Kuratorzy i organizacje społeczne w procesie readaptacji

IMG_6889_c_fmtCoraz istotniejszą rolę w procesie readaptacji społecznej osób skazanych odgrywają organizacje pozarządowe. Ich wpływ na pozytywny przebieg tego procesu jest tym większy, im bardziej ich działalność oparta jest na dobrze zorganizowanej współpracy ze służbą kuratorską i z innymi podmiotami wymiaru sprawiedliwości, a także szeroko pojętego otoczenia instytucjonalnego.

Przykładów takiej współpracy w Polsce jest coraz więcej. Dotyczą one różnych etapów procesu readaptacji, różnią się również grupą docelową. Wspólnym mianownikiem dla nich jest to, że obiektem oddziaływań nie są tu osoby pozbawione wolności, ale takie, które pozostają pod nadzorem lub dozorem kuratorskim.

Organizacje wspierają nieletnich

Jednym z najważniejszych działań z punktu widzenia zapobiegania rozwojowi przestępczości jest prowadzenie nadzoru nad nieletnimi. W myśl rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z 21 lutego 2012 roku w sprawie zasad i trybu wykonywania nadzoru nad nieletnim przez kuratorów sądowych, sposobu wykonywania obowiązków przez organizacje młodzieżowe lub inne organizacje społeczne, zakłady pracy i osoby godne zaufania oraz sposobu kontrolowania obowiązków nałożonych na rodziców lub opiekuna nieletniego, a następnie rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z 24 czerwca 2014 roku w sprawie nadzoru nad nieletnim, taki nadzór mogą sprawować organizacje młodzieżowe i społeczne.

W Białymstoku tego typu działalność prowadzi Stowarzyszenie Na Rzecz Integracji Dzieci i Młodzieży „Przyjaciele z osiedla”. Wspólnie z Wydziałem Prewencji Komendy Wojewódzkiej Policji, a także w konsultacji z sędziami rodzinnymi Sądu Rejonowego w Białymstoku, opracowało pilotażowy projekt, którego celem jest zastosowanie elementów sprawiedliwości naprawczej w przeciwdziałaniu przestępczości nieletnich. Pilotaż przeprowadzono w jednym z białostockich gimnazjów, a w jego ramach zastosowano działania charakterystyczne dla sprawiedliwości naprawczej.

– Nieletni uczestniczyli w naprawieniu wyrządzonej szkody lub w pracach społecznych na rzecz społeczności lokalnej – mówi Robert Ćwikowski, lider białostockiego stowarzyszenia. – Dzięki takiej formule młodzież miała okazję uzmysłowić sobie szkodliwość dokonanego czynu.

Przeprowadzona ewaluacja projektu wskazuje, że wśród nieletnich objętych działaniem wzrosła świadomość dotycząca konsekwencji ich działania. Ćwikowski zwraca też uwagę na fakt, że wsparcie dla nieletnich, którzy popełnili czyn zabroniony dopiero po raz pierwszy, może być kluczowe dla ich późniejszych zachowań. Zauważa także, że obecnie sędziowie rzadko decydują się na powierzenie nadzoru organizacji społecznej.

– Utarło się, że nadzór powinien być powierzany takiej organizacji, z którą nieletni jest już w jakiś sposób związany – mówi Ćwikowski. – Z pozoru takie myślenie jest słuszne, jednakże głębsza analiza wskazuje, że takim organizacjom – są to np. kluby sportowe – brakuje wykwalifikowanych kadr, które mogłyby taką rolę podjąć.

Dlatego też, jego zdaniem, powinny powstawać takie organizacje, które specjalizowałyby się w zapewnianiu wsparcia nieletnim narażonym na wejście na drogę przestępczości. Mogłyby one w bardziej ścisły sposób współpracować ze służbą kuratorską, ich efektywność byłaby większa, a rozliczanie – prostsze.

Włączanie przez kulturę i sport

Innowacyjne projekty związane z readaptacją społeczną realizuje również Dolnośląskie Stowarzyszenie Kuratorów Sądowych Frontis. Wykorzystało ono możliwości, jakie daje ogniskowanie działań readaptacyjnych wokół sportu i kultury.

Pierwszy projekt Stowarzyszenia Frontis – podobnie jak wspomniane wcześniej przedsięwzięcie realizowane w Białymstoku – skierowany jest do zagrożonej wykluczeniem młodzieży. Jego celem jest powołanie do istnienia lokalnych ośrodków rozwoju dzieci i młodzieży zagrożonej zjawiskiem wykluczenia społecznego, poprzez zajęcia sportowe realizowane w środowisku lokalnym.

– Chcemy kształtować umiejętności konstruktywnej rywalizacji poprzez alternatywne formy współzawodnictwa, takie jak wykorzystanie mechaniki gry komputerowej skorelowanej z treningami i wydarzeniami mającymi miejsce w świecie rzeczywistym – mówi dr Honorata Czajkowska ze stowarzyszenia Frontis. – Chcemy, aby ambasadorami projektu stali się znani sportowcy. Warto też podkreślić, że dążymy do zmiany grupy odniesienia uczestników projektu na konstruktywną, zamiast gromadzenia dzieci z deficytami w jednym obiekcie, chcemy tworzyć możliwości nawiązania relacji pomiędzy rówieśnikami z różnych środowisk.

