Ekstradycja a Europejska Konwencja Praw Człowieka

Tagi:

Kwestia dopuszczalności ekstradycji pojawiła się ostatnio w mediach w związku ze sprawą Romana Polańskiego. Trybunał w Strasburgu wielokrotnie wypowiadał się na ten temat, wskazując na rozmaite sytuacje, w których ekstradycja bądź wydalenie jednostki z terytorium państwa – strony Europejskiej Konwencji Praw Człowieka będą wiązały się z naruszeniem określonych jej postanowień.

Początki

W pierwszej kolejności warto przypomnieć i podkreślić, że ani ekstradycja, ani wydalenie cudzoziemca z kraju jako takie nie są zabronione przez Europejską Konwencję o Ochronie Praw Człowieka, chyba, że chodziłoby w danej sytuacji o zbiorowe wydalenie cudzoziemców, niedopuszczalne z uwagi na brzmienie art. 4 jej Protokołu Dodatkowego nr 4. Oczywiście, od reguły tej istnieją wyjątki, a w konkretnej sprawie może okazać się, że ekstradycja czy wydalenie znajdą się w zakresie stosowania postanowień Konwencji, z uwagi na ryzyko określonego typu traktowania, jakiemu konkretna osoba może zostać poddana w kraju, w którym miałaby się znaleźć. Tego typu traktowanie to najczęściej, czy to realne zagrożenie dla życia jednostki, na przykład w związku z orzeczeniem, czy też wykonaniem kary śmierci, względnie – poddanie jej torturom, nieludzkiemu lub poniżającemu traktowaniu albo karaniu.

Odpowiedzialność za wydanie jednostki do kraju, w którym może zostać ona poddana określonemu sposobowi traktowania, spoczywa na państwie, które podjęło decyzję o ekstradycji czy wydaleniu lub ją wykonało. Oczywiście stwierdzenie odpowiedzialności państwa wydającego w tej sytuacji będzie stanowiło swoisty wyjątek od zasady terytorialnego stosowania Konwencji. Warto tu podkreślić, że odpowiedzialność państwa wydającego będzie aktualna niezależnie od tego, czy państwo przyjmujące jest stroną Konwencji, jeśli tylko istnieją istotne podstawy do przyjęcia, że skarżący jest narażony na realne ryzyko zabronionej formy traktowania.

Po raz pierwszy Europejski Trybunał Praw Człowieka stwierdził możliwość wystąpienia tego rodzaju sytuacji w sprawie Soering przeciwko Wielkiej Brytanii, gdzie wskazał, że państwo mogłoby ponieść odpowiedzialność na gruncie Konwencji, gdyby zdecydowało się wydać osobę narażoną na poddanie złemu traktowaniu w państwie wnioskującym. W tym konkretnym przypadku chodziło o naruszenie art. 3 Konwencji, gdyby skarżący został wydany Stanom Zjednoczonym, nie tyle z uwagi na grożącą mu tam karę śmierci, co raczej z uwagi na realne ryzyko poddania go zjawisku „korytarza śmierci” (długotrwałego oczekiwania na jej wykonanie), stanowiącego w tym przypadku formę nieludzkiego traktowania.

Mnogość stanów faktycznych

Jak wynika z orzecznictwa Trybunału, katalog sytuacji, w których może dojść do naruszenia Konwencji z uwagi na podjęcie decyzji o wydaleniu bądź ekstradycji jednostki, jest bogaty. Może tu wchodzić w rachubę zagrożenie jej życia w państwie, do którego ma nastąpić wydanie (naruszenie prawa do życia, chronionego w art. 2 Konwencji), jej narażenie na tortury, nieludzkie czy też poniżające traktowanie albo karanie (naruszenie zakazu złego traktowania, przewidzianego w artykule 3 Konwencji) czy też jej narażenie na oczywiste pozbawienie fundamentalnych elementów prawa do rzetelnego procesu (naruszenie prawa do rzetelnego procesu, chronionego art. 6 Konwencji). Niezależnie od okoliczności teoretycznie uzasadniającej powstrzymanie się przez państwo od wydania jednostki, kluczowym dla kwestii jego odpowiedzialności prawnomiędzynarodowej jest istnienie w danej sprawie realnego ryzyka poddania zabronionemu sposobowi traktowania. Ciężar wykazania takiego ryzyka winien obciążać skarżącego, jednakże w tego typu sytuacji także Trybunał powinien gromadzić dowody z urzędu, na przykład odwołując się do powszechnie dostępnych raportów dotyczących sytuacji w określonym kraju czy odnoszących się do określonych kwestii tematycznych. Należy jednak pamiętać, że owe realne zagrożenie określonym sposobem traktowania powinno wynikać z pewnych zindywidualizowanych okoliczności dotyczących konkretnego przypadku.

