Czas na prawo materialne

Po opracowaniu i przyjęciu założeń projektu nowelizacji k.p.k., Komisja Kodyfikacyjna Prawa Karnego rozpoczęła dyskusję o zakresie i celowości zmian przepisów części ogólnej Kodeksu karnego.

Przeszło dekada obowiązywania Kodeksu karnego z 1997 r. skłoniła Komisję Kodyfikacyjną Prawa Karnego do zainicjowania dyskusji na temat zawartych w nim rozwiązań. Jak czytamy w „Założeniach wstępnych badania potrzeb nowelizacji Kodeksu karnego” (dokument programowy Komisji): „Jednym z podstawowych kanonów dobrze funkcjonującego porządku prawnego jest jego stabilność. (…) Kodeks karny z 6 czerwca 1997 r. był zmieniany do dnia dzisiejszego 49 razy. Były to zmiany bardzo różnorodne. Niektóre z nich wynikały z konieczności dostosowania prawa karnego do międzynarodowych i europejskich zobowiązań Polski. Były zmiany dyktowane chęcią wzmocnienia przyjmowanej przez większość parlamentarną aksjologii. Niewątpliwie też konieczne było poprawienie błędów popełnionych przez ustawodawcę i to często w ustawach już nowelizujących kodeks karny. (…) Komisja Kodyfikacyjna Prawa Karnego jest świadoma tych zagrożeń i dlatego z największą ostrożnością przystępuje do kompleksowej oceny Kodeksu karnego pod kątem widzenia potrzeby dokonania zmian”.

Cykl spotkań Komisji poświęconych zagadnieniom prawa karnego materialnego rozpoczęła konferencja zatytułowana „Podstawy odpowiedzialności karnej”, która odbyła się 29 czerwca 2011 r. w siedzibie Ministerstwa Sprawiedliwości. Podczas tego spotkania członkowie Komisji pochylili się nad pierwszymi trzema rozdziałami Kodeksu karnego normującymi podstawy odpowiedzialności karnej, w szczególności zaś takie zagadnienia jak czyn ciągły i ciąg przestępstw, karalność usiłowania, podżegania i pomocnictwa oraz instytucję obrony koniecznej.

Ocenę obowiązujących rozwiązań prawnych dotyczących tych instytucji powierzono sędziemu Sądu Najwyższego Jerzemu Grubbie, prof. Piotrowi Kardasowi z Uniwersytetu Jagiellońskiego oraz prof. Robertowi Zawłockiemu z Uniwersytetu Adama Mickiewicza w Poznaniu.

Z perspektywy SN Sędzia SN Jerzy Grubba w swoim wystąpieniu skupił się przede wszystkim na zagadnieniach czynu ciągłego z art. 12 k.k. i ciągu przestępstw z art. 91 k.k.. Wskazał na rozdźwięk między założeniami teoretycznymi, które legły u podstaw wprowadzenia tych rozwiązań w Kodeksie karnym z 1997 r., a stosowaniem ich w praktyce.

Przepis art. 12 k.k. miał, zgodnie z założeniami, znaleźć zastosowanie przede wszystkim w przypadku tzw. „przestępstwa na raty”. – Praktyka jednak żyje własnym życiem i niekoniecznie ogląda się na założenia teoretyczne – powiedział sędzia Grubba. Wskazał, że instytucja czynu ciągłego najsprawniej funkcjonuje w sprawach o przestępstwa narkotykowe, gdzie za pomocą art. 12 k.k. łączy się w jeden czyn zachowania wyczerpujące znamiona przestępstw z art. 58, 59 i 62 ustawy o przeciwdziałaniu narkomanii (udzielanie w celach majątkowych, nakłanianie do użycia lub ułatwianie użycia środka odurzającego lub substancji psychotropowej, a także posiadanie), co z kolei bardziej wpisuje się w konstrukcję ciągu przestępstw z art. 91 k.k. Stosowanie instytucji ciągu przestępstw ocenił zaś jako bardzo ograniczone przez wymóg łączenia czynów kwalifikowanych według tego samego przepisu karnego. Za najistotniejszy problem z punktu widzenia praktyki prelegent uznał kwestię prawomocności orzeczenia w przypadku skazania za czyn ciągły i ciąg przestępstw, a następnie ujawnienia nowych przestępstw.

Odnośnie do zagadnienia obrony koniecznej sędzia Jerzy Grubba zaakcentował, że przepis art. 25 k.k. nie rodzi istotnych problemów interpretacyjnych – co jednak nie oznacza, że nie budzi emocji społecznych, na kanwie których w ostatnim czasie doszło do nowelizacji tego artykułu. Zmiany te referujący ocenił jako zbędne, zaś z punktu widzenia praktyki – nieużyteczne. Poddał też pod rozwagę możliwość powrotu do pierwotnego brzmienia art. 25 k.k.

