Na wokandzie ETPCz

12. inside3_optPrezentujemy omówienie wyroków Europejskiego Trybunału Praw Człowieka wydanych w okresie czerwiec – lipiec 2014 r. w sprawach ze skarg przeciwko Polsce.

Pomimo tego, iż niewątpliwie najgłośniejszymi wyrokami wydanymi w ostatnich miesiącach są te dotyczące tzw. tajnych więzień CIA (Al-Nashiri przeciwko PolsceAbu Zubaydah przeciwko Polsce), w okresie tym Trybunał ogłosił jeszcze trzy inne interesujące orzeczenia. W dwóch nie stwierdził naruszenia postanowień Konwencji o Ochronie Praw Człowieka i Podstawowych Wolności (P.K. przeciwko Polsce oraz Ruszkowska przeciwko Polsce), w jednym – skreślił sprawę z listy skarg po jej wcześniejszym rozstrzygnięciu merytorycznym (Waldemar Nowakowski przeciwko Polsce).

O kontaktach z dziećmi

W wyroku z 10 czerwca 2014 r. Trybunał po raz kolejny zajmował się problemem realizacji spoczywających na państwie obowiązków pozytywnych związanych z zapewnieniem rodzicom należytych kontaktów z dziećmi, które się z nimi nie wychowują. Tego typu obowiązki nie mają, jak zauważył Trybunał, charakteru absolutnego, a należyte wywiązanie się z nich przez państwo uwarunkowane jest przedsięwzięciem wszelkich środków, których rozsądnie należy oczekiwać w realiach konkretnej sprawy, z uwzględnieniem konieczności działania bez nieuzasadnionej zwłoki. Oba elementy w sprawie ze skargi P.K. zostały, zdaniem ETPCz, zrealizowane i nie doszło w niej do naruszenia Konwencji.

Zasadniczą przyczynę utrudnień, z jakim spotykał się skarżący próbując nawiązać kontakt ze swoim małoletnim synem, stanowiły osobiste animozje pomiędzy byłymi małżonkami i zdecydowanie negatywna postawa matki dziecka. Nie pozostała ona przy tym bez reakcji stosownych organów: właściwy sąd wyznaczył kuratora, który miał czuwać nad przebiegiem spotkań skarżącego z synem, a matka dziecka została kilkakrotnie ukarana grzywną. W dalszej kolejności, w związku z permanentną obstrukcją w zakresie realizacji prawa skarżącego do kontaktów z synem, władza rodzicielska jego byłej żony została ograniczona poprzez ustanowienie kuratora mającego czuwać nad sposobem jej sprawowania przez matkę, a sąd skierował kobietę na terapię rodzinną celem usprawnienia komunikacji z byłym mężem. Poza tym, po wejściu w życie w sierpniu 2011 r. nowelizacji Kodeksu postępowania cywilnego, sąd zasądził także stosowne kwoty pieniężne z tytułu dalszego uniemożliwiania realizacji prawa do kontaktu z dzieckiem, bezpośrednio na rzecz skarżącego.

Zarzut dyskryminacji

Z kolei, w sprawie ze skargi Marzeny Ruszkowskiej zarzut sformułowany przez skarżącą odnosił się do kwestii sposobu podziału renty po jej zmarłym mężu pomiędzy dziećmi biologicznymi i tymi, dla których małżonkowie stanowili rodzinę zastępczą – sposobu rzekomo dyskryminującego członków rodziny biologicznej. Chodziło tu w szczególności o to, że siedmioro dzieci, dla których stanowili oni rodzinę zastępczą, zachowało prawo do renty po zmarłym mężu skarżącej nawet po ich umieszczeniu w kolejnej rodzinie zastępczej, czy też po powrocie do ich rodzin. Nie pozostawało to bez wpływu na wysokość świadczenia uzyskiwanego przez potomstwo biologiczne skarżącej i jej męża, bowiem renta po zmarłym podlegała podziałowi w częściach równych pomiędzy wszystkie dzieci.

