Aplikacje korporacyjne: więcej praktyki, mniej teorii

Egzaminy wstępne na aplikację radcowską

Uwolnienie dostępu do zawodów radcy i adwokata skłoniło korporacje prawnicze do zmiany w programach szkoleń. Czego mogą spodziewać się osoby, które w tym roku rozpoczynają zajęcia na aplikacjach? Zmiany w programie kształcenia mają zmienić utrwaloną przez lata opinię o aplikacjach korporacyjnych jako teoretycznych, mało przydatnych w praktyce. Niewątpliwie, zmiany te zostały w dużej mierze wymuszone przez nowe przepisy, które spowodowały znaczne rozszerzenie dostępu do zawodów prawniczych oraz wzrost liczby osób dostających się na aplikacje adwokacką i radcowską. Jak przyznają sami przedstawiciele korporacji, w warunkach masowości aplikacji dotychczasowy system szkolenia okazał się nie dość efektywny. Do 2006 r. egzaminy na aplikacje prawnicze: adwokacką, radcowską i notarialną były przeprowadzane przez samorządy zawodowe.

E-marketing dla prawnika

Komputer

Dynamicznie rozwijający się Internet to dla młodych prawników szansa na dotarcie do klientów. Jak sprawić, by strona internetowa kancelarii, blog czy aktywność w serwisie społecznościowym zaowocowały nowymi zleceniami? Oto kilka praktycznych porad dla osób rozpoczynających karierę na rynku usług prawniczych. E-marketing to nic innego jak typowe działania pro-sprzedażowe dostosowane do wymogów Internetu i jego poszczególnych narzędzi. Sprawnie wykorzystany może stać się najprostszym, najszybszym i najtańszym rozwiązaniem promocyjnym, które znacząco wpłynie na wzrost zainteresowania świadczonymi usługami prawniczymi. Narzędziami internetowego marketingu są: strona www, blog, forum dyskusyjne, serwis społecznościowy (np. Facebook, LinkedIn), portal publikacji branżowych, serwis multimedialny (np. youtube), wreszcie – działania promujące i pozycjonujące wybrane

Chcieć to móc

Kazimierz Olejnik

O zmianach czekających prokuraturę, ocenie trzech lat dorobku niezależnego Prokuratora Generalnego oraz potrzebie rzeczywistego nadzoru przełożonych nad postępowaniami – rozmowa z Kazimierzem Olejnikiem, byłym zastępcą Prokuratora Generalnego, obecnie prokuratorem w stanie spoczynku. – Od zawsze chciał Pan być prokuratorem? – Na studiach w ogóle o tym nie myślałem. Uważałem się za człowieka czynu, kusiła mnie kariera policjanta lub tajnego agenta. Myśl o pracy w prokuraturze pojawiła się po obronie pracy magisterskiej. Nie wiedziałem o niej wiele, bo nie znałem żadnego prokuratora. Na rozmowie kwalifikacyjnej szef ówczesnej prokuratury wojewódzkiej w Łodzi bardzo szybko skorygował moje wyobrażenia na temat walki ze złem. Powiedział, że proza prokuratorskiego życia to sprawy drobne, kradzież