Wysoki elektrosądzie!

Technologia cyfrowa w polskim sądownictwie to nie tylko nagrywanie rozpraw czy sale do wideokonferencji. 1 stycznia 2010 r. rozpoczęła się informatyzacja postępowań sądowych. Obowiązujące od tego dnia przepisy umożliwiają prowadzenie postępowania upominawczego w trybie elektronicznym.

Zgodnie z brzmieniem znowelizowanego art. 125 Kodeksu postępowania cywilnego (Ustawa z dnia 9 stycznia 2009 r., Dz. U. z 2009 r. Nr 26, poz. 156), „jeżeli przepis szczególny tak stanowi, pisma procesowe wnosi się na urzędowych formularzach lub za pomocą systemu teleinformatycznego (drogą elektroniczną) lub na informatycznych nośnikach danych”. Ten i inne przyjęte w jego następstwie przepisy stały się fundamentem dla stworzenia w Polsce e-sądu, do którego pozwy trafiają drogą internetową. W taki też sposób doręczane są nakazy zapłaty i postanowienia. Komunikacja między powodem i sądem odbywa się w tym trybie wyłącznie drogą elektroniczną, zaś między pozwanym i sądem – w sposób tradycyjny, z tym, że pozwany może również zainicjować komunikację elektroniczną.

Wszyscy korzystają

Elektronizację postępowania upominawczego wprowadzono po to, by uprościć i przyspieszyć uzyskanie nakazu zapłaty w nieskomplikowanych sprawach, w których racje stron nie budzą wątpliwości. Dotychczas główną bolączką stron dochodzących należności był bowiem długi czas, jaki upływał od momentu wniesienia pozwu do wydania nakazu zapłaty i ewentualnego skierowania tytułu wykonawczego do egzekucji.

Teraz będzie szybciej, skuteczniej i taniej. Internetowe formularze pism procesowych ograniczą ryzyko zaistnienia braków formalnych. Składanie pozwów w formie elektronicznej spowoduje zmniejszenie kosztów ponoszonych przez stronę domagającą się zapłaty. Wprowadzenie zasady internetowej komunikacji powoda z e-sądem oraz dokonywanie doręczeń w ten sposób znacząco zaś obniży wydatki na korespondencję tradycyjną. Gromadzenie akt w formie elektronicznej wyeliminuje z kolei koszty ich zakładania i archiwizowania w postaci papierowej.

Z elektronicznego postępowania upominawczego mogą korzystać zarówno osoby fizyczne, jak i prawne. Postępowanie to jest jednak szczególnie dogodne zwłaszcza dla powodów masowych, wnoszących równocześnie wiele spraw o raczej bezspornym charakterze. – Zanim powstał e-sąd zdarzało się, że do jednego wydziału jednego sądu wpływało jednego dnia niekiedy po kilka tysięcy podobnych pozwów o zapłatę należności. Od razu powodowało to całkowity zator w takim sądzie – mówi prof.

, kierownik zespołu Ministerstwa Sprawiedliwości ds. przygotowania aktów prawnych dotyczących elektronicznego postępowania upominawczego.

Zadanie dla referendarzy

Utworzenie „elektronicznego” sądu oznacza odciążenie sędziów wydziałów cywilnych od części obowiązków. W postępowaniu upominawczym rozstrzygane są sprawy wprawdzie najprostsze, ale jednak absorbujące. Przy „papierowej” procedurze nakład pracy sędziów jest niemały nawet wówczas, gdy stan faktyczny nie budzi wątpliwości. W momencie, gdy sprawy trafiają do sądu elektronicznego, sędziowie mogą skoncentrować się na ważniejszych postępowaniach, wymagających wykorzystania pełni ich wiedzy i kwalifikacji zawodowych. W elektronicznym postępowaniu upominawczym główny ciężar działań spoczywa bowiem na referendarzach sądowych. To oni podejmują decyzje o wydaniu bądź odmowie wydania nakazu zapłaty. Automatyzacja wielu czynności za pomocą systemu informatycznego sprawia zaś, że praca sądu staje się prostsza oraz bardziej efektywna.

Ile można zaoszczędzić?

Ministerstwo Sprawiedliwości obliczyło, iż wdrożenie całego projektu spowoduje skrócenie procesu obsługi jednego pozwu z 28 do 8 operacji. To z kolei przełoży się na skrócenie średniego czasu obsługi pozwu z 72 minut w systemie tradycyjnym do 9 minut w systemie elektronicznym. Wprowadzenie postępowania elektronicznego przyniesie redukcję kosztów obsługi pozwów nawet do 70 proc.

