Cenzura korespondencji w orzecznictwie Europejskiego Trybunału Praw Człowieka

Reżim więzienny z natury wiąże się z pewnymi ograniczeniami, jednak muszą one znajdować odpowiednią podstawę w obowiązującym prawie krajowym. Cenzura korespondencji osoby pozbawionej wolności powinna być przedmiotem rozważań w każdym indywidualnym przypadku i każdorazowo znajdować odpowiednie uzasadnienie.

Problem cenzury korespondencji osób pozbawionych wolności uregulowany jest w art. 8 Europejskiej konwencji o ochronie praw człowieka i podstawowych wolności z dnia 4 listopada 1950 r. (dalej Konwencja), który stanowi, iż „każdy ma prawo do poszanowania (…) swojej korespondencji i niedopuszczalna jest ingerencja władzy publicznej w korzystanie z tego prawa, z wyjątkiem przypadków przewidzianych przez ustawę i koniecznych w demokratycznym społeczeństwie z uwagi na bezpieczeństwo państwowe, bezpieczeństwo publiczne lub dobrobyt gospodarczy kraju, ochronę porządku publicznego i zapobieganie przestępstwom, ochronę zdrowia i moralności lub ochronę praw i wolności innych osób.”

Przytoczony art. 8 Konwencji odnosi się do wszelkich form technicznego przekazywania wiadomości (np. list, rozmowy telefoniczne, wymiana poczty elektronicznej czy faks) konkretnie oznaczonym adresatom. Szczególnego jednak wymiaru nabiera w odniesieniu do cenzury korespondencji osób pozbawionych wolności.

Granice ograniczeń

Pobyt w zakładzie karnym lub areszcie śledczym per se nie przekreśla ochrony wynikającej z praw zagwarantowanych art. 8 Konwencji. Reżim więzienny z natury wiąże się z pewnymi ograniczeniami, jednak muszą one znajdować odpowiednią podstawę w obowiązującym prawie krajowym. Cenzura korespondencji osoby pozbawionej wolności powinna być przedmiotem rozważań w każdym indywidualnym przypadku i każdorazowo znajdować odpowiednie uzasadnienie. Pewien stopień kontroli korespondencji więźniów powinien istnieć i jako taki nie stanowi naruszenia art. 8 Konwencji. Ograniczenia prawa do korespondencji osoby pozbawionej wolności są jednak możliwe tylko i wyłącznie, gdy spełniają warunki wynikające z art. 8 ust. 2 Konwencji, tj. gdy istnieje ku temu odpowiednio precyzyjna podstawa prawna i gdy są one konieczne w demokratycznym społeczeństwie dla osiągnięcia zamierzonego celu, jakiemu cenzura korespondencji ma służyć (zobacz m.in. Silver i Inni przeciwko Zjednoczonemu Królestwu, wyrok z dnia 25 marca 1983 r. § 84 oraz Niedbała przeciwko Polsce, wyrok z dnia 4 lipca 2000 r., skarga nr 27915/95, § 78).

Należy przy tym podkreślić, jak zauważył to Trybunał w wyroku w sprawie Campbell przeciwko Zjednoczonemu Królestwu (skarga nr 13590/88 z dnia 25 marca 1992 r.), iż „przy ocenianiu dopuszczalnego zakresu kontroli korespondencji więźniów nie można pominąć faktu, iż możliwość wysyłania i otrzymywania listów stanowi czasem jedyną formę związku więźnia ze światem zewnętrznym”. Dlatego tak istotne znaczenie ma zapewnienie osobom pozbawionym wolności możliwości komunikowania się w ten właśnie sposób. Wynika z tego nie tylko negatywny obowiązek państwa polegający na powstrzymaniu się od cenzurowania korespondencji więźnia z obrońcą, krajowymi władzami publicznymi czy organami ochrony praw człowieka, ale również pozytywny obowiązek zapewnienia mu możliwości komunikowania się poprzez dostarczenie mu kartek papieru i ołówka, a w miarę konieczności zwolnienie z opłat pocztowych.

Zakaz cenzury korespondencji dotyczy zarówno osób odbywających karę pozbawienia wolności, jak i tymczasowo aresztowanych. Trybunał odniósł się do tego problemu we wspomnianej wyżej sprawie Michta przeciwko Polsce, podkreślając, iż zgodnie z art. 214 Kodeksu karnego wykonawczego osoby tymczasowo aresztowane powinny korzystać z takich samych uprawnień jak osoby odbywające karę pozbawienia wolności. Wobec tego zakaz cenzury powinien odnosić się także do osób tymczasowo aresztowanych (zobacz Michta przeciwko Polsce, skarga nr 13425/02, wyrok z 4 maja 2008 r. § 61).

