Zmiany w statusie urzędnika

Tagi: , , , ,
Posiedzenie zespołu do spraw opracowania założeń projektu ustawy o pracownikach sądów i prokuratury

Fot. Krzysztof Wojciewski

Jak poprawić warunki pracy największej, bo liczącej ok. 30 tys. osób, grupy pracowników wymiaru sprawiedliwości? W Ministerstwie Sprawiedliwości powstał zespół, który ma przygotować założenia nowelizacji ustawy o pracownikach sądów i prokuratury.

Pierwsze posiedzenie zespołu odbyło się 24 maja br. (prace toczą się z mocy zarządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 24 kwietnia 2013 r. w sprawie powołania Zespołu do spraw opracowania założeń projektu ustawy o pracownikach sądów i prokuratury).

Uchwalona w 1998 r. i dwukrotnie nowelizowana ustawa wymaga zasadniczych zmian. Pracownicy administracyjni wymianu sprawiedliwości, w sądach m.in. protokolanci, sekretarze sądowi, starsi sekretarze czy księgowi, wskazują na brak jasnej koncepcji zawodu urzędnika, oczekując m.in. wprowadzenia efektywnych systemów motywowania oraz powiązania wysokości ich wynagrodzeń z rzeczywistym nakładem świadczonej pracy. Z kolei przedstawiciele Ministerstwa wskazują na konieczność ustawowego dookreślenia obowiązków urzędników sądów i prokuratury, przejrzystego sformułowania reguł ich wynagradzania i ścieżki awansu, a także zreformowania w tej grupie zawodowej systemu ocen pracowniczych.

Ile pracy, tyle płacy

Obecnie stawki wynagrodzenia zasadniczego urzędników sądów i prokuratury kształtowane są na podstawie rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości, w formie tzw. „widełek płacowych” – pogrupowanych bez względu na szczebel sądu czy prokuratury zatrudniającej urzędnika, a zatem także bez względu na stopień jego obciążenia pracą. Dodatkowo, jak wskazuje m.in. opublikowany w styczniu br. raport Helsińskiej Fundacji Praw Człowieka pt. „Asystenci sędziów oraz pracownicy sądów jako ważne ogniwo procesu orzeczniczego w sądach”, poza wynagrodzeniem dla pracowników zajmujących stanowiska samodzielne, wysokość poborów pozostałych grup urzędników nie jest powiązana z regulacjami dotyczącymi kwoty minimalnego krajowego wynagrodzenia za pracę.

Brak jednolicie ukształtowanego systemu wynagrodzeń urzędników sądów i prokuratury wynika z kilku czynników, przede wszystkim z dużej rozpiętości widełek płacowych (np. na stanowiskach samodzielnych płaca może wynieść od 1,8 do 7 tys. zł brutto, na stanowiskach wspomagających – od 1,5 do 5,2 tys. zł, zaś na stanowiskach pomocniczych – od 1,1 do 2,9 tys. zł), a także odmiennej sytuacji finansowej poszczególnych sądów oraz różnych zasad zarządzania kadrami w tych jednostkach.
Zarówno MS, jak i przedstawiciele związków zawodowych reprezentujących urzędników, zgadzają się co do konieczności uzależnienia wysokości wynagrodzenia od jakości i ilości pracy, na wzór regulacji zawartej w art. 78 Kodeksu pracy. – Będziemy dążyć do tego, aby wysokość wynagrodzenia dostosować do wartości stanowiska pracy. Powinno być ono proporcjonalne do kwalifikacji urzędnika oraz jakości i ilości jego pracy – mówi sędzia Adam Piechota, przewodniczący nowopowołanego zespołu, zastępca Dyrektora Departamentu Sądów, Organizacji i Analiz Wymiaru Sprawiedliwości w MS.

Prawny sposób związania wysokości wynagrodzenia z jakością i nakładem pracy pozostaje do dyskusji. Część przedstawicieli urzędników, m.in. NSZZ Pracowników Wymiaru Sprawiedliwości RP, postuluje powrót do dawnego art. 13 ustawy, który uzależniał wysokość poborów urzędników od wysokości wynagrodzenia sędziów. Wspomniany przepis stanowił, że pensja urzędnika docelowo powinna wynosić 50 proc. wynagrodzenia zasadniczego sędziego sądu rejonowego, a zatem ewentualne zmiany w wynagrodzeniu sędziego miały wpływ na wysokość zarobków urzędników.

Ile pracownika, ile urzędnika?

Szczegółowe propozycje nowych regulacji dotyczących m.in. kwalifikacji i naboru na stanowisko urzędnika, ścieżki jego awansu czy systemu motywacyjnego będą pochodną przyjętego modelu tej profesji. Obecnie ma ona charakter urzędniczo-pracowniczy, co oznacza, że np. urzędnik sądu nawiązuje umowę o pracę z dyrektorem sądu (w zakresie nieuregulowanym w ustawie stosuje się przepisy Kodeksu pracy). Jednocześnie w jego profesji występuje wiele elementów typowo urzędniczych, na co wskazuje m.in. ustawowa terminologia, instytucja stażu urzędniczego czy możliwość delegowania urzędnika do pracy w Ministerstwie Sprawiedliwości lub w innym sądzie.

Prace prowadzone przez zespół mają rozstrzygnąć, czy ostatecznie należy przyjąć tzw. model rynkowy zawodu pracownika sądu, a tym samym oprzeć się na przepisach prawa pracy, czy też podkreślać elementy typowo urzędnicze. Związki zawodowe proponują przyjęcie wzorców funkcjonujących w służbie cywilnej i stworzenie tzw. korpusu służby sądowej. – Będziemy postulować przywrócenie statusu urzędnika, ale w taki sposób, aby związane z nim były konkretne profity finansowe – podkreśla Elżbieta Urban, przewodnicząca NSZZ Pracowników Wymiaru Sprawiedliwości RP.

Z propozycją związków zawodowych nie zgadzają się m.in. dyrektorzy sądów, którym zależy na pewnej swobodzie w doborze pracowników i elastyczności form zatrudnienia, w tym nawiązywaniu współpracy z kadrą urzędniczą na podstawie umów cywilnoprawnych.
Dyskusja na temat statusu urzędników będzie sprowadzać się do rozstrzygnięcia, jak daleko w zakres ich obowiązków i praw mają ingerować przepisy ustawowe podobne do tych, które obowiązują pracowników służby cywilnej, a w jakim powinien to robić pracodawca – sąd lub prokuratura.