Trybunał, rozpoznając sprawę z punktu widzenia ewentualnego naruszenia prawa własności w związku z zakazem dyskryminacji, nie podzielił rozumowania skarżącej i nie stwierdził naruszenia Konwencji. Uznał bowiem, iż regulacja tego rodzaju miała na celu zapewnienie wszystkim dzieciom wychowywanym przez zmarłego środków pieniężnych na wypadek jego zgonu. Jako taka nie miała ona więc charakteru dyskryminującego. Oceniając proporcjonalność ingerencji do celu, jakiemu miała ona służyć, Trybunał podkreślił, iż tak skarżąca, jak i jej mąż dobrowolnie podjęli się sprawowania pieczy zastępczej nad dziećmi niebędącymi ich dziećmi biologicznymi, akceptując przyjęcie za nie odpowiedzialności. Tego rodzaju odpowiedzialność nie pozostawała oczywiście bez wpływu na prawa dzieci biologicznych, skoro prawo do renty po zmarłym przysługiwało tak jego dzieciom biologicznym, jak i wychowywanym w rodzinie zastępczej. Ponadto, przez wzgląd na niewielką wysokość kwoty stanowiącej przedmiot sporu, Trybunał stwierdził, iż rzekoma różnica w sposobie traktowania nie miała w istocie znaczącego wpływu na sytuację skarżącej i jej dzieci biologicznych. Co więcej, podejmując decyzję o przyjęciu na siebie obowiązków rodziny zastępczej skarżąca i jej mąż mieli świadomość obowiązującej w tym zakresie regulacji, określającej m.in. sposób podziału renty w przypadku śmierci któregoś z nich.

Pozytywne zakończenie

Wyrok dotyczący skargi wniesionej przez Waldemara Nowakowskiego stanowił już przedmiot omówienia w „Na wokandzie” (Szymon Janczarek „Na wokandzie ETPcz” – nr 4(14)/2012, str. 5). Gwoli przypomnienia, ETPCz stwierdził w nim naruszenie przysługującego skarżącemu prawa własności, w związku z orzeczeniem przepadku kolekcji broni zgromadzonej przez byłego powstańca, weterana i oficera Wojska Polskiego. Przepadek ten orzeczony został na podstawie art. 100 k.k., w związku z umorzeniem postępowania prowadzonego przeciwko skarżącemu pod zarzutem nielegalnego posiadania broni, przez wzgląd na znikomy stopień szkodliwości zarzucanego mu czynu. Zdaniem Trybunału organ prowadzący postępowania, orzekając o przepadku, nie wziął pod uwagę okoliczności, które uwzględnił podejmując decyzję o merytorycznym zakończeniu postępowania, m.in. wieku skarżącego, jego wojennej przeszłości oraz nienagannego trybu życia. Ponadto, właściwy sąd nie uwzględnił także sentymentalnej i materialnej wartości kolekcji, zwłaszcza że orzeczenie przepadku nie było w tej sytuacji obligatoryjne.

Trybunał w wyroku z 24 lipca 2012 r., stwierdzając naruszenie Konwencji, orzekł jedynie o przyznaniu skarżącemu zadośćuczynienia uznając, iż rozstrzygnięcie w przedmiocie naprawienia szkody materialnej powstałej w związku z orzeczonym przepadkiem nie było jeszcze na tym etapie możliwe, zaś strony mogły podjąć próbę ugodowego rozstrzygnięcia tej części sporu. W dalszym toku tej sprawy, w oparciu o wyrok stwierdzający naruszenie Konwencji, sąd krajowy wznowił postępowanie karne i uchylił orzeczenie o przepadku. Do tego czasu skarżący uzyskał też wszelkie stosowne pozwolenia w celu zalegalizowania kolekcji. Po przedsięwzięciu tych kroków skarżący ostatecznie odzyskał kolekcję, a Ministerstwo Kultury i Dziedzictwa Narodowego wyraziło zgodę na otwarcie przez skarżącego prywatnego muzeum. Przez wzgląd na powyższe okoliczności, Trybunał 22 lipca 2014 r. uznał za bezcelowe dalsze procedowanie w tej sprawie i orzekł wyrokiem o skreśleniu sprawy z listy skarg.

Tajne więzienia CIA

Z kolei w sprawach Abu Zubaydah przeciwko Polsce oraz Al-Nashiri przeciwko Polsce skarżący, którzy rzekomo przebywali w tajnym ośrodku CIA na terenie Polski, zarzucili naruszenie szeregu postanowień Konwencji: prawa do życia, zakazu tortur, nieludzkiego i poniżającego traktowania, prawa do wolności i bezpieczeństwa osobistego, prawa do rzetelnego procesu, prawa do poszanowania życia prywatnego i rodzinnego, jak również prawa do skutecznego środka odwoławczego.

Punktem wyjścia dla Trybunału w tej sprawie było stwierdzenie naruszenia przez władze polskie Artykułu 38 Konwencji, nakazującego współpracę z Trybunałem w toku prowadzonego przez niego postępowania, w związku z odmową udostępnienia stosownych dokumentów – z powołaniem się na fakt, iż były one objęte klauzulą tajności przez wzgląd na możliwość ujawnienia informacji stanowiących zagrożenie dla bezpieczeństwa państwa. Trybunał nie podzielił tego rodzaju rozumowania strony rządowej. W jego ocenie władze krajowe, m.in. przez wzgląd na wynikające z Konwencji Wiedeńskiej reguły ogólne o prawie traktatów, uzasadniając brak poszanowania dla postanowień Konwencji (i prawa międzynarodowego w ogóle) nie mogą powoływać się na postanowienia swojego prawa wewnętrznego.

