Sędzia na wymianę

Co roku na sędziów i prokuratorów z Polski czeka kilkadziesiąt dwutygodniowych staży w instytucjach wymiaru sprawiedliwości w krajach UE. Są one okazją do poznania obcych systemów prawnych oraz dają możliwość pogłębienia znajomości języków.

Exchange Programme to program wymiany organizowany przez Europejską Sieć Szkolenia Kadr Wymiaru Sprawiedliwości EJTN. W 2011 r. 40 sędziów i prokuratorów z Polski weźmie udział w dwutygodniowych praktykach. W zamian tyle samo sędziów i prokuratorów z Europy przyjedzie do Polski poznawać nasz wymiar sprawiedliwości. Wszystko po to, aby – jak głoszą założenia programu – „rozwijać wzajemne zaufanie pomiędzy władzami sądownictwa i poczucie przynależności do wspólnej europejskiej sfery sądowniczej”.

Liczy się język

Siedem lat temu, gdy Parlament Europejski uchwałą w sprawie wytycznych dotyczących procedury budżetowej na 2004 r. (nr A5-0039/2003) wezwał do utworzenia programu szkoleń i wymiany sędziów krajowych, nikt nie podejrzewał, że do 2011 r. w takim programie weźmie udział ponad dwa tysiące przedstawicieli władz sądowniczych z całej Europy. W samym 2010 r. z Exchange Programme skorzystało ok. 540 sędziów i prokuratorów.

W Polsce za realizację programu wymiany odpowiedzialna jest Krajowa Szkoła Sądownictwa i Prokuratury. Szkoła dokonuje wstępnej selekcji wniosków o uczestnictwo oraz określa liczbę miejsc dostępnych dla zagranicznych sędziów i prokuratorów, a tym samym także dla uczestników z Polski. Zasadą programu jest bowiem, że dany kraj może wysłać na staż tyle osób, ile obcokrajowców w danym roku przyjmie do siebie.

Polscy sędziowie i prokuratorzy biorą udział w programie od 2007 r. Liczba wniosków o uczestnictwo składanych każdego roku do KSSiP oscyluje wokół stu. Połowa aplikacji odpada podczas wstępnej selekcji, ostatecznego wyboru uczestników dokonuje EJTN w Brukseli.
– Najczęściej odrzucamy aplikacje, w których nie wykazano znajomości języka obcego – angielskiego albo języka kraju, do którego się wyjeżdża. Jeśli sędzia albo prokurator nie posiada odpowiednich certyfikatów, istnieje możliwość sprawdzenia jego umiejętności drogą telefoniczną – tłumaczy sędzia Wojciech Postulski, kierownik Działu Współpracy Międzynarodowej KSSiP. Sędzia Justyna Kosiorek, orzekająca w Wydziale Cywilnym Sądu Rejonowego w Gdyni, w październiku 2009 r. gościła w hiszpańskim sądzie Audiencia Provincial (odpowiednik polskiego sądu okręgowego) w miejscowości Leon. Brała udział w tzw. wymianie indywidualnej (one-to-one), która – w przeciwieństwie do prowadzonej w języku angielskim lub francuskim wymiany grupowej – odbywa się zazwyczaj w języku kraju goszczącego. Przyznaje, że język trzeba znać naprawdę dobrze: – Wybrałam Hiszpanię ze względu na moje umiejętności. Po hiszpańsku mówię płynnie, a mimo to przed wyjazdem kupiłam stosowny podręcznik i studiowałam słownictwo prawnicze. Gdyby nie to, mogłabym mieć problemy z rozmową na tematy zawodowe, nie mówiąc o zrozumieniu tekstów orzeczeń czy pism procesowych – opowiada.

Wykłady i praktyka

Hiszpania i Włochy należą do najchętniej odwiedzanych państw w ramach programu. Obydwa kraje oferują wymiany aż w trzech językach – ojczystym (w przypadku wymian z programem ustalanym indywidualnie dla każdego uczestnika) oraz angielskim i francuskim (wymiany grupowe).

