Sposób na przepołowienie

Tagi: , , ,
Przestępca, złodziej

Fot. Łukasz Jagielski

Przestępstwa i wykroczenia łączy przede wszystkim represyjny charakter tych czynów, różne są natomiast ich znamiona oraz konsekwencje karne. Istnieją jednak sytuacje, kiedy czyny jakościowo podobne raz traktowane są jak przestępstwa, innym razem – jak wykroczenia. Przepołowienie, bo o nim mowa, zawiera wiele niedoskonałości, których wyeliminowanie jest przedmiotem zaproponowanych przez MS zmian.

Przepołowienie występuje na dwóch obszarach systemu prawa karnego: w Kodeksie karnym skarbowym oraz na granicy Kodeksu karnego i Kodeksu wykroczeń. Dla proponowanej przez Ministerstwo Sprawiedliwości reformy istotny jest drugi z tych obszarów – regulacje dotyczące pierwszego, ze względu na autonomiczny charakter k.k.s. oraz mniejsze kontrowersje związane z funkcjonowaniem w nim przepołowienia, pozostaną bez zmian.

Konstrukcja przepołowienia została stworzona po to, by zwiększyć skuteczność karania tzw. drobnej przestępczości oraz odciążyć prokuraturę i sądy poprzez wprowadzenie bardziej praktycznych rozwiązań. W prawie karnym funkcjonuje przepołowienie poprzez kryterium rzeczowe odnoszące się do ustawowo określonego progu kwotowego (w przypadku kradzieży jest to kwota 250 zł) oraz przepołowienie poprzez kryterium ocenne, jakim jest wypadek mniejszej wagi. Proponowana reforma przepołowienia odnosi się do kryterium rzeczowego.

Kontrowersje wokół konstrukcji

Instytucja przepołowienia budzi spore kontrowersje. Rozwiązanie w dużym stopniu techniczne i cechujące się arbitralnością ustawodawcy posiada mankamenty, które są podnoszone przez doktrynę oraz praktyków.

Przede wszystkim, problemy rodzi metoda kwalifikacji danych czynów jako przestępstwa lub wykroczenia w kontekście rozpoznawalności charakteru czynów mala per se (czyny złe same z siebie) oraz mala prohibita (czyny uznane za złe przez ustawodawcę). Najlepiej widać to na przykładzie czynu kradzieży (art. 278 k.k. i art. 119 k.w.). Krytycy konstrukcji przepołowienia wskazują, że kradzież zawsze jest złem bez względu na wartość jej przedmiotu. W konsekwencji powinna być kwalifikowana wyłącznie jako przestępstwo.

Jako drugi argument przemawiający za rezygnacją z konstrukcji przepołowienia podnosi się problematyczną kwestię zamiaru sprawcy. Realny problem stanowi w praktyce ustalenie, co sprawca np. kradzieży, obejmował swoim zamiarem – czy kradzież przedmiotu powyżej, czy poniżej, czy też równą 250 zł. Zgodnie z obowiązującymi dziś przepisami, gdy wartość przedmiotu czynu jest niższa bądź równa 250 zł, a równocześnie sprawca chciał dokonać zaboru rzeczy o większej wartości, mamy do czynienia nie z wykroczeniem z art. 119 k.w., lecz usiłowaniem przestępstwa z art. 278 k.k. Taka sytuacja sprawia znaczne trudności dowodowe w postępowaniu karnym. Sam zamiar (zarówno dolus directus jak i dolus eventualis) jest niejednokrotnie łatwiej udowodnić, niż zakres czynu, jakiego ten zamiar dotyczył.

Zarzutem przeciwko przepołowieniu są także kontrowersje dotyczące tzw. asymetrii konsekwencji karnych. Pojawia się ona w sytuacji, gdy sprawca, którego odpowiedzialność kwalifikowana jest na poziomie przestępstwa, ponosi odpowiedzialność mniejszą, niż gdyby miał odpowiadać za wykroczenie. Innymi słowy, w przypadku sprawcy przestępstwa np. przywłaszczenia mienia o wartości niewiele wyższej niż próg kwotowy, najczęściej dochodzi do warunkowego umorzenia postępowania lub też warunkowego zawieszenie wykonania kary.