Szacunki dokonane podczas opracowywania koncepcji utworzenia e-sądu pokazały, że przy rocznym wpływie około 400 tys. elektronicznych pozwów można uzyskać oszczędności sięgające 15 mln zł. Taka jest różnica kosztów obsługi tej ilości pozwów w sposób tradycyjny (21,4 tys. zł) i elektroniczny (6,4 tys. zł). Oznacza to, że całkowite nakłady na system powinny zwrócić się w pierwszych kilkunastu miesiącach jego funkcjonowania, a dalsze lata przyniosą już poważne oszczędności.

Infrastruktura informatyczna potrzebna do funkcjonowania e-sądu kosztowała ponad 3 mln zł. Oprogramowanie dla e-sądu (moduł internetowy dla klientów oraz moduł wspierający pracę orzeczniczą) zostało wykonane w ramach umowy na budowę tzw. scentralizowanego Systemu Informatycznego Wspomagającego Procesy Merytoryczne w sądach (SIWPM). Wartość umowy na stworzenie tego systemu, którego częścią jest program dla e-sądu, wynosi 19 mln zł brutto, zaś jej realizacja zakończy się w 2012 r.

Elektroniczna stolica

 

Internetowe sądy nie próżnują

Niemieckim odpowiednikiem elektronicznego postępowania upominawczego jest postępowanie Mahnverfahren. E-sądy funkcjonują w poszczególnych krajach związkowych, gdyż elektronizację procedury cywilnej pozostawiono w gestii landów. Z elektronicznego postępowania korzysta się za Odrą coraz częściej, np. w samym Berlinie w tym trybie rozstrzyganych jest średnio prawie 400 tys. spraw rocznie.

Siedzibą polskiego e-sądu jest w Lublin. Serwer tamtejszego sądu rejonowego gromadzi pozwy elektroniczne z całego kraju.

Sąd Rejonowy w Lublinie to duża jednostka, w której pracują referendarze i sędziowie mający sporo doświadczenia w załatwianiu pozwów masowo wnoszonych w trybie postępowania upominawczego. W dniu 1 stycznia 2010 r. powstał tam XVI „elektroniczny” wydział cywilny (oczywiście lubelski sąd załatwia też sprawy w „normalnym” postępowaniu upominawczym). Jego kadra to dwóch sędziów, 21 referendarzy, jeden asystent sędziego oraz 30 pracowników administracyjnych.

Jak elektroniczne postępowanie upominawcze funkcjonuje w praktyce? Osoba, która zdecyduje się na dochodzenie roszczeń finansowych drogą internetową, może skutecznie złożyć pozew przy użyciu zwykłego komputera osobistego. Wypełnia w tym celu formularz znajdujący się na stronie internetowej lubelskiego sądu.

W rubrykach formularza powód wpisuje dane osobowe (imię, nazwisko, adres) swoje i pozwanego, kwotę, jakiej się domaga, oraz uzasadnienie pozwu z powołaniem się na dowody. Samych dowodów nie dołącza się do e-pozwu – zwłaszcza, że w sprawie o zapłatę należności wystarczy przytoczenie terminów, w których, zgodnie z umową między stronami, miała nastąpić zapłata. Powód musi też opłacić wpis (wniesienie pozwu bez opłaty nie wywołuje skutków), np. kartą kredytową, w wysokości zależnej od wartości sprawy. Następnie po prostu „klika” klawiszem komputerowej myszki, by skierować pozew do sądu.

Formularz nie musi być podpisany podpisem elektronicznym powoda. Wystarczy, że powód zarejestruje się w systemie internetowym, poda swoje hasło i login. Wysłany drogą elektroniczną pozew zostaje automatycznie zarejestrowany na serwerze sądu. Następnie referendarz sprawdza, czy pozew jest kompletny i czy spełnia wszystkie warunki formalne. Jeśli wszystko jest w porządku, zatwierdza nakaz zapłaty swoim kwalifikowanym podpisem elektronicznym. Referendarz nie bada merytorycznej zasadności pozwu, ocenia tylko jego prawidłowość formalną. Po zatwierdzeniu pozwu następuje automatyczne wydrukowanie nakazu zapłaty i zapakowanie go do koperty. Ostatni krok to wysłanie nakazu na adres pozwanego.

