Prokuratura ma służyć społeczeństwu

Tagi:

B.__wi_czkowski_zdj.11Wywiad z Bogdanem Święczkowskim – Prokuratorem Krajowym, wcześniej m.in. Wiceministrem Sprawiedliwości i szefem ABW

Robert Rusinek: – Pod względem rozbudowania prokuratury bijemy na głowę inne kraje UE, mimo to społeczeństwo, jak pokazują sondaże, w dużej mierze źle ocenia jej działania…

Bogdan Święczkowski: − Niestety struktura polskiej prokuratury i cały schemat jej działania został ukształtowany w 1989 r. Tak naprawdę nikt nie zastanawiał się, jak wtedy i przez kolejne dwadzieścia kilka lat, powinno wyglądać ulokowanie prokuratury w systemie władzy publicznej. Czy prokuratura powinna być częścią władzy sądowniczej, wykonawczej czy może organów kontroli prawnej. Temat prokuratury nie znalazł się też w Konstytucji. Zatem tak naprawdę nikt do końca nie wiedział, lub nie chciał wiedzieć, czym jest prokuratura i czym powinna się zajmować.

Na szczęście ostatnie zmiany jasno wskazały miejsce polskiej prokuratury w systemie władzy publicznej, jako elementu władzy wykonawczej poprzez unię personalną urzędu Prokuratora Generalnego i Ministra Sprawiedliwości. Ale stało się to dopiero po 26 latach od transformacji ustrojowej. Do tego czasu niestety prokuratura i prokuratorzy miotali się pomiędzy władzą sądowniczą a wykonawczą i nie bardzo było wiadomo, czy przede wszystkim mają stać na straży praworządności czy też zajmować się ściganiem przestępstw. To powodowało, że prokuratura funkcjonowała niesprawnie i taki był jej odbiór w ocenie obywateli. Warto zwrócić uwagę, że duża część prokuratorów – według różnych badań od 20 do 40% – zajmowała się nadzorem, kontrolą, wizytacjami i administrowaniem prokuraturą, a nie prowadzeniem postępowań przygotowawczych, czy oskarżaniem przestępców przed sądem.

Duży wpływ na wizerunek prokuratury miał fakt, że zbyt mało prokuratorów angażowało się w pracę śledczą, zapominając o tym, że głównym zadaniem prokuratury jest służba Rzeczpospolitej, a nie praca dla siebie, dla sądu, jednego, czy drugiego ministra. Jednocześnie warto też pamiętać, że przez wiele lat prokuratura była niedoinwestowana, brakowało środków finansowych na prowadzenie postępowań przygotowawczych, na inwestycje, remonty i tak dalej…

Konstytucja mówi m.in., że rząd „zapewnia bezpieczeństwo wewnętrzne państwa oraz porządek publiczny”… Jaki związek z rzeczywistością miały dotychczas te słowa?

− Przez ostatnie pięć lat na pewno miały niewiele wspólnego z rzeczywistością, a przede wszystkim z dotychczasowym systemem bezpieczeństwa publicznego w naszym kraju, gdzie jego istotną częścią do 2010 r. była prokuratura. Natomiast przez całkowicie nieudaną reformę rozdzielającą prokuraturę od Ministra Sprawiedliwości doprowadzono do tego, że prokuratura stanęła obok istotnych instytucji bezpieczeństwa narodowego, nie brała udziału w procesie zapewnienia spójnego, logicznego, transparentnego i skutecznego systemu bezpieczeństwa wewnętrznego państwa oraz nie dbała równocześnie z innymi służbami o porządek publiczny.

Na mocy nowej ustawy „Prawo o prokuraturze” Prokurator Generalny uzyskał możliwość bezpośredniego kierowania prokuraturą, może też zwrócić się do odpowiednich służb o przeprowadzenie czynności operacyjno-rozpoznawczych oraz w szczególnie uzasadnionych wypadkach znosić klauzule tajności nałożone przez inne instytucje. Co odpowie Pan osobom, które uważają, że to zbyt wielka władza?