Działania projektowe będą koordynowane przez pracujących w terenie streetworkerów. Docelowo mają oni pracować z 240 osobami – dziećmi i młodzieżą w wieku od 10 do 16 lat. Również dla tego projektu istotna jest współpraca międzyinstytucjonalna. Aby rekrutować uczestników, stowarzyszenie kooperować będzie zarówno ze służbą kuratorską (co w tym przypadku będzie najłatwiejsze, ponieważ jego członkowie wywodzą się z tej grupy), jak i z instytucjami edukacyjnymi (szkoły) i socjalnymi (MOPS, świetlice środowiskowe, organizacje pozarządowe wspierające osoby narażone na wykluczenie).

Warto wspomnieć tu również o innym projekcie realizowanym przez Frontis – „Włączamy kulturę”, który wychodzi poza grupę młodzieży narażonej na wykluczenie. Adresatem tego działania jest bowiem cała grupa osób pozostających pod dozorem lub nadzorem kuratorów sądowych. Przedsięwzięcie to jest realizowane w ramach Europejskiej Stolicy Kultury (ESK), którą w roku 2016 będzie Wrocław. Instytucje kultury zaangażowane w ESK przeznaczyły pewną pulę biletów na wydarzenia artystyczne dla osób podlegających oddziaływaniom kuratorów. Stanowią one nagrodę i jednocześnie zachętę do zmiany postawy.

– Ważne jest to, że mówimy tu o imprezach kulturalnych naprawdę wysokiej rangi, także takich, na które trudno dostać bilety – mówi Grzegorz Miśta ze stowarzyszenia Frontis. – Nasze przedsięwzięcie ma na celu wzmacnianie więzi rodzinnych osób pozostających pod nadzorem czy dozorem, modyfikowanie sposobu spędzania czasu wolnego i otoczenia w ogóle. Możliwość wizyty w kinie czy teatrze może przyczynić się do powstania w takiej osobie poczucia uczestnictwa w głównym nurcie społeczeństwa, a nie – jak do tej pory – na jego marginesie.

Ułatwieniem realizacji projektu jest fakt nadania Wrocławiowi statusu Europejskiej Stolicy Kultury 2016. Jednakże wydaje się, że nie jest to warunek konieczny do przeprowadzenia podobnych działań. Takim warunkiem jest za to istnienie dobrze zorganizowanej i ukierunkowanej na rozwiązywanie problemów sieci współpracy instytucji wymiaru sprawiedliwości, samorządu i organizacji pozarządowych.

NGOs-y a sprawiedliwość naprawcza

Kolejnym przykładem współpracy z instytucjami przestrzeni sprawiedliwości na rzecz procesu readaptacji jest działalność Centrów Sprawiedliwości Naprawczej (CSN) Fundacji Court Watch Polska. Takie placówki powstały do tej pory w Toruniu i w Białymstoku. Tym razem chodzi o pracę z osobami skazanymi na kary nieizolacyjne, związane z wykonywaniem prac społecznie użytecznych.

– Współpracujemy zarówno z sądem i organami ścigania, jak i z podmiotami, w których wykonywana jest kara – mówi Michał Popiela, kierownik toruńskiego Centrum Sprawiedliwości Naprawczej. – CSN nawiązało porozumienie z kilkunastoma podmiotami w całym mieście – zarówno podmiotami miejskimi, jak i organizacjami pozarządowymi. Wśród nich są m.in. hospicja, schronisko dla zwierząt i miejskie schronisko dla bezdomnych mężczyzn.

CSN prowadzi również pracę bezpośrednio z osobą skazaną, dzięki czemu może kierować ją na adekwatne w danym przypadku kursy czy terapie. Dzięki zgromadzeniu w jednym miejscu wiedzy na temat istniejącego w danej społeczności ekosystemu instytucji, możliwe staje się efektywne wykorzystywanie potencjału każdej z nich. Centrum Sprawiedliwości Naprawczej jest więc swoistym hubem łączącym działania różnych instytucji biorących udział w wykonywaniu tego rodzaju kar.

– Realizujemy kaskadowy model współpracy z zespołami kuratorskiej służby sądowej. Kuratorzy kierują skazanych i ukaranych do CSN, następnie pracownik CSN diagnozuje klienta na podstawie ustandaryzowanego formularza diagnostycznego, ustala harmonogram pracy i kieruje do podmiotu, w którym wykonywana ma być kara – mówi Popiela. – Wybierając podmiot, kierujemy się predyspozycjami i umiejętnościami klienta, bliskością do miejsca zamieszkania, możliwościami klienta w zakresie godzin pracy. Jednocześnie jesteśmy w stałym kontakcie z tymi podmiotami, dzięki czemu może natychmiast przekazywać aktualne informacje o stanie wykonania kary kuratorowi.

