Język sali sądowej: mówi sędzia

Tagi: , ,
Język sali sądowej

Rys. Łukasz Jagielski

Podczas wykonywania czynności procesowych sędzia ma do wyboru pasywny, agresywny bądź asertywny styl komunikacji. Decyzja o tym, który styl przyjmie, zależy od przebiegu konkretnego procesu oraz zachowania się jego uczestników, a także roli w sali rozpraw, jaką sędzia zechce dla siebie przyjąć.

Ranga sędziego w społeczeństwie, pomimo licznej ostatnio bezpośredniej lub pośredniej prasowej krytyki przedstawicieli tego zawodu, jest bardzo wysoka. Cechy przypisywane sędziemu, a więc zaufanie, odpowiedzialność, rozwaga i opanowanie, powinny być potwierdzane podczas każdej rozprawy, poprzez właściwy sposób komunikowania się z innymi uczestnikami procesu.

Bycie wiarygodnym to nic innego jak połączenie dwóch kluczowych umiejętności – kompetencji (profesjonalizmu, znajomości prawa) oraz komunikacyjności (umiejętności przekazania swojej wiedzy o wszelkich aspektach rozpatrywanej sprawy). Z kolei bycie obiektywnym, lub precyzyjniej mówiąc, umiejętność obiektywizacji różnych aspektów rzeczywistości, tak ważna w tym zawodzie, opiera się na racjonalnym i bezstronnym prowadzeniu rozprawy, a następnie takim uzasadnianiu orzeczenia.

Obiektywizm ujawnia się przede wszystkim w doborze niewartościujących słów oraz w oszczędnym, stosownym i nieemocjonalnym komunikowaniu się – na poziomie tak werbalnym, jak i niewerbalnym czy parawerbalnym.

Wybór stylu komunikacji

Wpisana w rytuał rozprawy sądowej uprzywilejowana pozycja sędziego, najwyższa w hierarchii uczestników procesu, prowokuje do realizowania przez niego stylu agresywnego. Nie można jednak zapominać, że agresywne zachowania komunikacyjne niszczą interpersonalną, neutralną atmosferę w sali rozpraw, a więc warto po nie sięgać jedynie w sytuacji, gdy pozostali uczestnicy procesu nie respektują reguł procesu i zakłócają jego przebieg, uniemożliwiając pozostałym uczestnikom prawidłowe wypełnienie sądowego rytuału.

W przypadku, gdy strony i ich pełnomocnicy zachowują się zgodnie z przyjętymi zasadami, znają i respektują etykietę sali rozpraw, sędzia może pozwolić sobie na pełnienie przez większość czasu trwania rozprawy roli swoistego „moderatora”. Świadomie wybiera wtedy pasywny styl komunikacji, rezygnując z dominującej i bardzo wyrazistej obecności. Usuwa się niejako w cień, gdyż jego zadanie ogranicza się przy postawie pasywnej do koordynowania działań stron, wspomagania poprawnej komunikacji między nimi, słowem – do spokojnego nadzorowania prawidłowej realizacji procesowego rytuału. Z pewnością tego typu sprawy sądowe nie zdarzają się zbyt często, natomiast jeśli do nich dochodzi, to sędzia bardzo łatwo osiąga zamierzony cel postępowania oraz uzyskuje akceptację wszystkich uczestniczących stron dla przedstawionego przez siebie rozstrzygnięcia.

W większości toczących się rozpraw sędzia powinien natomiast posiłkować się trzecim stylem komunikacji – stylem asertywnym. Akcentuje on wtedy wyraźnie – w spokojny, choć dobitny sposób – swoją władzę podczas procesu, jasno daje do zrozumienia stronom, czego od nich wymaga i jakie są jego potrzeby związane z rozpatrywaną sprawą.

Parawerbalnie z uczestnikami

Jednym z najważniejszych, choć wcale nie najbardziej widocznych, sygnałów tego, jakim stylem komunikacyjnym podczas rozprawy posługuje się sędzia, jest sposób realizacji przez niego zasad komunikacji parawerbalnej.

Audytywna (czyli związana z tym, jak wypowiedź słyszy odbiorca) charakterystyka głosu sędziego, odbierana przez strony nie zawsze w pełni uświadomionym tzw. peryferyjnym torem poznania, wpływa w bardzo znaczący sposób na jakość komunikacji w sali rozpraw. Opanowanie i rozwaga orzecznika zostaną zidentyfikowane przez każdą ze stron, jeśli jego głos nie będzie ani rozedrgany, ani też nadmiernie napięty. Spokojny, stabilny i naturalny sposób zadawania pytań uczestnikom procesu, zwracania się do nich, a także ogłaszania wyroku i prezentowania uzasadnienia, to najbardziej oczywista manifestacja posługiwania się asertywnym stylem komunikacji.