− Mogę powiedzieć, że jedyną nową instytucją jest ta ostatnia, mówiąca, że Prokurator Generalny może znieść klauzulę tajności, w ściśle określonych przypadkach, po poinformowaniu i uzyskaniu opinii szefa danej instytucji i poinformowaniu o takim zamiarze Prezesa Rady Ministrów. Natomiast te dwie wcześniejsze instytucje, czyli to, że Prokurator Generalny może bezpośrednio kierować prokuraturą, to przecież stan prawny znany już od 1989 do 2009 r., kiedy Prokurator Generalny bezpośrednio kierował prokuraturą, czy też za pośrednictwem swoich zastępców, w tym Prokuratora Krajowego. Mógł też nawet prowadzić śledztwa. To nie jest nic nowego i nie budzi w moim przekonaniu żadnych zastrzeżeń, ani merytorycznych ani prawnych. Natomiast jeśli chodzi o tę drugą sytuację, czyli o to, że Prokurator Generalny będzie mógł zwrócić się do odpowiednich służb o przeprowadzenie czynności operacyjno–rozpoznawczych, to działania takie podejmowane były przez wiele lat, ale nie były unormowane prawnie.

Prokuratorzy, przy realizacji różnego rodzaju śledztw, często zwracali się nieoficjalnie do służb o przeprowadzenie czynności operacyjno-rozpoznawczych, niezbędnych dla prawidłowego prowadzenia postępowań. Teraz praktyka takich nieoficjalnych działań została usankcjonowana prawnie. Warto podkreślić, że może to dotyczyć jedynie sytuacji związanych bezpośrednio z prowadzonym postępowaniem przygotowawczym, a nie każdych czynności operacyjno-rozpoznawczych, wszystkich osób, w każdym czasie i zakresie. Natomiast jeśli chodzi o znoszenie klauzul tajności, to przepis ten jest spowodowany tym, iż w ostatnim czasie pojawiły się różnego rodzaju problemy w pracy prokuratorów, m.in. przy okazji tzw. afery przeciekowej. Jedna ze służb nie chciała znieść gryfu tajności z niektórych swoich dokumentów, co doprowadziło do wszczęcia postępowania karnego przez prokuraturę w tym zakresie. Ustawodawca chciał zapewne doprowadzić do tego, aby takie problemy nie powstawały i ułatwić przez to pracę zarówno prokuraturze, sądom jak i służbom specjalnym.

W nowej ustawie „Prawo o Prokuraturze” zapisano, iż „nie stanowi przewinienia dyscyplinarnego działanie lub zaniechanie prokuratora podjęte wyłącznie w interesie społecznym”. Czy przepis ten może oznaczać brak odpowiedzialności karnej prokuratorów?

− W żadnym wypadku przepis ten nie ogranicza odpowiedzialności karnej prokuratorów za popełnienie przestępstw. Dotyczy on wyłącznie postępowań dyscyplinarnych w sytuacji, w której prokurator będzie mógł wykazać, że działania, które podjął, a które mogły stanowić delikt dyscyplinarny, podejmował tylko i wyłącznie w interesie społecznym, dlatego taka okoliczność może go od odpowiedzialności dyscyplinarnej, a nie karnej, uwolnić. Chodzi tu na przykład o wypowiedzi prasowe, czy medialne, prokuratora, krytyczne np. wobec kierownictwa prokuratury. Jeżeli te wypowiedzi byłyby tylko i wyłącznie w interesie społecznym, a nie prywatnym tego prokuratora (czy jakichś niesnasek personalnych), to wtedy prokurator słusznie uniknąłby odpowiedzialności dyscyplinarnej. Natomiast za wszelkiego rodzaju naruszenia prawa prokurator odpowiada karnie i to jest inny rodzaj postępowania o uchylenie immunitetu, a później postępowanie karne, które może doprowadzić do ukarania prokuratora za przestępstwo i do wydalenia ze służby.

Czy Prokurator Generalny będzie mieć instrumenty, które pozwolą na skuteczne egzekwowanie odpowiedzialności prokuratorów w przypadku ich błędów? Jak to będzie działać w praktyce?

− Dopiero zobaczymy jak to będzie działać w praktyce. Część przepisów w zakresie postępowań dyscyplinarnych jest nowa. Unormowano bardzo jasno jak powinno być prowadzone postępowanie wyjaśniające, czyli postępowanie przed postępowaniem dyscyplinarnym. Postępowania dyscyplinarne będą jawne. Prokurator Generalny powoływać będzie przewodniczących sądów dyscyplinarnych. Oczywiście sędziowie są wybierani przez prokuratorów, więc równowaga władz pozostała. Zostały wprowadzone nowe możliwości dyscyplinowania prokuratorów w toku postępowań dyscyplinarnych, tak, aby nie unikali tychże postępowań. Został przedłużony również okres przedawnień deliktów dyscyplinarnych z 3 do 5 lat, i z 5 do 8 lat. Istnieje duża szansa, że jeśli prokuratorzy dopuścili się rażących naruszeń prawa, czy uchybili godności prokuratorskiej, to ich sprawy zostaną skutecznie rozpoznane przez Sądy Dyscyplinarne i przez nie ukarane.

