Sądy na www

Choć strony internetowe instytucji wymiaru sprawiedliwości to nieoceniona pomoc dla interesantów i samych pracowników Temidy, ich możliwości nie są w pełni wykorzystywane. Jak zadbać o dobre funkcjonowanie sądów w wirtualnej rzeczywistości?

Internet jest najszybciej rozwijającym się środkiem komunikacji masowej. To głównie dzięki niemu informacja stała się jednym z najbardziej pożądanych dóbr dla współczesnych społeczeństw. Stąd popularne stwierdzenie, że „jeśli nie ma cię w Internecie, to znak, że nie istniejesz”.

W społeczeństwie informacyjnym strona internetowa sądu, tak jak witryna każdej innej instytucji czy organizacji, stanowi doskonałe narzędzie komunikacji z obywatelami. Jest jednocześnie wizytówką wymiaru sprawiedliwości. – W Internecie najważniejszą rzeczą nie są technologie, lecz informacje. Dlatego to, co publikowane na stronie, powinno być jak najbardziej aktualne – przekonuje Marek Piotrowski, inspektor bezpieczeństwa teleinformatycznego z Sądu Okręgowego w Jeleniej Górze.

Tymczasem mankamentów stron internetowych Temidy jest wiele. Na sądowych witrynach brakuje m.in. elektronicznych wokand, nazwisk sędziów i danych kontaktowych poszczególnych wydziałów. Nie ma też informacji o możliwościach uzyskania pomocy prawnej z urzędu czy o organizacjach, które zajmują się udzielaniem bezpłatnych porad prawnych. Internetowy kontakt z sądem często jest trudny, a czasami wręcz niemożliwy.

O wszystkich tych niedostatkach mówi raport „Komunikacja sądów z obywatelem – badania empiryczne, wnioski, rekomendacje zmian”. Sprawozdanie opublikowały w kwietniu 2009 r. Helsińska Fundacja Praw Człowieka i Forum Obywatelskiego Rozwoju. Ankieterzy stwierdzili, że w polskich sądach najgorzej funkcjonuje komunikacja z obywatelami za pośrednictwem poczty elektronicznej. 15 proc. badanych instytucji nie posiadało adresu e-mail, zaś w 57 proc. przypadków sądy nie odpowiedziały na wysłaną wiadomość. – Co więcej, dwa sądy posiadały ogólny adres e-mail założony na prywatnym serwerze. Taka sytuacja nie powinna mieć miejsca, gdyż sąd jest organem państwowym. W innym sądzie podany adres e-mail zawierał polski znak „ó”, co de facto uniemożliwiało kontakt e-mailowy – wylicza Joanna Lora, autorka raportu.

Z badania wynika, iż sądy powinny zadbać również o zamieszczenie adresów e-mail do prezesów oraz poszczególnych wydziałów, założenie służącego wyłącznie do celów informacyjnych adresu e-mail lub specjalnego formularza kontaktowego, a także wyznaczenie pracowników odpowiedzialnych za obsługę każdej ze skrzynek poczty elektronicznej. Należy też w jednym miejscu na stronie zebrać informacje, po które interesanci sięgają najczęściej, i odsyłać do nich zainteresowane osoby poprzez umieszczenie odpowiedniego linka.

Troska o interesanta

Mimo wielu zaobserwowanych przez autorów raportu mankamentów „bycia w Interencie”, są też takie sądy, które wypracowały własne, godne naśladowania metody wykorzystania sieci do skutecznej komunikacji z obywatelami. Oto przykłady.

Na witrynie katowickiego Sądu Apelacyjnego odnajdujemy mapkę z wyszukiwarką umożliwiającą wyznaczenie najdogodniejszej trasy dotarcia do budynku sądu. Pod nią – wykaz linii tramwajowych i autobusowych, którymi można do sądu dojechać. Z kolei na mapce publikowanej na stronie Sądu Apelacyjnego w Lublinie przy nazwach przystanków zlokalizowanych niedaleko dworców PKP i PKS umieszczono wielkimi literami napis ”wsiadamy”, a przy przystankach przy sądzie – „wysiadamy”.

Ułatwieniem nie tylko dla obywateli, ale i pracowników sądów, jest publikowanie informacji o godzinach przyjęć i dokładnej lokalizacji biur podawczych, kas sądowych czy punktów obsługi interesanta. Przydatne może też być informowanie w Internecie o wysokości opłat sądowych. Tak uczynił Sąd Okręgowy we Wrocławiu, który zamieszcza stosowny wykaz oraz kalkulator opłaty stosunkowej pobieranej w sprawach majątkowych.

