14 tys. aplikantów, 36 tys. czynnych prawników

Tagi: ,

Resort po raz szósty opublikował analizę wyników egzaminów wstępnych na aplikacje korporacyjne. Średnia liczba kandydatów ustabilizowała się na poziomie 10-11 tys. osób, zaś zdawalność od trzech lat stopniowo rośnie – w 2012 r. przekroczyła 50 proc.

Mimo rosnącego nasycenia rynku usług prawniczych, kolejne roczniki absolwentów prawa nie rezygnują z marzeń o wykonywaniu wolnych zawodów. W 2012 r. o miejsca na aplikacji adwokackiej, radcowskiej i notarialnej ubiegało się 11020 magistrów prawa. To o 102 osoby więcej niż rok wcześniej. Niezmiennie największą popularnością cieszyła się aplikacja radcowska, do egzaminu wstępnego przystąpiło 5912 osób (2343 uzyskały wynik pozytywny). W egzaminie na aplikację adwokacką wzięło udział 4275 osób (zdało 2987), a na aplikację notarialną – 833 (zdało 228 osób).

Podobnie jak w roku poprzednim, zdawalność wśród kandydatów na aplikację adwokacką i radcowską, którzy rozwiązują ten sam test, oscylowała w granicach 50 proc. Znacznie słabsze wyniki osiągnęli kandydaci na aplikantów notarialnych, wśród których wynik pozytywny z egzaminu uzyskało 27,4 proc. Jednak w stosunku do roku poprzedniego, kiedy zdawalność wśród kandydatów na aplikantów notarialnych wyniosła zaledwie 14,2 proc., wynik ten uległ poprawie.
Podium – bez niespodzianek

Poziom zdawalności egzaminów ogółem w 2012 r. wyniósł 50,4 proc., czyli o 5,7 punktów procentowych więcej niż rok wcześniej. To drugi najlepszy wynik w historii egzaminów przeprowadzanych przez komisje powoływane przez Ministra Sprawiedliwości (do 2006 r. nabór na aplikacje korporacyjne przeprowadzały samorządy zawodowe). Pomijając rekordowe wyniki z 2009 r., kiedy egzamin zdało prawie 11 tys. osób, czyli 77 proc. przystępujących (powodem były, jak się ocenia, względnie łatwy test oraz dobrze przygotowani absolwenci prawa, którzy nie dostali się na aplikacje w 2008 r. i do testu przystąpili ponownie), ostatni wynik należałoby uznać za najlepszy w historii egzaminów. – Zdawalność w granicach 40-60 proc. wskazuje na optymalny poziom trudności pytań. Trzeba jednak pamiętać, że na wynik egzaminu, oprócz poziomu trudności testu, wpływ mają również inne czynniki, w tym przede wszystkim przygotowanie osób egzaminowanych – komentuje Iwona Kujawa, dyrektor Departamentu Zawodów Prawniczych i Dostępu do Pomocy Prawnej MS.

Jak co roku, najwyższą zdawalność odnotowano wśród absolwentów Uniwersytetu Jagiellońskiego. Na drugim miejscu ponownie uplasował się Uniwersytet Łódzki, na trzecim – Uniwersytet Warszawski (awans z 5. miejsca), na czwartym – Uniwersytet Gdański (awans z 8. pozycji), na piątym – Uniwersytet Śląski (spadek z 3. miejsca).

Więcej zdających, więcej aplikantów
Liczba osób przystępujących do egzaminu wstępnego na aplikację adwokacką, radcowską i notarialną w latach 2001-2012, wraz ze statystykami zdawalności od czasu wprowadzenia centralnych egzaminów państwowych (źródło: opracowanie MS).Statystyk zdających

Konkurencja coraz silniejsza

Aplikacje korporacyjne odbywa dziś ok. 14 tys. osób: prawie 5,4 tys. na aplikacji adwokackiej, 8 tys. na radcowskiej i ponad 650 osób na notarialnej (dane ze stycznia 2013 r.). Dla porównania, na listy adwokatów i radców prawnych wpisanych jest ok. 45 tys. osób, z czego zawody te czynnie wykonuje blisko 36 tys. prawników: ponad 10 tys. adwokatów, prawie 23 tys. radców i ponad 2 tys. notariuszy.

W marcu tego roku do egzaminu zawodowego kończącego szkolenie adwokackie i radcowskie przystąpi ok. 8 tys. aplikantów (będą to osoby, które egzamin wstępny zdały w rekordowym pod względem liczby pozytywnych wyników roku 2009). To prawie tyle samo, ile w trzech poprzednich edycjach egzaminu zawodowego łącznie. Zdawalność egzaminów zawodowych od trzech lat utrzymuje się na poziomie ok. 70 proc. Oznacza to, że w 2013 r. na rynek może wejść nawet 5,5 – 6 tys. adwokatów i radców.

Taki przypływ profesjonalnych prawników budzi niepokój korporacji. Niektórzy ich przedstawiciele sugerują ograniczenie dostępu do zawodu poprzez zmianę formuły egzaminu wstępnego na aplikację i podniesienie jego poziomu. – Celem egzaminów nie jest ograniczanie konstytucyjnie gwarantowanej wolności wyboru zawodu, a wybór najlepszych absolwentów studiów prawniczych, aby zapewnić jak najwyższy poziom aplikacji i aplikantów. Nie ma akceptacji dla powrotu do stanu sprzed 2006 r., kiedy na aplikacje dostawała się znikoma liczba kandydatów. Na wadliwość ówczesnego systemu wskazał także Trybunał Konstytucyjny w wyroku z 2004 r. Należy też pamiętać, że Polska ciągle należy do krajów, w którym liczba adwokatów i radców w stosunku do liczebności populacji jest niska – mówi dyrektor Kujawa.

Według statystyk Rady Adwokatów i Stowarzyszeń Prawniczych Europy (CCBE), uwzględniających dane z 2008 r., we Włoszech na jednego prawnika przypadało ok. 279 mieszkańców, w Hiszpanii – 297, w Wielkiej Brytanii – 436, w Niemczech – 559. W Polsce jeden czynny zawodowo prawnik przypada dziś na ok. 1050 mieszkańców.