Lekcje w kurorcie, czyli sędzia na szkoleniach

Ponad 10 tys. pracowników wymiaru sprawiedliwości, każdego roku podnosi kwalifikacje zawodowe na szkoleniach i studiach organizowanych przez Krajową Szkołę Sądownictwa i Prokuratury. Najczęściej dokształcają się sędziowie. Najchętniej w ośrodkach w Krakowie i nad morzem.

Częste nowelizacje, związane zwłaszcza z implementacją unijnego prawa, wymuszają na sędziach ciągłe uzupełnianie wiedzy. Można to robić we własnym zakresie studiując fachową literaturę, śledząc orzecznictwo, czy publikacje w prawniczej prasie. Jednak są prostsze i przyjemniejsze sposoby. Działająca od ponad dwóch lat w Krakowie i Lublinie Krajowa Szkoła Sądownictwa i Prokuratury, organizuje tematyczne szkolenia oraz studia podyplomowe.

Udział w nich może wziąć każdy pracownik wymiaru sprawiedliwości i aparatu ścigania, czyli sędziowie, asystenci sędziów, referendarze, kuratorzy zawodowi, urzędnicy sądowi oraz prokuratorzy, asystenci prokuratorów, asesorzy i urzędnicy prokuratur.

Wykłada prawnicza elita

Za szkolenia odpowiada podległy KSSiP Ośrodek Szkolenia Ustawicznego i Współpracy Międzynarodowej w Lublinie. Sam ośrodek liczy niewielu pracowników. W 2010 r. było w nim zatrudnionych ośmiu delegowanych sędziów, jeden prokurator i 22 osoby w administracji. – Współpracujemy z grupą ok. 500 wykładowców przede wszystkim praktyków. Zajęcia prowadzi duża grupa sędziów Sądu Najwyższego, sędziowie sądów apelacyjnych oraz niższych instancji, jak też prokuratorzy, na czele z prokuratorami Prokuratury Generalnej – wylicza sędzia Adam Czerwiński, zastępca dyrektora KSSiP ds. szkolenia ustawicznego i współpracy międzynarodowej. – Korzystamy także z wiedzy wykładowców – pracowników naukowych z większości polskich uczelni wyższych, m.in. Uniwersytetu Warszawskiego, Jagiellońskiego, Gdańskiego, Wrocławskiego, Śląskiego, Łódzkiego, Adama Mickiewicza w Poznaniu, Mikołaja Kopernika w Toruniu, UMCS, KUL, SGH czy PAN w Warszawie – dodaje Czerwiński.

„Kursanci” najbardziej chwalą sobie Kraków, bo jest tu nowoczesny budynek, z dobrym zapleczem noclegowym. Kraków kusi ponadto pięknym Starym Miastem. Dużym wzięciem cieszą się też szkolenia w ośrodkach nad morzem, bo tu czas wolny można spędzić spacerując po plaży. Trochę narzekań jest na starsze ośrodki, które są gorzej wyposażone np. na „Alberchtówkę” – W takim stanie ją dostaliśmy – tłumaczy sędzia Czerwiński.

Jednodniowe szkolenia odbywają się natomiast w siedzibach sądów i prokuratur apelacyjnych.

Studia podyplomowe, które trwają rok w cyklu jednego, dwóch zjazdów w miesiącu są organizowane przy współpracy z uczelniami np. Uniwersytetem Warszawskim i Jagiellońskim oraz Polską Akademią Nauk.

Dobry temat kluczem do sukcesu

Tematy na kursy planowane są z dużym wyprzedzeniem. Aktualnie układany jest projekt szkoleń na przyszły rok. – Źródeł tematów jest kilka. Proponują je Ministerstwo Sprawiedliwości, Prokuratura Generalna, Krajowa Rada Sądownictwa, Krajowa Rada Prokuratury oraz prezesi sądów i kierownictwo prokuratur. Proponuje je też nasza szkoła, m.in. na podstawie analiz sprawozdań Sądu Najwyższego i Trybunału Konstytucyjnego w zakresie orzecznictwa oraz analizy ankiet wypełnianych po naszych szkoleniach – wylicza Czerwiński.

Zawartość merytoryczna zajęć (są to raczej seminaria i warsztaty, niż tradycyjne przekazywanie wiedzy w formie ustnego referatu) jest wysoko oceniana przez uczestników.

Oto przykład: w 2010 r. średnia ocen w skali od 1 do 6 w dziale cywilnym wynosiła: w szkoleniach dla sędziów – 4,9; dla asystentów – 4,8. W dziale karnym najwyżej ocenione szkolenie dostało średnią 5,72, a najsłabiej – 4,28. W dziale szkolenia urzędników noty były jeszcze wyższe od 4,44 do 5,96.

Jeszcze lepiej jest oceniana kadra. W dziale cywilnym wykładowcom wystawiono oceny od 3,74 do 5,9, przy czym ocenę poniżej 4 dostało tylko trzech wykładowców.

