Szturm na aplikacje

Tagi: , ,
Aplikanci przed egzaminem

Fot. Rafał Matusiak

Tegoroczne wyniki egzaminów na aplikacje pokazują, że zawód prawnika w Polsce wciąż cieszy się dużą popularnością. Prawdziwym hitem okazała się dotąd mniej popularna aplikacja komornicza. Strzałem w dziesiątkę zaś wprowadzenie po raz pierwszy egzaminu na komputerach.

Emocje w środowisku prawniczym, które jak co roku wywołują egzaminy aplikacyjne, już właściwie minęły. Czas na krótkie podsumowanie. W tym roku o miejsce na aplikacji adwokackiej, radcowskiej, notarialnej i komorniczej ubiegało się 11540 absolwentów prawa. To o ponad 1,5 tys. osób więcej niż rok temu, ale z drugiej strony mniej niż w poprzednich latach.

W tym roku – tradycyjnie – najwięcej chętnych zgłosiło się na aplikację radcowską. W przeprowadzonym we wrześniu egzaminie wzięły udział 5783 osoby. Na aplikację adwokacką – 4018, notarialną – 1113, a komorniczą – 626. Jak pokazują wyniki testów, kandydaci na aplikantów radcowskich wypadli słabiej (44,7 proc. zdało), niż kandydaci na aplikantów adwokackich (51,9 proc.). W porównaniu z ubiegłym rokiem egzamin do obu samorządów wypadł jednak lepiej. Najlepsze wyniki osiągnięto w okręgowych radach w Krakowie, Łodzi, Katowicach i Rzeszowie. Ma to związek z dobrą renomą tamtejszych uczelni prawniczych (zwłaszcza w dwóch pierwszych miastach) oraz spowodowane jest tym, że absolwenci wybierają te miejsca na egzaminy.

Ilu zdało?
Wyniki egzaminu wstępnego na aplikację adwokacką w 2011 r.

  1. Okręgowa Rada Adwokacka Białystok – przystąpiło 86 osób wynik pozytywny uzyskało 46, (czyli 53,5 proc.)
  2. Bielsko-Biała – 36, zdało 15 (41,7 proc.)
  3. Bydgoszcz – 42, zdało 17 (40,5 proc.)
  4. Częstochowa – 73, zdało 28 (38,4 proc.)
  5. Gdańsk – 203, zdało 109 (53,7 proc.)
  6. Katowice – 148, zdało 81 (54,7 proc.)
  7. Katowice II – 147, zdało 83 (56,5 proc.)
  8. Kielce – 75, zdało 41 (54,7 proc.)
  9. Koszalin – 41, zdało 19 (46,3proc)
  10. Kraków – 315, zdało 218 (69,2 proc.)
  11. Lublin – 174, zdało 73 (42 proc.)
  12. Łódź – 151, zdało 106 (70,2 proc.)
  13. Olsztyn – 39, zdało 18 (46,2 proc.)
  14. Opole – 49, zdało 13 (26,5 proc.)
  15. Płock – 36, zdało 17 (47,2 proc.)
  16. Poznań – 255, zdało 148 (58 proc.)
  17. Radom – 30, zdało 12 (40 proc.)
  18. Rzeszów – 189, zdało 110 (58,2 proc.)
  19. Siedlce – 30, zdało 11 (36,7 proc.)
  20. Szczecin – 89. zdało 49 (55,1 proc.)
  21. Toruń – 54, zdało 23 (42,6 proc.)
  22. Wałbrzych – 49, zdało 19 (38,8 proc.)
  23. Warszawa I – 417, zdało 200 (48 proc.)
  24. Warszawa II – 289, zdało 143 (49,5 proc.)
  25. Warszawa III – 283, zdało 135 (46,1 proc.)
  26. Warszawa IV – 416, zdało 207 (49,8 proc.)
  27. Wrocław – 242, zdało 130 (53,7 proc.)
  28. Zielona Góra – 50, zdało 16 (32 proc.)
  29. Razem – przystąpiło 4018 osób, wynik pozytywny osiągnęło 2087 (51,9 proc.)