Tuż za południowymi krajami w „rankingu popularności” są tzw. nowe państwa unijne. Najmniej sędziów i prokuratorów ubiega się o wyjazd do krajów skandynawskich oraz Wielkiej Brytanii, co wiąże się pośrednio z ilością miejsc oferowanych przez te państwa. W 2010 r. Wielka Brytania zaproponowała 5 miejsc, podczas gdy Włochy – 78, zaś Hiszpania – 67.

Jednym z najczęściej odwiedzanych państw przez sędziów i prokuratorów z Europy jest również Polska. Ze względu na barierę językową odbywają się u nas tylko tzw. wymiany grupowe. Podczas pierwszego tygodnia uczestnicy zapoznają się z polskim systemem organów ochrony prawnej, drugiego tygodnia trafiają do kilku sądów i prokuratur, gdzie poznają organizację ich pracy.

Susanne Beutelmann, sędzia wydziału rodzinnego w niemieckim sądzie rejonowym, w drugiej połowie października 2010 r. przyjechała na wymianę do Polski. – Podczas spotkań z polskimi sędziami miałam okazję wymienić się doświadczeniami, dyskutować na temat podobieństw i różnic naszej pracy oraz śmiać się ze wzajemnych uprzedzeń obu narodów – wspomina. Podobne doświadczenia ma sędzia Justyna Kosiorek, która przez dwa tygodnie w hiszpańskim Leon przyglądała się pracy tamtejszego sądu. – Już pierwszego dnia uczestniczyłam w naradzie sędziów sądu drugiej instancji dotyczącej merytorycznego rozpoznania spraw apelacyjnych wyznaczonych na najbliższą wokandę. W kolejnych dniach obserwowałam rozprawy w obu instancjach, przy czym mogłam także swobodnie przeglądać akta – opowiada.

Jak sędzia z sędzią

Każdy uczestnik wymiany ma „z urzędu” przydzielonego opiekuna. Jego zadaniem jest zaplanowanie zajęć na czas dwutygodniowej wymiany indywidualnej bądź drugiego, „praktycznego” tygodnia wymiany grupowej. Bardzo często opiekunowie pomagają także uczestnikom wymiany w sprawach organizacyjnych, np. dotyczących podróży czy noclegu. – Podczas moich podróży po Polsce zawsze mogłam liczyć na pomoc mojego opiekuna. Jeśli wyjeżdżałam do innego miasta, to zawsze ktoś czekał na mnie na stacji kolejowej – opowiada sędzia Beutelmann z Niemiec.

– W Polsce brakuje sędziów, którzy chcieliby pełnić funkcję opiekunów. Zdarza się, że w tym samym czasie jeden sędzia zajmuje się np. trzema osobami – mówi Agnieszka Konopka z Działu Współpracy Międzynarodowej KSSiP, odpowiedzialna za logistyczną organizację Exchange Programme w Polsce. I zachęca do pełnienia funkcji opiekuna, gdyż osoby ją wykonujące mogą liczyć na preferencyjne traktowanie podczas ubiegania się o wyjazd na wymianę.

O tym, że bycie opiekunem jest równie fascynujące, co sam udział w wymianie, świadczą przykłady sędziów, którzy funkcję tę pełnili już kilkakrotnie. Justyna Kosiorek z Gdyni dwukrotnie zajmowała się obcokrajowcami przebywającymi w Polsce. Z sędzią, która w marcu 2010 r. odbywała staż w jej sądzie, niebawem wyjadą na drugie już, wspólne wakacje. Do dziś kontakt utrzymuje też ze swoją opiekunką z Hiszpanii.

