Mediacja po raz trzeci

Kluczowym wydarzeniem w ramach obchodów III Międzynarodowego Dnia Mediacji była konferencja naukowa zorganizowana przez Ministerstwo Sprawiedliwości. Eksperci zastanawiali się m.in. nad przyszłością mediacji, także w kontekście najnowszych rozwiązań europejskich i amerykańskich.

Ugoda jest zawsze lepsza od najlepszego wyroku. To znane każdemu prawnikowi zdanie posłużyło za hasło zorganizowanej w dniu 21 października 2010 r. w Warszawie, w siedzibie Muzeum Kolekcji im. Jana Pawła II, konferencji zatytułowanej „Mediacja – nowa droga rozwiązywania konfliktów”. Wzięli w niej udział sędziowie, prokuratorzy, mediatorzy, funkcjonariusze policji oraz przedstawiciele środowisk naukowych i szkolnych.

Konferencję w imieniu Ministra Sprawiedliwości otworzył Igor Dzialuk, Podsekretarz Stanu w Ministerstwie Sprawiedliwości. W swoim wystąpieniu przekonywał uczestników, że mediacja „ma sens i przynosi korzyści”. Podkreślił wagę, jaką do mediacji i innych alternatywnych metod rozwiązywania sporów przywiązuje Ministerstwo. Ich upowszechnianie resort zgłosił do realizacji w strategii „Sprawne Państwo”.

Będziemy przekonywać do mediacji

– Z badań przeprowadzonych przez Ministerstwo Sprawiedliwości w ramach Programu Operacyjnego Kapitał Ludzki wynika, że mediacja to zagadnienie słabo znane Polakom – powiedział minister Dzialuk prezentując planowane działania resortu, które mają spopularyzować instytucję mediacji. W 2011 r. w środkach masowego przekazu ruszy, finansowana ze środków europejskich, kampania społeczna propagująca mediację. Kampania będzie przekonywać do angażowania w rozwiązywanie konfliktów profesjonalnych mediatorów – osób przygotowanych do pomocy stronom konfliktu w nawiązaniu dialogu i znalezieniu satysfakcjonującego je porozumienia. Podniesieniu poziomu świadomości społecznej na temat alternatywnych sposobów rozwiązywania sporów (ang. Alternative Dispute Resolution) posłuży również organizowanie szkoleń dla sędziów oraz pracowników wymiaru sprawiedliwości stykających się ze stronami sporów. Za równie istotną minister uznał w swoim wystąpieniu współpracę resortu z instytucjami i podmiotami zaangażowanymi w promocję mediacji – Społeczną Radą ds. Alternatywnych Metod Rozwiązywania Konfliktów i Sporów, Rzecznikiem Praw Dziecka, Rzecznikiem Praw Obywatelskich oraz koordynatorami ds. mediacji działającymi przy sądach powszechnych. W kolejnych otwierających konferencję wystąpieniach – Hanny Wrzosek reprezentującej Rzecznika Praw Obywatelskich oraz dr Zbigniewa Czwartosza, Przewodniczącego Społecznej Rady ds. Alternatywnych Metod Rozwiązywania Konfliktów i Sporów przy Ministrze Sprawiedliwości – podkreślano konieczność prowadzenia edukacji promediacyjnej rozumianej jako istotny element edukacji obywatelskiej.

Kiedy ADR, kiedy sąd?

Podczas konferencji wygłoszono kilka interesujących referatów, w tym dotyczący koncepcji „sądu otwartego” oraz przybliżający wspólnotowe rozwiązania w zakresie mediacji. Pierwszy z wymienionych referatów, zatytułowany „Koncepcja sądu otwartego jako wzmocnienie pluralizmu form wymiaru sprawiedliwości”, wygłosił dr Adam Zienkiewicz z Uniwersytetu Warmińsko- Mazurskiego w Olsztynie. Autor zwrócił w nim uwagę na potrzebę spojrzenia na wymiar sprawiedliwości szerzej niż w granicach wyznaczonych przede wszystkim przez kognicję SN i sądów powszechnych, a tym samym docenienia alternatywnych sposobów rozwiązywania sporów „szeroko wykorzystujących udział społeczeństwa obywatelskiego w wymiarze sprawiedliwości”. – ADR należy traktować jak uzupełniające formy wymiaru sprawiedliwości, nie zaś „sprawiedliwość drugiej kategorii” – podkreślał dr Zienkiewicz dodając, że na takie podejście wskazuje również Komisja Europejska w tzw. Zielonej Księdze o alternatywnych metodach rozwiązywania sporów w sprawach cywilnych i handlowych. W opinii referenta, zinstytucjonalizowane formy rozstrzygania sporów, jak choćby proces sądowy, powinny być wykorzystywane dopiero wówczas, gdy inne – odwołujące się do woli samych stron formy zażegnania konfliktu – zawiodły lub okazały się niewystarczające. Tego rodzaju „promediacyjna” postawa, uznająca spór sądowy za ostateczność, powinna być promowana, a strony powinny mieć możliwość wyboru metody jego zażegnania.
Sąd otwarty

