Ochrona pokrzywdzonych i świadków w postępowaniu karnym – zmiany legislacyjne

Tagi: ,

Beata_Wiraszka_Bereza_pokrzywdzeni1W dniu 8 kwietnia 2015 r. weszły w życie przepisy ustawy o ochronie i pomocy dla pokrzywdzonego i świadka (Dz. U. poz. 21). Powyższa regulacja wprowadziła szereg zmian mających na celu zapewnienie bezpieczeństwa ich życia i zdrowia.

Ustawodawca założył, że środki pomocy i ochrony będą uruchamiane nie tylko w związku z prowadzonym postępowaniem karnym, ale także po jego zakończeniu oraz przed formalnym jego wszczęciem. Czyli również w toku czynności operacyjno-rozpoznawczych oraz sprawdzających. Do środków ochrony i pomocy, zaprojektowanych w powyższej regulacji należą: ochrona na czas czynności procesowej, ochrona osobista oraz pomoc w zakresie zmiany miejsca pobytu. W celu wzmocnienia ochrony pokrzywdzonych i świadków, wprowadzono w art. 18 powyższej ustawy zakaz dowodowy, który zakłada, że nie jest dopuszczalna czynność dowodowa zmierzająca do ujawnienia okoliczności udzielenia i wykonywania środków ochrony i pomocy. Jednocześnie założono, że informacje dotyczące udzielenia i wykonywania środków ochrony i pomocy podlegają ochronie zgodnie z ustawą z dnia 5 sierpnia 2010 r. o ochronie informacji niejawnych (Dz. U. Nr 182, poz. 1228 z późn. zm.

Środki ochrony i pomocy – problemy praktyczne

Prima vista mogłoby wydawać się, że tego rodzaju rozwiązania są w pełni wystarczające do wyeliminowania ryzyka ujawnienia informacji o zastosowanych środkach pomocy i ochrony osobom niezaangażowanym w procedurę zastosowania tego rodzaju środków, a co za tym idzie wyeliminowania ewentualnego zagrożenia życia i zdrowia osób chronionych. Czy tak jednak jest w istocie?

W tym kontekście nie można nie zwrócić uwagi na pewne rozwiązania, które pozwalają powątpiewać w kompletność regulacji w tym zakresie. Niestety brak jest jakichkolwiek przepisów, które na początek rozwiązywałyby, z pozoru błahą kwestię, jaką jest umiejscowienie dokumentacji dot. zastosowania środków pomocy i ochrony. Z oczywistych względów tego rodzaju dokumentacja nie może stanowić integralnej części akt sprawy, ani w postępowaniu przygotowawczym, ani też sądowym. Gdyby tak było, strony, obrońcy lub pełnomocnicy, ale również inne osoby (wyłącznie korzystając z uprawnień, określonych w art. 156 k.p.k., ale i na podstawie art. 321 k.p.k.), mogłyby bez trudu zapoznać się z dokumentacją tego rodzaju, co z kolei przeczyłoby kompletnie ratio legis rozwiązania, ale także w ogóle sensowności stosowania tego rodzaju środków. Zatem o tym, gdzie będzie rejestrowana i gdzie będzie znajdować się tego rodzaju dokumentacja w przedmiocie zastosowania środków ochrony decydować de facto będzie zarządzenie prokuratora oraz sądu.

Dla uporządkowania tej kwestii pierwszym krokiem mogłoby być skorzystanie z rozwiązań, na których zresztą wzorowali się twórcy opisywanej regulacji, a które znajdują się w akcie wykonawczym do ustawy z dnia 25 czerwca 1997 r. o świadku koronnym (Dz. U. z 2014 r. poz. 1801 z późn. zm.). W szczególności zaś w § 23 rozporządzenia Rady Ministrów z dnia 18 października 2006 r. w sprawie udzielania ochrony i pomocy świadkom koronnym i innym uprawnionym osobom (Dz. U. z 2015 r. poz.1054 t. j.), który wprost stanowi, że wnioski, protokoły, postanowienia, a także inne dokumenty i materiały, dotyczące okoliczności ochrony lub pomocy, wyłącza się z akt postępowania. Tego rodzaju rozwiązanie wyeliminowałoby jednoznacznie jakiekolwiek ryzyko pozostawienia w aktach postępowania dokumentów, które mogłyby świadczyć o udzieleniu środków pomocy i ochrony świadkom, pokrzywdzonym lub osobom dla nich najbliższym, i tym samym zagrozić bezpieczeństwu dla ich życia i zdrowia. Zwłaszcza, że na tego rodzaju informacje, mogą naprowadzić uważnego obserwatora zwrotne potwierdzenia odbioru pism procesowych, opatrzone wpisami funkcjonariusza Policji, upoważnionego do odbioru korespondencji pokrzywdzonych lub świadków, ale również wpisy w protokołach przesłuchań świadków, w których będzie dokumentowany udział funkcjonariuszy Policji, przydzielonych do ochrony na czas trwania czynności procesowej.