Dobrą praktyką jest stworzenie możliwości pobierania z sieci formularzy pism procesowych, wniosków czy zapytań, zaś w sądach, w których znajdują się punkty Krajowego Rejestru Karnego – dodatkowo stosownych druków. Za praktyczne należy uznać informacje o zakresie spraw leżących w gestii poszczególnych wydziałów, które zamieszczają m.in. sądy apelacyjne w Poznaniu i Szczecinie.

Wrocławski SO uruchomił elektroniczną wokandę z funkcją e-mailowego powiadamiania o zbliżającej się sprawie. W tym samym sądzie funkcjonuje portal informacyjny dla stron oraz ich pełnomocników – do spraw prowadzonych w I Wydziale Cywilnym, II Wydziale Cywilnym Odwoławczym oraz X Wydziale gospodarczym. Strony korzystają ze zdalnego dostępu do informacji o stanie spraw i wyznaczonych rozprawach, mają też wgląd do dokumentów wytworzonych przez sąd.

W porównaniu z sądami wyższej instancji, strony internetowe mniejszych jednostek zawierają zazwyczaj jedynie podstawowe informacje (adres, telefon, godziny urzędowania, numer konta). Pozytywnym wyjątkiem są tu sądy rejonowe w Poznaniu, na których, prócz wszelkich niezbędnych danych teleadresowych, znaleźć można e-wokandę oraz informator prawny z instrukcją dotyczącą redagowania pism procesowych oraz wskazaniem instytucji udzielających bezpłatnych porad prawnych. Przykładem do naśladowania może być też strona Sądu Rejonowego we Wrześni, gdzie znajdziemy m.in. e-wokandę, szczegółowe informacje o strukturze sądu, plan dojazdu do budynku sądu oraz plan miejsc parkingowych.

Korzyści dla sądu

Przemyślana strona internetowa to także udogodnienie dla samych sędziów i pracowników sądów. Pozwala na szybkie pozyskanie informacji o biegłych sądowych, mediatorach czy lekarzach sądowych. Takie dane zawiera m.in. strona Sądu Okręgowego w Legnicy. – Zamieszczamy również treść zarządzeń prezesa sądu, co pozwala na szybkie zapoznanie się z nimi przez pracowników i sędziów. Ułatwieniem dla pracowników jest też możliwość publikowania ogłoszeń o przetargach i ofertach pracy – tłumaczy sędzia Paweł Pratkowiecki z SO w Legnicy.

Strona internetowa sądu może także z powodzeniem pełnić funkcję tablicy ogłoszeń, z której sędziowie mogą dowiedzieć się np. o konferencjach, kongresach, a nawet o organizowanych z ich udziałem rozgrywkach sportowych.

Znaczącą rolę w popularyzacji prawa, również praktyki orzeczniczej, spełniają informacje o wydanych orzeczeniach umieszczane na stronie legnickiego sądu. – O treść tych orzeczeń i ich uzasadnienia proszą nie tylko osoby fizyczne, ale też dziennikarze, studenci i doktoranci uczelni prawniczych, Helsińska Fundacja Praw Człowieka, różne stowarzyszenia, kancelarie radcowskie, coraz częściej także wydawnictwa prawnicze – mówi Barbara Kasprzak, kierownik Oddziału administracyjnego Są w Lublinie.

W interesie wymiaru sprawiedliwości leży również, by na stronie internetowej sądu znalazł się adres e-mail przeznaczony wyłącznie do kontaktów z mass mediami. – Słowa są ulotne, a do lektury maila można zawsze wrócić, aby przypomnieć sobie pytania dziennikarza. Komunikacja mailowa jest też z korzyścią dla dziennikarza, który dysponuje pisemną odpowiedzią. Nie ma więc obawy, że coś źle zrozumiał albo się przesłyszał – twierdzi sędzia Elżbieta Fijałkowska, rzecznik Sądu Apelacyjnego w Poznaniu.

Przeinaczeniom zapobiega także zamieszczanie na stronie informacji o medialnych sprawach (co praktykuje SA w Lublinie) czy nawet zanonimizowanych uzasadnień głośnych wyroków (SA w Katowicach zamieścił np. uzasadnienie orzeczenia w sprawie Alicji Tysiąc).

