Projekt pełen kontrowersji

Prócz przepisów o samorządzie, w zasadzie większość proponowanych zmian w u.s.p. budzi sprzeciw sędziów. Zamiast wprowadzać kolejne prowizoryczne rozwiązania, lepiej przygotować nową ustawę o sądach – twierdzi sędzia

z SSP „Iustitia”.

Projekt ustawy o zmianie ustawy Prawo o ustroju sądów powszechnych, będący przedmiotem konsultacji Ministerstwa Sprawiedliwości ze Stowarzyszeniem Sędziów Polskich „Iustitia”, nie poddaje się jednoznacznej ocenie. Rozwiązania godne akceptacji sąsiadują w nim z pomysłami chybionymi, a nawet sprzecznymi z intencjami autorów projektu.

Oceny nie do przyjęcia

Jednym ze sztandarowych (dla projektodawców) rozwiązań projektu jest wprowadzenie ocen okresowych pracy sędziów. Opracowano je bez udziału Stowarzyszenia i przybrały one kształt, którego nie sposób zaakceptować.

Argumenty merytoryczne przeciwko ocenom zostały zaprezentowane w lutym 2010 r. w liście otwartym „Iustitii” skierowanym do osób pełniących najważniejsze funkcje w państwie (treść listu na www.iustitia.pl). Znalazł on poparcie niemal pięciu tysięcy sędziów. Niezależnie od zasadniczych argumentów przeciwko ocenom okresowym, należy zwrócić uwagę, że skoro projektowane oceny miałyby być połączone z wizytacją wydziałów, to – biorąc pod uwagę to, że w protokołach wizytacyjnych już obecnie zawarte są dane dotyczące pracy poszczególnych sędziów (stabilności orzecznictwa, procentu odroczeń, obciążenia wpływem) – wystarczyłoby umieszczenie powyższych danych w wykazie służbowym każdego sędziego, bez potrzeby stawiania mu stopni (przy założeniu prawa sędziego do zamieszczenia jego uwag do protokołu). Informacje te są przecież wystarczające do tego, aby dokonać oceny pracy sędziego pod kątem awansu do wyższej instancji, czy też dyscyplinowania w ramach dotychczasowych narzędzi nadzorczych.

Proponowany system ocen jest restrykcyjny i nie sprzyja motywacji – jedyną zachętą do pracy ma być strach przed oceną negatywną. Jego wprowadzenie stałoby w sprzeczności z założeniami projektu. Proponowane zmiany miały bowiem służyć umacnianiu niezawisłości sędziów i niezależności sądów, a także poprawieniu sprawności działania sądów, w szczególności poprzez zapewnienie sędziom warunków sprawnego wykonywania pracy. W pierwszej kolejności należałoby zatem ujednolicić obciążenie sędziów w skali kraju i poprawić warunki ich pracy, a dopiero następnie opracowywać metody oceny tej pracy.

„W pierwszej kolejności należałoby ujednolicić obciążenie sędziów w skali kraju i poprawić warunki ich pracy, a następnie opracowywać metody oceny tej pracy”

Ponadto dokonywanie okresowych ocen sędziów oznacza nowe obowiązki dla wizytatorów, co może pociągnąć za sobą konieczność zwiększenia ich liczby albo zwiększenia zadań związanych z wizytacjami, a tym samym rzutować negatywnie na możliwość orzekania przez sędziów sądów apelacyjnych i okręgowych, spośród których rekrutować się będą wizytatorzy. Wyjaśnienia wymaga również, w jaki sposób będzie wyglądało „odpowiednie” stosowanie przepisów o ocenach do sędziów wojewódzkich sądów administracyjnych…

„Iustitia” została postawiona przed faktem dokonanym. Do konsultacji rządowych przesłano projekt w pierwotnej wersji i w tej wersji został on skierowany do Parlamentu. Efekt jest taki, że przepisy o ocenach mogą zostać zmienione wyłącznie autopoprawką rządu w toku prac legislacyjnych. Takie konsultacje można nazwać „siłowymi” – albo „Iustitia” zaakceptuje autopoprawkę, albo oceny będą wprowadzone w najbardziej restrykcyjnym wariancie.

Wizytatorzy z SN

Jednym z najistotniejszych postulatów Stowarzyszenia w toku dyskusji o nowelizacji u.s.p. było przekazanie nadzoru administracyjnego nad sprawnością postępowania wizytatorom z Sądu Najwyższego. Zdaniem „Iustitii” ocenianie sędziów kandydujących na wyższe stanowiska, jak również ocenianie kandydatów na sędziów, powinno być dokonywane przez niezależnych wizytatorów, w szczególności takich, którzy nie orzekaliby w okręgu ocenianego sędziego. Podobna zasada panuje w Ministerstwie Sprawiedliwości, gdzie sędziowie orzekający w danej apelacji nie mogą pełnić funkcji nadzorczych wobec sądów, w okręgach których orzekali.