Anonimizacja danych osobowych

Myliłby się ten, kto uznałby, że postępowanie w sprawie środków pomocy i ochrony jest postępowaniem incydentalnym, ściśle związanym jedynie z istnieniem ewentualnego zagrożenia dla życia i zdrowia pokrzywdzonego i świadka. Jednym bowiem ze środków ochrony stała się, zgodnie z wolą ustawodawcy, anonimizacja danych osobowych pokrzywdzonego i świadka (zawiadamiającego o przestępstwie), wprowadzona akta5_Wojciewskiw przepisach art. 148 § 2a – c k.p.k. i art. 191 k.p.k., na podstawie przepisów w/w ustawy o ochronie i pomocy dla pokrzywdzonego i świadka. Chodziło oczywiście o dane dot. miejsca zamieszkania i pracy w/w osób. Powyższe dane, co do zasady, nie podlegają ujawnieniu w toku postępowania karnego, dotyczy to również postępowania karno-skarbowego, jak również postępowania w sprawach o wykroczenia, bez względu na to czy istnieje realne zagrożenie dla życia lub zdrowia pokrzywdzonego lub świadka (zawiadamiającego o przestępstwie), czy też ono nie występuje. Zgodnie z założeniem ustawodawcy dane dot. miejsca zamieszkania i pracy pokrzywdzonego i świadka były odnotowywane w załączniku do protokołu przesłuchania tych osób i jako osobny dokument były umieszczane w tzw. odrębnym załączniku adresowym, w którym obok nich umieszczano również oryginały innych dokumentów, w których tego rodzaju dane adresowe się znajdowały, np. zwrotne potwierdzenia odbioru pism procesowych, czy też inne oryginalne dokumenty. Natomiast kopie tych dokumentów, poświadczone za zgodność z oryginałem, po uprzednim usunięciu danych adresowych, miały znaleźć się w tej części akt, co do której dostęp regulują przepisy art. 156 k.p.k. O ujawnieniu danych adresowych pokrzywdzonego i świadka, mógł jedynie zadecydować sąd lub prokurator, gdy ujawnienie ich miało znaczenie dla rozstrzygnięcia sprawy (art. 148 § 2c k.p.k.). I znów na pierwszy rzut oka, sprawa wydawała się być nieskomplikowana i jednoznacznie uregulowana przez ustawodawcę, w praktyce jednak anonimizacja jako instytucja wywoływała szereg wątpliwości interpretacyjnych oraz o czym nie należy zapominać trudności technicznych. Pojawiały się nawet pytania o celowość stosowania tej instytucji, w niektórych przypadkach. Jednym z najbardziej jaskrawych przykładów wątpliwości co do celowości anonimizacji danych osobowych mogą być sprawy, w których krąg podejrzanych i pokrzywdzonych (świadków, zawiadamiających o przestępstwie), stanowiła najbliższa rodzina lub sąsiedzi. Oczywiście w zależności od charakteru przestępstwa, które jest przedmiotem postępowania oraz dowodów w takiej sprawie zgromadzonych, organ prowadzący postępowanie mógł podjąć decyzję o ujawnieniu danych dot. miejsca zamieszkania świadków lub pokrzywdzonych. Na przykład sąd lub prokurator w sprawie o fizyczne i psychiczne znęcanie nad członkiem rodziny, mógł uznać, że dane dot. miejsca zamieszkania pokrzywdzonego lub świadka są w tego rodzaju postępowaniu istotne chociażby ze względu na ustalenie istnienia stosunku zależności między pokrzywdzonym a sprawcą, lub ze względu na fakt zamieszkiwania na jednej posesji mogły uprawdopodobniać zdolność świadków do zaobserwowania pewnych zdarzeń. Jednakże w przedstawionej wyżej przykładowej sprawie nie sposób było znaleźć uzasadnienie dla ujawnienia danych dotyczących miejsca pracy świadków lub pokrzywdzonych, a co za tym idzie dane tego rodzaju nolens volens umieszczano w osobnym załączniku adresowym, choć oczywiście były bardzo dobrze znane podejrzanemu lub oskarżonemu.