Koncepcji „procesu sądowego jako ostateczności” odpowiada wywodzący się ze Stanów Zjednoczonych projekt „Sąd Otwarty” (The Multi-Door Courthouse Project), który stanowi połączenie „pod jednym dachem” alternatywnych metod rozwiązywania sporów z tradycyjnym postępowaniem sądowym. W ramach takich „sądów otwartych” w Polsce mogłaby funkcjonować instytucja „biura podawczo-rozdzielczego”, którego zadaniem byłoby wybranie optymalnej metody opanowania konfliktu. Pracownicy biura, analizując przyczyny i dynamikę konfliktu, zachowanie jego stron oraz koszty (nie tylko finansowe) wiążące się ze sporem, wskazywaliby właściwą drogę jego rozwiązania. Przedstawiając argumenty przemawiające za celowością wprowadzenia do polskiej rzeczywistości prawno-społecznej instytucji „sądu otwartego”, referent wskazał, że dzięki zastosowaniu tego projektu w wybranych sądach stanowych USA doszło do znaczącego zmniejszenia zaległości w rozpoznawaniu spraw, z których znaczna ilość kończyła się zawarciem ugody. Pośród zalet proponowanego rozwiązania referent wymienił wzmocnienie funkcji regulacyjnej, wychowawczej i edukacyjnej prawa. – Eksperymentalny „sąd otwarty” mógłby na początku powstać w kilku dużych miastach Polski – sugerował dr Adam Zienkiewicz. Pośród innych zaprezentowanych w tym referacie wniosków de lege ferenda, wpływających na upowszechnienie i podniesienie rangi mediacji, znalazł się postulat wyszkolenia profesjonalnych „doradców rozwiązywania sporów” oraz powierzenie mediacji sędziom, a przynajmniej prowadzenie jej w sądach. Nadto, za celowe uznano wprowadzenie do procedury cywilnej przynajmniej jednej obligatoryjnej sesji mediacyjnej.


Mediacja w UE

Drugi ze wspomnianych referatów, poświęcony prezentacji wyników projektów promujących wiedzę o mediacji w Unii Europejskiej, wygłosił prof. Giuseppe de Palo z Włoch, szef największej w Europie kancelarii zajmującej się mediacją i arbitrażem, ekspert m.in. Komisji Europejskiej i Parlamentu Europejskiego. Do ważniejszych tez tego referatu należy zaliczyć poparte wynikami badań stwierdzenie, że mediacja, choć niestety zbyt rzadko stosowana, sprawdza się i kończy sukcesem w 75 proc. przypadków. Referent przekonywał, że w państwach Unii Europejskiej mediacja staje się integralną częścią wymiaru sprawiedliwości, zaś na jej rosnące znaczenie wskazuje choćby pochodząca z 21 maja 2008 r. dyrektywa Parlamentu Europejskiego i Rady (2008/52/WE) „o niektórych aspektach mediacji w sprawach cywilnych i handlowych”. Dyrektywa ta, pomimo ograniczenia jej do materii sporów transgranicznych, zawiera modelowe rozwiązania będące wzorem dla promediacyjnych regulacji przyjmowanych w ustawodawstwach państw unijnych, np. Włoch, Wielkiej Brytanii i Holandii.

Mediacja czy przymus?

Prof. Giuseppe de Palo nawiązał także do polskiego paradoksu mediacyjnego związanego ze stosowaniem ustawy z dnia 28 lipca 2005 r. o zmianie ustawy – Kodeks postępowania cywilnego oraz niektórych innych ustaw. Jak wynika ze statystyk, z ogromnej liczby sporów cywilnych toczonych w Polsce tylko promil kierowany jest do mediacji, jednak gdy ma ona miejsce, jest skuteczna w większości przypadków. Można też mówić o wysokiej wartości merytorycznej zawieranych ugód, które w latach 2006-2007 w 86 proc. przypadków były zatwierdzane przez sądy. Podobny paradoks występuje we Włoszech, gdzie przypadki korzystania z mediacji są równie rzadkie, zaś wskaźnik jej skuteczności równie wysoki, sięgający 80 proc. spraw. – Warunkiem skutecznego wykorzystania mediacji jest przymuszenie stron przynajmniej do podjęcia próby mediacyjnej, jak również udział w procesie mediacyjnym odpowiednio przeszkolonych profesjonalistów – stwierdził prof. de Palo odnosząc się do przyjętej ostatnio we Włoszech nowelizacji przepisów postępowania cywilnego. Prócz wprowadzenia zmian legislacyjnych, zdaniem profesora, warunkiem wzrostu znaczenia mediacji jest również zwiększenie „promediacyjnej” wiedzy sędziów oraz ich umiejętności doboru i kierowania spraw do mediacji. – Obligatoryjnej mediacji raczej nie powinniśmy się w Polsce spodziewać. Resort sprawiedliwości będzie natomiast pilnie obserwował, jak nowe włoskie rozwiązania sprawdzają się w praktyce – powiedział, poproszony o skomentowanie włoskich rozwiązań, minister Igor Dzialuk. Zorganizowaną przez Ministerstwo Sprawiedliwości konferencję zakończyła część panelowa, podczas której w zespołach problemowych odpowiadających gałęziom prawa sądowego wykorzystujących mediację, jak również w zespole mediacji rówieśniczej, uczestnicy wymienili doświadczenia z funkcjonowania w praktyce tej wciąż nowej instytucji. Pośród wniosków z dyskusji znalazły się m.in. propozycje umożliwienia stronom sporów cywilnych i rodzinnych uzyskiwania zwolnienia od kosztów mediacji, podjęcia działań zmierzających do przekonania profesjonalnych pełnomocników stron o wartości tej formy rozwiązywania konfliktów, a także wdrożenia, skierowanych do dzieci i młodzieży, szkolnych programów propagujących „mediacyjne” sposoby rozwiązywania konfliktów.

Autor jest sędzią, głównym specjalistą w Departamencie Organizacyjnym Ministerstwa Sprawiedliwości