Parlament polski pracuje obecnie nad nową ustawą o postępowaniach dyscyplinarnych dla wszystkich zawodów prawniczych i w najbliższym czasie, z tego co wiem, taka ustawa powinna się pojawić. Zostanie w niej wprowadzony czynnik kontroli zewnętrznej, a nie tylko korporacyjnej, co w moim przekonaniu jeszcze bardziej usprawni proces skutecznego pociągania do odpowiedzialności prokuratorów, którzy dopuściliby się deliktów dyscyplinarnych.

W ustawie zawarto też przepis, który upoważnia Prokuratora Generalnego do ujawniania informacji z postępowań nie tylko organom państwa, ale też „w szczególnie uzasadnionych przypadkach” innym osobom. Czy nie zagraża to tajemnicy śledztwa?

− Nie zagraża to śledztwu oraz stronom postępowania, bowiem ten przepis art. 12 Prawa o prokuraturze, nie wyłącza stosowania art. 156 Kodeksu postępowania karnego, jak i Prawa prasowego, które mówi m.in. o możliwości ujawnienia wizerunku osób. Zatem artykuł 12 należy czytać wspólnie z Kodeksem postępowania karnego i z Prawem prasowym. Te informacje będzie można ujawnić tylko i wyłącznie, jeżeli nie będą one w żaden sposób utrudniać postępowania karnego i nie dojdzie do nieuprawnionego ujawnienia danych osobowych osób, które pojawiają się w tym postępowaniu. Natomiast dostęp społeczeństwa do informacji jest także jednym z podstawowych praw konstytucyjnych i wprowadzenie tego przepisu umożliwi jego lepsze realizowanie.

Duże kontrowersje budzi wprowadzenie jawności prokuratorskich oświadczeń majątkowych. Czy środowiska przestępcze i mafijne nie będą miały zbyt dużej wiedzy o prokuratorach?

− Szczerze mówiąc częściowo rozumiem te obawy prokuratorów. Sam je miałem do 2007 r. dopóki nie zostałem szefem Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego. Jako szef tej największej polskiej służby specjalnej zajmującej się ściganiem najpoważniejszej przestępczości o każdym charakterze, byłem zmuszony ujawnić swoje oświadczenie majątkowe. Później ujawniałem je jako radny Sejmiku Śląskiego i Wiceminister Sprawiedliwości. Po tych kilku latach doświadczeń nie uważam, żeby to było zagrożenie dla prokuratorów. Jednak proszę pamiętać o ustawie z zastrzeżeniem, że jeśli zaistnieje realna obawa o życie lub zdrowie prokuratora, czy osób dla niego najbliższych, to prokurator będzie mógł wnieść o utajnienie swojego oświadczenia majątkowego. Zatem taka furtka została pozostawiona. Natomiast w normalnych przypadkach nie widzę takich zagrożeń. Warto podkreślić, iż dane umożliwiające identyfikację osoby i składników majątku, w oświadczeniach majątkowych są anonimizowane. Mimo wszystko lepiej, żeby stan majątkowy prokuratora był jawny, gdyż jako osoba, która ma służyć społeczeństwu, powinien być krystaliczny. Także w zakresie stanu posiadania.

W miejsce prokuratur apelacyjnych powstają prokuratury regionalne. Czy to tylko zmiana szyldu?

− Oczywiście nie jest to tylko zmiana szyldu. Przede wszystkim prokuratury regionalne mają być centrami do ścigania przestępczości o charakterze gospodarczym, finansowym i skarbowym. Tego rodzaju przestępczość gwałtownie w Polsce wzrosła, zwłaszcza skomplikowane afery związane z przestępstwami bankowymi, wyłudzeniami kredytów, środków finansowych i lokatami. Wystarczy przypomnieć sprawę Amber Gold, Skoku Wołomin i innych instytucji finansowych. Prowadzeniem takich postępowań przygotowawczych powinni zajmować się prokuratorzy-fachowcy na odpowiednim poziomie i z wiedzą specjalistyczną. A oprócz tego, właśnie ci najbardziej doświadczeni prokuratorzy śledczy powinni służyć swoją wiedzą i doświadczeniem prokuratorom niższego szczebla prokuratur okręgowych, czy rejonowych, w zakresie nadzoru nad postępowaniami. Także tymi o charakterze gospodarczym, tak, żeby przestępczość gospodarcza znacznie zmalała.

