Kierunek: obywatel

fot. Piotr Gilarski

Wysiłki środowiska sędziowskiego koncentrują się na zagadnieniach związanych z relacjami władzy sądowniczej z wykonawczą, a nie ze społeczeństwem. To strategiczny błąd. Najlepszym gwarantem niezależności sądów są bowiem zaufanie i autorytet, jakimi trzecia władza cieszy się w społeczeństwie – pisze działacz społeczny. Mamy dziś w Polsce kryzys zaufania do trzeciej władzy. Wpisuje się on w szersze zmiany społeczne na świecie – ewolucję społeczeństw za sprawą technologii informacyjnych oraz zwiększanie się świadomości prawnej obywateli. Zwykli zjadacze chleba oczekują dziś podmiotowego traktowania w relacjach z władzą, w tym z władzą sądowniczą. W krajach transformacji ustrojowej nie bez znaczenia jest też wolniejsze tempo zmian kultury organizacyjnej w sektorze publicznym niż w sektorze usług prywatnych. Procesu delegitymizacji tradycyjnych instytucji

Tagi:

Sędzia sprawiedliwy

fot. Kuba Kamiński/Fotorzepa/Forum

Głos miał drżący. Ale głosem tym wypowiadał słowa wielkie, ważne i odważne. Ceniony wśród prawników, szanowany przez wszystkich – jako sędzia, jako skromny i szlachetny człowiek. Pierwszy Prezes Sądu Najwyższego. Zmarł 9 stycznia br. Zawdzięczamy mu więcej, niż nam się wydaje. Nominację na sędziego Sądu Najwyższego odebrał 1 lipca 1990 r. Zasiadł w Izbie Cywilnej SN i stał się jednym z jej najwybitniejszych sędziów. Czym się wyróżniał? Potrafił rozstrzygać skomplikowane zagadnienia prawne i tak jak nikt inny, uzasadniając swoje rozstrzygnięcia, potrafił mówić zrozumiale. – Sądy sprawują wymiar sprawiedliwości, rozstrzygają sprawy, orzekają o winie i karze, podejmują decyzje majątkowe i rodzinne, ale dobrze by było, aby również spełniały

Tagi:

Czas na debatę o prokuraturze

Zrzut ekranu 2014-03-2_opt

Publikujemy wypowiedź prok. Tomasza Salwy, jaką nadesłał w związku z felietonem „Popłoch w prokuraturze” autorstwa mec. Jacka Dubois opublikowanym w nr 1(19)/2014 „Na wokandzie”. Przypomnijmy, mecenas komentował w nim głosy krytyczne płynące ze środowiska prokuratorskiego odnośnie nowelizacji k.p.k. i wprowadzenia kontradyktoryjnego modelu procesu karnego. Ze szczerym rozbawieniem, ale i z uwagą, przeczytałem przemyślenia mec. Jacka Dubois na temat codziennej pracy prokuratorów, ich zmartwień i oczekiwań. Pomimo, iż z większością przedstawionych przez Pana mecenasa tez się nie zgadzam, liczę na to, iż tekst tak zacnego i powszechnie szanowanego przedstawiciela palestry otworzy szerszą polemikę na łamach „Na Wokandzie” dotyczącą kondycji prokuratury. Panie mecenasie, popełniając swoją wypowiedź niejako nieświadomie działa Pan na „nasze zlecenie”,

Tagi: ,

W granicach prawa

fot. Krzysztof Wojciewski

Autorom „ustawy o niebezpiecznych” zarzucano łamanie Konstytucji i praw obywatelskich. Z perspektywy czasu widać, że apokaliptyczne wizje się nie ziściły. Krytykowane prawo obroniono w praktyce – pisze urzędnik M.S.   Mariusz T. był już chyba widziany wszędzie – we Wrocławiu, na Mazurach i nad Bałtykiem. Niektóre media śledziły jego wyjście na wolność z większą uwagą niż zeszłoroczne konklawe. Wystarczy wspomnieć tykający w jednym z tabloidów „zegar grozy” odliczający czas do „wyjścia bestii na wolność” oraz wyczekiwanie kordonu dziennikarzy przed zakładem karnym w dniu jego opuszczenia przez Mariusza T. Przez wiele tygodni temat pedofili nie schodził z pierwszych stron gazet. Trudno jednak tej kampanii przypisać wyłącznie cel

Tagi:

Diabeł tkwi w strukturach

fot. Jarosław Śliwoński

Prokuraturę czeka katastrofa. Instytucja tak zbiurokratyzowana nie udźwignie obowiązków związanych z wprowadzeniem kontradyktoryjnego procesu karnego. Jest na to sposób – trzeba zlikwidować dwa szczeble nadzoru służbowego – pisze prokurator. W obliczu wchodzącego w życie 1 lipca 2015 r. karnego procesu kontradyktoryjnego, prokuratura jest dziś organizacyjnie nieprzygotowana do wyznaczonej wyłącznie dla niej funkcji przeprowadzania dowodów oskarżenia w postępowaniu sądowym. Czy zmiany w tej instytucji związane z projektowaną przez Ministra Sprawiedliwości ustawą Prawo o prokuraturze temu zaradzą? Każdy prokurator jest tu zdany na osobiste spekulacje, gdyż projekt nowego prawa tkwi głęboko w kuluarach rządowych i wiążące ustalenia wciąż nie są znane. Z dystansem do śledztw Niebezzasadnie przez ostatnie lata prokuratura miała bardzo „złą

Tagi: ,

Widmo jawności

fot. Krzysztof Wojciewski

Sędziowie i prokuratorzy żądają utrzymania swych oświadczeń majątkowych w sekrecie. Postulują, że ich ujawnienie naraziłoby ich na bliżej nieokreślone zagrożenie ze strony szukających zemsty przestępców. Może jednak warto uchylić rąbka tajemnicy, by zyskać u ludzi więcej zaufania? – zastanawia się dziennikarz. Widmo krąży nad wymiarem sprawiedliwości… Widmo jawnych oświadczeń majątkowych sędziów i prokuratorów. Jak to z widmem – nie bardzo wiadomo, skąd czerpie swą siłę, choć budzi niepokój zainteresowanych. Tak jak potwór z Loch Ness pojawia się latem, w sezonie ogórkowym, tak widmo jawności uaktywnia się w okresach przedwyborczych. Po raz pierwszy wychynęło przed wyborami parlamentarnymi w 2005 r. Nieraz długo nie daje znać o sobie, ale

Tagi: ,

Historia przed sądem

fot. Krzysztof Wojciewski

ETPCz jest narzędziem politycznym. Stawianie wobec niego oczekiwań jak wobec krajowego wymiaru sprawiedliwości to nieporozumienie – pisze historyk w nawiązaniu do dyskusji o wyroku Strasburga w sprawie śledztwa katyńskiego. Orzeczenie wydane przez Europejski Trybunał Praw Człowieka z 21 października 2013 r. w sprawie śledztwa katyńskiego prowadzonego przez Federację Rosyjską zostało w Polsce przywitane z oburzeniem. Trybunał uchylił się bowiem od oceny działań rosyjskiej prokuratury w ramach postępowania prowadzonego w latach 1990–2004, które nad Wisłą powszechnie krytykowano. Wielu komentatorów wskazywało na to, że wyrok jest niezrozumiały i godzi w społeczne poczucie słuszności. Witold Kulesza określił go nawet w „Na wokandzie” jako crimen laesae iustitiae (por. „Sądowa obraza sprawiedliwości” – NW

Tagi: