Awantura o podpis

Waldemar Szmidt - Dyrektor Departamentu Sądów Organizacji i Analiz Wymiaru Sprawiedliwości w MS

Uchwała Sądu Najwyższego w sprawie legalności przeniesień sędziów na inne miejsca służbowe podpisywanych przez podsekretarzy stanu w Ministerstwie Sprawiedliwości burzy przez lata sankcjonowany porządek. Jest też wątpliwą podstawą uchylania się od orzekania przez przeniesionych sędziów – przekonuje sędzia Waldemar Szmidt, dyrektor w MS. Sytuacja, w której wszystkie przepisy prawa odpowiadałyby regule clara non sunt interpretanda mówiącej o bezprzedmiotowości wykładni kwestii oczywistych jawi się obserwatorowi życia publicznego w naszym kraju jako zdarzenie z kategorii życzeń pobożnych. Nie inaczej jest wobec interpretacji przepisów regulujących przeniesienie sędziego na inne miejsce służbowe, które wskutek uchwały Sądu Najwyższego z 17 lipca 2013 r. w sprawie IIICZP

Tagi: , , , , ,

Immunitet na odszkodowania

Urszula Bożałkińska - sędzią Sądu Apelacyjnego w Katowicach

Regres odszkodowawczy za szkody wyrządzone przez niezgodne z prawem wykonywanie władzy publicznej nie dotyczy prokuratorów i sędziów. Wywodzenie z obowiązujących przepisów przeciwnych wniosków to zaklinanie rzeczywistości – pisze sędzia. Do napisania poniższego tekstu skłoniła mnie lektura wypowiedzi prof. Ewy Łętowskiej dotycząca odpowiedzialności prokuratorów za szkody wyrządzone przez niezgodne z prawem wykonywanie władzy oskarżycielskiej („Grube nieporozumienie”, Dziennik Gazeta Prawna, 7 sierpnia 2013 r.). Według jej autora: prokuratura dopuszcza się kardynalnego błędu co do znaczenia art. 441 k.c. i uczestniczy w kreacji prawniczej iluzji, wygodnej dla siebie, ale jednak nieprawdziwej, zaś sądy nietrafnie posługują się kosztownym w skutkach dla Skarbu Państwa rozumowaniem

Tagi: , , , , ,

Sądowa obraza sprawiedliwości

Witold Kulesza - doktor habilitowany nauk prawnych, profesor Uniwersytetu Łódzkiego

Strasburg rozstrzygnięciem w sprawie Katynia zanegował prawo do ochrony dobra, jakim jest pamięć zbiorowa o zbrodniach wojennych oraz uczucia krewnych ofiar tych zbrodni – pisze profesor Witold Kulesza. Orzeczenie Europejskiego Trybunału Praw Człowieka z 21 października 2013 r. w sprawie śledztwa katyńskiego prowadzonego przez Rosję powiela koszmarny prawniczy paradoks, jaki stał się udziałem procesu głównych zbrodniarzy wojennych przed Międzynarodowym Trybunałem Wojskowym w Norymberdze. Oba sądy zajmowały się tą samą sprawą Zbrodni Katyńskiej i tak samo uchyliły się od sformułowania w swych wyrokach zarówno jej prawnokarnej kwalifikacji, jak i określenia konsekwencji, które powinna ponieść Rosja jako państwo odpowiedzialne za jej popełnienie.

Tagi: , , ,

Zażalenie dla każdego

Cezary Kąkol - prokurator Prokuratury Rejonowej w Żarach

Wyposażenie osób niebędących stronami w uprawnienie do kwestionowania rozstrzygnięć prokuratury jest nieprzemyślane. Spowoduje niepotrzebne obciążenie prokuratury i sądów dodatkową pracą oraz wpłynie na wzrost pieniactwa – pisze prokurator. Według dotychczasowego modelu obowiązującego w postępowaniu karnym, zażalenie na postanowienie o odmowie wszczęcia śledztwa (dochodzenia) przysługiwało dwóm rodzajom podmiotów, tj. pokrzywdzonemu oraz instytucji państwowej, samorządowej lub społecznej, która złożyła zawiadomienie o przestępstwie. W przypadku postanowienia o umorzeniu postępowania przygotowawczego legitymację do wniesienia zażalenia miały jedynie jego strony, czyli pokrzywdzony oraz podejrzany. Osoba fizyczna będąca zawiadamiającym o przestępstwie nie była wyposażona w tego rodzaju instrumenty procesowe, a jej wiedza bądź wpływ na bieg

Tagi: , ,

Więcej rozumu, mniej pamięci

Andrzej Szlęzak

Rolą szkół prawa nie powinno być informowanie studentów o treści przepisów. Ich obowiązkiem jest uczenie czytania i pisania tekstów prawniczych, a więc tego, co w naszym zawodzie nazywamy myśleniem – głos mec. Andrzeja Szlęzaka w dyskusji o jakości kształcenia prawników. Profesor Piotr Machnikowski pisał niedawno na tych łamach ( „Na wokandzie” nr 4, 2013) o kiepskiej kondycji akademickiej edukacji prawniczej. Dopatrywał się jej przyczyn zarówno w „skostnieniu formalnym” uczelni (publicznych), jak i w nie zawsze najlepszych przyzwyczajeniach kadry nauczycielskiej. Podpisuję się pod jego słowami. Rzeczywiście, kształcenie prawników w Polsce ma się tak sobie. Wiem coś o tym, bo zarówno kształcę

Tagi: ,