Mediacja jako alternatywa dla procesu

Tagi:

skazany na mediację_c_fmtSzybciej, taniej, skuteczniej – to niewątpliwie zalety mediacji. Uczestnicy konferencji „Mediacja jako nowa kategoria działalności prawniczej” zastanawiali się, jak skutecznie przekonywać sądy, prawników, a przede wszystkim – zwaśnione strony, do tej alternatywnej metody rozstrzygania sporów.

Zalet mediacji nie sposób przecenić. Jest tańsza dla stron i sądu, pozwala szybciej zakończyć spór i – co najważniejsze – nie rujnuje stosunków pomiędzy jego uczestnikami. Jest także dobrowolna, odformalizowana i poufna, a skonfliktowanym podmiotom pomaga dojść do obopólnie zadowalającego rozwiązania niezależny i bezstronny mediator. Sprawa sądowa także rozstrzyga spór, ale jednocześnie powoduje zakończenie relacji – podkreślała Anna Wąsowska, stały mediator sądowy, ekspert Forum Obywatelskiego Rozwoju. – Ponadto szukanie polubownych metod rozwiązywania konfliktów nie jest już traktowane jako przejaw słabości czy braku argumentów procesowych, ale jako wyraz wyższej kultury prawnej – można przeczytać w analizie przygotowanej przez A. Wąsowską. Wtórował jej Jeremi Mordasewicz, członek Rady Dialogu Społecznego. Jego zdaniem zwłaszcza w toku wieloletniego procesu inwestycyjnego spory są nieuniknione, bo w żadnej umowie czy dokumencie nie da się przewidzieć wszystkiego. Jeśli w każdym wypadku przedsiębiorcy będą szli do sądu, to dalsza współpraca między nimi raczej nie będzie już możliwa. Mediacje nie powodują takiego zacietrzewienia, jak proces. J. Mordasewicz zwracał też uwagę na szerszą potrzebę zaszczepiania w społeczeństwie kultury mediacji. Postulował, by takich metod rozstrzygania sporów uczyć już w gimnazjach. Według niego, to jedna z metod, by zwiększyć poziom wzajemnego zaufania Polaków.

Kwestią poruszaną w dyskusji panelowej była także rola prawników w upowszechnianiu mediacji. Według dr hab. Ewy Gmurzyńskiej, współzałożycielki i członka zarządu fundacji Centrum Rozwiązywania Sporów i Konfliktów przy Wydziale Prawa i Administracji UW, mediacja nie jest lekiem na całe zło, ale z pewnością na jego całkiem pokaźną część. Może bowiem pozwolić prawnikom spojrzeć na interesy klienta z innej strony. Prawnicy często bowiem utożsamiają interes klienta z interesem prawnym, a ukoronowaniem walki jest zwycięstwo w procesie sądowym. Tymczasem mediacje pozwalają osiągnąć cel, którym jest rozstrzygnięcie sporu, a przy okazji zachować więzi biznesowe.

Dyskutanci podkreślali także, że jedną z poważnych przeszkód we wdrażaniu mediacji mogą być… sami prawnicy. Będzie się tak działo, jeśli partykularny interes prowadzącego daną sprawę pełnomocnika (czyli spodziewane honorarium za wielomiesięczną sprawę sądową), przeważy nad interesem klienta, który rozstrzygnięcie sporu mógłby uzyskać na drodze mediacji, niewymagającej powoływania pełnomocników procesowych. Stąd ważna rola sądów, które powinny kierować do mediacji jak najwięcej spraw.

W styczniu wchodzi w życie Ustawa o zmianie niektórych ustaw w związku ze wspieraniem polubownych metod rozwiązywania sporów. Uczestnicy konferencji zgodnie wskazali, że to dobre prawo, a czy skutecznie wpłynie na upowszechnienie mediacji – będzie zależało w dużej mierze od uczestników obrotu gospodarczego.

„Mediacja jako nowa kategoria w działalności prawniczej” – konferencja zorganizowana przez Centrum Mediacji przy Konfederacji Lewiatan i Forum Obywatelskiego Rozwoju w Warszawie 28 października 2015 roku.