Biegli do reformy

Tagi:

14. biegli_OK_fmtRada Ministrów w marcu br. przyjęła, opracowane w Ministerstwie Sprawiedliwości, założenia do projektu ustawy o biegłych sądowych. W jaki sposób nowe zasady ustanawiania i weryfikacji biegłych mają szansę zwiększyć jakość przygotowywanych przez nich opinii?

Wysoki poziom skomplikowania i profesjonalizacji obejmuje dziś praktycznie każdą dziedzinę aktywności ludzkiej – od wielomiliardowych transakcji finansowych, przez prowadzenie badań na tkankach, po kierowanie ruchem lotniczym. Właśnie z tego względu sąd, prokuratura, organ administracyjny czy wreszcie same strony postępowań potrzebują tzw. informacji specjalnych, wykraczających poza zakres ich wiedzy czy doświadczenia życiowego. Takich informacji dostarczają przede wszystkim opinie biegłych sądowych. Niejednokrotnie opinia biegłego staje się kluczowym elementem, na podstawie którego organ ją zamawiający podejmuje rozstrzygnięcie w sprawie.

Zapisów odnośnie pozycji biegłego i zakresu jego kompetencji należy doszukiwać się w wielu aktach prawnych, w tym ustawie Prawo o ustroju sądów powszechnych, kodeksach regulujących procedurę karną, cywilną i administracyjną, rozporządzeniu Ministra Sprawiedliwości w sprawie biegłych sądowych oraz w ustawach szczegółowych. Nie sposób tym samym powiedzieć, że obecne regulacje tworzą spójny system, zapewniający właściwe gwarancje zarówno dla samych biegłych, jak i sądu oraz uczestników postępowań. Co więcej, praktyka procesowa jednoznacznie przekonuje, że obowiązujące procedury w sposób nie dość dostateczny weryfikują kwalifikacje biegłych, a tym samym – wymuszają wysoką jakość samych opinii.

Biegli mało biegli?

Zdaniem wielu praktyków wymiaru sprawiedliwości, jakość opiniowania pozostawia, co od zasady, wiele do życzenia. Nieraz trudno mówić o profesjonalnych wynikach pracy biegłego – zaczynając od trudności zamawiającego w zapoznaniu się z opinią, związanych z niewyraźnym charakterem odręcznego pisma jej autora, przez rozmijanie się eksperta z tematem opinii określonym zarządzeniem sądu, po ekspertyzy całkowicie niezgodne ze stanem faktycznym sprawy. W praktyce często spotyka się również opinie nie na temat, w których biegły, pomijając zakres swoich obowiązków, wypowiada się w taki sposób, jakby pełnił rolę obrońcy, oskarżyciela, a nawet sądu. Nie można także zapominać o czasie oczekiwania na samą opinię. Bywa, że okres ten trwa wiele miesięcy a nawet lat, co wydłuża sam proces oraz nie pozostaje bez efektu dla jego skutków czy ustaleń. Gdzie tkwi przyczyna takiego a nie innego poziomu ekspertyz?

Sytuacja biegłych od lat pozostaje tak naprawdę nieuregulowana. Obecne przepisy nie wyjaśniają wielu wątpliwości i nie zapewniają biegłym odpowiednich gwarancji. Należy zwrócić uwagę na kilka podstawowych problemów. Po pierwsze, brak jest skutecznego systemu weryfikacji poziomu kompetencji biegłego. W wielu dziedzinach, w tym np. psychologii, tworzonych jest szereg prywatnych podmiotów opiniodawczych, które aspirują do tego, aby uchodzić za profesjonalne. Organowi zamawiającemu trudno zawczasu ocenić kwalifikacje poszczególnych biegłych, ponieważ nie istnieje żaden spójny system gromadzący informacje na temat poziomu merytorycznego ich opinii. W efekcie częstokroć ten sam specjalista potrafi wielokrotnie dostarczać sądom informacji bezużytecznych, a nieraz i błędnych, o czym potencjalni zamawiający nie mają jakiejkolwiek wiedzy.

Drugi problem to zbyt mała liczba ekspertów w wielu wymagających dziedzinach, choćby z zakresu obrotu gospodarczego. Przyczyna tego stanu rzeczy wydaje się tkwić w wyjątkowo niskich, jak na standardy międzynarodowe, wynagrodzeniach za pracę biegłego obowiązujących w Polsce. Dziś stawka podstawowa za godzinę pracy specjalisty wynosi 31,86 zł, co dla profesjonalnych autorów ekspertyz jest po prostu nieopłacalne. W efekcie brak jest chętnych do świadczenia usług specjalistycznych na rzecz wymiaru sprawiedliwości – a jeśli już nawet się na to zdecydują lub zostaną do tego zmuszeni instrumentami procesowymi, częstokroć efekty ich pracy pozostawiają wiele do życzenia.

