Sztuka (prze)słuchania dziecka

Tagi: ,

rys. Łukasza JagielskiMałoletni posiadają wrażliwą, kształtującą się psychikę, którą podczas przesłuchania należy chronić przed wtórną wiktymizacją. Dodatkowo, uzyskanie od dziecka wiarygodnego materiału dowodowego jest szczególną umiejętnością. W efektywnym przesłuchiwaniu najmłodszych pomocną okaże się metoda prof. Thomasa D. Lyona.

Thomas D. Lyon jest profesorem prawa i psychologii z USA specjalizującym się w technikach przesłuchiwania dzieci – ofiar i świadków przestępstw. Przewodniczył sekcji ds. przeciwdziałania przemocy wobec dzieci Amerykańskiego Stowarzyszenia Psychologicznego, obecnie kieruje Wydziałem Prawa i Psychologii w Uniwersytecie Południowej Kalifornii, współpracuje m.in. z amerykańskim Departamentem Sprawiedliwości.
Metoda prof. Lyona oparta jest na wynikach badań naukowych (terenowych i laboratoryjnych) oraz doświadczeniach pracy z dziećmi. Powstała z myślą o małoletnich przesłuchiwanych na okoliczność wykorzystywania seksualnego, ale także doskonale sprawdza się w rozmowach z ofiarami bądź świadkami innych form przemocy i krzywdzenia.

10 wskazówek

„Dziesięć kroków w prowadzeniu przesłuchania” prof. Lyona stanowi uniwersalne narzędzie prowadzenia rozmowy z dzieckiem, umożliwiające uzyskanie wiarygodnych i wartościowych zeznań. Wspomniana metoda rozwiązuje najczęstsze problemy, z którymi spotykają się osoby przesłuchujące małoletnich. Często nie potrafią one bowiem dostosować się do możliwości rozwojowych dziecka i mają trudność z nawiązaniem z nim kontaktu. Problem sprawia im także przekazanie informacji o prawach i obowiązkach przysługujących dzieciom podczas przesłuchania, a także przejście od wstępnej rozmowy do relacji o traumatycznych wydarzeniach. Nie znają odpowiedniego sposobu formułowania pytań oraz nie mówią prostym, zrozumiałym dla dziecka językiem. Wszystko to powoduje, że małoletni nie jest chętny do rozmowy, w efekcie zaś organ procesowy nie uzyskuje wartościowego dowodu w sprawie.

Wśród elementów efektywnego przesłuchiwania dzieci prof. Lyon wyróżnia: 1) instrukcję „nie wiem”, 2) instrukcję „nie rozumiem”, 3) instrukcję „mylisz się”, 4) instrukcję „naiwny przesłuchujący”, 5) instrukcję „obietnica mówienia prawdy”, 6)  ćwiczenie narracji („co lubię robić?” i „moje urodziny”), 7) oskarżenie, 8) rozwinięcie oskarżenia, 9) pytania „powiedz mi więcej” i „co się wydarzyło potem?”, 10) wielokrotne wydarzenia. Wymienione wskazówki stanowią 10 kroków, z których powinno składać się modelowe przesłuchanie dziecka.

Instrukcje

Dzieci zazwyczaj nie rozumieją, na czym będzie polegać przesłuchanie. Nie wiedzą, co może się wydarzyć podczas rozmowy z organem procesowym oraz nie są świadome przysługujących im podczas przesłuchania praw. Pomocne w wytłumaczeniu małoletnim świadkom tych zagadnień mogą być zaproponowane przez prof. Lyon instrukcje – komunikaty do przekazania i przećwiczenia z dzieckiem na samym początku przesłuchania. Przede wszystkim uświadamiają one dzieciom, że przesłuchanie jest sytuacją, w której to one – a nie sędzia czy prokurator – znają odpowiedzi na zdawane pytania. Instrukcje zwiększają odporność małoletnich na sugestię oraz precyzyję ich wypowiedzi. Ponadto zachęcają dzieci do wyjaśniania pytań, których nie rozumieją, a także zmniejszają ich tendencję do zgadywania.

Pierwsza instrukcja polega na wytłumaczeniu dziecku, że podczas przesłuchania może przyznać się do niewiedzy. Instrukcja „nie wiem” jest często stosowana wśród sędziów i prokuratorów, jednak zazwyczaj przekazywana jest w nieprawidłowy sposób. Mówienie do dziecka tylko „jeśli nie znasz odpowiedzi na pytanie, nie chcę, żebyś zgadywał. Chcę, żebyś powiedział, że nie rozumiesz albo nie znasz odpowiedzi” niczego go nie nauczy, ponieważ nie zawiera dodatkowego elementu w postaci przykładu. Według prof. Lyona, instrukcja „nie wiem” powinna brzmieć następująco: „kiedy zadam ci pytanie, a ty nie znasz na nie odpowiedzi, możesz powiedzieć: nie wiem. Więc gdybym cię zapytał, jak ma na imię mój pies, co byś odpowiedział?”. Gdy dziecko powie „nie wiem”, powinno zostać pochwalone, ponieważ udzieliło odpowiedzi zgodnej z prawdą. Aprobata jest bardzo ważna, gdyż małoletni nie są uczeni na co dzień, że niewiedza bywa dobra.

Kolejna instrukcja – „nie rozumiem” – ma na celu uświadomienie dziecku, że podczas przesłuchania pewne pytania bądź zdania mogą być dla niego niezrozumiałe i dlatego może śmiało poprosić o ich wyjaśnienie. Aby małoletni świadek lepiej zrozumiał powyższe pouczenie, najlepiej spytać się go o coś, czego nie pojmuje, np. „jeśli zapytam cię, co to jest rewaloryzacja, co opowiesz?”. Dziecko słysząc takie pytanie poczuje się zagubione i odpowie „nie rozumiem”.

Niewiedzący przesłuchujący

Następna instrukcja pt. „mylisz się” pozwala małoletniemu poprawiać przesłuchującego. Brzmi ona następująco: „czasem robię błędy albo mówię nieprawdziwe rzeczy. Kiedy tak zrobię, możesz mi powiedzieć, że się mylę. Na przykład, kiedy powiem: masz trzydzieści lat, co mi powiesz?”. Gdy małoletni świadkowie słyszą ten komunikat, śmieją się i mówią: „ja wcale nie mam trzydziestu lat”. Powyższa instrukcja jest bardzo ważna, ponieważ dzieciom trudno jest korygować dorosłego, a podczas przesłuchania powinny mieć śmiałość tak postępować.

Przesłuchujący, zanim rozpocznie właściwe przesłuchanie, powinien także uświadomić świadka, że nie wie więcej niż dziecko w danej sprawie. Pomocna w tym może okazać się instrukcja „nieświadomego przesłuchującego”. Jest ona najkrótsza oraz jako jedyna nie zawiera w swojej treści przykładu. Brzmi ona po prostu: „nie wiem, co Ci się przydarzyło. Sam nie umiem udzielić odpowiedzi na zadawane przeze mnie pytania”.

Ostatnią instrukcją jest „obietnica mówienia prawdy”. Przesłuchujący prosi w niej dziecko o zobowiązanie się do szczerości. Sędzia lub prokurator powinien zwrócić się do małoletniego w następujący sposób: „to bardzo ważne, żebyś mówił prawdę. Obiecujesz, że będziesz mi mówić prawdę? Czy będziesz mnie okłamywać?”.

Przedstawione powyżej instrukcje ułatwiają budowanie relacji z dzieckiem oraz uświadamiają mu, że przesłuchujący nie występuje w roli wszystkowiedzącego autorytetu. Nie składają się na wykład sędziego czy prokuratora, lecz powinny przybrać formę rozmowy między świadkiem a przesłuchującym. Aby odniosły skutek, muszą zostać przekazane pojedynczo, powoli i za pomocą zrozumiałego dla dziecka języka.

Instrukcje obarczone są też ograniczeniami. Są one mniej skuteczne w przypadku świadków do ósmego roku życia. Jak wskazuje profesor, tak małe dzieci nie tylko nie rozumieją pewnych pytań, ale też nie mają świadomości, że ich nie rozumieją.

Należy również pamiętać, że wszelkie korzyści płynące z przekazania dziecku powyższych instrukcji mogą zostać łatwo zaprzepaszczone przez nieprawidłowe, sugestywnie prowadzone przesłuchanie.

Pytania złe i dobre

Przesłuchanie powinno być rozmową, w trakcie której powoli nawiązuje się relacja między małoletnim a sędzią lub prokuratorem. W praktyce jednak bardzo często sprowadza się ono do tego, że przesłuchujący dużo mówi, zaś dziecko udziela zdawkowych informacji. Prof. Lyon w „Dziesięciu krokach prowadzenia przesłuchania” wyjaśnia, w jaki sposób nawiązać kontakt z małoletnim świadkiem, aby uzyskać od niego wiarygodne zeznania.