Centra Sprawiedliwości Naprawczej prowadzone przez Fundację Court Watch Polska są kolejnymi tego typu przedsięwzięciami w naszym kraju. Podobne działania realizowane są już we Wrocławiu przez Stowarzyszenie Pomocy Ludzie, a także – za sprawą działalności wspomnianego wyżej stowarzyszenia Frontis – w części powiatów województwa dolnośląskiego. Istnieją więc sprawdzone wzorce działania, jednak wdrażanie modelu na nowym terenie za każdym razem musi być związane z dostosowaniem go do warunków lokalnych tak, aby maksymalizować istniejące w danym środowisku instytucjonalnym zasoby.

System wsparcia postpenitencjarnego

Organizacje pozarządowe mogą pełnić również istotną rolę w procesie readaptacji osób opuszczających zakłady karne. W tym przypadku również konieczne jest budowanie sieci kooperacji instytucji. Z taką sytuacją mamy do czynienia w Nowym Sączu, gdzie w wyniku współpracy sądu, zakładu karnego i organizacji pozarządowej udało się utworzyć ośrodek wsparcia dla byłych więźniów.

– Nowy Sącz jest trzecim co do wielkości i powierzchni miastem w Małopolsce. Znajduje się w nim zakład karny o pojemności około 440 miejsc, który rocznie opuszcza około 400 osób. Mimo to, brakowało tu do niedawna ośrodka, który świadczyłby realną pomoc tym ludziom – mówi Krzysztof Jasiński, zastępca kuratora okręgowego w Nowym Sączu, a jednocześnie jeden z koordynatorów Centrum Pomocy Osobom Opuszczającym Zakłady Karne i Ich Rodzinom. – Centrum od samego początku funkcjonuje w strukturze i w siedzibie Stowarzyszenia Sursum Corda w Nowym Sączu. Dyżurują w nim osoby określające zakres niezbędnej pomocy i umawiające spotkania ze specjalistami – prawnikiem, doradcą zawodowym, pracownikiem socjalnym czy kuratorem. Obejmujemy bezpłatną pomocą wszystkich byłych więźniów przebywających na terenie właściwości Sądu Okręgowego w Nowym Sączu oraz ich rodziny, prowadzimy także bazę danych o ofertach pracy i współpracujemy z potencjalnymi pracodawcami i instytucjami rynku pracy.

Centrum nie mogłoby powstać, gdyby nie doszło do porozumienia prezesa Sądu Okręgowego w Nowym Sączu, dyrektora Zakładu Karnego oraz reprezentantów Stowarzyszenia Sursum Corda. – Porozumienie to określiło podstawy współpracy, takie jak pola odpowiedzialności, organizację pracy, logistykę oraz siedzibę Centrum oraz źródła jego finansowania, zakres oferty pomocowej, delegowanie do realizacji wspólnych zadań przedstawicieli poszczególnych podmiotów, podział ról w zakresie informowania skazanych i ich rodzin o możliwości uzyskania pomocy, jak również wspólną ocenę efektywności podejmowanych działań – mówi Krzysztof Jasiński.

W listopadzie 2015 roku minął rok od rozpoczęcia działalności Centrum. W tym czasie z jego pomocy skorzystało blisko sto osób.

Dlaczego warto?

Powyższe przykłady działań opartych na formule międzysektorowej współpracy nie wyczerpują ani skali funkcjonujących już w Polsce rozwiązań tego typu, ani obszarów działań, w których taka współpraca może mieć miejsce. Tym co łączy takie projekty, poza ich efektywnością dla procesu readaptacji, jest fakt, że formuła działania organizacji społecznej daje zarówno większą elastyczność, jak i poszerza możliwości poszukiwania środków na działalność. Organizacje pozarządowe poruszają się w mniej przeregulowanym środowisku, niż instytucje publiczne. Dzięki temu mogą szybciej reagować na pojawiające się problemy. Nie bez znaczenia jest także to, że organizacje pozarządowe – stowarzyszenia i fundacje – mogą ubiegać się w konkursach o środki niedostępne dla innych instytucji. Środki takie dystrybuują m.in. samorządy różnych szczebli, ale też fundusze centralne. Dzięki tym czynnikom – przy odpowiedniej dozie zaufania pomiędzy stronami – możliwe staje się animowanie współpracy zapewniającej wysoką efektywność wykorzystania potencjału każdego z partnerów.

Tekst powstał m.in. na podstawie prezentacji oraz dyskusji prowadzonych podczas zorganizowanej przez Ministerstwo Sprawiedliwości w październiku 2015 roku konferencji poświęconej współpracy podmiotów przestrzeni sprawiedliwości z organizacjami pozarządowymi. Konferencja została zorganizowana w ramach Programu Operacyjnego „Budowanie potencjału instytucjonalnego i współpraca w obszarze wymiaru sprawiedliwości/Poprawa skuteczności wymiaru sprawiedliwości” finansowanego z funduszy norweskich i środków krajowych. Szersze omówienie projektów, o których mowa w artykule, znajdzie się w przygotowywanej obecnie publikacji pokonferencyjnej.