Niezależność i sprawne działanie

Władza sądownicza nie może funkcjonować w izolacji. Sądownictwo, należąc do systemu organów państwa oraz dysponując środkami budżetowymi, powinno podlegać pewnej weryfi kacji. Jej formą jest właśnie nadzór administracyjny – pisze w liście do członków SSP „Iustitia” Minister Sprawiedliwości Krzysztof Kwiatkowski.

Szanowni Państwo! Dziękując za zaproszenie na sesję „Samorządność sędziowska i pozycja władzy sądowniczej w Polsce”, organizowaną w ramach programu obchodów XX-lecia Stowarzyszenia Sędziów Polskich „Iustitia”, pragnę przekazać Państwu moje szczere gratulacje z okazji jubileuszu.

Zdaję sobie sprawę z wyjątkowego charakteru dzisiejszego spotkania. Mija bowiem 20 lat od powstania pierwszego, po Okrągłym Stole, stowarzyszenia sędziów.

Przy tej uroczystej okazji chciałbym podzielić się z Państwem pewnymi refleksjami, jakie nasuwają się przy poszukiwaniu odpowiedzi na zasadnicze pytania o pozycję samorządu sędziowskiego, jego przyszłość, jak i pozycję sądów w konstytucyjnym ustroju Rzeczpospolitej Polskiej.

Lepsza reprezentacja rejonów

W tym miejscu wypada przywołać słowa Pani sędzi Marii Teresy Romer, pierwszego prezesa Stowarzyszenia („Pozostaję szeregowym członkiem Iustitii i nie narzekam z tego powodu – z sędzią Marią Teresą Romer rozmawia Grzegorz Szacoń”, Kwartalnik Stowarzyszenia Sędziów Polskich „Iustitia”, nr 1/2010, s. 32), że SSP „Iustitia” z założenia miało być „stowarzyszeniem sędziów, którzy chcą działać dla dobra całego środowiska, a także społeczeństwa. Założeniem było, aby społeczeństwu dać sędziów reprezentujących jak najwyższy poziom nie tylko zawodowy, ale moralny i intelektualny.” Taki cel nie stracił nic ze swojej aktualności i wydaje się, że powinien być w dniu dzisiejszym osią działania nie tylko sędziowskich stowarzyszeń, ale również – jeśli nie przede wszystkim – określać miejsce samorządu sędziowskiego w ustroju sądownictwa powszechnego, czemu dobitnie dają wyraz obowiązujące przepisy prawa.

Przypomnieć przy tym należy generalną regułę, odnoszącą się wprawdzie do innych samorządów zawodowych, reprezentujących osoby wykonujące zawody zaufania publicznego, że powinny one sprawować pieczę nad należytym wykonywaniem tych zawodów w granicach interesu publicznego i dla jego ochrony.

Nie ma wątpliwości, że samorząd sędziowski tworzy ogół sędziów. Wydaje się jednak, że dotychczasowa organizacja samorządu sędziowskiego prowadzi, w pewnym stopniu, do podziału środowiska sędziowskiego na sędziów sądów apelacyjnych, tworzących niejako odrębny samorząd sędziowski, oraz sędziów sądów okręgowych i rejonowych, zgromadzonych w jednym przedstawicielskim organie, przy stosunkowo niewielkiej reprezentacji sędziów sądów rejonowych.

Mając to na uwadze zaproponowaliśmy w projekcie zmian ustawy – Prawo o ustroju sądów powszechnych rozszerzenie organów samorządu sędziowskiego o dwa nowe organy: zgromadzenie ogólne sędziów apelacji oraz zebrania sędziów danego sądu. Nadesłane przez środowisko sędziowskie opinie w tym zakresie były w zasadzie jednomyślnie pozytywne.

Zaproponowana nowa organizacja samorządu sędziowskiego zakłada zatem stworzenie jednego przedstawicielskiego organu, zgromadzenia ogólnego sędziów apelacji, łączącego całe środowisko sędziowskie danej apelacji poprzez udział w nim przedstawicieli sędziów sądów wszystkich szczebli: rejonowych, okręgowych i apelacyjnego. Organ ten powinien w większym stopniu realizować idee samorządności, wypowiadając się w najważniejszych sprawach sędziów i sądów danej apelacji. Powinien jednocześnie stanowić forum dla pokoleniowej wymiany myśli, doświadczeń, idei, a także przekazywania w ramach środowiska sędziowskiego wiedzy, wartości, wzorców postaw i kultury urzędowania – z jednej generacji sędziów do drugiej. Realizacji tego założenia służyć ma m.in. proponowana równa liczba przedstawicieli sędziów sądów poszczególnych szczebli.

