokrzywdzonego złożonych w postępowaniu przygotowawczym. W konsekwencji sąd miał możliwość zapoznać się z zachowaniem świadka w czasie składania zeznań, a skarżący maił możliwość ustosunkowania się do ich treści.

Wprawdzie skarżący stwierdził, że nie miał możliwości w sposób skuteczny zakwestionować zeznań pokrzywdzonego na posiedzeniu w trybie art. 316 k.p.k. z uwagi na brak możliwości wcześniejszego zapoznania się z aktami sprawy, jednakże zostało to zakwestionowane przez Trybunał z uwagi na fakt, iż obrońca skarżącego mógł złożyć wniosek o zapoznanie z aktami dużo wcześniej niż w dniu posiedzenia, poza tym, odmowa wcześniejszego wyrażenia zgody na zapoznanie się z aktami był motywowana między innymi obawami o bezpieczeństwo świadka. Ponadto, nawet bez zapoznania się z aktami obrońca skarżącego mógł zadawać pytania świadkowi celem zakwestionowania jego zeznań, skoro skarżący był już wcześniej konfrontowany z pokrzywdzonym, a skarżącemu i jego obrońcy doręczono uprzednio pisemne uzasadnienie zarzutów.