Exchange Programme ma, prócz zawodowego, także wymiar społeczno-kulturowy. Dlatego uczestnicy wymiany wieczorami chodzą do teatru, kin czy kawiarni, zaś w czasie weekendów zwiedzają goszczący ich kraj. Na wszystko starcza pieniędzy, gdyż każdy uczestnik programu otrzymuje diety pokrywające koszt zakwaterowania, wyżywienia oraz podróży lokalnych. W zależności od odwiedzanego kraju, ich dzienna wartość waha się od ok. 120 euro (wysokość diety w Macedonii, dane za 2010 r.) do 207 euro (dzienna dieta w Wielkiej Brytanii). Uczestnicy przed wyjazdem otrzymują 80 proc. diet, pozostałe środki – po przesłaniu raportu z wymiany oraz wypełnieniu ankiety ewaluacyjnej i formularza zwrotu kosztów. Do wysokości 400 euro pokrywane są również koszty podróży do danego kraju.
Program w całości finansuje Komisja Europejska. 80 proc. środków EJTN otrzymuje przed rozpoczęciem każdej edycji programu, resztę po jej zakończeniu. – Stosuje się dwie metody pokrywania brakujących 20 proc. W niektórych państwach uczestnicy inwestują własne pieniądze i czekają na zwrot kosztów przez EJTN, w innych to instytucja wysyłająca „zakłada” za uczestników programu – tłumaczy sędzia Postulski z KSSiP. – W Polsce od 2010 r. przyjęliśmy drugą metodę. Uznaliśmy, że konieczność poniesienia tych kosztów mogłaby niektórym chętnym uniemożliwić uczestnictwo w programie.

Dla kogo?

Exchange Programme adresowany jest do sędziów i prokuratorów wszystkich szczebli. Sędzia Postulski przyznaje, że wśród uczestników dominują sędziowie i prokuratorzy młodzi, jednak zdarzają się również osoby z 20-, 30-letnim stażem zawodowym.

Rekrutacja do kolejnej edycji programu rozpocznie się pod koniec 2011 r. (obecna rekrutacja zakończyła się 25 stycznia 2011 r.). Tych, którzy przejdą selekcję na poziomie krajowym, a następnie otrzymają z instytucji odpowiedzialnej za koordynację programu w państwie przyjmującym wiadomość o przyjęciu na wymianę, czeka mnóstwo korzyści. – Można je podzielić na dwie grupy. Jedne związane są z budowaniem zaufania między sędziami i prokuratorami państw europejskich – to możliwość doskonalenia znajomości języka oraz okazja do poznania obcego systemu prawnego. Druga grupa to korzyści osobiste – przede wszystkim oderwanie się od rutyny codziennych obowiązków oraz większa motywacja do dalszej pracy – mówi sędzia Wojciech Postulski z KSSiP.

Znajomości zawarte podczas wymiany ułatwiają codzienną pracę. – Jako sędzia rodzinny często muszę odwoływać się do obcych systemów prawnych. Jeśli ja albo którykolwiek sędzia w naszym sądzie będzie musiał w przyszłości odwołać się do prawa polskiego, ale też włoskiego, hiszpańskiego, portugalskiego czy francuskiego, wtedy wystarczy jeden e-mail, żeby rozwiać wątpliwości – twierdzi Susanne Beutelmann. Sędzia Justyna Kosiorek dodaje: – Dzięki temu programowi poszerzyłam znajomość hiszpańskiego słownictwa prawniczego, a także wiedzę o Hiszpanii i tamtejszym systemie prawnym. To ostatnie niewątpliwie poszerza horyzonty zawodowe. Niektóre rozwiązania, u nas dopiero planowane, jak np. nagrywanie przebiegu rozpraw, w procedurze hiszpańskiej funkcjonują już od kilku lat, dlatego ich wprowadzenie w Polsce nie będzie dla mnie czymś całkowicie nowym i abstrakcyjnym.


Autorka jest dziennikarką, studiuje prawo na Uniwersytecie Warszawskim