Nieletni. Do czterech razy sztuka

Wprowadzenie wyłącznej jurysdykcji sądu rodzinnego, uproszczenie procedur oraz uregulowanie postępowania w oparciu o model wychowawczy odwołujący się do zasady poszanowania dobra dziecka – oto propozycje ostatniego projektu nowelizacji u.p.n. Warto, by stały się one obowiązującym prawem – postuluje sędzia

.

Ustawa o postępowaniu w sprawach nieletnich obowiązuje nieprzerwanie od 1983 r. Zastąpiła pochodzące z okresu międzywojennego i nowatorskie jak na owe czasy przepisy regulujące postępowanie w sprawach nieletnich – odpowiednio Kodeksu karnego z 1932 r. i Kodeksu postępowania karnego z 1928 r. Ukształtowany w u.p.n. model postępowania zasadniczo odbiega od modelu postępowania wobec dorosłych. Obowiązujące rozwiązania, wobec nasilającego się problemu demoralizacji nieletnich, nie są jednak zadowalające. Krytykę wywołuje przede wszystkim dualistyczny charakter tego modelu.

Sędzia rodzinny orzeka dziś zarówno w oparciu o przepisy Kodeksu postępowania cywilnego, jak i Kodeksu postępowania karnego. Dodatkowo jest zobowiązany stosować prawo materialne, tj. Kodeks karny, Kodeks karny skarbowy oraz Kodeks karny wykonawczy. Rodzi to duże problemy praktyczne, gdyż omawiane przepisy nie są dostosowane do realiów postępowania w sprawach nieletnich. Znaczące trudności wiążą się również z wykonywaniem orzeczeń sądu, w tym ze sprawnym stosowaniem środków tymczasowych (art. 26 i 27 czy 40 u.p.n.). Wskazane okoliczności przyczyniają się do opieszałości w prowadzeniu tego typu postępowań.

Impuls do zmian

Potrzeba nowelizacji ustawy, prócz jej ewidentnych mankamentów proceduralnych, wynika także, a może przede wszystkim, ze zmian zachodzących w rzeczywistości społecznej wyrażających się m.in. w rosnącej ilości spraw sądowych związanych z różnymi przejawami demoralizacji nieletnich.

„Ilość spraw sądowych związanych z różnymi przejawami  demoralizacji nieletnich wykazuje tendencję wzrostową „

Wysiłki legislacyjne zmierzające do zmiany obowiązującego prawa w zakresie postępowania dotyczącego nieletnich nasiliły się po wyroku Europejskiego Trybunału Praw Człowieka w Strasburgu z 2 marca 2010 r. Rozpatrując sprawę Adamkiewicz przeciwko Polsce (skarga nr 54729/00), Trybunał uznał, że doszło w niej do naruszenia art. 6 § 1 Europejskiej Konwencji Praw Człowieka ze względu na naruszenie zasady rzetelnego procesu w toku postępowania wyjaśniającego prowadzonego przez sędziego rodzinnego. Trybunał zauważył, że „(…) postanowienie wydane na zakończenie postępowania wyjaśniającego, w którym sędzia rodzinny przekazał sprawę skarżącego do postępowania poprawczego, opierało się na stwierdzeniu przez tego sędziego, że »okoliczności ujawnione w toku postępowania wyjaśniającego wskazują na skarżącego jako na sprawcę«. Biorąc pod uwagę treść tego postanowienia, narzuca się stwierdzenie, że kwestia, którą ten sędzia rozstrzygnął jeszcze przed rozpoczęciem fazy sądowej postępowania, pokrywała się w dużej mierze z tą, jaką miał następnie rozstrzygnąć jako członek składu orzekającego sądu rodzinnego. Trudno zatem uznać, by ten sędzia nie miał już wyrobionego zdania w przedmiocie zagadnienia, którego rozstrzygnięcia miał w późniejszym terminie dokonać w charakterze przewodniczącego składu orzekającego sądu rodzinnego”.

Na kanwie tej sprawy, Trybunał sformułował również uwagę o charakterze ogólnym, że „(…) jeśli w grę wchodzą nieletni, organy wymiaru sprawiedliwości są przede wszystkim zobowiązane działać z należytym uwzględnieniem ich dobra. Tak więc dziecko oskarżone o popełnienie przestępstwa musi być traktowane w sposób w pełni uwzględniający jego wiek, stopień jego dojrzałości oraz jego zdolności w płaszczyźnie emocjonalnej i intelektualnej. Ponadto, organy są zobowiązane podejmować środki mogące sprzyjać zrozumieniu przez nie postępowania oraz jego udziału w nim”. Trybunał stwierdził jednocześnie, że „ze względu na szczególny charakter zagadnień pozostających w gestii wymiaru sprawiedliwości dla nieletnich, ten ostatni musi w sposób konieczny przedstawiać pewne różnice w stosunku do postępowania karnego znajdującego zastosowanie względem osób dorosłych”.