Według statystyk Ministerstwa Sprawiedliwości z 2011 r., w sądach rejonowych w sprawach o wykroczenia kradzieży z art. 119 k.w. wszczęto 55 429 postępowań, z czego prawomocnie rozstrzygnięto 54 045 spraw. W 51 000 przypadków orzeczono kary: w 1185 przypadkach karę aresztu, w 15 818 – karę ograniczenia wolności, a w 33 186 – karę grzywny. Wśród osób, które skazano na karę aresztu, tylko wobec 11,5 proc. została ona warunkowo zawieszona. Diametralnie inaczej przedstawia się statystyka dotycząca przestępstwa kradzieży, za które w 2011 r. roku skazano 37 088 osób. Spośród nich 27 289 sprawców zostało skazanych na karę pozbawienia wolności, jednak aż w przypadku 23 000 z nich, czyli 83 proc., warunkowo zawieszono wykonanie kary. Co znamienne, żaden ze sprawców, wobec którego orzeczono bezwzględną karę pozbawienia wolności, nie był skazany jedynie za przestępstwo kradzieży, lecz także za inne czyny zabronione, o większym ciężarze gatunkowym. Z kolei na karę grzywny skazano 33 186 osób, spośród których jedynie w 28 przypadkach przewyższyła ona 5000 zł (maksymalny próg możliwy do orzekania przy wykroczeniach).

Powyższe statystyki utwierdzają w przekonaniu, że sprawca przestępstwa kradzieży przedmiotu korzystający z dobrodziejstwa warunkowego umorzenia postępowania lub też – w przypadku „przestępców zawodowych” – warunkowego zawieszenia wykonania kary, nie odczuje faktycznej dolegliwości sankcji karnej za popełniony czyn. Znacznie surowiej potraktowany będzie sprawca wykroczenia kradzieży przedmiotu, którego wartość sytuuje się w górnych granicach progu przepołowienia. Z dużym prawdopodobieństwem można stwierdzić, że otrzyma jedną z najwyższych możliwych kar, które dla danego typu przewidziano w Kodeksie wykroczeń.

W związku z powyższymi kontrowersjami Minister Sprawiedliwości podjął prace nad reformą przepołowienia.

Podwyższenie progu kwotowego

Książki prawnicze

Fot. Rafał Matusiak

Pierwszą z rozważanych propozycji było podwyższenie wartości kryterium rzeczowego z 250 zł do 1000 zł. Wzrost ten byłby uzasadniony znaczącym wzrostem od 1997 r.,
kiedy wprowadzono obowiązujące do dziś kryterium rzeczowe, wysokości płacy minimalnej.

W konsekwencji, omawiana zmiana stanowiłaby przystosowanie progu kwotowego do aktualnej sytuacji gospodarczej kraju i rzeczywistej majętności obywateli. Co więcej, zabieg ten mógłby realnie ograniczyć ryzyko wspomnianej asymetrii konsekwencji karnych. Czyny poniżej nowego progu sankcjonowane byłyby na poziomie wykroczeń, zaś wobec sprawców czynów, których przedmiot przekraczałby też kwotę, znacznie rzadziej sądy stosowałyby instytucje probacyjne. W efekcie, urealnione zostałoby zagrożenie represją karną za drobne kradzieże. Należy także zauważyć, że podniesienie progu kwotowego pozwoliłoby na bardziej racjonalne wykorzystanie zasobów kadrowych prokuratury, poprzez umożliwienie ich większej koncentracji na postępowaniach skomplikowanych.

Oceniając pozytywnie omawianą propozycję, należy podkreślić, że nie wyeliminowałaby ona wszystkich niedoskonałości konstrukcji czynów przepołowionych. Ryzyko asymetrii konsekwencji karnych zostałoby jedynie zmniejszone, zaś utrzymanie ustawowo określonej wartości kwotowej przepołowienia miałoby, ze względu na zjawisko inflacji, charakter tymczasowy.

Warto w tym miejscu zwrócić uwagę na niezasadność argumentu osób krytykujących konstrukcję przepołowienia kwotowego. W toku prac nad reformą przepołowienia część polityków oraz publicystów zgłaszała obawy, że na skutek podwyższenia progu kwotowego, czynem zabronionym będzie dopiero kradzież przedmiotu o wartości powyżej 1000 zł. Powstała obawa braku ochrony dóbr obywateli o wartości niższej, w konsekwencji zaś – naruszenia funkcji ochronnej prawa karnego. Wynikała ona z niezrozumienia istoty konstrukcji przepołowienia. Kwalifikacja czynu jako przestępstwa lub wykroczenia ma walor jedynie praktyczny, a nie moralny. Ocenie powinna podlegać raczej skuteczność konstrukcji z perspektywy funkcji prewencyjnej kary (tak generalnej, jak indywidualnej) oraz jej funkcji redystrybutywnej. Zakwalifikowanie danego czynu do kategorii wykroczenia nie oznacza, że jest on przez ustawodawcę pożądany. Przeciwnie – wykroczenia stanowią jeden z dwóch rodzajów czynów zabronionych, a więc z gruntu niepożądanych i moralnie złych.