Swoboda pod kontrolą

Zakres dopuszczalnej kontroli korespondencji zależy przede wszystkim od jej nadawcy i adresata. Najdalej idącej formie kontroli podlega korespondencja osoby pozbawionej wolności z osobami prywatnymi, zwłaszcza na etapie toczącego się postępowania karnego. Kontrola taka w każdym przypadku musi być jednak uzasadniona i nie może wykraczać poza konieczny zakres (zobacz Kwiek przeciwko Polsce skarga nr 51895/99 wyrok z 30 maja 2006 r., § 48). Istotne jest również, aby ograniczenia korespondencji z członkami rodziny nie kolidowały z nakazem poszanowania życia rodzinnego gwarantowanego tym samym artykułem Konwencji.

Szczególnie uprzywilejowana powinna być korespondencja więźnia z adwokatem, co pozostaje w bezpośrednim związku z prawem każdej jednostki do uzyskania porady adwokackiej. Trybunał uznaje, iż pomoc prawnika traci istotnie na skuteczności, gdy ten nie ma możliwości rozmowy z klientem i uzyskiwania od niego poufnych informacji bez nadzoru pracowników służb więziennych. Dlatego też, niezależnie od charakteru tego rodzaju korespondencji, nie powinna być ona otwierana, za wyjątkiem sytuacji, gdy istnieje uzasadnione przypuszczenie, iż swoboda korespondencji jest wykorzystywana do celów sprzecznych z prawem, np. w sytuacji, gdy przesyłka zawiera przedmioty zakazane, nie dające się ujawnić w inny sposób, co i tak jednak nie uprawnia do odczytania listu (zobacz Silver i inni przeciwko Zjednoczonemu Królestwu).

Cenzura korespondencji z krajowymi władzami publicznymi, tj. Trybunałem Konstytucyjnym czy Rzecznikiem Praw Obywatelskich również stanowi istotne naruszenie standardów wynikających z art. 8 Konwencji. Trybunał wielokrotnie podkreślał w swoim orzecznictwie, iż komunikacja z tego typu organami z założenia nie może służyć realizacji nielegalnych celów, dlatego też jej cenzura nie może znaleźć usprawiedliwienia jako konieczna i uzasadniona w myśl art. 8 ust. 2 Konwencji.

Wyroki za stempel

Znacząca liczba skarg wpływających do Trybunału przeciwko Polsce, zarzucających naruszenie art. 8 Konwencji, wiąże się z praktyką rutynowej cenzury korespondencji osób tymczasowo aresztowanych i skazanych, adresowanej do międzynarodowych organów ochrony praw człowieka. Kontrola korespondencji z Trybunałem stanowi nie tylko naruszenie standardów orzecznictwa wynikających z art. 8 Konwencji, ale również art. 34 Konwencji, który nakłada na Państwo obowiązek nieprzeszkadzania w żaden sposób w skutecznej realizacji prawa do skargi. Trybunał wielokrotnie podkreślał wagę swobody komunikowania się osób pozbawionych wolości z Trybunałem. Wystarczy sam znak „ocenzurowano” zamieszczony na liście skarżącego do Trybunału, aby uznał on, iż doszło do naruszenia standardu wynikającego z jego orzecznictwa.

W swoim orzecznictwie Trybunał wziął pod uwagę fakt, iż w języku polskim słowo „ocenzurowano” oznacza to, że właściwe władze po skontrolowaniu zawartości konkretnego listu podejmują decyzję o zezwoleniu na wysłanie lub otrzymanie korespondencji przez więźnia (zobacz Matwiejczuk przeciwko Polsce skarga nr 37641/97, wyrok z 2 grudnia 2003 r). Jednakże problemem jest automatyczne stawianie stempla „ocenzurowano” na kopercie, co niezależnie od zaprzeczeń organów krajowych i tłumaczenia się czysto formalnym działaniem, uznawane jest przez Trybunał za faktyczne zapoznanie się z korespondencją. Sama więc adnotacja „ocenzurowano”, powoduje, iż Trybunał uzna, iż doszło do naruszenia standardu wynikającego z orzecznictwa wynikającego z art. 8 Konwencji, przyjmując pomimo tego, iż list znajdujący się w kopercie nie nosi śladów żadnych pieczęci, to jednak został on przeczytany. Wielokrotnie zostało podkreślone w wyrokach dotyczących cenzury korespondencji, iż tak długo, jak polskie władze będą pieczętować listy osadzonych znakiem „ocenzurowano”, Trybunał nie ma innego wyjścia, jak tylko domniemywać, iż koperty zostały otwarte, a ich zawartość przeczytana. (zobacz Matwiejczuk przeciwko Polsce, skarga nr 37641/97, wyrok z dnia 2 grudnia 2003 roku, § 99; Pisk-Piskowski przeciwko Polsce, skarga nr 92/03, wyrok z dnia 14 czerwca 2005 roku, § 26; Michta przeciwko Polsce § 58; oraz Lewak przeciwko Polsce § 29).