W minionych latach w Ministerstwie Sprawiedliwości podejmowano szereg prób zmiany tej sytuacji, o co walczyły zarówno środowiska prawnicze, jak też i reprezentanci samych zainteresowanych. Jednakże prace koncepcyjne nigdy nie zostały zakończone sukcesem. Najczęściej na przeszkodzie stawała perspektywa poniesienia znacznych wydatków związanych z koniecznością większej profesjonalizacji systemu opiniowania, niemożliwych do poniesienia w trudnej sytuacji budżetowej państwa.

Wymagania, nadzór, gwarancje

18 marca br Rada Ministrów przyjęła – opracowany w Ministerstwie Sprawiedliwości – projekt założeń do ustawy o biegłych sądowych. Resort planuje, że do końca roku powstanie projekt samej ustawy.

Projektodawca postawił sobie za zadanie realizację dwóch celów. Pierwszym ma być uregulowanie problematyki biegłych w sposób zapewniający zamawiającemu opinię dostęp do korpusu ekspertów o wysokich kompetencjach, wpisanych na listy biegłych sądowych, co ma skutkować usprawnieniem toku postępowań sądowych i przygotowawczych. Drugim celem ustawy ma być uregulowanie zasad ustanawiania i weryfikacji biegłych oraz sprawowania nad nimi nadzoru, aby skutecznie wpływać na poziom świadczonych przez nich usług. Wyżej wymienione zadania projektodawca zamierza zrealizować przez zmiany w zakresie statusu biegłych sądowych, warunków nabywania, zawieszania i utraty prawa do wykonywania czynności biegłego sądowego, regulacji dotyczących tzw. biegłych ad hoc, a także działalności instytucji specjalistycznych wydających opinie.

Projektowana zmiana w zakresie statusu biegłego ma doniosły charakter. Projektodawca zmierza do przyznania biegłym ochrony prawnej tożsamej z tą, jaka przysługuje funkcjonariuszom publicznym. Będzie ona jednak przysługiwała wyłącznie podczas wykonywania czynności związanych z wydaniem opinii i zostanie ograniczona zakresem, jaki wyznaczy zlecenie organu procesowego.

Do wymogów, które musi spełnić osoba ubiegająca się o status biegłego, należeć będzie: posiadanie obywatelstwa polskiego lub obywatelstwa jednego z państw członkowskich Unii Europejskiej lub Europejskiego Porozumienia o Wolnym Handlu, znajomość języka polskiego w zakresie niezbędnym do pełnienia funkcji biegłego, pełna zdolność do czynności prawnych, a także – co kluczowe – posiadanie teoretycznych oraz praktycznych wiadomości specjalnych, jak również trzyletniego doświadczenia w dziedzinie, w jakiej osoba ma zostać ustanowiona biegłym.

Proponuje się też wprowadzenie nowatorskiej dla polskich realiów instytucji zawieszenia prawa do wykonywania czynności biegłego, przy czym przesłanką dla takiego ograniczenia w działalności specjalisty byłoby prowadzenie przeciwko biegłemu postępowania o umyślne przestępstwo ścigane z oskarżenia publicznego lub umyślne przestępstwo skarbowe (bez względu na podmiot, który pełniłby rolę oskarżyciela), mogące mieć skutek w postaci utraty uprawnień zawodowych. Przesłanką taką będzie również wszczęcie postępowania administracyjnego w przedmiocie skreślenia biegłego z listy. Biegły zostanie automatycznie skreślony z listy w przypadku prośby własnej, utraty właściwych kompetencji lub nienależytego wykonywania czynności biegłego.

W myśl założeń, większej profesjonalizacji poddany będzie też proces uzyskiwania uprawnień biegłego. Prezes sądu okręgowego będzie wydawał w tym względzie decyzję administracyjną. W razie jej pozytywnej treści, biegły będzie mógł świadczyć swoje usługi przez okres pięciu lat, z możliwością ponownego otrzymania uprawnień. Ponadto, biegły zostanie przypisany do jednego sądu okręgowego, co ułatwi koncentrację wiedzy o poziomie jego usług. Proponuje się również wyposażenie prezesa sądu okręgowego w uprawnienie do powołania komisji lub ekspertów w celu zaopiniowania kandydata na biegłego, co pozwoli na lepszą weryfikację takich kandydatów. W skład komisji (lub do roli ekspertów opiniujących kandydatów) powoływano by uznanych specjalistów z dziedziny będącej przedmiotem specjalności opiniowania biegłego.