Najgorzej wypadły mniejsze ośrodki. Bardzo słabe wyniki dał egzamin na aplikację notarialną, zdało zaledwie 14,2 proc. To gorzej niż rok temu, gdy zdawalność była na niższym poziomie (21,2 proc.) Najlepiej zaś wypadły wyniki na aplikantów komorniczych 83,9 proc. Dostało się 525 osób, czyli dwa razy więcej niż rok temu i dziesięć razy więcej niż w 2008 r.

W tym roku, po raz trzeci, nabór na aplikację ogólną zorganizowała Krajowa Szkoła Sądownictwa i Prokuratury. Aplikacja trwa rok, po jej zakończeniu część osób z najlepszymi wynikami będzie mogła kontynuować naukę na aplikacji prokuratorskiej i sędziowskiej.

Do egzaminu zgłosiło się więcej chętnych niż w poprzednich latach – aż 1837 kandydatów. Pierwszy etap na początku października z pozytywnym wynikiem zaliczyły 503 osoby, czyli 27 proc. Docelowo zostanie 200 najlepszych osób.

Tegoroczny wynik naboru na aplikację ogólną jest słabszy. Dwa lata temu pierwszy etap zdało 65 proc., rok temu 42 proc. Dlaczego? W tym roku limit punktów, które trzeba zdobyć wynosił 120 na 150 możliwych. Dwa lata temu był niższy o 20 punktów i wynosił tyle samo co obecnie na aplikację radcowską i adwokacką.

Tak wysoko postawiona poprzeczka dla kandydatów wiąże się z mniejszą liczbą miejsc – o 100 – na aplikacji w KSSiP, co jest pochodną ograniczonej liczby miejsc pracy w sądownictwie i prokuraturze. Stąd szkoła chce wyłuskać najlepszych.

Adwokaci dadzą radę

Z wyników egzaminów zadowolone jest zarówno Ministerstwo Sprawiedliwości, jak i samorządy zawodowe. – Widać duże zaufanie absolwentów do państwowych egzaminów prawniczych – mówi Iwona Kujawa, dyrektor Departamentu Nadzoru nad Aplikacjami Prawniczymi w Ministerstwie Sprawiedliwości. Większą zdawalność na aplikację do adwokatury tłumaczy lepszym przygotowaniem kandydatów. Przypuszcza, że częściej nastawiają się na pytania z prawa karnego.

Zdaniem Małgorzaty Gruszeckiej z Naczelnej Rady Adwokackiej wyniki potwierdzają dobrą pozycję uczelni z Krakowa, Wrocławia, Łodzi, czy Gdańska. Widać też, że najwięcej chętnych jest w stolicy, gdzie są największe szanse na pracę w zawodzie oraz wysokie zarobki po aplikacji.

Gruszecka podkreśla, że wyniki egzaminów są dobre, bo test był trudny, na co narzekali sami kandydaci np. w publikacjach prasowych. Najtrudniejsze w ich ocenie były pytania dotyczące prawa i struktur Unii Europejskiej (pytania przygotowują przedstawiciele ministerstwa sprawiedliwości i zawodów prawniczych). – Rozmawiałam z członkami komisji egzaminacyjnych np. sędziami i sami przyznawali, że części odpowiedzi nie znają – podkreśla Gruszecka. Chwali jednak współpracę z resortem sprawiedliwości przy organizacji egzaminu. I zapewnia, że adwokatura poradzi sobie z wykształceniem dużej grupy nowych aplikantów.

Powodów do narzekań na stopień trudności egzaminu nie widzi dyrektor Krajowej Szkoły Sądownictwa i Prokuratury sędzia Leszek Pietraszko. – Nie był szczególnie trudny. Aż 503 osoby zdobyły przynajmniej 120 punktów, czyli minimum uprawniające do drugiego etapu. Zrobiliśmy wstępną selekcję, żeby w kolejnym etapie nie było za dużo osób. To ułatwi przeprowadzenie egzaminu i sprawdzenie prac – podkreśla.