Autor wyróżnia sześć typów pytań: „otwarte / zamknięte”, „kto?, co?, kiedy?, gdzie?”, „opowiedz mi więcej / co było dalej” „tak / nie”, „wymuszonego wyboru” oraz „rozłączne / supozycyjne”. Profesor wskazuje, że zadawanie ostatniego rodzaju pytań, tj. „supozycyjnych / rozłącznych”, jest zdecydowanie najgorszym sposobem rozmowy z dzieckiem. Pytania typu „dotknął cię, prawda?”, „kiedy tata przestał cię bić?” sugerują odpowiedź, zakładają też prawdziwość pewnych informacji. Tymczasem należy pamiętać, że małoletni są bardzo podatni na sugestie osób dorosłych i trudno im sugestiom zaprzeczać. W efekcie, stawiając takie pytania, przesłuchujący nie uzyska wiarygodnych zeznań.

Podobnie, zadawanie pytań „tak / nie” („mama na Ciebie krzyczała?”) oraz „wymuszonego wyboru” („czy byłaś ubrana, czy rozebrana?”) nie stanowi najlepszej metody przesłuchiwania dziecka. Małoletni z jednej strony wykazują tendencję do automatycznego potwierdzania i mówienia „tak”, nawet wtedy gdy nie rozumieją pytań, z drugiej strony, gdy pytani są o nieprzyjemne wydarzenia, z zasady zaprzeczają.

Celem przesłuchania jest uzyskanie jak największej liczby informacji. Natomiast dzieci nie rozwijają swoich wypowiedzi, a w sytuacji wyboru jednej z dwóch odpowiedzi rzadko powiedzą „nie wiem”. Z kolei, gdy czegoś nie wiedzą mają tendencję do zgadywania. Dlatego prof. Lyon zaleca przesłuchującym zadawanie pytań typu „kto?, co?, kiedy?, gdzie?” oraz „opowiedz mi więcej / co było dalej?”. Pierwszy rodzaj pytań stawiać należy w celu uzyskania informacji o szczegółach danego zdarzenia, natomiast drugi – gdy przesłuchującemu zależy na rozwinięciu informacji.

Ćwiczenie narracji

Zadawanie odpowiedniego typu pytań pozwala uzyskać od przesłuchiwanego wiarygodne informacje. Efekt ten można zwiększyć stosując polecaną przez prof. Lyona procedurę „ćwiczenia narracji”, umożliwiającą budowanie z małoletnim relacji (pokazującą dziecku, że przesłuchujący jest zainteresowany tym, co ono mówi) oraz uczącą je sekwencyjnego opowiadania o wydarzeniach.

Metoda ta jest bardzo prosta – polega na pytaniu dziecka o rzeczy, które lubi i których nie lubi robić. Przesłuchujący powinien ją zastosować, zanim zacznie rozmowę o trudnych wydarzeniach. A zatem, najpierw sędzia bądź prokurator pyta dziecko o rzeczy, które dziecko lubi robić, np. „najpierw opowiedz mi o rzeczach, które lubisz robić”. Przesłuchujący mówi tylko tyle i cierpliwie czeka na odpowiedź. Oczekiwanie może być trudne i krępujące, ale jest bardzo ważne w budowaniu relacji z przesłuchiwanym. Kiedy dziecko odpowie np. „lubię grać w piłkę nożną”, przesłuchujący odwołuje się do jego słów i prosi o rozwinięcie wypowiedzi: „mówiłeś, że lubisz grać w piłkę. Opowiedz mi więcej o twojej grze w piłkę.” Prof. Lyon podkreśla, że nie wystarczy powiedzieć samo „opowiedz mi więcej”, ponieważ dziecko często nie mówi wtedy nic. W kolejnej części przesłuchania należy zapytać małoletniego o rzeczy, których nie lubi robić, np. „teraz opowiedz mi o rzeczach, których nie lubisz robić”. Pytanie to nie tylko przygotowuje dziecko do opowiadania, ale także sygnalizuje mu, że podczas rozmowy będzie mowa o wydarzeniach dobrych i złych. Kiedy świadek odpowie, za pomocą pytania uzupełniającego przypomina mu się o rzeczach, za którymi nie przepada, np. „powiedziałeś, że nie lubisz czytać książek. Opowiedz mi więcej o czytaniu książek”.