Wtedy oczywiście i wpływy budżetowe ulegną szybkiemu zwiększeniu. Wystarczy spojrzeć na różnego rodzaju wyniki analiz, gdzie wyłudzenia i niepłacenie podatku VAT, przestępstwa finansowe, nieprawidłowości przy prywatyzacjach, czy sprzedaży mienia pokopalnianego, rodzą dziesiątki miliardów strat w skali roku. Trzeba temu zapobiegać.

Dziś niestety prokurator przystępując do skomplikowanego śledztwa, często nie wie, że policja czy służby specjalne mogą mieć już wiedzę na temat danej osoby…

− Zawsze powinno być tak, że służby i prokuratura ściśle ze sobą współpracują. Mogę zdradzić, że już odbyliśmy spotkania z kierownictwami służb specjalnych oraz z policją i wydaje mi się, że w najbliższym czasie ta współpraca będzie bardzo ścisła. Nastąpi szczegółowa wymiana informacji, tak aby jak najskuteczniej ścigać przestępców, ustalać majątki pochodzące z przestępstw i ich wielkość, by skutecznie zabezpieczyć roszczenia osób prywatnych i Skarbu Państwa. Może to być także związane z konfiskatą mienia. Ścisła współpraca pomiędzy organami władzy publicznej i prokuraturą, służbami specjalnymi, policją, Generalnym Inspektorem Informacji Finansowej powinna skutecznie pozbawiać bandytów, czy przestępców w białych kołnierzykach, majątków.

Oprócz surowych kar pozbawienia wolności, także pozbawienie majątków pochodzących z przestępstw, będzie najbardziej dotkliwą odpłatą ze strony społeczeństwa. Prace nad taką ustawą trwają i miejmy nadzieję, że niedługo zostanie ona uchwalona.

Nowa ustawa wprowadza zasadę obowiązkowego referatu, czyli każdy prokurator będzie musiał prowadzić śledztwa lub oskarżać w sądzie, a wielu nie robiło tego do lat. Ponadto nie każdy prokurator jest przygotowany, by prowadzić skomplikowane śledztwa, do czego trzeba specjalistycznej wiedzy. Skąd wziąć tych specjalistów?

− Nigdy nie twierdziliśmy, że zmienimy polską prokuraturę z dnia na dzień, z miesiąca na miesiąc. Proces naprawy prokuratury potrwa lata. Trzeba przygotować nowy system aplikacji w Krajowej Szkole Sądownictwa i Prokuratury i nowy system szkoleń prokuratorów, trzeba wydać podręczniki dotyczące metodologii prowadzenia postępowań przygotowawczych. Ten proces będzie trwał, natomiast mam nadzieję, że za 2-3 lata zobaczymy pierwsze efekty specjalizacji prokuratorów w zakresie prowadzenia postępowań. Fakt, że tak wielu prokuratorów przez kilka lub kilkanaście lat nie prowadziło postępowań przygotowawczych i nie chodziło do sądu, źle świadczy o polskiej prokuraturze. Będziemy robić wszystko, żeby to zmienić. Nie ukrywam, że sam jako prokurator chciałbym od czasu do czasu pojawić się w Sądzie Najwyższym, czy w Trybunale Konstytucyjnym po to, by pokazać zmianę jakościową w tym zakresie. Natomiast w chwili obecnej, po wprowadzeniu nowego Prawa o prokuraturze, wprowadzamy specjalizacje, czyli tworzymy odrębny pion do zwalczania przestępczości zorganizowanej i korupcji. Ponadto tworzymy odrębny pion do zwalczania przestępczości gospodarczej oraz przestępczości finansowo–skarbowej, pion do ścigania przestępstw kryminalnych, czyli dążymy do tego, że prokuratorzy zaczynają się specjalizować w prowadzeniu konkretnych postępowań. Chcemy też wydać cykl wydawniczy dotyczący metodyki prowadzenia przez prokuratorów konkretnych rodzajów postępowań przygotowawczych.

Te podręczniki mieliby napisać prokuratorzy praktycy, którzy wyjaśnialiby dokładnie, jak należy takie postępowanie przeprowadzić, aby osiągnąć najlepsze efekty dla tegoż postępowania i ustalenia, czy dane osoby dopuściły się przestępstw. Jeżeli zaś się dopuściły, żeby można było udowodnić im winę przed sądem, jak i w odpowiedni sposób zabezpieczyć roszczenia Skarbu Państwa lub osób prywatnych – czy przez zabezpieczenie majątkowe, czy podjęcie innego rodzaju działań zabezpieczających na mieniu oskarżonych lub podejrzanych. Jest to podstawowa sprawa. Oczywiście opinie finansowo-księgowe też są bardzo istotne.