Niezależnie od wprowadzenia nowego wspólnego organu przedstawicielskiego na poziomie apelacji (i pozostawienia dotychczasowego organu samorządu sędziowskiego na poziomie okręgu – zgromadzenia ogólnego sędziów okręgu z równym parytetem dla sędziów sądów okręgowych i rejonowych), wszyscy sędziowie będą członkami organu samorządowego na poziomie danego sądu – zebrania sędziów danego sądu. Zebranie powinno wypowiadać się we wszystkich sprawach istotnych dla sędziów danego sądu (w tym wyłaniając kandydatów do pełnienia funkcji prezesa sądu).

Sąd jako organ państwa

Należy jednak dobitnie podkreślić, że działania podejmowane dla dobra wymiaru sprawiedliwości, w tym działania podejmowane w interesie samego środowiska sędziowskiego, są jedynie środkiem realizacji celu podstawowego, dla którego wyodrębniono trzecią władzę publiczną, tj. zapewnienia obywatelom należytej ochrony prawnej. Z tego punktu widzenia problemy wymiaru sprawiedliwości należy postrzegać wielopłaszczyznowo, a ich rozwiązanie wymaga niejednokrotnie spojrzenia „z zewnątrz” i współdziałania władzy sądowniczej, wykonawczej i ustawodawczej.

Proszę zwrócić uwagę na konstytucyjnie ukształtowany skład Krajowej Rady Sądownictwa, który wymyka się z klarownego trójpodziału władz, skupiając w niej przedstawicieli wszystkich trzech władz – i w takim właśnie składzie Rada działać ma „w ramach problematyki władzy sądowniczej”. Władza sądownicza nie może, i nie powinna, funkcjonować w izolacji i osamotnieniu, sądownictwo stanowi bowiem element systemu organów państwa.

Kilka lat temu, realizując swoje konstytucyjne uprawnienie (jakim jest występowanie z wnioskiem w sprawie zgodności z Konstytucją aktów normatywnych w zakresie, w jakim dotyczą one niezależności sądów i niezawisłości sędziów) KRS wywołała jakże ważną ustrojową dyskusję nad relacjami pomiędzy władzą wykonawczą, której organem jest Minister Sprawiedliwości, a sądownictwem powszechnym, w kontekście zasady trójpodziału władz. Wyrok Trybunału Konstytucyjnego z 15 stycznia 2009 r. rozstrzygnął w tej materii spór co do zasady, jednak nie zakończył debaty nad formułą sprawowania przez Ministra Sprawiedliwości nadzoru administracyjnego nad sądami powszechnymi – która obecnie, co chciałbym podkreślić, toczy się już niejako z inicjatywy Ministra Sprawiedliwości w ramach prac nad projektem zmian w ustawie – Prawo o ustroju sądów powszechnych.

W uzasadnieniu wyroku z 15 stycznia 2009 r. Trybunał wskazał, że każda z władz, w tym sądownicza, aby zachować swą niezależność, musi być od pozostałych odrębna i zjawisko to należy uznawać za konieczne w demokratycznym państwie prawa, ale nie przeczy to istnieniu różnych relacji funkcjonalnych między władzami. Wyodrębnienie władzy sądowniczej, przejawiające się w jej szczególnych kompetencjach oraz usytuowaniu jej organów, nie oznacza jeszcze stanu, w którym podział władzy prowadzi do całkowitej izolacji sądownictwa od innych organów państwa. Sądownictwo powszechne stanowi element systemu organów państwa określony przepisami Konstytucji.

Konieczny nadzór administracyjny

Trybunał podkreślał, że nie wszystkie czynności wykonywane w sądach mają charakter wymiaru sprawiedliwości – czynności pozostające poza wymiarem sprawiedliwości nie wymagają więc przymiotu niezawisłości. Istnieje zatem taka sfera funkcjonowania sądów, w obrębie której działania Ministra Sprawiedliwości w ramach obowiązującego prawa nie będą powodować zarzutu naruszenia konstytucyjnej zasady niezależności sądów i niezawisłości sędziów. Udział Ministra Sprawiedliwości w określonej sferze działania sądownictwa powszechnego wpisuje się w system podziału i równowagi władzy, a przy tym, jak zauważył Trybunał, datuje się w prawie o ustroju sądów, z różnymi modyfi kacjami, począwszy od roku 1918.

Jednocześnie Trybunał podkreślał, że to władza publiczna ponosi odpowiedzialność za stworzenie warunków fi nansowych i organizacyjnych dla funkcjonowania tej jej części, którą stanowi system sądownictwa. Środki przeznaczone na ten cel powinny być, zgodnie z obowiązującymi wszystkie organy publiczne zasadami, wykorzystywane w sposób prawidłowy i racjonalny, mając na względzie dobro obywateli. Ustawodawca obowiązki w tym zakresie powierzył Ministrowi Sprawiedliwości. Z tego względu Minister Sprawiedliwości został wyposażony wobec sądownictwa w uprawnienie do sprawowania nadzoru nad działalnością administracyjną sądów, do której Trybunał zalicza wszelką działalność zarządzającą i organizatorską sądów, jak również „tok i sprawność postępowania”, a więc każdą inną działalność, aniżeli związaną z czynnościami jurysdykcyjnymi sądu.