Lepiej się nie sprzeciwiać

Pozwany, po otrzymaniu nakazu zapłaty, ma prawo wniesienia sprzeciwu – drogą tradycyjną bądź elektroniczną. W kopercie zawierającej nakaz są też login i hasło umożliwiające wniesienie sprzeciwu poprzez Internet. – Przed wprowadzeniem trybu elektronicznego pozwani w prawie 80 proc. przypadków nie składali sprzeciwu. Korzystanie z Internetu nie powinno tego zmienić. Gdy powództwo jest zasadne, pozwanemu nie opłaca się wnoszenie sprzeciwu od trybu elektronicznego, bo w trybie zwykłym będzie ponosić dużo wyższe koszty postępowania, a i tak najprawdopodobniej nie uniknie nakazu zapłaty – twierdzi

, wiceminister odpowiedzialny w resorcie sprawiedliwości za wdrożenie elektronicznego postępowania upominawczego.

Jeśli pozwany, lekceważąc wszelkie terminy, nie zapłaci zasądzonej należności, sprawa trafia do komornika, który rozpoczyna egzekucję. Klauzule wykonalności mogą być wystawiane w systemie informatycznym. Tą samą drogą mogą również trafiać do komorników wnioski o wszczęcie egzekucji. – Dla powoda istotne jest to, że i on może z komornikiem komunikować się przez Internet, bez wychodzenia z domu. Komornicy są zaś zobowiązani do przyjęcia wniosku o wszczęcie egzekucji złożonego w trybie elektronicznym – dodaje minister Czaja.

Wszczynając egzekucję na podstawie „elektronicznego” tytułu wykonawczego, komornik weryfikuje istnienie oraz treść dokumentu uzyskanego przez Internet. Jest to dodatkowym zabezpieczeniem, wykluczającym możliwość błędu, np. omyłkowego elektronicznego zablokowania rachunku bankowego dłużnika.

Do 31 maja 2010 r., a więc w ciągu pięciu miesięcy funkcjonowania elektronicznego postępowania upominawczego, do e-sądu wpłynęło niemal 152 tys. spraw, z czego załatwiono 124 tys. spraw.

Autor jest dziennikarzem specjalizującym się w tematyce prawnej
Zgodnie z brzmieniem znowelizowanego
art. 125 Kodeksu postępowania
cywilnego (Ustawa z dnia
9 stycznia 2009 r., Dz. U. z 2009 r. Nr 26,
poz. 156), „jeżeli przepis szczególny tak
stanowi, pisma procesowe wnosi się na
urzędowych formularzach lub za pomocą
systemu teleinformatycznego (drogą elektroniczną)
lub na informatycznych nośnikach
danych”. Ten i inne przyjęte w jego
następstwie przepisy stały się fundamentem
dla stworzenia w Polsce e-sądu, do
którego pozwy trafiają drogą internetową.
W taki też sposób doręczane są nakazy zapłaty
i postanowienia. Komunikacja między
powodem i sądem odbywa się w tym
trybie wyłącznie drogą elektroniczną, zaś
między pozwanym i sądem – w sposób tradycyjny,
z tym, że pozwany może również
zainicjować komunikację elektroniczną.
Wszyscy korzystają
Elektronizację postępowania upominawczego
wprowadzono po to, by uprościć
i przyspieszyć uzyskanie nakazu zapłaty
w nieskomplikowanych sprawach,
w których racje stron nie budzą wątpliwości.
Dotychczas główną bolączką stron dochodzących
należności był bowiem długi
czas, jaki upływał od momentu wniesienia
pozwu do wydania nakazu zapłaty
i ewentualnego skierowania tytułu wykonawczego
do egzekucji.
Teraz będzie szybciej, skuteczniej i taniej.
Internetowe formularze pism procesowych
ograniczą ryzyko zaistnienia
braków formalnych. Składanie pozwów
w formie elektronicznej spowoduje
zmniejszenie kosztów ponoszonych przez
stronę domagającą się zapłaty. Wprowadzenie
zasady internetowej komunikacji
powoda z e-sądem oraz dokonywanie doręczeń
w ten sposób znacząco zaś obniży
wydatki na korespondencję tradycyjną.
Gromadzenie akt w formie elektronicznej
wyeliminuje z kolei koszty ich zakładania
i archiwizowania w postaci papierowej.
Z elektronicznego postępowania upominawczego
mogą korzystać zarówno
osoby fizyczne, jak i prawne. Postępowanie
to jest jednak szczególnie dogodne
zwłaszcza dla powodów masowych, wnoszących
równocześnie wiele spraw o raczej
bezspornym charakterze. – Zanim powstał
e-sąd zdarzało się, że do jednego wydziału
jednego sądu wpływało jednego dnia niekiedy
po kilka tysięcy podobnych pozwów o zapłatę
należności. Od razu powodowało to całkowity
zator w takim sądzie – mówi prof.