Trzy próby – zmiany brak

Pierwsze prace legislacyjne zmierzające do systemowej zmiany u.p.n. rozpoczęły się w 2003 r., kiedy to w Ministerstwie Sprawiedliwości powołano zespół pod przewodnictwem prof. Andrzeja Gaberle z Uniwersytetu Jagiellońskiego. Efektem ponad rocznej pracy zespołu był projekt ustawy – Kodeks nieletnich. Taka nazwa aktu wynikała z kompleksowości jego uregulowań, podnieść też miała rangę przedmiotowej ustawy. Wypada wspomnieć, że całe postępowanie zostało uregulowane w sposób jednolity przy zastosowaniu procedury opartej na k.p.k. Przepisy ustawy miały być stosowane w razie „wystąpienia przejawów demoralizacji” wobec osób w wieku od 10 do 18 lat. Przez demoralizację autorzy rozumieli czyny zabronione, jak i zachowanie polegające na nieprzystosowaniu społecznym. Projekt został przyjęty krytycznie i w konsekwencji upadł. Z jednej strony zarzucano mu nadmiar przepisów proceduralnych, z drugiej – niekonsekwentne rozwiązania materialnoprawne.

Do prac nad zmianami w u.p.n. powrócono w 2007 r., gdy kolejny Minister Sprawiedliwości powołał nowy zespół. Punktem wyjścia dla nowych propozycji był Kodeks nieletnich prof. Gaberlego. Zaproponowane przepisy również nie spotkały się z aprobatą. Zastrzeżenia budziła np. propozycja przewidująca orzekanie środka poprawczego na określony czas. Projekt dopuszczał możliwość umieszczenia nieletniego w zakładzie karnym po zakończeniu pobytu w zakładzie poprawczym. W zakresie postępowania wyjaśniającego znacząco ograniczono rolę sądu rodzinnego na rzecz policji i prokuratora. Nowe propozycje akcentowały więc nurt jurydyczny, a podstawowa zasada kierowania się dobrem dziecka miała znaczenie fasadowe. Wspomnieć wypada, że Krajowa Rada Sądownictwa w uchwale z 12 czerwca 2007 r. krytycznie odniosła się do tych propozycji. Negatywnie oceniła je również Rada Legislacyjna.

Wraz z kolejną zmianą rządu po raz trzeci podjęto trud reformy u.p.n. Pracami zespołu powołanego w 2008 r. kierował ponownie prof. Andrzej Gaberle. Przygotowany projekt uwzględnił dotychczasowe uwagi krytyczne oraz nowe postulaty. Uregulował zakres podmiotowy i przedmiotowy ustawy w taki sam sposób, jak czynił to pierwotny projekt (tj. Kodeks nieletnich). Nieletnim w myśl tego projektu była osoba, która ukończyła lat 10, a nie ukończyła lat 18. Rozstrzygnięto kwestię związaną z postępowaniem wobec nieletnich niebędących obywatelami polskimi.

Projekt ten doczekał się wielu opracowań naukowych. Podkreślano, że jest on ukierunkowany na wychowanie i ochronę nieletnich przed demoralizacją i przestępczością. Niemniej jednak zasadnie pojawiły się także uwagi krytyczne akcentujące nadmiar przepisów procesowych przejętych wprost z k.p.k. W konsekwencji projekt został odrzucony.

Nowa szansa

W październiku 2009 r. Minister Sprawiedliwości powołał kolejny zespół do „wypracowania nowych modelowych rozwiązań prawnych w zakresie problematyki nieletnich”. Przewodniczącą dziesięcioosobowego gremium złożonego z praktyków i teoretyków prawa została prof. Violetta Konarska-Wrzosek z Uniwersytetu im. Mikołaja Kopernika w Toruniu.

Zespół rozważał dwa możliwe kierunki zmian. Pierwszy sprowadzał się do stworzenia ustawy o prawie karnym nieletnich. Prowadziłoby to do ograniczenia nowej ustawy do reakcji tylko na takie zachowania, które łączą się z naruszeniem norm prawa karnego przez nieletniego w wieku pomiędzy 13 a 18 rokiem życia. W tym ujęciu byłaby to odpowiedzialność quasi karna lub karna. Przyjęcie koncepcji prawa karnego dla nieletnich spowodowałoby, że problematyką związaną z demoralizacją nieletnich zajmowałyby się sądy opiekuńcze w oparciu o k.r.i.o.