Ryzyko kary śmierci i złego traktowania

Przykładem sytuacji, w której Trybunał stwierdził naruszenie prawa jednostki do życia w związku z wydaniem jej do kraju, w którym grozi jej kara śmierci, może być sprawa Al Nashiri przeciwko Polsce, gdzie Trybunał doszukał się między innymi pogwałcenia art. 2 Konwencji, z uwagi na grożący skarżącemu w postępowaniu przed komisją wojskową rodzaj kary.

Przeszkodą w wydaniu jednostki może być zresztą nie tylko grożąca jej kara śmierci, ale również niepodlegająca redukcji kara dożywotniego pozbawienia wolności, jak miało to na przykład miejsce w sprawie Trabelsi przeciwko Włochom. W takim jednak przypadku będziemy mówić raczej o naruszeniu zakazu złego traktowania, przewidzianego w art. 3 Konwencji i jest to scenariusz najczęściej analizowany w praktyce przez Trybunał. Na przykład w sprawie Hirsi Jamaa i inni przeciwko Włochom, emigranci pochodzący z Somalii i Erytrei zostali przechwyceni na morzu przez władze włoskie i odesłani z powrotem do Libii. Trybunał stwierdził, że doszło tu do naruszeń art. 3, ponieważ skarżący zostali narażeni na ryzyko złego traktowania w Libii i przekazania do Somalii lub Erytrei. Podobnie w sprawie Saadi przeciwko Włochom doszło do naruszenie art. 3 z uwagi na narażenie skarżącego na złe traktowanie w Tunezji, gdzie został skazany in absentia w 2005 roku na 20 lat więzienia za udział w organizacji terrorystycznej. Z kolei w sprawie Klein przeciwko Rosji Trybunał zakwestionował ekstradycję z Rosji do Kolumbii izraelskiego najemnika. Do wniosku, iż w razie wydania do Kolumbii byłby zagrożony złym traktowaniem, Trybunał doszedł w oparciu o raporty na temat sytuacji w tym kraju, przygotowane przez instytucje i organizacje międzynarodowe, jak również oświadczenia złożone przez jej wiceprezydenta, a dotyczące osoby skarżącego oraz niejasne zapewnienia złożone przez władze kolumbijskie.

W sprawie Y.P i L.P. przeciwko Francji Trybunał uznał, że deportacja przeciwnika reżimu wraz z rodziną na Białoruś stanowiłaby naruszenie art. 3, a upływ czasu nie zmniejszył automatycznie ryzyka, na jakie narażony byłby tam skarżący, w szczególności przez wzgląd na trwające tam prześladowania przeciwników reżimu. W innej tego typu sprawie, Iskandarov przeciwko Rosji, skarżący, będący jednym z liderów tadżyckiej opozycji, zarzucił, że został bezprawnie pozbawiony wolności i wydany do Tadżykistanu, w wyniku czego doszło do jego złego traktowania i prześladowania za poglądy polityczne. W sprawie tej doszło do naruszenia art. 3 pomimo tego, iż nie było możliwe ustalenie, czy skarżący podlegał rzeczywiście złemu traktowaniu w Tadżykistanie, choć władze rosyjskie, z uwagi na okoliczności tak o charakterze indywidualnym, jak i generalnym, mogły przewidzieć, że tak się właśnie stanie.

Z kolei w sprawie Othman przeciwko Wielkiej Brytanii skarżący zakwestionował swoje wydalenie do Jordanii, gdzie został skazany in absentia za dokonanie różnego rodzaju przestępstw o charakterze terrorystycznym. Trybunał uznał gwarancje dyplomatyczne uzyskane przez rząd Wielkiej Brytanii od rządu Jordanii za wystarczające, co wyeliminowało ryzyko złego traktowania w przypadku jego wydania do tego kraju. Tym niemniej Trybunał uznał, że doszło tu do naruszenia art. 6 (prawo do rzetelnego procesu) ze względu na realne ryzyko dopuszczenia dowodów uzyskanych w wyniku tortur w jego ponownym procesie w Jordanii.

Zakaz złego traktowania jako przeszkoda w wydaniu jednostki może stanowić nie tylko następstwo realnego ryzyka poddania złemu traktowaniu w państwie przyjmującym, z uwagi na dotychczasową jej działalność, ale również konsekwencje stanu zdrowia konkretnej osoby. Na przykład w sprawie D. przeciwko Wielkiej Brytanii Trybunał stwierdził naruszenie art. 3, gdyby nakaz deportacji do Saint Kitts osoby cierpiącej na AIDS w ostatnich fazach choroby został wykonany.