Prof. Lyon zachęca, by po zadaniu tego rodzaju pytań organ procesowy spytał dziecko o sytuację z niedawnej przeszłości. Może być to pytanie o wakacje, o święta Bożego Narodzenia, o urodziny, np. „teraz opowiedz mi o swoich ostatnich urodzinach. Opowiedz mi o wszystkim, co się działo”. Potem następuje zachęcanie małoletniego do kontynuowania opowieści poprzez stawianie pytań typu „co było dalej”, np. „mówiłeś, że bawiliście się na trampolinie. Co robiliście później?”. rys. Łukasz Jagielski

Etap oskarżenia

Dla wielu przesłuchujących przejście z fazy swobodnej rozmowy do etapu ujawnienia i opowiadania o krzywdzeniu stanowi duży problem. Nie wiedzą bowiem oni, jakie powinno być pierwsze pytanie dotyczące traumatycznych wydarzeń oraz w jaki sposób uzyskać o nich szczegółowe informacje.

Prof. Lyon wskazuje, że pierwsze pytanie dotyczące dramatycznych przeżyć dziecka powinno być bardzo dokładnie przemyślane. Nie może być ono zbyt szczegółowe, bezpośrednie, naprowadzające oraz nie może zawierać wskazania potencjalnego sprawcy przestępstwa. Przykładowo pytanie w stylu „czy ktoś cię kiedyś mocno uderzył?” jest niewłaściwe. Odnosi się ono jedynie do przemocy fizycznej, przez co uniemożliwia dziecku opowiedzenie o innych ewentualnych formach krzywdzenia. Jest dodatkowo pytaniem typu „tak / nie”, na które świadek odpowie bardzo krótko. Według prof. Lyona, pierwsze pytanie dotyczące czynu przestępczego kategorycznie nie może brzmieć „czy wiesz, dlaczego przyszedłeś się ze mną spotkać?” lub „czy możesz mi powiedzieć, dlaczego przyszedłeś ze mną porozmawiać?”. Są to również pytania zamknięte i prowokują do odpowiedzi „tak / nie”.

Jedynymi właściwymi pytaniami zachęcającymi małoletniego świadka do mówienia będą: „powiedz, dlaczego przyszedłeś się ze mną spotkać” albo „powiedz, dlaczego przyszedłem z tobą porozmawiać”. Okazują się one zaskakująco skutecznymi, bowiem nie są ani bezpośrednie, ani naprowadzające. Jeśli dziecko po usłyszeniu pierwszego pytania z tzw. fazy ujawnienia odpowie „nie wiem, dlaczego przyszedłeś ze mną porozmawiać”, należy bardzo delikatnie powiedzieć do niego „to dla mnie bardzo ważne, żebym wiedział, dlaczego przyszedłeś ze mną porozmawiać”.

Prof. Lyon wskazuje, że gdy przesłuchujący porusza temat krzywdzenia, dzieci bardzo często milkną i potrzebują więcej czasu na odpowiedź. W tej fazie rozmowy z małoletnim czas oczekiwania na jego reakcję nabiera szczególnego znaczenia. Nie należy go ponaglać kolejnymi, bardziej bezpośrednimi i szczegółowymi pytaniami. Dziecko po usłyszeniu powyższych zachęt do mówienia może nie chcieć rozmawiać o trudnych dla niego wydarzeniach. W takich sytuacjach prof. Lyon poleca nawiązać do osoby, której małoletni ujawnił krzywdzenie, mówiąc np.: „słyszałem, że rozmawiałeś wczoraj z pedagogiem. Powiedz, o czym rozmawialiście”. Bardzo ważne jest, aby nie wspominać o krzywdzeniu, a jedynie o fakcie wcześniejszego ujawnienia zdarzeń. Jeżeli dziecko nadal nie mówi o trudnych dla niego przeżyciach, można ponownie nawiązać do osoby, która zgłosiła krzywdzenie, używając pytania: „czy twój nauczyciel martwi się, że coś ci się stało?”. W sytuacji, gdy małoletni świadek nadal milczy, prof. Lyona poleca wspomnieć mu bardzo delikatnie o „niepokojeniu”, mówiąc np.: „słyszałem, że ktoś Cię niepokoił. Opowiedz mi o tym”, a jeśli dalej nie udało się uzyskać informacji, powiedzieć np. „słyszałem, że ktoś zrobił ci coś nie tak. Opowiedz mi o tym”. Jeżeli do tego momentu nie doszło do ujawnienia krzywdzenia, profesor wskazuje na potrzebę rozważenia celowości dalszego prowadzenia przesłuchania.