,
kierownik zespołu Ministerstwa
Sprawiedliwości ds. przygotowania aktów
prawnych dotyczących elektronicznego
postępowania upominawczego.
Zadanie dla referendarzy
Utworzenie „elektronicznego” sądu
oznacza odciążenie sędziów wydziałów
cywilnych od części obowiązków. W postępowaniu
upominawczym rozstrzygane
są sprawy wprawdzie najprostsze, ale
jednak absorbujące. Przy „papierowej”
procedurze nakład pracy sędziów jest niemały
nawet wówczas, gdy stan faktyczny
nie budzi wątpliwości. W momencie, gdy
sprawy trafiają do sądu elektronicznego,
sędziowie mogą skoncentrować się na
ważniejszych postępowaniach, wymagających
wykorzystania pełni ich wiedzy
i kwalifikacji zawodowych.
W elektronicznym
postępowaniu upominawczym główny
ciężar działań spoczywa bowiem na
referendarzach sądowych. To oni podejmują
decyzje o wydaniu bądź odmowie
wydania nakazu zapłaty. Automatyzacja
wielu czynności za pomocą systemu informatycznego
sprawia zaś, że praca sądu
staje się prostsza oraz bardziej efektywna.
Ile można zaoszczędzić?
Ministerstwo Sprawiedliwości obliczyło,
iż wdrożenie całego projektu spowoduje
skrócenie procesu obsługi jednego pozwu
z 28 do 8 operacji. To z kolei przełoży się na
skrócenie średniego czasu obsługi pozwu
z 72 minut w systemie tradycyjnym do 9
minut w systemie elektronicznym. Wprowadzenie
postępowania elektronicznego
przyniesie redukcję kosztów obsługi pozwów
nawet do 70 proc.
Szacunki dokonane podczas opracowywania
koncepcji utworzenia e-sądu
pokazały, że przy rocznym wpływie
około 400 tys. elektronicznych pozwów
można uzyskać oszczędności sięgające
15 mln zł. Taka jest różnica kosztów
obsługi tej ilości pozwów w sposób tradycyjny
(21,4 tys. zł) i elektroniczny
(6,4 tys. zł). Oznacza to, że całkowite

Nowe regulacje

– Nowelizacja z dnia 9 stycznia 2009 r. ustawy Kodeks postępowania cywilnego (Dz. U. z 2009 r. Nr 26, poz. 156),
– Rozporządzenie Ministra Sprawiedliwości w sprawie trybu zakładania konta w systemie teleinformatycznym oraz sposobu posługiwania się podpisem elektronicznym w elektronicznym postępowaniu upominawczym,
– Rozporządzenie Ministra Sprawiedliwości w sprawie sposobu wnoszenia pism procesowych drogą elektroniczną w  elektronicznym postępowaniu upominawczym,
– Rozporządzenie Ministra Sprawiedliwości zmieniające rozporządzenie w sprawie sposobu uiszczania opłat sądowych w sprawach cywilnych,
– Rozporządzenie Ministra Sprawiedliwości w sprawie trybu doręczeń elektronicznych w elektronicznym postępowaniu upominawczym,
– Rozporządzenie Ministra Sprawiedliwości w sprawie klauzuli wykonalności nadawanej tytułowi egzekucyjnemu wydanemu w elektronicznym postępowaniu upominawczym,
– Rozporządzenie Ministra Sprawiedliwości w sprawie szczegółowych czynności Krajowej Rady Komorniczej oraz szczegółowych czynności komornika związanych z egzekucją prowadzoną na podstawie elektronicznego tytułu wykonawczego,
– Rozporządzenie Ministra Sprawiedliwości w sprawie ustalenia sądu rejonowego, któremu przekazuje się rozpoznawanie spraw w elektronicznym postępowaniu upominawczym należących do właściwości innych sądów rejonowych,
– Rozporządzenie Ministra Sprawiedliwości zmieniające rozporządzenie – Regulamin urzędowania sądów powszechnych.