Europejskie postępowanie nakazowe. Informatyzacja na wzór EPU?

Jeden sąd rozpatrujący elektroniczne pozwy, komunikacja za pośrednictwem systemu teleinformatycznego, efektywne procedowanie – oto niewątpliwe zalety elektronicznego postępowania upominawczego. Warto objąć nimi również europejskie postępowanie nakazowe.

Polski ustawodawca nie zdecydował się jak dotąd na wykorzystanie możliwości, jakie stwarza prawodawstwo unijne w zakresie stosowania komunikacji elektronicznej w europejskim postępowaniu nakazowym (w postępowaniu w sprawie europejskiego nakazu zapłaty). Spore zainteresowanie, z jakim spotkało się dochodzenie roszczeń w ramach funkcjonującego w Polsce od 1 stycznia 2010 r. elektronicznego postępowania upominawczego (EPU), skłania jednak do rozważenia możliwości informatyzacji również europejskiego postępowania nakazowego. Wydaje się przy tym, że wprzężenie komunikacji elektronicznej w ramy tego postępowania powinno nastąpić w oparciu o standardy prawno-informatyczne wypracowane na gruncie EPU.

Zmiany w istniejącym postępowaniu

Pierwszoplanowym zagadnieniem informatyzacji europejskiego postępowania nakazowego byłoby rozstrzygnięcie „metody” wprowadzenia „elektronicznych” rozwiązań. Choć model informatyzacji europejskiego postępowania nakazowego postuluje się zaczerpnąć z EPU, to jednak nie oznacza to, że podobnie jak w przypadku tego ostatniego, należy tworzyć nowe postępowanie odrębne, bazujące na dotychczasowej regulacji europejskiego postępowania nakazowego.

Zasadnym byłoby wprowadzenie jedynie nowych przepisów w istniejącym już europejskim postępowaniu nakazowym (w obrębie art. 50515-50520 k.p.c.). Konstrukcja taka korelowałaby z regulacją Rozporządzenia (WE) nr 1896/2006 Parlamentu Europejskiego i Rady z dnia 12 grudnia 2006 r. ustanawiającego postępowanie w sprawie europejskiego nakazu zapłaty (Dz. Urz. UE L 399 z 30 grudnia 2006, s. 1-32). Przy odmiennym wariancie, czyli utworzeniu nowego postępowania odrębnego (elektronicznego europejskiego postępowania nakazowego), zaistniałaby sytuacja, w której do przedmiotowego rozporządzenia odwoływałyby się dwa krajowe postępowania odrębne. Powstałaby, jak się wydaje, niezbyt klarowna sytuacja, zwłaszcza dla stron nieznających dokładnie polskiego prawa procesowego.

Odstępstwo od modelu przyjętego na gruncie EPU, o którym mowa powyżej, byłoby w zasadzie odstępstwem jedynym. W pozostałym zakresie proponuje się wprowadzić analogiczne regulacje jak w elektronicznym postępowaniu upominawczym.

Jeden sąd, jeden tryb

Przede wszystkim, nawiązując właśnie do elektronicznego postępowania upominawczego, warto skoncentrować procedowanie z wykorzystaniem komunikacji elektronicznej w jednym sądzie. Z postulatem tym koresponduje propozycja nowelizacji art. 17 pkt 4 k.p.c., w którym – w przypadku wniesienia pozwu drogą elektroniczną – należałoby wyłączyć właściwość rzeczową sądów okręgowych w europejskim postępowaniu nakazowym. Wszystkie inne powództwa w ramach europejskiego postępowania nakazowego byłby rozpoznawane na dotychczasowych zasadach. Zatem w przypadku „papierowego” pozwu wszystkie sądy rejonowe i okręgowe, zgodnie ze swoją właściwością, rozpoznawałyby sprawy w europejskim postępowaniu nakazowym.

Kluczową regulację w zakresie informatyzacji europejskiego postępowania nakazowego należałoby wprowadzić po art. 50517 k.p.c., ujmując ją w postaci nowego artykułu. Wskazanoby w nim, że powód może wnieść pierwsze pismo w sprawie drogą elektroniczną. Regulacja ta byłaby „przepisem szczególnym”, o jakim mowa w art. 125 k.p.c. Tym samym pisma procesowe mogłyby być wnoszone za pomocą systemu teleinformatycznego obsługującego postępowanie sądowe (drogą elektroniczną). Skorzystanie przez powoda z takiej możliwości obligowałoby go do wnoszenia dalszych pism procesowych drogą elektroniczną. Regulację taką powiązać należałoby z przepisem, że w takim przypadku dalsze pisma niewniesione drogą elektroniczną nie wywołałyby skutków prawnych, jakie ustawa wiąże z wniesieniem pisma do sądu. Datą wniesienia pisma drogą elektroniczną byłaby data wprowadzenia go do systemu teleinformatycznego obsługującego postępowanie sądowe.

Bez załączników, ale z opłatą

W postulowanej regulacji należałoby wprost wskazać, że w europejskim postępowaniu nakazowym pozew wnoszony drogą elektroniczną nie powinien mieć załączonych dowodów. Rozwiązanie to byłoby zatem identyczne jak na gruncie elektronicznego postępowania upominawczego. Proponuje się również, na wzór EPU, wprowadzenie delegacji ustawowej, zgodnie z którą Minister Sprawiedliwości, w porozumieniu z ministrem właściwym do spraw informatyzacji, określiłby w drodze rozporządzenia sposób wnoszenia pism procesowych drogą elektroniczną w europejskim postępowaniu nakazowym – mając na względzie skuteczność wnoszenia pism, szczególne wymagania postępowań obsługiwanych przez system teleinformatyczny oraz ochronę praw osób wnoszących pisma.

