Nowe władze sądownictwa

Tagi:

Zarząd nad dwoma najważniejszymi ośrodkami III władzy – Sądem Najwyższym i Krajową Radą Sądownictwa – objęli nowi liderzy. 30 kwietnia br. prezydent powołał prof. Małgorzatę Gersdorf na stanowisko Pierwszego Prezesa Sądu Najwyższego, zaś 6 maja członkowie Krajowej Rady Sądownictwa wybrali prof. Romana Hausera na funkcję przewodniczącego Rady.

Małgorzata 3. maje_191212_13_fmtGersdorf rozpoczęła sześcioletnią kadencję Pierwszego Prezesa SN po przedwcześnie zmarłym sędzim Stanisławie Dąbrowskim (funkcję pełnił od października 2010 r. do stycznia 2014 r.), natomiast Roman Hauser czteroletnią kadencję przewodniczącego KRS sprawuje po sędzim SN Antonim Górskim (który pracami Rady kierował od marca 2010 r. do kwietnia 2014 r.).

Na straży jednolitości orzecznictwa

– Zamierzam ciężko pracować na rzecz zwiększenia prestiżu Sądu Najwyższego i całego sądownictwa powszechnego, korzystając z dostępnych mi narzędzi, głównie poprzez budowanie dobrego, odpowiadającego prawdzie wizerunku sądów w dyskusji publicznej oraz relacjach medialnych – zapowiada prezes Gersdorf.

Małgorzata Gersdorf jest profesorem, wieloletnim pracownikiem naukowym w Katedrze Prawa Pracy i Polityki Społecznej Wydziału Prawa i Administracji UW. Od 2008 r. sędzia Sądu Najwyższego orzekający w Izbie Pracy, Ubezpieczeń Społecznych i Spraw Publicznych, wcześniej – radca prawny (w latach 1991–2004 członek Biura Studiów i Analiz SN, w latach 2005–2008 – radca prawny w SN).

– Rola prezesa Sądu Najwyższego określona jest w ustawach i jego wpływ na wymiar sprawiedliwości zależy głównie od temperamentu osoby sprawującej tę funkcję. Nie czuję się liderem środowiska sędziowskiego, nie zostałam wybrana przez sędziów sądów powszechnych na to stanowisko. Zawsze jednak będę bronić niezawisłości władzy sądowniczej oraz statusu niezależnego sędziego. Dopiero bowiem ten status gwarantuje prawo obywatela do sądu i pozwala na realny nadzór judykacyjny SN nad orzecznictwem sądów powszechnych. W Sądzie Najwyższym natomiast mam zamiar być sprawnym gospodarzem i obrońcą jego pozycji, jako pierwszy jego sędzią wśród sędziów mi równych – deklaruje prof. Gersdorf. – Jednym z zadań, jakie sobie stawiam, jest przeciwdziałanie zdarzającym się rozbieżnościom w rozstrzygnięciach zapadających w SN i w sądach powszechnych. Właściwym instrumentem będą w tym zakresie uchwały podejmowane przez pełne składy SN lub składy częściowe na wniosek Pierwszego Prezesa SN. Chciałabym też wdrożyć badania nad orzeczeniami sądów apelacyjnych tak, by na wczesnym etapie, jeszcze zanim niektóre z nich trafią pod osąd SN, sygnalizować do rozważenia koleżankom i kolegom sędziom problematyczne kwestie oraz zagadnienia doktrynalne. Pewność wykładni prawa jest bowiem wartością, która sprzyja prawu do sprawiedliwego osądu sprawy.

3. KWF_0139_fmtNa straży niezależności i niezawisłości

– Wymiar sprawiedliwości i Krajową Radę Sądownictwa znam od ponad 20 lat, z racji pełnienia funkcji prezesa Naczelnego Sądu Administracyjnego, który członkiem Rady jest z urzędu. Sądownictwo będzie zatem miało we mnie godnego orędownika – deklaruje z kolei przewodniczący Roman Hauser.

Sędzia Hauser jest profesorem nauk prawnych, absolwentem Wydziału Prawa i Administracji Uniwersytetu im. Adama Mickiewicza w Poznaniu, wieloletnim – także obecnie – pracownikiem naukowym i wykładowcą tej uczelni. Od 1991 r. sędzia Naczelnego Sądu Administracyjnego, w latach 1992–2004 oraz od 2010 r. do dzisiaj – prezes NSA. Współtwórca reformy sądownictwa administracyjnego, która weszła w życie 1 października 1995 r. i wprowadziła m.in. jego dwuinstancyjność i niezależność od władzy politycznej.

Nowy przewodniczący KRS za cel swojej czteroletniej kadencji stawia stworzenie kompleksowej ustawy o ustroju sądów powszechnych. – Trwające od wielu lat zjawisko zbyt częstych i dość przypadkowych nowelizacji u.s.p. doprowadziło do tego, że regulacja ta stała się niespójna i nieczytelna. A przecież to ustawa ustrojowa, konstytucja polskiego wymiaru sprawiedliwości – mówi. – Chcę rozpocząć dyskusję środowiskową w gronie sędziów oraz przedstawicieli władzy wykonawczej o obecnym modelu nadzoru administracyjnego nad sądami powszechnymi. Zastanówmy się, w jaki sposób i przez kogo nadzór ten powinien być wykonywany i czy może nie nadszedł czas, aby sądownictwo oddać sędziom. Przestańmy ze sobą walczyć i wypracujmy wreszcie prawdziwy kompromis.

Jak nowy przewodniczący zamierza wypełniać ustawowy imperatyw Rady, a więc stanie na straży niezależności i niezawisłości? – Odczytuję to jako obowiązek czuwania nad eliminowaniem politycznych zagrożeń dla sędziów i sądów, a tym samym gwarantowania prawa obywateli do sądu bezstronnego, niezależnego i niezawisłego. Wydaje się, że obecnie nie ma bezpośrednich zagrożeń dla tych przymiotów, choć historia pokazuje, że nie są one dane raz na zawsze i trzeba o nie nieustanne zabiegać. Dostrzegam choćby instrumenty ustawy Prawo o ustroju sądów powszechnych, które w sposób pośredni mogą rzutować na zakres niezawisłości sędziów. Dlatego musimy nad nimi pracować, musimy je udoskonalać – tak, by sądy wciąż pozostawały sprawiedliwe i godnie służyły społeczeństwu – deklaruje prof. Roman Hauser.