Wreszcie, projekt założeń wskazuje na bardzo istotną zmianę w postaci wprowadzenia obowiązku zawiadamiania prezesa sądu okręgowego o każdym przypadku rażących uchybień biegłego w realizacji powierzonych mu obowiązków, co pozwoli na szybką reakcję prezesa, np. skutkującą pozbawieniem biegłego jego uprawnień. Przed każdą kolejną kadencją biegłego prezes zostanie zobligowany do pozyskania wyczerpujących informacji o dotychczasowej kadencji od podmiotów, na których zlecenie biegły wykonywał czynności

Projekt ustawy reguluje także problematykę tzw. biegłych ad hoc, czyli posiadających wiadomości specjalne, lecz niewpisanych na listę. Projektodawca postanowił pozostawić możliwość ich powoływania ze względu na niszowość niektórych obszarów wiedzy i trudny do przewidzenia zakres ewentualnych informacji potrzebnych zamawiającemu. Trzeba jednak zaznaczyć, że pierwszeństwo w wykonywaniu opinii będzie zawsze przysługiwać biegłym wpisanym na listę, którzy poddani zostali stosownej weryfikacji.

W myśl założeń, uregulowana zostanie również kwestia wydawania opinii przez instytucje specjalistyczne. Należy wskazać, że do tej pory brakowało w przepisach definicji takich instytucji, tym bardziej – regulacji ich statusu. Proponuje się więc stworzenie dwóch kategorii podmiotów specjalistycznych, innych niż osoby fizyczne. Pierwszy to instytucje – takie jak zakłady naukowe, laboratoria, czy jednostki badawcze. Drugą kategorię stanowiłyby jednostki organizacyjne działające w dowolnej formie. Wspomniane uprawnienia zyskają osoby prawne albo jednostki nieposiadające osobowości prawnej. Projektodawca wprowadza jednak niezbędne minimum wymagań, by móc wydawać opinię w zakresie wiadomości specjalnych. Wskazuje się przede wszystkim na odpowiedni potencjał kadrowy (zarówno w aspekcie liczbowym, jak i poziomu merytorycznego pracowników) oraz właściwe zaplecze techniczne. Co więcej, projekt wprowadza podobne jak dla osób fizycznych obwarowania w zakresie możliwości uzyskania wpisu na listę biegłych, spełniania odpowiednich warunków do pełnienia obowiązków biegłego przez kolejne kadencje, a także w przedmiocie zawieszenia w obowiązkach biegłego.

Zmiana wystarczająca?

Przedstawione powyżej zamierzenia wydają się być wystarczające i realnie mogą stanowić odpowiedź na bieżące potrzeby odnośnie instytucji biegłego sądowego. Niestety, nie usuwają wszystkich problemów praktycznych związanych z jej funkcjonowaniem.

Należy wskazać chociażby na brak postulowanej w debacie publicznej centralnej, elektronicznej bazy biegłych, która mogłaby stać się źródłem informacji na temat rzetelności poszczególnych specjalistów. Zapisy odnośnie centralnej listy biegłych mają natomiast znaleźć się w nowelizacji ustawy Prawo o ustroju sądów powszechnych.

Założenia do projektu ustawy o biegłych sądowych nie obejmują również jeszcze jednej, być może kluczowej, kwestii – zmian odnośnie wynagradzania biegłych i kosztów ekspertyz przez nich sporządzanych. Należy wyrazić przynajmniej nadzieję, że finansowe aspekty problematyki statusu biegłych sądowych i jakości wydawanych przez nich opinii, nie zostaną zapomniane i odłożone na kolejne lata.

Koncentrując się na obecnych zapisach projektu założeń i związanych z nim obiecujących perspektyw, podkreślić należy, że praktycy wymiaru sprawiedliwości oczekują na weryfikację konkretnych zapisów w warunkach procesowych. Być może przyniesie ona odpowiedź na pytanie, czy zasadniczy problem z obecną jakością opiniowania leży w systemie organizacyjno-weryfikacyjnym biegłych sądowych, czy w aspekcie finansowym ich działalności.