Powyższe zastrzeżenia zostały uwzględnione przez Ministerstwo jedynie szczątkowo. Do projektu ustawy wprowadzono możliwości wyłączenia wizytatora z uwagi na stosunek pokrewieństwa lub taki stosunek prawny lub faktyczny, który mógłby budzić uzasadnione wątpliwości co do jego bezstronności. Wprowadzono również zasadę, że wizytacji w sądach apelacyjnych i okręgowych dokonują wizytatorzy z sądu apelacyjnego, zaś wizytacje wydziałów w sądach rejonowych przeprowadzane są przez wizytatorów z sądów okręgowych. Zmiany te nie będą również sprzyjać podwyższeniu standardów pracy wizytatorów oraz nie zapobiegną obserwowanej „regionalizacji” orzecznictwa sądów.

Pozytywnie o samorządzie

Oceniając ministerialny projekt nowelizacji u.s.p. należy pochwalić inicjatywę zwiększenia udziału sędziów w samorządzie sędziowskim oraz kompetencji tego samorządu. Znalazła ona wyraz w zamyśle takiego ukształtowania zgromadzeń ogólnych sędziów apelacji, aby udział w nich mieli przedstawiciele sędziów sądów rejonowych, okręgowych i sędziowie sądu apelacyjnego – po 1/3 liczby członków zgromadzenia. Wzmocnieniu ma ulec również reprezentacja sędziów sądów rejonowych w zgromadzeniu ogólnym sędziów okręgu – z 1/3 do 1/2 członków zgromadzenia.

Proporcje przedstawicieli poszczególnych sądów w zgromadzeniach będą jednak nadal dyskusyjne. Sędziowie sądów rejonowych będą najsłabiej reprezentowani, gdyż ich udział w organach samorządu nie będzie odpowiadał udziałowi tych sędziów w ogólnej liczbie sędziów.

Jednym z najbardziej istotnych uprawnień samorządu jest wyłonienie kandydatów na prezesa sądu okręgowego i apelacyjnego. Ministerstwo zdecydowało powierzyć tę kompetencję zebraniom sędziów danego sądu, a nie zgromadzeniom ogólnym. Oznacza to, że sędziowie sądów rejonowych nie będą mieli żadnego wpływu na wybór kandydatów na prezesów sądu okręgowego i apelacyjnego, a sędziowie okręgowi – na wybór kandydata na prezesa sądu apelacyjnego. Jest to niezrozumiałe, jeśli zważy się, że prezesi sądu wyższego rzędu wyposażeni są w kompetencje istotne dla kariery zawodowej sędziego sądu rejonowego (ustalają podział czynności w sądach rejonowych, sprawują nadzór nad ich działalnością, wyrażają zgodę na podjęcie dodatkowego zatrudnienia przez sędziów, udzielają tzw. wytyków administracyjnych, prowadzą wykazy służbowe, wyrażają zgodę na zamieszkanie sędziego w innej miejscowości niż siedziba sądu).

Nie jest przekonującym argumentem, że prezesa sądu rejonowego będą wybierać zebrania sędziów. Prezes sądu rejonowego nie ma bowiem żadnych uprawnień władczych wobec sędziów sądu okręgowego, w odróżnieniu od prezesa sądu okręgowego wyposażonego w takie uprawnienia względem sędziów sądów rejonowych. Nie sposób również nie zauważyć, że proponowany tryb wyboru kandydatów na prezesów sądów okręgowych narusza wskazówki zawarte w orzeczeniu Trybunału Konstytucyjnego z dnia 9 listopada 1993 r. w sprawie sygn. K 11/93, gdyż z orzeczenia tego nie wynika, by prawo wyboru prezesa przysługiwało jedynie sędziom sądu okręgowego i apelacyjnego.

Kolejną różnicą stanowisk Ministerstwa Sprawiedliwości i „Iustitii” jest ukształtowanie kompetencji kolegium sądu wyłącznie jako organu opiniodawczego. Stowarzyszenie postuluje przywrócenie kolegium uprawnień decyzyjnych, które to rozwiązanie funkcjonowało bezpośrednio po zmianie ustrojowej w 1989 r. Sędziowie wielokrotnie już podnosili, że zasadniczym mankamentem obecnego systemu są arbitralne i niezrozumiałe dla nich decyzje kadrowe. Decyzje podejmowane przez organ kolegialny uwzględniałyby z pewnością szersze spektrum opinii, niż tylko zdanie prezesa danego sądu.