„Elektroniczny” pozew w europejskim postępowaniu nakazowym pozbawiony byłby jakichkolwiek załączników, nie tylko dowodów. Dlatego należałoby regulację art. 68 i 89 k.p.c., aktualnie dotyczącą jedynie EPU, zastosować również w przypadku europejskiego postępowania nakazowego. Przedstawiciel ustawowy, organy oraz osoby wymienione w art. 67 k.p.c. nie mieliby zatem obowiązku wykazania swojego umocowania dokumentem przy pierwszej czynności procesowej, jednak musieliby wskazać podstawę takiego umocowania. Również pełnomocnik nie byłby obowiązany przy pierwszej czynności procesowej do dołączenia do akt sprawy pełnomocnictwa z podpisem mocodawcy lub wierzytelnego odpisu pełnomocnictwa, lecz powinien tylko powołać się na pełnomocnictwo (wskazując jego datę, zakres oraz okoliczności wymienione w art. 87 k.p.c.). Warto by również ustanowić obowiązek, aby pierwsze pismo procesowe wniesione drogą elektroniczną zawierało takie informacje jak numer PESEL powoda będącego osobą fizyczną, numer NIP powoda (jeżeli jest obowiązany do jego posiadania) lub numer w Krajowym Rejestrze Sądowym, a w przypadku jego braku – numer w innym właściwym rejestrze lub ewidencji. Wskazane numery pozwoliłby systemowi teleinformatycznemu na szybką weryfikację danych powoda.

W europejskim postępowaniu nakazowym, o ile pozew wniesiono drogą elektroniczną, podobnie jak w EPU, powinna być wprowadzona regulacja, że pisma drogą elektroniczną wnosi się wraz z opłatą sądową. Pismo wniesione bez opłaty nie wywoływałoby skutków, jakie ustawa wiąże z wniesieniem pisma do sądu. Przepisów tych nie stosowałoby się jednak w przypadku zwolnienia od kosztów sądowych z mocy prawa.

Zasady procedowania drogą elektroniczną

W „zinformatyzowanym” europejskim postępowaniu nakazowym nie tylko powód, ale też pozwany mógłby wnosić pisma procesowe drogą elektroniczną. W razie złożenia przez pozwanego pisma drogą elektroniczną, do dalszych jego pism stosowany byłby przepis, że muszą być one wnoszone wyłącznie drogą elektroniczną. W odmiennym przypadku (wniesienie drogą tradycyjną) pisma te nie wywołałyby skutków prawnych.

Jeśli powód wniósłby pierwsze pismo w sprawie drogą elektroniczną, sąd dokonywałby doręczeń powodowi wyłącznie elektronicznie, a pozwanemu – od chwili wniesienia przez niego pisma drogą elektroniczną. Doręczenia elektroniczne to, podobnie jak w elektronicznym postępowaniu upominawczym, doręczenia za pośrednictwem systemu teleinformatycznego obsługującego postępowanie sądowe. Pisma stawałyby się doręczone elektronicznie w dacie potwierdzenia odbioru korespondencji, a w przypadku braku takiego potwierdzenia – doręczenie uznawanoby za skuteczne z upływem 14 dni od daty umieszczenia pisma w systemie teleinformatycznym. Również i w tym przypadku, podobnie jak przy wnoszeniu pism procesowych, zgodnie z delegacją ustawową, Minister Sprawiedliwości, w porozumieniu z ministrem właściwym do spraw informatyzacji, określiłby w drodze rozporządzenia sposób dokonywania doręczeń elektronicznych w europejskim postępowaniu nakazowym.

Z regulacją europejskiego postępowania nakazowego powinien być także związany przepis, że w postępowaniu wszczętym drogą elektroniczną czynności sądu, referendarza i przewodniczącego utrwalane są wyłącznie w systemie teleinformatycznym i opatrywane bezpiecznym podpisem elektronicznym w rozumieniu art. 3 pkt 2 ustawy z dnia 18 września 2001 r. o podpisie elektronicznym (Dz. U. Nr 130, poz. 1450 ze zm.).

Proponuje się również wprowadzić po art. 50520 k.p.c. regulację wzorowaną na aktualnie obowiązującym art. 50537, dotyczącym sytuacji procesowej zaistniałej po nieuprawomocnieniu się (względnie niewydaniu) nakazu zapłaty w ramach elektronicznego postępowania upominawczego. Z uwagi na spójność przepisów Kodeksu postępowania cywilnego, nowa regulacja w zasadzie „powielałaby” treść art. 50537 k.p.c. Zatem jeśli w sprawie wszczętej drogą elektroniczną brak byłoby podstaw do wydania nakazu zapłaty lub w przypadku potrzeby rozpoznania sprawy w części, co do której nie może być wydany nakaz zapłaty, a także w przypadku utraty mocy lub uchylenia nakazu zapłaty zgodnie z przepisami odrębnymi i przepisami art. 50518-50520 k.p.c., sąd przekazywałby sprawę do sądu według właściwości ogólnej. Przepisu tego nie stosowałoby się, gdyby powód, zgodnie z przepisami odrębnymi, zażądał zakończenia postępowania na wypadek wniesienia sprzeciwu przez pozwanego.

Egzekucja również elektroniczna

Przedstawione powyżej propozycje dotyczą głównie postępowania rozpoznawczego. Tym niemniej, nowelizacji wymagałaby również regulacja postępowania egzekucyjnego – zgodnie z koncepcją, że przepisy dotyczące elektronicznego postępowania upominawczego znalazłyby zastosowanie także w „zinformatyzowanym” europejskim postępowaniu nakazowym.

Autor jest doktorantem prawa w Centrum Badań Problemów Prawnych i Ekonomicznych Komunikacji Elektronicznej Uniwersytetu Wrocławskiego