W dziale karnym od 3,7 do 5,9, a w dziale szkolenia urzędników blisko 70 proc. wykładowców oceniono na piątkę, zaś 31 proc. powyżej czwórki. – To świadczy o trafności doboru tematów. Tylko raz zdarzyło się nam, że po szkoleniu wykładowca został oceniony na dwójkę. Wiązało się to jednak z kontrowersyjnością jego poglądów. Już z tym wykładowcą nie współpracujemy – zaznacza Adam Czerwiński. I dodaje: – Najczęściej zgłaszane minusy to słabszy standard starszych ośrodków szkoleniowych.

Limit miejsc

Na szkolenie i studia podyplomowe teoretycznie może dostać się każdy. Są bezpłatne. Co więcej, Szkoła zapewnia na miejscu nocleg i wyżywienie, zaś pracodawca refunduje dojazd. W przypadku studiów nie jest wykluczona nieduża opłata np. 500 zł, ale pracodawca może zrefundować zakwaterowanie. Aktualną ofertę Szkoły można znaleźć na internetowej stronie www.kssip. gov.pl. Wysyłana jest też mailem do sądów. Jednak o tym kto pojedzie na szkolenie decyduje prezes sądu. Od przyszłego roku Szkoła chce przejść na nabór elektroniczny. Kursant sam mógłby się zgłaszać, ale oczywiście nadal za zgodą prezesa.

Są jednak dwa czynniki ograniczające dostęp do szkoleń. Pierwszy to liczba miejsc. Każda apelacja ma z góry przypisany limit. Im więcej jest w niej sędziów, tym liczba miejsc jest większa. Jeśli więc przewidzianych jest 60 miejsc dla całego kraju, to są one dzielone proporcjonalnie. Uwaga! Ten sam sędzia nie może dwa razy wziąć udziału w szkoleniu o podobnej tematyce.

Drugi czynnik to finanse. Szkoła ma z góry określony budżet, w którym musi się zmieścić. Nie jest w stanie przeszkolić wszystkich chętnych. Priorytetem jest więc szkolenie sędziów i prokuratorów, bo to na nich spoczywa największa odpowiedzialność.

Jak wygląda dostępność szkoleń w praktyce? Jeśli temat jest ważny lub ciekawy tak jak np. zarządzanie kadrami, to chętnych jest więcej niż miejsc. Zdarza się jednak, że zwalniają się one w ostatniej chwili, bo ktoś zachoruje lub coś ważnego mu wypadnie. Są też szkolenia mniej popularne, gdzie frekwencja jest dużo niższa. Ze statystyk wynika, że najbardziej oblegane są zajęcia dla urzędników sądowych i kuratorów. W 2010 r. miały one 96,2 proc. frekwencję. Na zajęcia działu karnego dotarło 97 proc. sędziów i prokuratorów oraz 90 proc. asystentów sędziów. Najczęściej nie było sędziów na szkoleniach w dziale cywilnym (68,3 proc. frekwencji), za to nieźle spisali się tu asystenci (96 proc.).

• Sędziowie orzekający w sprawach karnych – 1289
• Sędziowie orzekający w sprawach cywilnych, gospodarczych, prawa pracy, ubezpieczeń społecznych oraz rodzinnych – 3955
• Asystenci sędziów orzekających w sprawach karnych – 501
• Asystenci sędziów orzekających w sprawach cywilnych, gospodarczych, prawa pracy, ubezpieczeń społecznych oraz rodzinnych – 434
• Urzędnicy sądów – 1201
• Kuratorzy zawodowi – 296
• Prokuratorzy oraz asesorzy prokuratury – 1816
• Asystenci prokuratorów – 50
• Urzędnicy prokuratur – 653
• Patroni aplikantów – 108
• Wykładowcy – 57
Razem – 10360

Krajowa Szkoła Sądownictwa i Prokuratury słabą frekwencję sędziów cywilnych tłumaczy tak: „Niższą frekwencję miało szkolenie przeprowadzone w trzech edycjach dla osób mianowanych na stanowisko sędziego orzekających w wydziałach cywilnych, gospodarczych, pracy i ubezpieczeń społecznych oraz rodzinnych (bez doświadczenia sędziowskiego). W ramach zaplanowanego limitu 230 miejsc faktycznie udział w tych szkoleniach wzięło tylko 137 sędziów, a więc niecałe 60 proc. Z wypowiedzi uzyskanych od uczestników wynika, iż nie widzą oni celowości wyodrębniania ich spośród pozostałych sędziów, jako szczególnego adresata tego rodzaju szkolenia. Jednakże z uwagi na ostatnią nowelizację przepisów ustawy prawo o ustroju sądów powszechnych i wprowadzony w niej obowiązek trzymiesięcznego szkolenia dla osób, które obejmują stanowisko sędziowskie po raz pierwszy, Krajowa Szkoła przygotowała na rok 2012 ciekawszą i poszerzoną propozycję szkoleniową dla tej grupy adresatów, w ramach której szczególny nacisk zostanie położny na etykę wykonywania zawodu oraz metodykę pracy sędziego. Poza tym niższą frekwencję odnotowały szkolenia jednodniowe, organizowane zarówno dla sędziów z pionu wspólnego, jak i rodzinnego”.

