Zbudujemy nowy sąd

Inwestycje budowlane w sądownictwie, które zakończą się w ciągu najbliższych trzech lat, kosztować będą kilkaset mln zł. Wiele z tych  inwestycji to budowy nowych siedzib sądów, które w swoich miastach mają szansę stać się symbolami funkcjonalnej, nowoczesnej architektury.

Inwestycje w nowe budynki oraz rozbudowę bądź modernizację dotychczasowych siedzib sądów wynikają z wielu powodów. Wśród nich najważniejsze to konieczność dostosowania gmachów do bieżących potrzeb lokalowych (np. zapewnienie dodatkowych sal rozpraw, pomieszczeń do obsługi interesantów i przeglądania akt) oraz ograniczenie wydatków związanych z wynajmowaniem pomieszczeń od innych instytucji.

Największą z zakończonych w tym roku inwestycji sądowych, o wartości 161 mln zł, jest budowa gmachu dla Sądu Apelacyjnego w krakowie oraz siedziby nowopowstałej Krajowej Szkoły Sądownictwa i Prokuratury. Część kompleksu z ul. Przy rondzie, przeznaczoną dla KSSiP, oddano do użytku już pod koniec 2009 r. Układ pomieszczeń dydaktycznych przypomina tu wnętrze typowej wyższej uczelni. Specyfi kę tej szkoły zaznacza m.in. duża szkoleniowa sala rozpraw, w której aplikanci wcielają się w role sędziów i prokuratorów oraz pomieszczenie z tzw. lustrem weneckim.

Przekazanie użytkownikom budynku Sądu Apelacyjnego, utrzymanego w podobnym stylu architektonicznym jak szkoła oraz połączonego z nią podziemnym przejściem, odbyło się we wrześniu br. W czterokondygnacyjnym obiekcie jest 4,5 tys. metrów kw. powierzchni użytkowej, sześć sal rozpraw, zaś w podziemiu – parking na 150 samochodów. Bryła gmachu ma monumentalny charakter, podkreślony nieregularną kolumnadą od strony wejścia głównego. Nad nią widnieje odciśnięty w murze napis z nazwą mieszczącej się tu instytucji, charakterystyczny akcent współczesnych gmachów użyteczności publicznej wznoszonych w technologii tzw. betonu konstrukcyjnego. – Nowy budynek sądu jest na wskroś nowoczesny. Przewidziano w nim m.in. wewnętrzny system komunikacji oraz strefy przeznaczone tylko do użytku sędziów i personelu. W gmachu jest też zaawansowany system teleinformatyczny z elektronicznymi wokandami oraz dodatkowymi monitorami wyświetlającymi informacje przydatne dla stron. Podobnie wyposażone zostało biuro obsługi interesantów – opowiada Andrzej Pęcak, dyrektor SA w Krakowie.

Nowy jak stary

Podobnej rangi inwestycja dobiega końca w łodzi. Ofi cjalnie określana jest jako rozbudowa Sądu Apelacyjnego, ale faktycznie powstaje tu całkiem nowy obiekt, na który Ministerstwo Sprawiedliwości przeznaczyło ponad 56 mln zł. Budowę gmachu, który z dużym prawdopodobieństwem zostanie przekazany do użytku jeszcze w październiku br., zaplanowano już pod koniec lat 20-tych ubiegłego wieku, kiedy to na działce przy pl. Dąbrowskiego stanął pierwszy gmach. Kolejny miał powstać tuż obok, jednak realizację tych planów przekreślił ówczesny kryzys, a potem wojna. – Na szczęście należąca do resortu działka nie została zajęta przez inne obiekty, więc teraz można dokończyć przedwojenną wizję – mówi grażyna Jeżewska z sekretariatu rzecznika prasowego SO.

Krakowskie Studio Architektoniczne Wojciech Obtułowicz i Partnerzy zaprojektowało budynek całkowicie od nowa, jednak kształtem bryły oraz niektórymi detalami elewacji nawiązuje on do stojącego obok budynku sądu. Oba mają podobną kubaturę oraz identyczną wysokość, oba wieńczy szeroki pas muru z gzymsem nad oknami ostatniego, trzeciego piętra. Pod jednym względem, kluczowym dla użytkowników, nowy gmach różni się od starego. Przewidziano w nim, podobnie jak w większości projektowanych współcześnie sądów, korytarze i schody przeznaczone wyłącznie dla sędziów oraz personelu obsługującego składy orzekające, a także bezpieczną strefę mieszczącą sędziowskie gabinety i sekretariaty.

Do nowopowstałych pomieszczeń już wkrótce przeniesie się Sąd Apelacyjny, zwalniając dla Sądu Okręgowego całe piętro w obiekcie dotychczasowym. – Do tych pomieszczeń przeprowadzą się wydziały SO z innych, wynajmowanych do tej pory od miasta, lokali – precyzuje Jeżewska. Dzięki nowej inwestycji łódzkiemu sądownictwu przybędą 22 sale rozpraw, w tym jedna specjalnie przystosowana do sądzenia niebezpiecznych przestępców, wyposażona w kuloodporną kabinę, skąd będą odpowiadać oskarżeni. licząca aż 600 m kw. powierzchni sala rozpraw powinna pomieścić wszystkich obserwatorów, w tym przedstawicieli mediów zainteresowanych relacjonowaniem podobnych procesów. Ze względów praktycznych architekci zlokalizowali ją w podziemnej kondygnacji budynku, dokąd prowadzi specjalna droga dla konwojów.

Inwestycje w śląskim

Prócz Krakowa i Łodzi, w 2010 r. Ministerstwo Sprawiedliwości zaplanowało finalizację kolejnych dwóch znacznych okręgowych inwestycji.