Stanowisko KSSiP
Wyniki egzaminu wstępnego na aplikację radcowską w 2011 r.

  1. Okręgowa Izba Radców Prawnych Białystok – liczba osób przystępujących do egzaminu 181, wynik pozytywny osiągnęło 85 (zdawalnośc 47 proc.)
  2. Bydgoszcz – 114, zdało 52 (45,6 proc.)
  3. Gdańsk – 196, zdało 80 (40,8 proc.)
  4. Gdańsk II – 209, zdało 96 (45,9 proc.)
  5. Katowice – 291, zdało 162 (55,7 proc.)
  6. Kielce – 181, zdało 58 (32 proc.)
  7. Koszalin – 60, zdało 19 (31,7 proc.)
  8. Kraków – 270, zdało 135 (50 proc.)
  9. Kraków II – 284, zdało 167 (58,8 proc.)
  10. Lublin – 356, zdało 149 (41,9 proc.)
  11. Łódź – 250, zdało 129 (51,6 proc.)
  12. Olsztyn – 181, zdało 73 (40,3 proc.)
  13. Opole – 183, zdało, 76 (41,5 proc.)
  14. Poznań – 243, zdało 115 (47,3 proc.)
  15. Poznań II – 234, zdało 111 (47,4 proc.)
  16. Rzeszów – 178, zdało 91 (51,1 proc.)
  17. Szczecin – 184, zdało 95 (51,6 proc.)
  18. Toruń – 145, zdało 54 (37,2 proc.)
  19. Wałbrzych – 98, zdało 35 (35,7 proc.)
  20. Warszawa I – 289, zdało 106 (36,7 proc.)
  21. Warszawa II – 302, zdało 137 (45,5 proc.)
  22. Warszawa III – 297, zdało 109 (36,7 proc.)
  23. Warszawa IV – 300, zdało 124 (41,3 proc.)
  24. Warszawa V – 287, zdało 113 (39,4 proc.)
  25. Wrocław – 206, zdało 94 (45,6 proc.)
  26. Wrocław II – 199, zdało 89 (44,7 proc.)
  27. Zielona Góra – 65, zdało 30 (46,2 proc.)
  28. Razem – przystąpiło 5783, zdało 2584 (44,7 proc.)

Więcej komorników, mniej notariuszy

Liczba nowych aplikantów nie przeraża Krajowej Rady Komorniczej, która jak na swoje możliwości była wręcz oblegana. – Wypełnimy ten obowiązek – zapewnia jej wiceprezes Krzysztof Dolny. Skąd takie zainteresowanie zawodem komornika? Dolny tłumaczy, że ich aplikacja jest płatna. Absolwent za czas szkolenia dostaje pensję. Kolejny atut to stabilne zatrudnienie. Po aplikacji jest obowiązek zatrudnienia młodego komornika. Ponadto, na tę aplikację łatwiej się jest dostać – trzeba zdobyć minimum 90 punktów.

Tego problemu nie będzie miała korporacja notariuszy. – Jeśli porównywać tegoroczny nabór do wyników z 2009 r., kiedy zdało około 80% chętnych i konieczne było znalezienie patronów dla ponad tysiąca aplikantów, to 14% tegorocznych pozytywnych ocen może wydawać się niskim odsetkiem. Ale to tamten egzamin trzeba traktować jako odstępstwo od normy. Był nadmiernie łatwy. Wielu zdających wychodziło wręcz przed połową przydzielonego czasu – mówi Renata Greszta, członek Krajowej Rady Notarialnej. Przekonuje, że w tym roku komisja układająca pytania przywróciła egzaminowi jego właściwą funkcję, czyli wyboru najlepszych. – Zakres wymaganej wiedzy był udostępniony znacznie wcześniej i wszyscy, którzy solidnie się przygotowali, mieli szanse na pozytywny wynik – dodaje.

