Do rozmowy trzeba dwojga

61 strona_opt

Publikujemy odpowiedź prok. Małgorzaty Szeroczyńskiej na felieton mec. Jacka Dubois pt. „Prokuratorzy, porozmawiajmy” z nr 2(20)/2014 „Na wokandzie”. Panie Mecenasie! Z przyjemnością zawsze czytam Pana felietony. Ostatni jednak mnie rozczarował. Stan polskiej prokuratury to zbyt poważny temat, żeby pozwalać sobie na osobiste wycieczki. Rozmowa o prokuraturze musi być rzeczowa, pokazywać niedostatki, ale też proponować rozwiązania, które mają szansę przynieść jej uzdrowienie. Tego w Pana felietonie brakuje. Nie znam osobiście ani prokuratora Jacka Skały, ani prokuratora Tomasza Salwy, z których opiniami o wchodzącym w życie 1 lipca 2015 r. nowym modelu procesu karnego Pan polemizuje. Cenię jednak ich działalność i odważne wypowiedzi, gdyż nie boją się głośno mówić o tym,

Końcowe odliczanie

52. JRN_1439_opt

Prokuratorzy najczęściej nie mają pojęcia o okolicznościach spraw, w których oskarżają przed sądem, gdyż z zasady nie są ich gospodarzami i nie znają ich akt. Jeśli ta wieloletnia praktyka nie ulegnie zmianie, kontradyktoryjny proces będzie katastrofą – przekonuje prokurator. Aktorzy procesu karnego, a wśród nich oskarżyciele publiczni, 1 lipca 2015 r. obudzą się w całkowicie nowej rzeczywistości procesowej. Od dłuższego czasu w mediach zainteresowanych problematyką funkcjonowania organów ściągania, ochrony prawa i wymiaru sprawiedliwości toczy się dyskusja, w której przewija się pytanie, na ile policja, prokuratura i sąd przygotowani są do stawienia czoła wyzwaniom, które niesie za sobą kontradyktoryjny model postępowania karnego. Kolejne z pytań dotyczy samych przedstawicieli

Zwolnienie gorsze od choroby

44. fotograf-plock-173_opt

Do przewlekłości postępowań sądowych przyczyniają się wadliwe rozwiązania organizacyjno-prawne, w tym sposób usprawiedliwiania niestawiennictwa na wezwanie (zawiadomienie) organu prowadzącego postępowanie – pisze sędzia. Powszechnie wiadomo, że zaświadczenie lekarskie jest w stanie zapewnić realizację nie tylko funkcji związanej z ochroną zdrowia i prawidłową rekonwalescencją, ale pozwala też ochronić osobę, której dotyczy, przed obowiązkami prawnymi. Lekarze nie zawsze potrafią lub chcą odnaleźć i wyważyć właściwe proporcje między tymi konsekwencjami. Niesłusznie stawiają też na ogół znak równości między niezdolnością do pracy a niemożnością wypełnienia obowiązku lub skorzystania z uprawnienia procesowego. W procesie karnym czynności, co do zasady, nie przeprowadza się, gdy osoba zobowiązana lub uprawniona do udziału w niej usprawiedliwiła należycie niestawiennictwo

Sędzia, prawnik, obywatel

57. 1-N-553_fmt

Po odzyskaniu przez Polskę niepodległości w 1918 r. sądownictwo i system edukacji prawniczej trzeba było zbudować od fundamentów. Jedną z najbarwniejszych osób, które wzięły udział w tym procesie, był adwokat i sędzia Bronisław Stelmachowski. Jego droga życiowa to historia prawdziwego człowieka sukcesu na miarę niepodległej Rzeczpospolitej.  Po 1989 r. polski wymiar sprawiedliwości zaczął poszukiwać swoich korzeni w czasach II Rzeczpospolitej. W przemianach politycznych, które umożliwiły powstanie III RP, ważną rolę odegrał prof. Andrzej Stelmachowski, prawnik i polityk, marszałek Senatu I kadencji. Siedemdziesiąt lat wcześniej w budowie zrębów polskiej państwowości uczestniczył jego ojciec – Bronisław, którego postać może dziś stanowić inspirację dla kolejnych pokoleń polskich prawników. Profesjonalista Gdy wiosną 1919 r.

Ludzie, nie struktury

52. _MG_3340_opt

Publikujemy polemikę autorstwa prok. Ryszarda Tłuczkiewicza, jaką nadesłał w związku z artykułem „Diabeł tkwi w strukturach” pióra prok. Dariusza Michalaka, opublikowanym w numerze 2(20)/2014 „Na wokandzie”. Przypomnijmy – autor, pisząc o nieprzygotowaniu prokuratury na wprowadzenie kontradyktoryjnego modelu postępowania karnego, postulował m.in. ograniczenie zbiurokratyzowanego i rozbudowanego nadzoru służbowego w tej instytucji, poprzez likwidację jego szczebla okręgowego i apelacyjnego.  Tekst pana prokuratora Dariusza Michalaka „Diabeł tkwi w strukturach” zmusza do polemiki. Choć większość tez przedstawionych w tym artykule wzbudza głęboki sprzeciw, zgodzić się trzeba z Autorem co do jednego. Reforma modelu postępowania karnego wymagała równoczesnego opracowania nowych rozwiązań w innych aktach prawnych, w tym zwłaszcza normujących ustrój i funkcjonowanie prokuratury. Nic nie stało na przeszkodzie, by