W praktyce

Okiem informatyka
Na co zwracać uwagę projektując stronę internetową? Porady Krzysztofa Kamińskiego z Oddziału Informatycznego Sądu Okręgowego we Wrocławiu.
1. Strona główna. Miejsce startowe każdego serwisu internetowego. Musi zapewniać dostęp do najważniejszych informacji w sposób jasny i skategoryzowany. Strona główna nie jest miejscem na prezentację zaawansowanych animacji Flash czy też informowanie o pogodzie w rejonie. Każdy zamieszczony tu element powinien pomagać w dotarciu do szukanej przez użytkownika informacji. Dobrym zwyczajem jest umieszczenie danych kontaktowych instytucji w stopce strony oraz dodanie formularza kontaktowego.
2. Wyszukiwarka. Nie wszystkie elementy serwisu mogą być zindeksowane przez wyszukiwarki internetowe, dlatego dobrze zorganizowana wyszukiwarka umieszczona na stronie pomoże szybko i skutecznie znaleźć odpowiednią informację.
3. Nawigacja. Dobrą praktyką jest wyświetlanie poziomu strony, na którym użytkownik znajduje się w danym momencie (np. „strona główna – formularze”). Ponadto konieczne jest zamieszczenie mapy strony będącej swoistym spisem treści serwisu.
4. Pozycjonowanie. Większość użytkowników korzysta z wyszukiwarek internetowych, dlatego ważne jest, by strona sądu była zgodna ze standardami pozycjonowania stron internetowych. Przydatne jest również analizowanie odwiedzin na stronie pod kątem zapytań, które kierowały na nią użytkowników. Pozwala to na określenie najczęściej poszukiwanych przez nich informacji.
5. Dostępność. Strona sądu powinna być zgodna z przeglądarkami wyświetlającymi wyłącznie tekst oraz umożliwiać przeglądanie osobom z wadami wzroku.

Z dobrych wzorców niewątpliwie warto skorzystać. Jak zatem przygotować użyteczną stronę internetową? Sławomir Waśkowicz, informatyk z Sądu Apelacyjnego w Lublinie tłumaczy, że należy najpierw wczuć się w potrzeby tych, którzy będą z niej korzystać. – Po dyskusjach w gronie osób odpowiedzialnych za merytoryczną stronę serwisu internetowego ustaliliśmy, jakich treści będą poszukiwać odbiorcy i jak należy je umieścić, by zapewnić do nich łatwy dostęp – zauważa Waśkowicz. – Po określeniu grup docelowych serwisu rozpoczynają się właściwe prace projektowe, graficzne i programistyczne. Stronę trzeba budować praktycznie cały czas, aktualizując zawarte w niej dane.

Przejrzysty powinien być sam wygląd serwisu. – Prowadzimy badania testowe wśród pracowników sądu. Ich sugestie pozwalają dobrze zorganizować stronę pod względem graficznym. Niezmiernie ważne mogą być szczegóły, np. krój czcionki, interlinia, wielkość elementów na stronie czy ich proporcjonalne rozmieszczenie – mówi Mateusz Kiernożycki, administrator systemu informatycznego Sądu Apelacyjnego w Szczecinie.

W katowickim Sądzie Apelacyjnym został powołany zespół zajmujący się stroną internetową. Oprócz szefującego temu gremium informatyka, w zespole jest administrator bezpieczeństwa informacji oraz specjalista ds. zamówień publicznych. – Do budowy profesjonalnej strony nie wystarczy znajomość informatyki. Niezbędny jest zmysł plastyczny, toteż w drodze konkursu wyłoniona została firma zajmująca się projektowaniem stron internetowych. Udostępniła nam panel administrowania, dzięki czemu sąd może samodzielnie modyfikować publikowane treści – objaśnia informatyk Krzysztof Papież z SA w Katowicach.

Witryny internetowe powinny być również dostosowane do obsługi przez osoby niepełnosprawne, ze szczególnym uwzględnieniem niewidomych i niedowidzących. – Ważne jest np. unikanie elementów błyskających lub migocących. Stosowanie odpowiedniego kontrastu między tłem serwisu a jego zawartością pomoże z kolei osobom starszym z dysfunkcjami wzroku – podpowiada Wojciech Kulesza, prezes Fundacji Widzialni, która konsultuje projekty stron internetowych, także dla potrzeb sądów.

Nie ulega kwestii, że informacje zawarte na stronach internetowych winny być aktualne, rzeczowe, zrozumiałe dla wszystkich oraz przekazywane w sposób przyjazny dla odbiorców. Dane udostępniane w sieci przybliżają społeczeństwu wiedzę o strukturze organizacyjnej sądu i jego zadaniach, ułatwiają też interesantom kontakt z właściwymi pracownikami. Takie m.in. działania otwierają wymiar sprawiedliwości dla obywateli i wpływają na poprawę jego wizerunku.

Autorka jest dziennikarką.