Podwyższenie wartości kryterium kwotowego przepołowienia do 1000 zł zostało zaproponowane w Rządowym projekcie ustawy o zmianie ustawy – Kodeks postępowania karnego, ustawy – Kodeks karny i niektórych innych ustaw, przygotowanego przez Ministerstwo Sprawiedliwości i Komisję Kodyfikacyjną Prawa Karnego. Projekt ten trafił do Sejmu w listopadzie ub. r.

Nowy próg karygodności

Istotę drugiej rozważanej propozycji reformy przepołowienia stanowiło zakwalifikowanie jako wykroczenia czynu wypełniającego znamiona przestępstwa, wobec którego zastosowano umorzenie postępowania z powodu nieprzekroczenia progu karygodności.

Reforma polegałaby w istocie na rezygnacji z kryterium rzeczowego przepołowienia i zastąpienia go płynną granicą znikomości społecznej szkodliwości. W efekcie, czyny przeciwko mieniu, dotychczas przepołowione, zostałyby w całości przeniesione do Kodeksu karnego. Sprawca, np. kradzieży, zawsze w pierwszej kolejności byłby poddany postępowaniu karnemu. Dopiero w sytuacji atypowej, kiedy poziom społecznej szkodliwości czynu (w wyniku szczególnych okoliczności) znalazłby się poniżej poziomu karygodności wymaganego w Kodeksie karnym dla przestępstwa, sąd, umarzając postępowanie karne, mógłby skazać sprawcę za wykroczenie.

Zaletą tej propozycji byłoby uniknięcie dwóch niepożądanych zjawisk. Po pierwsze, wyeliminowano by zjawisko asymetrii konsekwencji karnoprawnych – zjawisko większej „opłacalności” przestępstwa nieznacznie przekraczającego próg kwotowy niż wykroczenia zbliżającego się do progu kwotowego nie miałby już miejsca. Po wtóre, uniknięto by niepożądanych skutków związanych z całkowitym odejściem od przepołowienia, a tym samym zakwalifikowaniem czynów do tej pory przepołowionych wyłącznie do kategorii przestępstw. Z jednej bowiem strony sprawca czynu o niewielkiej społecznej szkodliwości mógłby zostać skazany z przepisów Kodeksu karnego, ponosząc wszelkie prawnokarne konsekwencje skazania, w części przypadków utrudniające późniejszy powrót do społeczeństwa i skutkujące demoralizacją sprawców „okazjonalnych”. Z drugiej strony, takie rozwiązanie mogłaby skutkować sytuacją odwrotną w postaci zwiększenia liczby sprawców korzystających z dobrodziejstw rozwiązań probacyjnych, a zatem w praktyce unikających odpowiedzialności.

Omawiana propozycja sprowadzałaby się do zmiany obecnego brzmienia art. 1
k.w., w którym po § 1 dodano by § 1a o brzmieniu „Odpowiedzialności za wykroczenie podlega również ten, kto popełnia czyn zabroniony, o którym mowa w art. 1 § 1 Kodeksu karnego, jeżeli jego społeczna szkodliwość jest znikoma”.

Taka propozycja MS została przedstawiona się w trakcie prac sejmowej Komisji Nadzwyczajnej do spraw zmian w kodyfikacjach, procedującej rządowy projekt nowelizacji zgłoszony w listopadzie ub. r.

A jednak podwyższenie

Ostatecznie, w toku prac sejmowej komisji, w maju br. powstał projekt zbliżony do pierwszego z proponowanych przez Ministerstwo rozwiązań. Różnica polega na stworzeniu konstrukcji mającej charakter antyinflacyjny.

Dotychczasowa konstrukcja przepołowienia przez kryterium rzeczowe zostanie utrzymana – z tą różnicą, że próg nie będzie stały, a wyliczany z aktualnej stawki minimalnego wynagrodzenia. Próg kwotowy miałby obecnie wartość ok. 800 zł.