– Nieobecność trzeba usprawiedliwić. Jeśli kogoś nie ma, zawiadamiamy prezesa sądu. Często nieobecność jest z powodu spraw zawodowych lub rodzinnych. Jeśli wiemy o niej wcześniej, to ktoś inny może skorzystać z wolnego miejsca – tłumaczy sędzia Czerwiński.

Sędziowie chwalą dokształcanie

Marcin Łochowski, rzecznik Sądu Okręgowego Warszawa – Praga w Warszawie jest zadowolony ze podyplomowych studiów w zakresie ekonomii. – To były studia dla sędziów gospodarczych. Bardzo wysoki poziom wykładów. Pokazano nam widzenie biznesu od strony przedsiębiorców. Poznałem inną stronę rachunkowości, sztukę czytania sprawozdań finansowych oraz podstawy modelu upadłości firmy. To pomaga zrozumieć drugą stronę – mówi Łochowski.

Przykładowe tematy szkoleń. W okresie od 30 czerwca 2009 r. do 31 października 2010 r., w ramach projektu „Doskonalenie zawodowe pracowników wymiaru sprawiedliwości”, KSSIP zrealizowała 122 szkolenia dla 269 grup sędziów i prokuratorów.
Szkolenia obejmowały m.in.:
1. Ekonomia i finanse (12 szkoleń,24 grupy),
2. Komunikacja (7 szkoleń, 14 grup),
3. Mediacja (11 szkoleń, 17 grup),
4. Metody prawnicze (2 szkolenia, 5 grup),
5. Prawo gospodarcze (6 szkoleń,24 grupy).
Przykładowe zakończone studia podyplomowe organizowane przez KSSiP we współpracy z uczelniami wyższymi oraz placówkami naukowo-badawczymi:
1. Studium Psychologiczne dla Sędziów Rodzinnych, współorganizowane z Instytutem Nauk Prawnych Polskiej Akademii Nauk w Warszawie (liczba uczestników 100 osób),
2. Podyplomowe Studium Prawa Cywilnego, VI edycja – współorganizowane z Instytutem Nauk Prawnych Polskiej Akademii Nauk w Warszawie (liczba uczestników 100 osób),
3. Podyplomowe Studium Prawa Cywilnego, VII edycja – współorganizowanego z Instytutem Nauk Prawnych Polskiej Akademii Nauk w Warszawie (liczba uczestników 100 osób).

Uważa jednak, że za mało jest miejsc na kilkudniowych szkoleniach. – Limity są za niskie np. na okręg są 2-4 miejsca dla sędziów. Liczę też, że KSSIP będzie działać wyprzedzająco. Za kilka miesięcy wchodzi w życie duża nowelizacja kodeksu postępowania cywilnego. Dobrze byłoby wcześniej zrobić szkolenie, a nie w momencie stosowania przepisów – podkreśla Łochowski. Okazuje się, że KSSiP zaplanowała takie szkolenia ze zmian w procedurze cywilnej na przyszły rok.

Sędzia

, rzecznik Sądu Okręgowego w Krakowie i członek Krajowej Rady Sądownictwa uważa z kolei, że warto zrobić szkolenia dla młodych, początkujących sędziów z metodyki pracy. – Nie mają oni doświadczenia na sali rozpraw. Muszą nauczyć się jak panować nad stresem, opanowania, jak nie dać się wprowadzić stronom w błąd. Warto też nauczyć ich asertywności, co wolno, a czego nie, by nie ulegali różnym prośbom typu „pomóż” – wylicza Żurek.

Sam chwali sobie szkolenia z zarządzania kadrą wymiaru sprawiedliwości. – Ciekawa jest psychologia. Jak zapanować nad stresem, jak problem przerobić na sukces. To się przydaje na sali sądowej i w relacjach z pracownikami. Wykładowcy z SGH pokazywali jak dobiera się pracowników, jak unikać lobbingu i zachęcać do pracy – mówi Żurek.

Warte polecenia są też zajęcia, które uświadamiają sędziom czym jest wypalenie zawodowe i jak można sobie z tym radzić. Wypalenie nie jest niczym wstydliwym dla tej grupy zawodowej. Naukowo jest potwierdzone, że dotyka ono wszystkich. Niektórych dotyka już po trzech latach i wtedy warto coś zmienić w swoim życiu zawodowym.

Autor jest dziennikarzem