Kierunki zmian w zakresie anonimizacji

Tego rodzaju problemy praktyki dostrzeżono w przygotowanych zmianach, w szczególności zaś w uchwalonej w dniu 11 marca 2016 r. ustawie o zmianie ustawy – Kodeks postępowania karnego oraz niektórych innych ustaw (Dz.U. poz. 437). Ustawodawca przewidział możliwość odstąpienia w całości lub części od anonimizacji danych dotyczących miejsca zamieszkania i pracy pokrzywdzonego oraz świadka (zawiadamiającego o przestępstwie). Decyzję w tym przedmiocie podejmować będzie przeprowadzający czynność w postępowaniu przygotowawczym, albo przewodniczący składu orzekającego przeprowadzającego czynność w postępowaniu przed sądem, a prokurator albo prezes sądu – w odniesieniu do innych niż protokół dokumentów. Odstąpienie, będzie dopuszczalne:

– jeżeli dane dotyczące miejsca zamieszkania lub miejsca pracy pokrzywdzonego lub świadka są oskarżonemu znane;

– w odniesieniu do danych dotyczących miejsca zamieszkania lub miejsca pracy pokrzywdzonego lub świadka, jeżeli miejsca te stanowią równocześnie miejsce prowadzenia działalności gospodarczej przez pokrzywdzonego lub świadka i dane te zostały przekazane do publicznej wiadomości do właściwego rejestru lub ewidencji;

– z powodu oczywistego braku potrzeby ochrony danych dotyczących miejsca zamieszkania lub miejsca pracy pokrzywdzonego lub świadka z uwagi na charakter sprawy.

Bezsprzecznie tego rodzaju rozwiązania, pozwolą na uniknięcie sytuacji, w których anonimizacja danych adresowych pokrzywdzonego i świadka była jedynie czynnością fasadową i de facto nie pełniła swojego celu, a wywoływała jedynie skutek w postaci obowiązków „biurokratycznych”, polegających na zbędnym kopiowaniu akt. Ustawodawca podjął również próbę rozstrzygnięcia na poziomie ustawowym, wątpliwości praktyki co do anonimizacji dokumentacji księgowej takiej jak: faktury i rachunki.

_a_cuch7_WojciewskiZachowano również możliwość ujawnienia danych adresowych dot. miejsca zamieszkania i pracy pokrzywdzonego lub świadka, wówczas, gdy ma to znaczenie dla rozstrzygnięcia sprawy. Wydaje się jednak, że ustawodawca wciąż nie dostrzega problemów praktyki wynikających z faktu, że definicja dokumentu nie obejmuje wyłącznie dokumentów w formie papierowej, ale w obecnych realiach coraz częściej dokumenty w formie elektronicznej. Z tej perspektywy idea załącznika adresowego jako wyodrębnionej teczki z dokumentami, których kopie poświadczone za zgodność znajdują się w aktach sprawy wydaje się po prostu anachroniczna.

W ustawie przewidziano także zmiany w zakresie udostępniania akt oraz ich wyodrębnionej części jaką jest załącznik adresowy. Nowelizacja art. 156a k.p.k. uzupełniła pierwsze zdanie tego artykułu w zakresie przesłanki udostępniania załącznika adresowego. W uprzednio obowiązującym stanie prawnym dla przekazania organom państwowym, organom samorządu terytorialnego danych lub oryginałów dokumentów z załącznika adresowego, wystarczające było samo ich żądanie. Ustawodawca jak wyżej wspomniano, wiąże to żądanie z koniecznością wykazania, że udostępnienie danych jest niezbędne dla wykonywania ustawowych zadań tych organów, co racjonalizuje tę instytucję. Udostępnianie pozostałej części akt postępowania przygotowawczego na podstawie art. 156 § 5 k.p.k., zgodnie z zamysłem ustawodawcy może również dotyczyć akt w formie elektronicznej, co uwzględnia na poziomie ustawowym zaawansowane już działania Prokuratora Generalnego w zakresie systemu digitalizacji akt. Wydaje się jednak, że podobne rozwiązania powinny być dopuszczalne również w zakresie udostępniania odrębnego załącznika adresowego na podstawie art. 156a k.p.k.

Można żałować, że ustawodawca nie zdecydował się na dokonanie zmian, w zakresie art. 147 § 3a k.p.k. poprzez wprowadzenie możliwości, a nie obowiązku dołączania przekładu zapisu dźwięku czynności rejestrowanej za pomocą urządzeń technicznych, z której sporządza się tzw. protokół skrócony. A szkoda, bo prowadzenie tego rodzaju zmiany uczyniłoby tę instytucję częściej stosowaną.

Podsumowując, stwierdzić należy, że sposób realizacji uprawnień pokrzywdzonych lub świadków w postępowaniu karnym w zakresie ich ochrony powinien być przez ustawodawcę stale monitorowany, zwłaszcza wobec kolejnych zmian normatywnych, które weszły w życie z dniem 15 kwietnia 2016 r., tak aby zapewnić maksymalną skuteczność ochrony w/w osób, a jednocześnie optymalnie określić zakres czynności o charakterze technicznym.