Na tle wcześniejszych wniosków ciekawie wygląda komentarz Krajowej Rady Radców Prawnych. Jej wiceprezes Dariusz Sałajewski mówi o tegorocznych egzaminach: – Biorąc pod uwagę dane demograficzne, musimy pamiętać o tym, iż liczba studentów będzie się zmniejszać. W tym kontekście trzeba patrzeć na egzamin wstępny i jego celowość – mówi.

Aplikacja notarialna w liczbach
Wyniki egzaminu wstępnego na aplikację notarialną w 2011 r.

  1. Izba notarialna Gdańsk – przystąpiły 152 osoby, wynik pozytywny osiągnęły 22 (zdawalnośc 14,5 proc.)
  2. Kraków – 200, zdało 40 (20 proc.)
  3. Poznań – 191, zdało 19 (9,9 proc.)
  4. Warszawa 362, zdało 44 (12,2 proc.)
  5. Wrocław –208, zdało 33 (15,9 proc.)
  6. Razem – przystąpiło 1113, zdało 158 (14,2 proc.)

Komputery górą

Tegoroczną ciekawostką, ważną w kontekście egzaminów i ogólnego trendu informatyzacji wymiaru sprawiedliwości, są komputery. Po raz pierwszy użyto ich na czerwcowym egzaminie na radców i adwokatów. Wprowadzono je na wniosek środowisk prawniczych. Na laptopie można było rozwiązać wszystkie zadania oprócz testów.

Ministerstwo przygotowało specjalną aplikację z edytorem tekstów. Warunek był jeden. Zdający musiał na własną rękę przygotować swój komputer do jej obsługi. Pomysł okazał się sukcesem. – Aż 95 proc. zdających egzamin adwokacki używało komputerów, a na egzaminie radcowskim 88 proc.– podkreśla dyrektor Iwona Kujawa. Aplikacja blokowała dostęp do materiałów własnych i do Internetu. Były tylko drobne problemy. W kilku przypadkach nie udało się otworzyć pracy – potrzeba była pomoc biegłych informatyków. Okazało się, że komputery nie były dobrze przygotowane np. nie wyłączono programu antywirusowego.

Aplikacja komornicza w liczbach
Wyniki egzaminu konkursowego na aplikację komorniczą w 2011 r.

  1. Izba komornicza Kraków – przystąpiło 157, wynik pozytywny osiągnęło 134 (zdawalnośc 85,4 proc.)
  2. Poznań – 207, zdało 184 (88,9 proc.)
  3. Warszawa – 262, zdało 207 (79 proc.)
  4. Razem – przystąpiło 626, zdało 523 (83,5 proc.)

Z kolei 40-50 osób zrezygnowało z egzaminu na komputerach i przeszło na ręczne pisanie.

– Biorąc pod uwagę skalę egzaminu, konieczność wielu czasem trudnych logistycznie działań oraz to, że taki egzamin odbywał się pierwszy raz, uważam że to wielki sukces. W kolejnych latach, będziemy dążyć do zminimalizowania ewentualnych problemów – mówił Minister Sprawiedliwości Krzysztof Kwiatkowski, który zdecydował o wprowadzeniu komputerów. Dla przykładu, w USA z laptopów korzysta połowa zdających, a w Niemczech nadal używa się długopisu.

Do tegorocznych egzaminów zawodowych przystąpiło: – radcowskiego 3110 osób, zdało 70,1 proc. To nieco gorszy wynik niż rok temu (w jednej z poznańskich komisji zdali wszyscy, najsłabiej wypadła część komisji warszawskich, zdawalność ponad 40 proc.), – adwokackiego 1414, zdało 83,6 proc. to dużo lepiej niż rok temu (wszyscy zdali w jeden z komisji w Gdańsku, najsłabiej w jednej z komisji w Krakowie 61,2 proc.). Wyniki pokazują, że słabiej wypadają osoby uprawnione do przystąpienia egzaminu, nie będące aplikantami – adwokacki zdało 53,5 proc. takich osób, radcowski 38,4 proc.

Dużo lepsze wyniki zdających te egzaminy po aplikacji mogą świadczyć o tym, że korporacje dobrze przygotowują do wykonywania zawodu prawnika.