Z perspektywy profesora i adwokata

Właściwie nie dostrzegam potrzeby nowelizacji Kodeksu karnego – stwierdził na wstępie swojego wystąpienia prof. Piotr Kardas odnosząc się do zagadnień ciągłości przestępstw, karalności usiłowania, podżegania czy pomocnictwa oraz obrony koniecznej. Jak stwierdził, od czasu uchwalenia k.k. w 1997 r. sporne kwestie dotyczące tych zagadnień zostały wyjaśnione, zaś obowiązujące przepisy funkcjonują sprawnie i nie wymagają zmian. W ujęciu praktycznym, zdaniem prof. Piotra Kardasa, największe problemy wywołuje nie aspekt materialny instytucji czynu ciągłego czy ciągu przestępstw, a ich aspekt procesowy. Za kontrowersyjne prelegent uznał stwierdzenie w uchwale Sądu Najwyższego z dnia 15 czerwca 2007 r. (I KZP15/07), że w przypadku uniewinnienia od zarzutu popełnienia czynu skonstruowanego przez oskarżyciela z zastosowaniem ciągłości określonej w art. 12 k.k., powaga rzeczy osądzonej zachodzi jedynie w odniesieniu do zachowań będących częścią składową czynu.

Podobnie prof. Piotr Kardas odniósł się do widocznych w orzecznictwie SN tendencji do nieprawdopodobnie szerokiego interpretowania konstrukcji czynu ciągłego. – Widać to pięknie w tych uchwałach i innych orzeczeniach Sądu Najwyższego, które odnoszą się do przesłanki krótkich odstępów czasu – powiedział prelegent. Wskazał jednocześnie, że przyjęcie w orzecznictwie SN półrocznego okresu jako krótkiego odstępu czasu rodzi ryzyko, że wyrok skazujący z zastosowaniem art. 12 k.k. nie obejmie pewnych zachowań, które nie były znane oskarżycielowi ani sądowi w trakcie orzekania.

Końcową część swojego wystąpienia prof. Kardas poświęcił zagadnieniom form stadialnych i zjawiskowych przestępstwa stwierdzając, że obecnie nie ma podstaw do zmian w obowiązujących przepisach.

Z perspektywy doktryny

Prof. Robert Zawłocki w swoim pisemnym referacie przedstawił szereg kwestii z zakresu podstaw odpowiedzialności karnej, które mogłyby zostać poddane dyskusji pod kątem ich ewentualnej zmiany. – Zachodzą poważne i racjonalne podstawy ku temu, by rozważyć wykreślenie społecznej szkodliwości czynu zabronionego z polskiego prawa karnego – stwierdził m.in. prelegent. Ten sam postulat profesor zgłosił w stosunku do instytucji czynu ciągłego (art. 12 k.k.) oraz usiłowania nieudolnego.

Prelegent zaproponował również dyskusję nad ukształtowaniem odpowiedzialności za usiłowanie, weryfikacją odpowiedzialności za podżeganie i pomocnictwo oraz wykreśleniem z k.k. nowo dodanych § 4 i 5 art. 25 dotyczących obrony koniecznej. Jednak w chwili obecnej, zdaniem profesora, celowym jest odłożenie tej dyskusji. Prawo karne materialne, modyfikowane wielokrotnie w ciągu ostatnich kilkunastu lat, wymaga bowiem zdecydowanej stabilności. – Kodeks karny powinien być ustawą najrzadziej nowelizowaną, a jest ustawą nowelizowaną najczęściej – ocenił.

Z perspektywy sędziów i prokuratorów

Zagadnienia dotyczące oceny obowiązujących rozwiązań dotyczących podstaw odpowiedzialności karnej zostały poddane pod dyskusję także wśród praktyków – za pośrednictwem przygotowanej przez Komisję Kodyfikacyjną Prawa Karnego specjalnej ankiety, którą skierowano do środowiska sędziów i prokuratorów. Wyniki badania zaprezentował podczas konferencji Hubert Myśliwiec, doktorant Wydziału Prawa i Administracji UJ.

W ankiecie udział wzięło ok. 1,3 tys. praktyków, dwie trzecie odpowiedzi stanowiły głosy środowiska prokuratorskiego. Pytania zawarte w formularzu dotyczyły zagadnień czynu ciągłego, usiłowania, podżegania i pomocnictwa oraz obrony koniecznej. Respondenci najszerzej odnieśli się do problematyki czynu ciągłego, w znakomitej większości uznając, iż nie sprawia im trudności kwalifikowanie tego rodzaju zachowań. Jednocześnie ok. jedna piąta pytanych stwierdziła, że sama konstrukcja czynu ciągłego została sformułowana nieprecyzyjnie. Podobnie przedstawiały się wyniki ankiety odnośnie relacji między art. 12 k.k. i art. 91 k.k. Jedna trzecia respondentów zgłosiła również postulat powrotu do koncepcji przestępstwa ciągłego z art. 58 Kodeksu karnego z 1969 r. Około połowa pytanych stwierdziła, że skazanie w warunkach czynu ciągłego winno skutkować nadzwyczajnym zaostrzeniem odpowiedzialności karnej.

