W stronę bardziej sprawiedliwych wynagrodzeń

shutterstock_184534607_optWprowadzona z początkiem 2014 r. swoista autonomia sądów w kształtowaniu zatrudnienia i płac w grupie asystentów, urzędników i innych pracowników zaczyna przynosić efekty. W pierwszym półroczu br. podwyżki objęły blisko 3 tys. osób. To trend, który może okazać się trwałym.

Z danych, jakie za I półrocze przedstawiły sądy apelacyjne, wynika, że wynagrodzenia, aczkolwiek jeszcze w niewielkim do oczekiwań stopniu, rosną (mimo braku dodatkowego finansowania zewnętrznego) i stają się one bardziej sprawiedliwe, zaś struktura zatrudnienia sukcesywnie dostosowywana jest do rzeczywistych potrzeb sądów. Potwierdzeniem powyższej tezy jest informacja, że w wyniku podejmowanych przez prezesów i dyrektorów sądów działań można było podwyższyć wprawdzie w niektórych przypadkach jedynie minimalnie (przedział od 96 zł do 323 zł) wynagrodzenia 2806 pracownikom, a więc 8,17 proc. ogółu osób zatrudnionych w tej grupie.

Zakładając nawet, że wśród tych osób są takie, którym wynagrodzenie podwyższono na skutek podniesienia w 2014 r. wysokości minimalnego wynagrodzenia za pracę, to jest to dobry prognostyk na przyszłość, który potwierdza słuszność przyjętego w polityce płacowej kierunku. Kolejnym przykładem korzystnego oddziaływania ostatniej zmiany jest liczba 100 dokonanych przeniesień etatów między sądami oraz 28 przekształceń etatów urzędniczych w asystenckie, stosownie do zidentyfikowanych przez prezesów i dyrektorów potrzeb.

Nowa polityka kadrowo-płacowa

Powyższe było możliwe dzięki wprowadzeniu w życie nowych zasad zarządzania potencjałem kadrowym sądów, jakie w grudniu 2013 r. oraz lutym 2014 r. ustalił Minister Sprawiedliwości w wytycznych przekazanych prezesom i dyrektorom sądów apelacyjnych. Sprowadzają się one do delegowania uprawnień w zakresie prowadzenia polityki kadrowo-płacowej z ministerstwa na poziom poszczególnych sądów – decydentów ponoszących bezpośrednią odpowiedzialność za niezakłócone sprawowanie wymiaru sprawiedliwości przez sądy, lepiej usytuowanych i wyposażonych w najlepszą wiedzę o potrzebach i ograniczeniach tych sądów. W porównaniu z poprzednią praktyką podejmowania decyzji na szczeblu centralnym okazało się to rozwiązaniem bardziej elastycznym i trafnym. Wprowadzone zmiany przyniosły też nowe wyzwania, których sprostanie służyć będzie poprawie kultury organizacyjnej sądów, opartej na współpracy wszystkich organów w sądach, pracowników i partnerów społecznych. Jednym z takich wyzwań jest obowiązek bliskiej współpracy prezesa i dyrektora, który wymaga wspólnego podejmowania decyzji w zakresie racjonalnego i efektywnego wykorzystania posiadanych zasobów kadrowych i środków na wynagrodzenia, w sposób zgodny z zasadami współżycia społecznego oraz adekwatny do potrzeb sądów.

Obecna, w dużej mierze niezależna polityka kadrowo-płacowa w sądach jest efektem wprowadzenia w 2011 r. do ustawy Prawo o ustroju sądów powszechnych modelu zarządzania, w myśl którego zwierzchnictwo służbowe nad personelem pozaorzeczniczym, w tym zadanie kreowania polityki personalnej i kształtowania poziomu zatrudnienia oraz wynagrodzeń w tej grupie, zostało powierzone dyrektorom sądów.

Co dalej?

Mimo pozytywnych efektów dotychczasowych działań, Minister Sprawiedliwości ma świadomość pogarszającej się z roku na rok sytuacji materialnej pracowników sądów i ich rodzin, na skutek zamrożenia wynagrodzeń w sferze budżetowej (już piąty rok z rzędu), jak również ograniczeń budżetu państwa w sytuacji obciążenia Polski przez Komisję Europejską procedurą nadmiernego deficytu. Przejawem woli poszukiwania kolejnych, lepszych rozwiązań płacowych, jest kontynuacja prac nad nowym aktem prawnym dotyczącym pracowników sądów i prokuratury. Założenia do projektu ww. ustawy, przekazane w sierpniu br. do uzgodnień wewnątrzresortowych, przewidują ukształtowanie w sądach takiego systemu wynagrodzeń pracowników, aby nie dochodziło do rażących różnic wynagrodzeń na porównywalnych stanowiskach i przy porównywalnym obciążeniu pracą – zarówno w danej jednostce, jak i między sądami. Sposobem na usunięcie takich anomalii ma być obowiązek opisania i przeprowadzenia wartościowania stanowisk pracy, który to proces winien doprowadzić do stworzenia w każdym sądzie taryfikatora określającego minimalne i maksymalne wynagrodzenia dla danej kategorii stanowisk. Pomocne będzie tutaj także nowe rozporządzenie Ministra Sprawiedliwości w sprawie stanowisk i szczegółowych zasad wynagradzania urzędników i innych pracowników sądów, którego projekt znajduje się obecnie na etapie uzgodnień międzyresortowych.

Celem wszystkich tych działań jest osiągnięcie w każdym sądzie poziomu zatrudnienia właściwego do ilości zadań, równomiernego obciążenia pracowników tymi zadaniami oraz poziomu wynagrodzeń odpowiadającego ich ilości i jakości. Z pewnością nie jest to zadanie na sześć miesięcy, ale na kilka lat – wymagające systematycznego wdrażania przyjętych rozwiązań oraz budowania nowych relacji społecznych w sądach.

Autorka jest zastępcą dyrektora Departamentu Budżetu i Efektywności Finansowej MS, głównym księgowym budżetu resortu