Siedziba na miarę Temidy

Gabinety i sekretariaty znajdujące się w wydzielonych strefach, służbowe przejścia dostępne tylko dla sędziów i ich obsługi, funkcjonalne pokoje narad, pojemne archiwum oraz parking na 250 samochodów. Nowa siedziba Sądu Okręgowego w Katowicach powstała z myślą o specyficznych potrzebach wymiaru sprawiedliwości.

To jeden z największych sądów w kraju, obejmujący swym zasięgiem obszar zamieszkany przez ok. 1,5 mln osób. Do niedawna pracował w warunkach więcej niż skromnych, w trzech znacznie od siebie oddalonych budynkach. Od dwóch lat jego główną siedzibą jest imponujący rozmiarami i monumentalną architekturą obiekt przy ul. Francuskiej 38.

Koncepcja budowy całkiem nowej siedziby zwyciężyła ostatecznie w starciu z ideą adaptacji budynku związków zawodowych. I chociaż dom związkowy położony jest w prestiżowym miejscu vis-à-vis Śląskiego Urzędu Wojewódzkiego, to nikt z pracowników SO dziś raczej nie żałuje, że z planów jego zamiany na sąd nic nie wyszło. – Przystosowanie tamtego gmachu do naszych potrzeb wymagałoby przeprowadzenia kosztownego remontu, a mimo to rezultat nie byłby w pełni zadowalający. Otrzymalibyśmy wystarczającą ilość powierzchni użytkowej, ale na pewno nie funkcjonalność, jaką oferuje nam nowa siedziba – mówi sędzia Krzysztof Zawała, rzecznik prasowy SO w Katowicach.

Służbowe przejścia

Nowa siedziba sądu położona jest w niewielkiej odległości od przecinającej Katowice autostrady A4. Nadziemne i podziemne parkingi na 250 samochodów, osobne dla pracowników oraz interesantów, stanowią początek oddzielnych ciągów komunikacyjnych w budynku. Dla sędziów i ich obsługi są wydzielone przejścia służbowe. Większość drzwi otwiera się tu po przybliżeniu służbowego identyfikatora do elektronicznego czytnika. Wszystkie gabinety sędziów mieszczą się na ostatnim, czwartym piętrze, dokąd nie mają wstępu strony procesowe oraz interesanci.

– Taka „jedynka”, jaką m.in. ja zajmuję, ma 16 m kw., co pozwala zmieścić duże biurko z przystawką, szafy na dokumenty i wiele innych sprzętów. Z pomieszczeniami, które zajmowaliśmy w starej siedzibie, właściwie nie ma porównania. Tam sędziowie gnieździli się po kilkoro na kilku metrach, czasem bez dostępu do światła dziennego. Nie bez znaczenia jest też świadomość, że jesteśmy należycie chronieni, że nikt postronny nie może wejść na nasze piętro – opowiada sędzia Barbara Sekułowicz z XIV Wydziału Gospodarczego.

Przedostatnie piętro jest w podobny sposób wydzielone dla zaplecza biurowosekretaryjnego, swoje gabinety mają tu też przewodniczący poszczególnych wydziałów. Na drugim piętrze zlokalizowano sale rozpraw, które są też na piętrze pierwszym oraz na parterze, gdzie umieszczono pokoje pionu administracyjnego. Środkową część parteru zajmuje hol główny, a podpiwniczenie – archiwum i parking dla kierownictwa oraz najważniejszych pracowników sądu.

Inwestycja z myślą o sędziach

 

 

 

 

 

 

 

nowej siedziby: 15560 m kw.
Liczba sal rozpraw: 51
Liczba zatrudnionych sędziów: 105
Liczba osób zatrudnionych ogółem: ok. 460
Liczba spraw rozpoznawanych
w ciągu roku: ok. 28500

 

 

 

 

 

 

 

 