Ryzyko pozbawienia prawa do rzetelnego procesu

Przeszkodę w wydaniu jednostki do innego kraju może stanowić także grożące jej tam rażące naruszenie prawa do rzetelnego procesu. Trybunał nie wykluczył możliwości wyjątkowego wystąpienia tego typu sytuacji już w sprawie Soering, a później rozwinął ten temat na przykład w sprawach Mamatkulov i Askarov przeciwko Turcji czy też we wspomnianej wyżej sprawie Othman przeciwko Wielkiej Brytanii. Wątek narażenia na rażące pozbawienie skarżących prawa do rzetelnego procesu, z uwagi na poważne deficyty dotyczące postępowania przed amerykańskimi komisjami wojskowymi, pojawił się również w sprawach polskich, w przywołanym już wyżej wyroku w sprawie Al Nashiri przeciwko Polsce czy też w analogicznej sprawie Husayn (Abu Zubaydah) przeciwko Polsce.

Środki tymczasowe

W sprawach, w których skarżący zarzucają, że ich ekstradycja czy wydalenie do kraju wnioskującego może narazić ich na ryzyko traktowania zabronionego przez Konwencję, tam, gdzie jest to uzasadnione okolicznościami konkretnej sprawy, Trybunał, na wniosek skarżących (a zupełnie wyjątkowo z własnej inicjatywy), może zastosować tzw. środki tymczasowe. Polegają one w tym przypadku na wstrzymaniu ekstradycji czy też wydalenia do czasu załatwienia sprawy w Strasburgu. Środki te, stosowane w trakcie postępowań przed Trybunałem, nie przesądzają kwestii sposobu, w jaki będzie on następnie orzekał, co do meritum. Podstawę ich stosowania stanowi Reguła 39 Regulaminu Trybunału. Zgodnie z praktyką Trybunału, środki tymczasowe stosowane są wyjątkowo tam, gdzie istnieje poważne ryzyko spowodowania nieodwracalnej szkody. Z reguły adresowane będą one do państwa – strony, by powstrzymało się ono przed podejmowaniem pewnych działań wobec skarżącego, choć może zdarzyć się naprawdę wyjątkowa sytuacja, gdy środek tymczasowy skierowany jest bezpośrednio do skarżącego. Tak na przykład było w sprawie Ilaşcu i inni przeciwko Rosji i Mołdowie, gdzie skarżący został wezwany do zaprzestania strajku głodowego.

Zasadniczo środki tymczasowe stosowane są w przypadku spraw dotyczących ekstradycji czy też wydalenia do państwa niebędącego stroną Konwencji. Tym niemniej, zupełnie wyjątkowo, wbrew istniejącemu domniemaniu co do tego, że jej państwa – strony gwarantują ten sam poziom ochrony przed złym traktowaniem, czy ogólnie – przestrzegania praw człowieka, mogą zdarzyć się sytuacje zastosowania środków tymczasowych nawet w przypadku wydania do takich krajów (na przykład wydanie do Rosji, w sprawie Shamayev i inni przeciwko Gruzji i Rosji czy Turcji, w sprawie Avcisoy przeciwko Wielkiej Brytanii).

Wprawdzie podstawa prawna do wydawania zarządzeń tymczasowych nie wynika wprost z postanowień Konwencji, lecz Regulaminu Trybunału, tym nie mniej w sposób jasny i wyraźny, na przykład w wyroku Wielkiej Izby w sprawie Mamatkulov i Askarov przeciwko Turcji (sprawa dotycząca wydania przez władze tureckie członków uzbeckiej opozycji do Uzbekistanu, pomimo zastosowanego środka tymczasowego), stwierdza on, iż państwa – strony Konwencji mają obowiązek się do nich stosować. Gdyby jednak nie respektowały one orzeczonych przez Trybunał środków tymczasowych, naraziłyby się na odpowiedzialność na gruncie artykułu 34 Konwencji, gwarantującego prawo do skargi indywidualnej, ponieważ zobowiązały się one na mocy owego postanowienia do powstrzymania się od działań mogących utrudnić korzystanie z tego prawa. Niestety, tego rodzaju naruszenia Konwencji, teoretycznie łatwe do uniknięcia, nie są czymś zupełnie wyjątkowym, na co wskazują chociażby wyroki wydane przez Trybunał w sprawach Mannai przeciwko Włochom, Abdulkhakov przeciwko Rosji, Ben Khemais przeciwko Włochom, Rrapo przeciwko Albanii, Al-Sadoon i Mufdhi przeciwko Wielkiej Brytanii czy D.B. przeciwko Turcji.