W zakresie odpowiedzialności karnej za usiłowanie, znakomita większość badanych opowiedziała się przeciwko zróżnicowaniu granic karalności usiłowania i dokonania, uznając, że faktyczne różnice mogą być ocenione w konkretnych sprawach w ramach tzw. „sędziowskiego wymiaru kary”. Podobne opinie zaprezentowano w odpowiedzi na pytanie o ewentualne zróżnicowanie odpowiedzialności między podżeganiem a pomocnictwem. W zakresie zagadnienia obrony koniecznej, utrzymanie tej instytucji uznano za niekwestionowane. Jednocześnie przeszło 90 proc. respondentów stwierdziła, że nie miała z nią do czynienia w praktyce.

Kwestia stabilności przepisów

W dyskusji, która rozpoczęła się bezpośrednio po wystąpieniach referentów, jako pierwszy głos zabrał prof. Lech Gardocki. Wskazał on, że nie ma potrzeby nowelizowania Kodeksu karnego w zakresie czynu ciągłego, usiłowania oraz podżegania i pomocnictwa. – Zostawmy to, co nie sprawia nam kłopotu, a tylko dla pewnej symetrii teoretycznej mogłoby być zmieniane – stwierdził. Krytycznie ocenił natomiast niedawną nowelizację art. 25 k.k. i zasugerował potrzebę wprowadzenia zmian w tym zakresie.

Prof. Andrzej Marek zwrócił z kolei uwagę na doniosłą rolę Komisji Kodyfikacyjnej jako strażnika stabilności prawa karnego. Zaapelował również o ostrożność w nowelizacji przepisów prawa karnego, uznając jego częste zmiany za główny problem obecnej kodyfikacji.

Kolejnym mówcą był prof. Jacek Giezek z Uniwersytetu Wrocławskiego, występujący w imieniu Naczelnej Rady Adwokackiej. Z zadowoleniem stwierdził, że w zakresie trzech pierwszych rozdziałów Kodeksu karnego zmiany nowelizacyjne były w ostatnich latach właściwie niewielkie i dotyczyły art. 10 k.k. i art. 25 k.k. – Taki stan rzeczy należałoby utrzymać i odnoszę wrażenie, że nie ma pilnej potrzeby dokonywania jakichkolwiek zmian – stwierdził.

Zwolennikiem stabilności przepisów okazał się również prof. Tadeusz Bojarski z Uniwersytetu Marii Curie Skłodowskiej w Lublinie. – Nie trzeba zmieniać tego, co nie sprawia nam kłopotu – powiedział. Z kolei prof. Marian Filar z Uniwersytetu Mikołaja Kopernika w Toruniu zaapelował do środowiska prawniczego o jednomyślność w zakresie stabilności przepisów prawa. Podobne postulaty zgłaszali prof. Jerzy Warylewski oraz prof. Leszek Kubicki, który nadto zauważył, że istnieje szereg zagadnień, którymi winna zająć się Komisja – m.in. regulacja dotycząca odpowiedzialności podmiotów zbiorowych czy też kwestia odpowiedzialności administracyjno- karnej, której zasięg rozszerza się nadmiernie.

Stanowisko resortu wobec zagadnień prezentowanych podczas konferencji zaprezentował Minister Sprawiedliwości Krzysztof Kwiatkowski. Doceniając potrzebę zapewnienia stabilności prawa podkreślił, że część zmian w zakresie przepisów karnych była podyktowana koniecznością implementacji prawa unijnego. Wskazał również, że Ministerstwo bardzo chętnie korzysta z wiedzy i doświadczeń przedstawicieli nauki oraz praktyki, jako przykład podając tzw. „dużą nowelizację” k.k. z 2010 r., a także przygotowane przez Komisję przepisy dotyczące przestępstwa uporczywego nękania oraz tzw. kradzieży tożsamości.

Podsumowując dyskusję prof.

, przewodniczący Komisji, podziękował uczestnikom za aktywny udział. Zapowiedział jednocześnie, że kolejna konferencja KKPK odbędzie się w listopadzie 2011 r. i poświecona będzie problematyce kar, środków karnych oraz kwestii wymiaru kary.

Autorka jest prokuratorem, sekretarzem Komisji Kodyfikacyjnej Prawa Karnego