W Rybniku kończy się właśnie, oszacowana na 44 mln zł, budowa siedziby Oddziału Zamiejscowego Sądu Okręgowego w Gliwicach (mającej też pomieścić dwa wydziały miejscowego SR). Utworzony w 2001 r. gliwicki SO miał już swoją placówkę terenową w Rybnickim Okręgu Węglowym, działającą w wiekowych budynkach w Rybniku i Wodzisławiu Śląskim. – Po przekazaniu obiektu rola naszego Oddziału Zamiejscowego wzrośnie. Szacujemy, że będzie się tam rozstrzygać ok. jedna trzecia spraw wnoszonych do naszego sądu – przewiduje sędzia Tomasz Pawlik, rzecznik prasowy SO w Gliwicach. Lokalna prasa spekuluje zaś, że Odział Zamiejscowy ma szansę przekształcić się w przyszłości w samodzielny Sąd Okręgowy w Rybniku.

Właśnie zakończyła się też rozbudowa kolejnego z sądów okręgowych w województwie śląskim. W Częstochowie, kosztem 40 mln zł, gmach zajmowany dotąd przez dwa miejscowe sądy powiększył się o nowe skrzydło. W rzeczywistości powstał nowy, okazały budynek z 19 salami rozpraw, do którego przeniósł się cały SO. Jak informuje jego rzecznik, sędzia Bogusław Zając, zaplanowana już wiele miesięcy temu wrześniowa przeprowadzka odbyła się bez opóźnień. – Trafił nam się bardzo solidny, miejscowy wykonawca, który prowadził prace w terminie. Musiał zmagać się z ograniczeniami terenowymi, wynikającymi z położenia budowy w centrum miasta, a także z przerwami w bieżącym finansowaniu inwestycji – mówi Zając.

Największy rejonowy

Wychodzimy z założenia, że architektura siedziby sądu powinna być monumentalna, dostosowana do rangi i funkcji urzędu. Jednocześnie staramy się, by projektowane przez nas budynki były nowoczesne zarówno w formie, jak i w wykończeniu – dając wyraz czasom, w których powstają. Wykorzystujemy materiały tradycyjne, przyjazne dla ludzi i środowiska, w tym cegłę, beton, drewno i szkło. Ich naturalną, stonowaną paletę barw, uzupełniamy naturalną zielenią zewnętrzną oraz zielenią wprowadzaną do wnętrz budynków.

W ostatnich miesiącach miało też miejsce przekazanie do użytku nowej siedziby sądu w Rzeszowie. Jest to największa z inwestycji budowlanych w sądownictwie rejonowym, których zakończenie zaplanowano na lata 2010-2012, zaś druga w tym okresie inwestycja resortu pod względem wartości (kosztowała prawie 74 mln zł).

Ciekawy architektonicznie obiekt przy ulicy gen. Kustronia dzieli się na dolną, czteropiętrową część wyższą, którą usytuowano na planie krzyża greckiego (równoramiennego) oraz okalającą ją dwupiętrową część niższą o obrysie kwadratowym. Pomiędzy ramionami wysokiego krzyża i bokami niskiego kwadratu są trzy dziedzińce wewnętrzne. Czwartą przestrzeń wypełnia jednokondygnacyjny pawilon z łukowo wyciętym narożnikiem, mieszczącym wejście główne podkreślone regularną kolumnadą. Projektanci gmachu z katowickiego KoniorStudio inspirowali się rozwiązaniami klasycznymi. Świadczy o tym m.in. symetryczny układ całej bryły oraz zastosowanie takich elementów jak podcienie oraz attyka – ozdobny murek przysłaniający dach. Dominującym w elewacjach tworzywem jest tu szary beton o ozdobnej fakturze, natomiast w pomieszczeniach zastosowano ceramikę, szkło oraz panele fornirowane szlachetnym drewnem.

Funkcje obu segmentów siedziby SR w Rzeszowie są odmienne – wysoka część mieści 35 sal rozpraw, niska – gabinety sędziów, sekretariaty i administrację. W podziemiu zlokalizowano spory parking. Inwestycja znacząco poprawiła sytuację lokalową miejscowych sądów. – Dotychczas Sąd Rejonowy działał w trzech budynkach rozrzuconych po całym mieście. Po przeprowadzce zwolnił m.in. pomieszczenia w rzeszowskim Zamku, które przejął mający tu swoją główną siedzibę Sąd Okręgowy – informuje sędzia Marzena Ossolińska-Plęs, rzecznik SO w Rzeszowie.

Pod jednym dachem z prokuraturą

W latach 2010-2012 zakończone zostaną też inwestycje w gmachy kilku sądów rejonowych, które pomieszczenia dzielą z miejscowymi prokuraturami. W przypadku dwóch sądów będą to całkowicie nowe budynki. Inwestycje w Świdniku i Radzyniu Podlaskim, o których mowa, nadzoruje SO w Lublinie. – Szczególnie ważna jest inwestycja w Świdniku, ponieważ tam sądu dotychczas nie było i instytucja taka zostanie powołana z chwilą przekazania obiektu. Budynek powstający w Świdniku ma też blisko dwukrotnie większą powierzchnię użytkową od tego w Radzyniu – prawie 9 tys. metrów kwadratowych – zwraca uwagę Halina Skikiewicz, dyrektor lubelskiego SO.

Całkiem odmiennie wyglądają także bryły obiektów. Siedziba świdnickiego sądu ma formę czworoboku z wewnętrznym dziedzińcem oraz jednym bokiem znacznie wyższym od pozostałych, budynek SR w Radzyniu otrzymał obrys w kształcie litery L, narzucony w tym przypadku przez nieregularny kształt działki.

Autor jest dziennikarzem