Prezes SO Katowice Monika Śliwińska przypomina, że sędziowie z zasady nie powinni mieć kontaktów ze stronami poza salami rozpraw. Zwraca też uwagę, że w nowym budynku – już na etapie projektowania – starano się uwzględnić specyficzne potrzeby sądu oraz jego personelu. Oczekiwania ówczesnego kierownictwa SO trafiły do specyfikacji konkursowej. Potem prezes i dyrektor sądu zatwierdzali poszczególne wersje koncepcji obiektu oraz jego ostateczny projekt. Wreszcie przed przeprowadzką sądu starannie zaplanowano sam przydział pomieszczeń konkretnym komórkom i pracownikom. – W rezultacie najczęściej jest tak, że poszczególni sędziowie mają gabinety nad swoim sekretariatem, pod którym z kolei znajduje się sala rozpraw danego wydziału. To bardzo ułatwia wewnętrzną komunikację, również przewożenie akt– informuje sędzia Śliwińska.

warunkach
Prezes Sądu Okręgowego w Katowicach Monika Śliwińska:

– Przed polskim wymiarem sprawiedliwości stawiane są wciąż nowe wyzwania. Zmiany struktury organizacyjnej i poszerzanie zakresu kognicji nastręczają wiele problemów, z którymi musimy zmagać się na co dzień. Mam nadzieję, że nowy obiekt SO w Katowicach ułatwi pełnienie naszych obowiązków. Sąd bowiem to miejsce szczególne, gdzie decyduje się o życiu, zdrowiu, wolności, godności, bezpieczeństwie, a także majątku. Jestem przekonana, że nowy gmach dobrze służy mieszkańcom okręgu katowickiego, podkreślając swoimi walorami funkcjonalnymi i estetycznymi rangę oraz powagę wymiaru sprawiedliwości.

Należący do składów orzekających ławnicy, aczkolwiek nie zostali wyposażeni w identyfikatory umożliwiające otwieranie automatycznych drzwi, również nie stykają się ze stronami poza salami rozpraw. – Oni mają wydzielone osobne pomieszczenia i zazwyczaj przed rozprawą przychodzą do odpowiedniego sekretariatu, aby zapoznać się z aktami. Następnie przechodzą na salę wraz z protokolantem lub sekretarzem, poruszając się wydzielonymi służbowymi przejściami – mówi dyrektor sądu Ireneusz Białas.

Przy salach rozpraw z reguły są odpowiednio wyposażone pokoje narad dla składu orzekającego, również np. podręczne magazyny akt. Poczekalniami dla stron nie są ogólne korytarze, jak w większości budynków sądów, ale osobne korytarzowe „wnęki”, każda usytuowana obok trzech, czterech sal rozpraw. W tych drzwiach do sal nie pojawiają się protokolanci wzywający strony i świadków – ci wywoływani są przez głośniki systemu przywoławczego, zza stołów sędziowskich.

Pracownicy sądu podkreślają również, że budynek nie ma barier architektonicznych. Wejście dla niepełnosprawnych znajduje się w tylnej elewacji, a rozprawy z udziałem takich osób zazwyczaj wyznaczane są w salach położonych na parterze. Budynek wyposażony jest również w przystosowane dla niepełnosprawnych toalety.

Na zapas

Choć sąd pracuje pełną parą, jego gmach nie sprawia wrażenia przepełnionego ludźmi. Wynika to z zastosowania przemyślanych rozwiązań architektonicznych, poniekąd również z faktu, że powierzchni użytkowej i pomieszczeń jest tu więcej niż wynoszą aktualne potrzeby katowickiego sądu.

– Bardzo chwalimy sobie fakt, że zazwyczaj jest kilka wolnych sal rozpraw. Pozwala nam to swobodnie wyznaczać terminy posiedzeń – zauważa sędzia Anna Nediak z I Wydziału Cywilnego. To ważne również dla stron, ponieważ posiedzenia mogą odbywać się częściej, co nierzadko oznacza krótsze oczekiwanie na wyrok.

Sporo wolnej przestrzeni jest również w archiwum, którego zasoby (dziś to ok. 5 km półek z aktami) mogłyby być nawet podwojone. – Architekci celowo zaprojektowali ten obiekt ze sporym zapasem. Wiadomo, że spraw rozstrzyganych na drodze sądowej wciąż przybywa, więc pewna rezerwa lokalowa w nowym obiekcie jest wskazana – twierdzi rzecznik sądu.

Nowa siedziba Sądu Okręgowego w Katowicach to jedna z największych inwestycji resortu sprawiedliwości w ostatnich latach. Ogólny koszt inwestycji wyniósł niespełna 66 mln zł, w nowym budynku sąd funkcjonuje od maja 2009 r.

Autor jest dziennikarzem