Ponadto Prawo o prokuraturze przywróciło system nagród. Wyróżniający się prokuratorzy śledczy, którzy prowadzić będą w sposób rzetelny i sprawny postępowania przygotowawcze będą mogli liczyć na nagrody finansowe Prokuratora Generalnego, czy Prokuratora Krajowego, a nawet na wcześniejszy awans w hierarchii prokuratury.

Czy zmieni się system awansów?

− On już się zmienił, przede wszystkim będzie decydować fachowość i zaangażowanie, energiczność i wyniki w pracy śledczej, czy w występowaniu przed sądem. Tacy prokuratorzy będą premiowani, nagradzani i awansowani, i mam nadzieję, że szybko wytworzymy model sprawnego oceniania prokuratorów, aby tych wyróżniających się później premiować awansami na stanowiska kierownicze.

Słyszałem, że mają być tworzone mieszane zespoły prokuratorskie z udziałem ekspertów, nie będących prokuratorami.

− To prawda, to są asystenci, albo specjaliści. Te instytucje już funkcjonują w prokuraturze, ale w zależności od możliwości finansowych prokuratury będziemy mocno wzmacniać te jednostki poprzez zatrudnianie specjalistów z danych dziedzin, aby wspomagać prokuratorów w zakresie prowadzonych postępowań.

15 kwietnia 2016 r. resort sprawiedliwości wycofuje system kontradyktoryjny obowiązujący od połowy zeszłego roku. W okresie jego funkcjonowania liczba aktów oskarżenia spadła mniej więcej o połowę, natomiast niemal dwukrotnie wzrosła liczba aktów oskarżenia zwracanych przez sądy…

− Każda osoba, która zapoznała się z głównymi tezami tego quasi systemu kontradyktoryjnego wiedziała, że doprowadzi on do nadmiernej biurokratyzacji, dodatkowego obciążenia prokuratorów bez odpowiedniego wsparcia finansowego i bez odpowiedniego oprzyrządowania. Tak naprawdę ta nowela została przygotowana przez adwokatów i dla adwokatów, po to, by przestępcy, szczególnie ci w białych kołnierzykach, mogli uniknąć odpowiedzialności karnej – takie jest moje wewnętrzne przekonanie. Bardzo dobrze, że następuje odwrót od tej „reformy” i, że wracamy do poprzedniego mieszanego systemu postępowania sądowego, w którym zasada prawdy obiektywnej jest zasadą naczelną, a nie zasadą „teatru”, czyli kto bardziej przekona sąd ten wygrywa. Taka zasada nie powinna mieć miejsca w demokratycznym państwie prawa.

Czy może Pan zdradzić jakie będą Pańskie główne cele na stanowisku Prokuratora Krajowego?

− Przede wszystkim chciałbym skoncentrować się na celach merytorycznych, czyli na doprowadzeniu do tego, by prokuratura stała się skutecznym orężem ścigania przestępstw. Zwłaszcza przestępczości o charakterze gospodarczym i zorganizowanym, a także przestępczości korupcyjnej. Jednocześnie chciałbym podnieść prestiż prokuratora, przez różnego rodzaju szkolenia, pokazanie, że prokurator może być specjalistą wysokiej klasy, energicznym fachowcem dysponującym olbrzymią wiedzą merytoryczną i doskonałym prawnikiem. Kolejny element to poprawa sytuacji finansowej prokuratury zwłaszcza w zakresie inwestycji i remontów, tak aby budynki prokuratury były przykładem pokazującym silne i nowoczesne państwo, które działa wyłącznie w interesie swoich obywateli. To się wiąże z różnego rodzaju aspektami, ale jeżeli obserwuje się budynki sądów, czy prokuratur, to widać, że pomieszczenia były tworzone dla sędziów i prokuratorów, a nie dla obywateli. Przykładem jest brak parkingów dla petentów przy budynkach wymiaru sprawiedliwości. To jest taki bardzo malutki przykład pokazujący jaka była dotychczas filozofia wymiaru sprawiedliwości, bo jeżeli tutaj się nie myśli o obywatelach, to tym bardziej nie myśli się o nich na sali sądowej i w sekretariatach. Sędziowie i prokuratorzy mają służyć społeczeństwu, a nie na odwrót.