Sąd jest wyodrębnioną jednostką organizacyjną, ma określoną strukturę składającą się z sędziów oraz z innych pracowników, jest wyposażony w pewne środki materialne i budżetowe. Musi zatem mieć administrację, której funkcjonowanie powinno podlegać pewnej weryfikacji, a formą tej weryfi kacji jest właśnie nadzór administracyjny.

Niewątpliwie także ustrój sądów powinien być skonstruowany w taki sposób, aby zapewnić odpowiedni personel pomocniczy oraz stworzyć możliwość powierzenia zadań pozajurysdykcyjnych innym osobom niż sędziowie (Rekomendacja nr R(94)12 Komitetu Ministrów dla państw członkowskich dotycząca niezawisłości, sprawności i roli sędziów, przyjęta przez Komitet Ministrów w dniu 13 października 1994 r. na 516. posiedzeniu zastępców ministrów).

Naprzeciw postulatom sędziów

Wyrok TK z 15 stycznia 2009 r. przeciął spór przed Trybunałem, ale jednocześnie otworzył pole do ułożenia współpracy pomiędzy Ministrem Sprawiedliwości, KRS i sądami powszechnymi w sposób jak najbardziej korzystny dla wymiaru sprawiedliwości. Jako Minister Sprawiedliwości mogę zapewnić, że głosy środowiska sędziowskiego i stowarzyszeń sędziowskich są dla mnie ważne w wytyczaniu kierunków mojej działalności.

To pod wpływem wnikliwej analizy krytycznych uwag do projektu, nadesłanych przez środowisko sędziowskie, a więc samych sędziów, jak również SSP „Iustitia”, uznając liczne z tych uwag za słuszne, przebudowano w istotny sposób proponowane pierwotnie rozwiązania, zmierzając przede wszystkim do jak najbardziej precyzyjnego określenia zakresu nadzoru Ministra Sprawiedliwości nad działalnością administracyjną sądów powszechnych ze znaczącym ograniczeniem uprawnień nadzorczych Ministra nad tokiem urzędowania sądu, bezpośrednio związanym z tzw. działalnością orzeczniczą, proponując w tym zakresie model nadzoru sprawowanego wewnątrz władzy sądowniczej przez organy sądów.

Uwagi środowiska sędziowskiego zostały również uwzględnione w zakresie przepisów odnoszących się do zagadnień samorządu sędziowskiego. Przede wszystkim pozostawiono funkcjonujące obecnie zgromadzenia ogólne sędziów okręgu, przyjmując, że połowę składu stanowią przedstawiciele sędziów sądów rejonowych – przyznając tym zgromadzeniom ocenę kandydatów do objęcia stanowiska sędziego sądu rejonowego. Przyjęto także szereg, można powiedzieć autorskich, propozycji Stowarzyszenia Sędziów Polskich „Iustitia”, m.in. dotyczących bardziej elastycznego ustalania limitu członków zgromadzeń, wprowadzenia obowiązku przedstawiania członkom zgromadzeń i zebrań porządku obrad oraz ocen kwalifi kacji kandydatów do objęcia stanowisk sędziowskich, czy uregulowania wpływu zmian organizacyjnych lub zmiany stanowiska na kadencje członków zgromadzeń i zebrań.

Jako Minister Sprawiedliwości nie mogę przejść obojętnie nad jakimkolwiek głosem, propozycją, publiczną debatą nad pozycją sądownictwa powszechnego. Minister Sprawiedliwości odpowiada przecież politycznie za skuteczność, sprawność i rzetelność funkcjonowania sądownictwa. Dlatego też, piastując stanowisko Ministra Sprawiedliwości, nie mogłem i nie chciałem uchylić się od udziału w debacie dzisiejszej.

Kończąc, pragnę zapewnić wszystkich uczestników dzisiejszej konferencji, że we wszystkich moich poczynaniach jako Minister Sprawiedliwości, swoje zadanie pojmuję jako obowiązek maksymalnej staranności w tworzeniu sprawnego, nowocześnie zarządzanego, odpowiadającego wyzwaniom XXI wieku sądownictwa powszechnego, działającego jako władza niezależna i funkcjonująca z pełnym poszanowaniem niezawisłości sędziowskiej.

Z wyrazami szacunku,



List Ministra Sprawiedliwości został odczytany w dniu 13 listopada 2010 r. na konferencji zatytułowanej „Samorządność sędziowska a pozycja władzy sądowniczej w Polsce”, zorganizowanej z okazji obchodów XX-lecia Stowarzyszenia Sędziów Polskich „Iustitia”.