Rozwijanie wypowiedzi

W sytuacji, kiedy dziecko wyjawiło fakt krzywdzenia, należy zachęcać je do dalszego opowiadania. Bardzo rzadko dziecko samo rozpocznie długą i szczegółową narrację. W uzyskaniu pełnego opisu wydarzeń pomagają uzupełniające pytania otwarte, np. „Powiedziałeś, że wujek Billy uderzył cię mocno w głowę. Opowiedz mi wszystko, co się stało” albo „Powiedziałeś, że wujek Billy zrobił ci krzywdę w głowę. Opowiedz, co zdarzyło się potem”. Według prof. Lyona są to dwa podstawowe pytania, dzięki którym udaje się uzyskać wiarygodny i szczegółowy opis zdarzeń już podczas pierwszej opowieści dziecka o krzywdzeniu.

Na tym etapie rozmowy z małoletnim przesłuchujący powinni sporządzać dokładne notatki, używać dużo komunikatów potwierdzających typu „mhm”, „słucham cię uważnie”, „rozumiem” oraz nie przerywać w trakcie relacji zdarzeń. Dopiero po zakończeniu narracji przez dziecko można powiedzieć mu, że coś dla przesłuchującego było niezrozumiałe, poprosić o wyjaśnienie albo rozwinięcie wypowiedzi. W takich sytuacjach najlepiej zadać pytanie „co było dalej?”, „opowiedz mi więcej”, „opowiedz mi o wszystkim, co się stało”.

Bardzo ważne w technice prof. Lyona jest podążanie za relacją dziecka oraz akceptowanie jego ciągłego mówienia. Pozwala to na uzyskanie informacji szczegółowych, których przesłuchujący może się kompletnie nie spodziewać. Z kolei w sytuacji, gdy małoletni nie relacjonuje szczegółów, o których wspominał we wcześniejszych wywiadach, można wykorzystać przypominającą, choć nienaprowadzającą, ogólną wskazówkę, np. „słyszałem coś o pokoju dziennym…”.

Jeśli przesłuchujący chce uzyskać wiedzę na temat częstotliwości i charakteru określonych wydarzeń, może skorzystać z ostatniej wskazówki prof. Lyona pt. „wielokrotne zdarzenia”. Profesor proponuje, by w tego typu sytuacji posługiwać się następującymi pytaniami: „czy wujek Billy uderzył cię w głowę raz czy więcej niż raz?”, „czy zdarzyło to się jeszcze innym razem?”, „opowiedz mi o wszystkim, co się stało tym razem, który najlepiej pamiętasz”, „opowiedz mi o wszystkim, co się stało za pierwszym razem”, „opowiedz mi o wszystkim, co się stało ostatnim razem”.

Zastosowanie wszystkich opisanych powyżej wskazówek powoduje, że najtrudniejszy etap przesłuchiwania małoletnich świadków, polegający na przejściu z fazy swobodnej rozmowy do etapu ujawnienia i opowiadania o krzywdzeniu, staje się o wiele łatwiejszy. Stosując się do nich sędziowie i prokuratorzy uzyskują wiele spontanicznych, a zarazem ważnych informacji od dziecka.

Prof. Lyon w Polsce

Dzieci są szczególnymi świadkami, ponieważ inaczej niż osoby dorosłe odbierają i odtwarzają rzeczywistość. Rozmowa z małoletnią ofiarą, jak i świadkiem przemocy fizycznej, psychicznej czy seksualnej, jest bardzo trudna.

fot. Fundacja Dzieci NiczyjeFundacja Dzieci Niczyje, przy współpracy z Ministerstwem Sprawiedliwości, od lat propaguje dobre praktyki z zakresu przeprowadzania prawidłowych wywiadów z małoletnimi będącymi podmiotami procedur prawnych. W 2012 r. Fundacja zaprosiła prof. Thomasa Lyona do wygłoszenia wykładu podczas 9. Ogólnopolskiej konferencji „Pomoc dzieciom – ofiarom przestępstw”. Podczas swojego wystąpienia, skierowanego przede wszystkim do sędziów i prokuratorów, ekspert opowiadał o własnych doświadczeniach dotyczących przesłuchiwania dzieci. Fundacja przygotowała również i wydała polską wersję filmu szkoleniowego pt: „Przesłuchanie dziecka – mniej pytań, więcej odpowiedzi”, w którym prof. Lyon prezentuje metody uzyskiwania wartościowego materiału dowodowego od małoletnich świadków. Wspomniane nagranie pod koniec 2013 r. trafiło, przy udziale MS i za pośrednictwem prezesów sądów apelacyjnych, do wszystkich sądów na terenie kraju.