Ustalając stan faktyczny sprawy Trybunał, w pierwszej kolejności, stwierdził, iż – jak wynika z pozostających w jego dyspozycji dowodów – obaj skarżący w okresie, gdy przebywali na terenie Polski, byli poddani specjalnemu programowi oddziaływania, który ze względu na drastyczny i dolegliwy charakter (izolacja, pozbawienie snu przez długie okresy czasu, pobyt w ciemności, pobyt przy oślepiającym świetle, podtapianie w wodzie) stanowił w istocie tortury. Wprawdzie Trybunał uznał, że za taki sposób traktowania skarżących bezpośrednią odpowiedzialność ponosi amerykańska Centralna Agencja Wywiadowcza, sprawująca wyłączną kontrolę nad miejscem ich osadzenia, tym niemniej nie oznacza to zwolnienia Polski z jakiejkolwiek formy odpowiedzialności o charakterze międzynarodowym. Władze polskie, stosownie do zobowiązania wynikającego z Artykułu 1 Konwencji, nakładającego na Państwa-Strony obowiązek zapewnienia każdej osobie pozostającej w zakresie ich jurysdykcji, w tym terytorialnej, możliwości korzystania z praw i wolności ustanowionych w Konwencji, winny były zapobiec traktowaniu skarżących w sposób niezgodny z jej postanowieniami. Władze krajowe, zdaniem ETPCz, co najmniej musiały mieć świadomość ryzyka traktowania skarżących w sposób niezgodny z Konwencją, w związku z wyrażeniem zgody na ich przetrzymywanie przez CIA na terenie Polski.

Omawiając proceduralny aspekt zakazu tortur, Trybunał przypomniał, że na Państwie-Stronie Konwencji spoczywa również obowiązek przeprowadzenia skutecznego postępowania mającego na celu wyjaśnienie okoliczności zdarzeń mających stanowić naruszenie tego zakazu. Wprawdzie w sprawie rzekomych tortur, którym mieli być poddawani na terenie Polski obaj skarżący, prowadzone jest postępowanie karne na szczeblu krajowym, jednakże sposób jego prowadzenia spotkał się z krytyką ze strony Trybunału. W szczególności, w jego ocenie, śledztwo to nie spełniało wymogu bycia niezwłocznym, bowiem postępowanie zostało zainicjowane po upływie sześciu lat od zdarzenia, ponadto nie było ono prowadzone w sposób sprawny, skoro postępowanie karne wszczęte w 2008 r. nadal się toczy.

Z kolei naruszenia prawa do wolności i bezpieczeństwa Trybunał w sprawach tych doszukał się w kontekście bezprawnego pozbawienia skarżących wolności, niepodlegającego jakiejkolwiek kontroli władz krajowych. Bezprawna okazała się tu także ingerencja w prawo skarżących do poszanowania życia prywatnego i rodzinnego.

W sprawie tej, w ocenie Trybunału, doszło także do naruszenia prawa skarżących do rzetelnego procesu w związku z faktycznym wydaniem ich władzom amerykańskim w sytuacji poważnego zagrożenia, iż będą oni pozbawieni prawa do rzetelnego procesu w Stanach Zjednoczonych. Tego rodzaju wątpliwości były tym bardziej aktualne, iż sam amerykański Sąd Najwyższy uznał komisje wojskowe, przed którymi mieli odpowiadać skarżący, za niezgodne z Konstytucją USA, a dowody świadczące na ich niekorzyść zostały uzyskane za pomocą tortur. Decyzja o umożliwieniu wywiezienia skarżących z terytorium Polski, pomimo grożącego im ryzyka skazania ich na karę śmierci, stanowiła źródło odpowiedzialności władz krajowych za naruszenie przysługującego skarżącym prawa do życia. Ponadto, z racji tego, że skarżącym nie przysługiwał skuteczny środek umożliwiający im kwestionowanie naruszeń na szczeblu krajowym, Trybunał uznał, iż doszło w tej sprawie także do naruszenia Artykułu 13 Konwencji.

Obu skarżącym Trybunał przyznał wysokie słuszne zadośćuczynienie (Al–Nashiri – 100 tys. euro, Abu Zubaydah – 130 tys. euro). Wyrok ten nie jest jeszcze ostateczny, a obu stronom przysługuje prawo złożenia wniosku o rozpoznanie sprawy przez Wielką Izbę Trybunału.