Charakterystyczne dla pasywnej parawerbalności rozedrganie artykulacyjne, nerwowe „łapanie” tchu czy niepewność w głosie sędziego w sali rozpraw, wszystko to komunikuje brak zdecydowania bądź przekonania o jego racjach. Z kolei o agresji sędziego, a zatem także o jego niechęci, nieprzyjazności i nieobiektywności, świadczy napięty, sztuczny, „zimny” głos. Większość osób reaguje na niego w bardzo nieprzychylny sposób, upewniając się w tym, że sędzia żywi do nich urazę.

Rozprawa sądowa, sala sądowa

Fot. Krzysztof Wojciewski

Niewątpliwie, bez względu na to, do kogo zwraca się sędzia albo o jakiej kwestii mówi, należy unikać agresji i pasywności, a opierać się na artykulacji asertywnej. Co więcej, bezstronny i sprawiedliwy sędzia z reguły nie powinien różnicować swojej parawerbalności w zależności od odbiorcy jego przekazu. Zmiana tonu głosu, wybór jego intonacji, odpowiednie „postawienie” głosu – wszystkie takie zabiegi mogą być stosowane jedynie w sytuacji szczególnego zachowania osoby, do której mówi sędzia.

Parawerbalna kategoryczność i pewność siebie powinna charakteryzować wypowiedzi sędziego skierowane do innych prawników przede wszystkim wtedy, gdy naruszają oni zasady rozprawy lub próbują niewłaściwym zachowaniem realizować swoje cele. W głosie sędziego nie powinno wtedy być słychać agresji, ale zdecydowanie i manifestację postawy nieznoszącej sprzeciwu.

Podobne zachowania parawerbalne wobec stron mogą pojawić się u sędziego tylko wtedy, gdy oskarżony czy inny uczestnik rozprawy zachowuje się agresywnie, nie respektuje zwyczajów sali rozpraw, butą i bezczelnością próbuje zaznaczyć brak poszanowania dla sądu czy porządku prawnego. Z kolei świadek „rozedrgany”, bądź osoba, której sprawa dotyczy (czasami nawet oskarżony) wymagają „ocieplenia” parawerbalności. W głosie sędziego nie powinno być wtedy słychać sympatii czy życzliwości (te mogą być uznane przez uczestników procesu za przejaw stronniczości czy braku obiektywizmu), ale pewne „zmiękczenie”. Wybór bardziej spokojnego i łagodnego tonu może wpłynąć na poprawę jakości informacji uzyskanych podczas rozmowy sędziego z takimi osobami.

Intonacja i tempo

Podczas ogłaszania rozstrzygnięcia, do stanowczości, pewności i opanowania w głosie sędziego dojść powinna tzw. intonacja łamana (wznosząco-opadająca) – charakterystyczne dla zdań oznajmujących wypowiadanie fraz z właściwym użyciem akcentu logicznego.

Wyrok „się ogłasza”, a zatem oznajmia głośno i wyraźnie. Zdecydowanie silniejszy nacisk intonacyjny nakładany na pojedyncze wyrazy w zdaniu powoduje, że odbiorca zapamiętuje przede wszystkim właśnie te słowa, że buduje z nich opinię na temat zakończonej sprawy. Szczególne znaczenie intonacja i akcent logiczny mają przy odczytywaniu sentencji wyroku, ponieważ odpowiednie wyróżnienie kluczowych dla niej słów ma retoryczną i sprawczą moc.

Dużą rolę w prezentacji uzasadnień odgrywa także tempo mówienia. Przy dłuższych, kilku- bądź kilkunastominutowych wypowiedziach, powinno być ono zróżnicowane. Gdy natomiast uzasadnienie trwa nie więcej niż pięć minut, zaleca się przyjąć tempo nieco szybsze niż norma (130-140 słów na minutę).

Wszystkie wspomniane parawerbalne cechy sentencji i uzasadnienia, słyszalne torem peryferyjnym przez innych uczestników procesu, potwierdzają kompetencję i zdecydowanie sędziego, a także zasadność ogłaszanego wyroku.