Wytyki – konieczna zmiana

W toku dyskusji nad nowelizacją u.s.p. „Iustitia” zaproponowała nowe brzmienie przepisów o tzw. wytyku administracyjnym, w szczególności poprzez ograniczenie czasowe możliwości jego udzielania oraz zmianę skutków udzielenia wytyku (usuwanie wzmianki o wytyku z urzędu, a nie na wniosek sędziego, również zmiany odnośnie skutków finansowych udzielenia wytyku).

Żadna grupa zawodowa, poza sędziami, na pewno zaś żadna pozostała władza, nie jest tak wszechstronnie i szczegółowo kontrolowana. Ponadto w projekcie nie ma uregulowania wyłączającego możliwość udzielenia wytyku i jednoczesnego wszczęcia postępowania dyscyplinarnego, co stwarza realną możliwość dwukrotnego ukarania sędziego za to samo przewinienie. Po trzecie, nie planuje się wprowadzenia wytyków dla referendarzy, sytuując sędziów w gorszej od nich pozycji.

Ministerstwo uwzględniło postulaty Stowarzyszenia wprowadzając przepis, iż wytyk administracyjny może zostać wydany niezwłocznie po powzięciu wiadomości o uchybieniu, a także doprecyzowując termin złożenia do akt sędziego informacji o udzieleniu wytyku. Stowarzyszenie wniosło także o to, aby usuwanie wytyku z akt następowało z urzędu po „zatarciu wytyku”. Ministerstwo odmówiło uwzględnienia tego postulatu powołując się na brak odpowiedniego systemu informatycznego. Stawia to sędziów w gorszej pozycji od pracowników ukaranych karą dyscyplinarną, gdyż zgodnie z art. 113 Kodeksu pracy usunięcie informacji o ukaraniu pracownika następuje z urzędu.

Ministerstwo Sprawiedliwości nie uwzględniło również postulatów Stowarzyszenia dotyczących tzw. wytyków judykacyjnych. „Iustitia” zaproponowała przede wszystkim wprowadzenie odwołania od wytyku na wzór instytucji przewidzianej w art. 37 u.s.p., ponieważ z uwagi na treść art. 91a § 6 u.s.p. wytyk judykacyjny jest również karą i sędzia powinien mieć możliwość zaskarżenia takiego orzeczenia (por. art. 103 i nast. Kodeksu pracy). Sąd udzielający wytyku judykacyjnego może się też pomylić i chociażby z tego względu powinna istnieć możliwość naprawienia błędu. Ponadto Stowarzyszenie zaproponowało, aby w określeniu podstaw do udzielenia wytyku judykacyjnego słowa „oczywistej obrazy przepisów” zastąpić słowami „oczywistej i rażącej obrazy przepisów naruszającej prawa stron postępowania sądowego”. Określenie „oczywiste” jest pojęciem niedookreślonym, umożliwiającym nadużywanie tej instytucji. Nie można udzielić wytyku w sytuacji, jeżeli dane uchybienie w żaden sposób nie naruszało praw strony do rzetelnego i sprawnego rozpoznania sprawy.

Wobec nieuwzględnienia powyższych postulatów należy, w ocenie „Iustitii”, odstąpić od wyciągania konsekwencji fi nansowych wobec sędziów, którym udzielono wytyków. W obecnym kształcie obie instytucje nie zapewniają zachowania standardów prawnych przewidzianych choćby dla osób zatrudnionych na podstawie umów o pracę i de facto dają nadmierne uprawnienia przełożonym do ingerencji w pracę sędziego, co może mieć wpływ na naruszenie zasady niezawisłości.

Skończmy z prowizorkami

Podsumowując cały projekt ustawy nowelizującej u.s.p., stwierdzić należy, że w chwili obecnej celowa byłaby zmiana przepisów o samorządzie sędziowskim. Nawet w kształcie zaproponowanym w projekcie miałyby one szansę na akceptację środowiska sędziowskiego. Wszystkie pozostałe propozycje uregulowań są już przedmiotem ogromnych kontrowersji.

Ze względu na wcześniejsze wielokrotne nowelizacje ustawy – Prawo o ustroju sądów powszechnych, jak również szeroki zakres proponowanych obecnie zmian, właściwsze byłoby opracowanie projektu nowej ustawy. Działanie to znalazłoby swoje uzasadnienie w przepisie § 84 Zasad techniki prawodawczej. W dniu 10 lutego 2010 r., w toku konsultacji projektu, stanowisko takie przedstawiło Rządowe Centrum Legislacji, Minister Finansów oraz Przewodniczący Stałego Komitetu Rady Ministrów, Michał Boni.

Już od kilku lat „Iustitia” postuluje, zamiast wprowadzania kolejnych prowizorycznych rozwiązań, konieczność przygotowania projektu nowej ustawy o sądach. To jest prawdziwe wyzwanie dla wymiaru sprawiedliwości, które należałoby pilnie podjąć.

Autor jest sędzią, rzecznikiem prasowym Stowarzyszenia Sędziów Polskich „Iustitia”