Jest nad czym pracować

Do władz krajowych należy więc opracowanie procedur zapewniających wymianę korespondencji z Trybunałem w sposób, który będzie jasno wskazywał, że ani koperty nie zostały otwarte, ani listy nie zostały przeczytane.

Pomimo stale zmniejszającej się liczby skarg przeciwko Polsce dotyczących cenzury korespondencji, nadal problem ten pojawia się na wokandzie Trybunału. W 2010 r. Trybunał wydał pięć wyroków w związku z cenzurą korespondencji w sprawach: Friedensberg przeciwko Polsce, (skarga nr 44025/08), Jarkiewicz przeciwko Polsce, (skarga nr 23623/07), Hinczewski przeciwko Polsce (skarga nr 34907/05); Przyjemski przeciwko Polsce (skarga nr 6820/07) oraz Bereza przeciwko Polsce (skarga nr 42332/06), w których stwierdził naruszenia art. 8 ust. 1 Konwencji. W powyższych wyrokach stwierdził naruszenie praw osób pozbawionych wolności w związku z cenzurą korespondencji, wskazując, iż we wszystkich pięciu przypadkach, cenzura taka nie była uzasadniona przez prawo krajowe, tak jak wymaga tego ust. 2 art. 8 Konwencji. Natomiast, w 2011 r. do dzisiaj Trybunał wydał tylko jeden wyrok w sprawie Lesiak przeciwko Polsce (skarga nr 19218/07), w którym z urzędu zwrócił uwagę na problem cenzury korespondencji z Trybunałem, uznając ją za niezgodną z prawem krajowym, a zatem niezgodną z prawem w rozumieniu art. 8 ust. 2 Konwencji.

Analiza przedstawionych powyżej spraw może sugerować, iż organy administracji więziennej padają raczej ofiarą własnej nadgorliwości i rutyny w działaniu, aniżeli dokonują w pełni świadomej i faktycznej czynności kontrolnej. Należy jednak pamiętać, że praktyka ta jest stosunkowo kosztowna, gdyż w takich przypadkach Trybunał automatycznie zasądza na rzecz osób pokrzywdzonych słuszne zadośćuczynienie z powodu doznanej krzywdy, w związku z naruszeniem ich prawa do poszanowania korespondencji, o którym mowa w art. 8 Konwencji.

Procedura na poufność

Organy krajowe powinny zatem wypracować odpowiednio jasną procedurę dotyczącą prowadzenia korespondencji z międzynarodowymi organami ochrony praw człowieka – tak, by nie było wątpliwości odnośnie poszanowania pełnej poufności takiej korespondencji.

W celu wyeliminowania tych nieprawidłowości na mocy Instrukcji nr 5/ 2010 Dyrektora Generalnego Służby Więziennej z dnia 13 sierpnia 2010 r. w sprawie sposobu postępowania z korespondencją kierowaną przez osadzonych do Europejskiego Trybunału Praw Człowieka w Strasburgu i innych międzynarodowych organów ochrony praw człowieka wydanej na podstawie art. 11 ust. 1 pkt 2 i 11 ustawy z dnia 9 kwietnia 2010 r. o Służbie Więziennej wprowadzono praktykę umieszczania specjalnych skrzynek na korespondencję niepodlegającą cenzurze w każdej jednostce penitencjarnej. Powinny być one przy tym jednolicie oznakowane i umieszczone w miejscu dostępnym dla osadzonych, a w areszcie śledczym i zakładzie karnym typu zamkniętego powinny znajdować się w każdym oddziale mieszkalnym. Wrzucana do nich korespondencja każdego dnia wyjmowana jest przez upoważnionych funkcjonariuszy, a na kopercie odnotowywana jest jedynie data jej odbioru. Nie podlega więc cenzurze, a po zaewidencjonowaniu w dzienniku korespondencyjnym przesyłana jest bezpośrednio do adresata.

Z analiz rocznych wynika, iż liczba spraw, w których miała miejsce „ingerencja władzy publicznej” w wykonywanie prawa skarżącego do ochrony korespondencji systematycznie spada. Dla porównania wskazać należy, iż w 2009 r. wydanych zostało 11 wyroków, w 2010 r. było ich już tylko 5, a w 2011 r. do teraz wydano tylko jeden taki wyrok. Wprowadzenie specjalnych skrzynek oraz zwiększenie wśród pracowników służby więziennej świadomości skutków automatycznego cenzurowania kopert wydaje się więc dobrym środkiem służącym realizacji celu, jakim jest wyeliminowanie w praktyce wszelkich niezgodnych z Konwencją i orzecznictwem Trybunału przypadków cenzury korespondencji osób pozbawionych wolności.

Autorka jest specjalistą w Departamencie ds. Postępowań przed Międzynarodowymi Organami Ochrony Praw Człowieka w Ministerstwie Spraw Zagranicznych