Sposób na wypowiedź językową

Wymóg bezstronności i neutralności sędziego powoduje, że jego zachowania werbalne muszą być takie same wobec prokuratora i adwokata (w procesie karnym) czy też wobec reprezentantów stron. Sędzia nie powinien zatem różnicować językowo wypowiedzi adresowanych do uczestników procesu.

Etykieta sądowa nakazuje używanie form grzecznościowych typu „proszę”, „dziękuję”, „przepraszam”. Są one jednak wyłącznie rytualne, ponieważ sędzia nie ma powodów, by kogokolwiek o cokolwiek prosić, za cokolwiek przepraszać albo dziękować. Ich semantyczna pasywność jest niwelowana przez parawerbalną i niewerbalną asertywność. Stąd, zwracając się do pełnomocników stron, sędzia siedzi wyprostowany, zaznacza także postawą ciała swoją pozycję i przewagę na sali rozpraw. O asertywności sędziego świadczy również konkretność i ekonomiczność zadawanych prawnikom pytań, zgłaszanych uwag, wyrażanych wprost i dosłownie potrzeb i oczekiwań, np. w wypowiedziach: „Oczekuję brakujących dokumentów do piątku do 12.00”, Czas już na konkluzję”, „Proszę podejść”.

W sytuacji, gdy sędzia ma podstawy, aby skrytykować adwokata albo prokuratora, ponieważ w ich pracy pojawiły się nieścisłości lub braki, warto zastanowić się nad wyborem pomiędzy stylem pasywnym i asertywnym takiej wypowiedzi. Jeśli sędziemu nie zależy na wprowadzaniu nieprzyjaznej atmosfery, lepiej wybrać styl pasywny, a każdy z zarzutów czy każdą z uwag poprzedzić słowem „przepraszam”, np. „Przepraszam, ale w dostarczonych przez pana prokuratora dokumentach brakuje zaświadczenia lekarskiego, o którym mowa w akcie oskarżenia”, „Przepraszam, że się wtrącam, ale chyba już czas przechodzić do konkluzji”. Siłę takiej pasywność i jej życzliwość można osłabić odpowiednią intonacją albo komunikacją niewerbalną, choć z drugiej strony takie działanie może być odebrane jako złośliwość lub brak bezstronności.

W sytuacji, gdy adwokat lub prokurator przyjmuję etykietalną komunikację sędziego jako oznakę jego słabości oraz wykorzystuje ją do własnych celów, warto sięgnąć po styl asertywny – zaniechać mówienia „przepraszam” i bardziej dobitnie wskazywać błędy lub niedopatrzenia prawnika. Lepiej przy tym, by sędzia nie uciekał się do komunikacji ukrytej, aluzji, ironii, kpiny czy niedopowiedzeń, ponieważ jego celem nie jest zainteresowanie odbiorcy (komunikatywność), tylko skuteczne informowanie (przetwarzanie danych).

Prostota, jednoznaczność i skrótowość to cechy zawsze pożądane w komunikowaniu się sędziego z podsądnymi czy świadkami. Warto jednak przy tym zadbać o zachowanie proporcji pomiędzy ekonomicznością i precyzją pytań, poleceń oraz wypowiadanych uwag.

Ze względu na skomplikowanie języka prawniczego i trudności z jego przekładem na potoczny sposób komunikacji (jedyny znany większości podsądnych), sędzia winien niekiedy pamiętać o konieczności dodatkowego wyjaśnienia treści swojego komunikatu, która może nie być zrozumiała dla laika.

Przede wszystkim elastyczność

Zachowania werbalne sędziego w sali rozpraw szczególnego znaczenia nabierają w sytuacji konstruowania orzeczenia i jego uzasadnienia. Niezbędnym składnikiem skuteczności tego rodzaju przekazów jest ich informacyjny (nie komunikacyjny) charakter, konkretność, jasność i jednoznaczność. W części uzasadniającej wyrok warto posłużyć się większą liczbą konstrukcji nominalnych (połączeń rzeczowników z przymiotnikami), ponieważ ukazują one wyraźnie namysł nad podjętą decyzją, rozwagę, rozsądek i racjonalność – cechy świadczące o wiarygodności i charyzmie osoby sędziego.

Co nie mniej istotne, podczas czynności procesowych sędzia powinien umieć dopasować styl komunikacji do aktualnej sytuacji w sali rozpraw. Umiejętność zastępowania stylu asertywnego stylem pasywnym bądź agresywnym jest jedną z najprostszych, a przynajmniej najbardziej skutecznych dróg do tego, by komunikacja sędziego była efektywna.