Drugi nurt akcentował przede wszystkim funkcję wychowawczą prawa dotyczącego nieletnich, a tym samym odejście od regulacji karnistycznych (jurydycznych). Wedle tej koncepcji – skoro nieletniemu nie można przypisać winy – sąd miałby możliwość stosowania tylko środków wychowawczych, przy szerokich możliwościach późniejszego ich korygowania w postępowaniu wykonawczym. Ciężar gatunkowy czynu nieletniego miałby znaczenie drugorzędne. Ten właśnie kierunek zmian został zaaprobowany. Pozostało jeszcze określić ich zakres – ostatecznie zespół przyjął, że konieczna jest pilna częściowa zmiana dotychczasowego u.p.n. Nie zdecydowano się zatem na opracowanie całkiem nowego aktu prawnego.

„Karanie” przez wychowanie

Zgodnie z projektem zespołu prof. Konarskiej- Wrzosek, nieletnim jest osoba między 10 a 18 rokiem życia (w zakresie demoralizacji) oraz w wieku od 10 do 17 lat (w zakresie czynów zabronionych). Projekt rezygnuje z pojęcia „czynu karalnego” na rzecz określenia „czyn zabroniony”, które obejmuje przestępstwa i wykroczenia bez żadnych ograniczeń. Wprowadzono w nim też defi nicję pojęcia „demoralizacji”. Uczestnikami postępowania są: nieletni, rodzice nieletniego (opiekun), prokurator i pokrzywdzony. Istotne novum to ujednolicenie sądowego postępowania pierwszoinstancyjnego poprzez rezygnację z podziału postępowania na wyjaśniające i rozpoznawcze. Jest to zabieg legislacyjny, który ma zapobiec w przyszłości zarzutom naruszenia prawa do bezstronnego sądu (m.in. do tej kwestii odnosi się wspomniany wyrok ETPCz).

Projektowana ustawa akcentuje charakter wychowawczy środków stosowanych wobec nieletnich. Umieszczenie w zakładzie poprawczym jest bezwarunkowe. Rezygnacja z warunkowego zawieszenia umieszczenia nieletniego w zakładzie poprawczym, prócz znaczących walorów wychowawczych, ma swoje uzasadnienie przede wszystkim w tym, że instytucja z art. 11 u.p.n. przypomina karne środki probacyjne.

W myśl projektu wszystkie sprawy nieletnich należą do właściwości sądu rodzinnego – także wtedy, gdy z powodu popełnienia przez nieletniego czynu zabronionego pod groźbą kary postępowanie wszczęto po ukończeniu przez niego lat 18. Zmiana ta ma zakończyć praktykę wydawania wyroków karnych w sprawach osób, które w czasie popełnienia czynu zabronionego z racji wieku nie podlegały odpowiedzialności karnej. Na gruncie obecnie obowiązujących przepisów (art. 13 u.p.n.) jest to możliwe (odnotowuje się ok. 1200 rocznie takich spraw), co czyni fi kcją zasadę nieodpowiedzialności karnej nieletnich.

Projektodawcy założyli, że sąd karny będzie mógł orzekać w sprawie nieletniego tylko w dwóch przypadkach. Przede wszystkim wtedy, gdy o przekazaniu sprawy na drogę postępowania karnego zdecyduje sąd rodzinny na podstawie art. 10 § 2 k.k. Drugi przypadek dotyczy sytuacji, kiedy to względy procesowe przemawiają za celowością łącznego rozpoznania przez sąd karny sprawy dorosłego i nieletniego – współsprawcy czynu.

Kolejne propozycje przewidują, że sąd rodzinny będzie mógł odstąpić od wszczęcia postępowania (wszczęte umorzyć), jeżeli okoliczności sprawy nie dadzą podstawy do jego wszczęcia lub prowadzenia, albo jeśli orzeczenie środków przewidzianych w ustawie będzie niecelowe. Na odmowę wszczęcia lub umorzenie postępowania uczestnikom tego postępowania przysługiwać będzie zażalenie. Projekt trafnie znosi możliwość zaskarżenia pozytywnych decyzji sądu o wszczęciu postępowania.

Nowością jest możliwość wydawania przez sąd na posiedzeniu niejawnym postanowienia o zastosowaniu środków wychowawczych nie łączących się ze zmianą środowiska wychowawczego nieletniego. Takie rozwiązanie powinno przyspieszyć przebieg postępowania.

Analiza zaproponowanych rozwiązań prowadzi do wniosku, że obrany kierunek zmian w u.p.n. co do zasady jest słuszny (choć wątpliwości budzi np. przyznanie nieletniemu prawa do korzystania z pomocy pełnomocnika, a nie obrońcy). Pozostaje mieć nadzieję, że czwarte podejście do wdrożenia reformy postępowania w sprawach nieletnich znajdzie swój fi nał w parlamencie, a proponowane przepisy staną się prawem.

Autor jest doktorem nauk prawnych, sędzią Sądu Apelacyjnego w Poznaniu, członkiem działającego przy Ministrze Sprawiedliwości zespołu do „wypracowania nowych modelowych rozwiązań prawnych w zakresie problematyki nieletnich”